Dodaj do ulubionych

nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo

14.10.15, 17:44
dziecko 6 lat w pierwszej klasie ma problem ze skupieniem się, jest bardzo ruchliwe i bardzo gadatliwe. Czy są jakieś sposoby domowe które można by wcielić w życie aby mu pomóc. Córka gada non stop, jak odrabia pracę domową na lekcjach często zupełnie nie na temat, tylko jakieś swoje historie. Poza tym jest bardzo ruchliwa i to chyba sama z nadmiarem energii nie może sobie poradzić, podskakuje wierci się macha nogami itd. Generalnie można powiedzieć że to naturalne w wieku 6 lat, ale jednak inne 6 latki są mniej ruchliwe i bardziej opanowane. Do szkoły poszła ze sporymi umiejętnościami i sporą wiedzą wyniesioną z domu dlatego póki co w szkole radzi sobie bardzo dobrze. Obawiam się jednak że zaraz zaczną się informacje które bez uwagi na lekcji będą jej uciekać. Jak ją popracować nad lepszym skupieniem i słuchaniem?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 20:13
      Jakbym o moim czytała...a ona się przypadkiem nie nudzi? no i nadmiar energii trzeba rozładować zdecydowanie....
      • zjawa1 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 22:16
        Jak rozumie, dziecko nagle stało się takie pobudzone?? Trochę dziwne, że teraz dopiero zwracasz na to uwagę?!
        • helenaizuza Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 09:19
          Weź opanuj zasady poprawnej polszczyzny, a dopiero potem pouczaj i się wymądrzaj, bo to już irytujące jest. Analfabetka najmądrzejsza z całej wsi. Może pomogę: ja rozumieM, ty rozumiesz, on rozumiE itd.
          • ichi51e Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 09:54
            po przecinku ni z gruchy ni z pietruchy mozna sie bylo domyslic ze to literowka...
            • pyzarogata Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 21:58
              Niby gdzie widzisz przecinek ni z gruchy no z pietruchy?
          • zjawa1 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 23:13
            helenaizuza napisał(a):

            > Weź opanuj zasady poprawnej polszczyzny, a dopiero potem pouczaj i się wymądrza
            > j, bo to już irytujące jest. Analfabetka najmądrzejsza z całej wsi. Może pomogę
            > : ja rozumieM, ty rozumiesz, on rozumiE itd.

            Może, zamiast zmieniać nazwę, miej odwagę pisać pod tą samąsmile Nie możesz, to nie czytaj, ewentualnie ,,popuść".. Nie robią na mnie wrażenia takie prototypy jak tysmile
    • tusia-mama-jasia Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 22:26
      Ano właśnie, zawsze w takich razach ciśnie się na usta pytanie: a jak było wcześniej? W przedszkolu, w domu w czasie zajęć wymagających skupienia uwagi?
      • zjawa1 tusia-mama-jasia 14.10.15, 22:37
        tusia-mama-jasia napisała:

        > Ano właśnie, zawsze w takich razach ciśnie się na usta pytanie: a jak było wcze
        > śniej? W przedszkolu, w domu w czasie zajęć wymagających skupienia uwagi?
        >
        Jak znam życie, pewnie zaraz otrzymamy odpowiedz, że wszystko umie i nudzi się, dlatego taki ,,niezdrowo podniecony"smile.
        A ja z góry odpowiadam, moje dziecko do teraz ma wszystko opanowane, a mimo tego właśnie w szkole zrobił się super spokojny( tylko na lekcjachsmile. To w przedszkolu nudził się śmiertelnie, a nieudolne panie nie potrafiły go niczym, konstruktywnym zająć.
        Także, to nie ten problem.
        • zjawa1 Re: 14.10.15, 22:41
          I jeszcze jedno: problemy ze skupieniem się, gadatliwość, nadruchliwość psycho-ruchowa, to mogą być oddzielne, różne tematy. Oczywiście mogą ze sobą korelować. Mój syn nigdy nie miał problemów ze skupianiem się, ale zawsze dużo gadał i gada, jednak od początku na lekcjach był bardzo grzeczny.
      • maesstra Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 22:45
        dziecko od zawsze było nadpobudliwe ruchowo z deficytem koncentracji, szczególnie w grupie. Uczęszczała do prywatnego przedszkola z kilkuosobową grupą do tego 2 panie, więc mając indywidualne podejście radziła sobie bardzo dobrze. I na tą chwilę takie rozwiązanie wystarczało. Ogólnie ma bardzo dobrą pamięć bogate słownictwo, ale teraz jest w szkole publicznej gdzie w klasie jest 25 osób i 1 pani. Materiał zadany ogarnia ale musi zacząć sama panować nad ruchliwością gadaniem i słuchaniem. Szkoła jest bardzo dobra więc też zapewni dziecku wsparcie, wychowawczyni też wydaje się ok, ale potrzebuje też podpowiedzi osób mających podobne dzieciaki co można zrobić samemu w domu żeby dziecku było łatwiej. Na razie mocno ograniczyłam bajki, jak już to bardzo spokojne i w zasadzie tylko w weekendy, staram się eliminować cukier w diecie, co do ruchu to wypada to słabo. Lekcje codziennie na rano więc do szkoły jedzie pełna energii. Ale jak sprawdzić żeby dziecko tyle nie gadało ?
        • maesstra Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 22:50
          napisałam że z ruchem jest słabo, ale może tak nie jest bo dzieci od 14-16 codziennie w ramach świetlicy były na dworze... chyba tylko 2 razy nie wyszli od początku roku bo padało. Teraz zaczęły się zajęcia dodatkowe plus gorsza pogoda i panie ze świetlicy zaczęły ograniczać wyjścia na dwór
          • zjawa1 Re: maesstra 14.10.15, 23:51
            Powiedz mi, co Ciebie, jako matkę własnego dziecka niepokoi faktycznie i najbardziej w zachowaniu własnego dziecka?
            Jest coś takiego, czego wcześniej nie było? Albo coś, co się szczególnie nasiliło po pójściu do szkoły?
            • maesstra Re: maesstra 15.10.15, 11:04
              że jak robi jakieś zadanie nie koncentruje się na tym zadaniu tylko np. zaczyna opowiadać coś do siebie albo otoczającego ją świata, odwraca się wierci i spada z krzesła, jak gramy w jakąś grę np. memory to często wstaje biega w kółko albo skacze robi fikołki równocześnie potrafiąc bardzo dobrze pamiętać gdzie co leży i wygrać
              • slonko1335 Re: maesstra 15.10.15, 11:12
                to często wstaje biega w kółko al
                > bo skacze robi fikołki równocześnie potrafiąc bardzo dobrze pamiętać gdzie co l
                > eży i wygrać
                no to w takim razie gdzie brak koncentracji?
                • maesstra Re: maesstra 15.10.15, 11:22
                  hmm ciężko to tak opisać ale usiądzie na pare sekund jak jej zwróce uwagę że teraz gramy i wtedy na chwile się koncentruje potem znów biega skacze w sumie pewnie jak bym ją nie dyscyplinowała to z gry byłyby nici, chce u niej powoli wypracować taką samokontrolę, bo w przedszkolu miała panią w domu ma mnie a w szkole samowolka
                  • slonko1335 Re: maesstra 15.10.15, 11:44
                    Ona się zachowuje jak mój syn. On też robi wszystko na arz ale ejdnocześnie doskonale potrafi powtórzyć o czym była mowa przed chwila, co przeczytałam, podac wynik zadania o które zapytał nauczyciel. W poradni wykluczono deficycty uwagi w związku z tym a stwierdzono silną potrzebę ruchu. mamy pozwalać na uzgodnione z nami formy ruchu, mnipulacje bo on nie da ardy po prostu siedziec nieruchomo-takie zalecenia poszły tez do nauczyciela. Naucyzyciel też ma dawac młodemu dodatkowe zdania w czasie lekcji żeby go zając i sie nie nudził..
                    • maesstra Re: maesstra 15.10.15, 11:55
                      ile lat ma syn? W której jest klasie? no właśnie ja nie wiem czy ja dobrze definiuje problem bo ona właśnie niby biega i sprawia wrażenie że nie wie co się dzieje a doskonale potrafi powtórzyć o czym czytam, ale to dotyczy pracy indywidualnej. Przy dużej grupie jest gorzej bo oprócz tego że ona się sama sobą dekoncentruje to jeszcze jednak są inne dzieci śmiem twierdzić że z podobnymi problemami. Pani w szkole jest doświadczonym pedagogiem przynajmniej takie sprawia wrażenie. Na pewno ze swojej strony będzie chciała jej pomóc bo ona jest zdolnym i bardzo dbrze rokującym uczniem o ile nie "zgnębi" się jej i nie zakwalifikuje że potrafi tylko się wiercić.
                      • slonko1335 Re: maesstra 15.10.15, 12:43
                        Jest w pierwszej klasie. Jak go coś nudzi to się rozprasza od razu ale generalnie mimo bycia w ciągłym ruchu, gadania na okrągło(buzia mu sie nie zamyka) wie co i jak, chociaż często jakby wyłącza się jak ma coś zrobić czego nie lubi lub mu nie pasujewink Z ruchliwością i gadaniem był problem od zawsze ale w przedszkolu panie rozumiały i zwyczajnie pozwalały mu na chodzenie czy wiercenie się i przygotowywały dodatkowe zadania żeby sie nie nudził i nie przeszkadzał. Potem był problem z panią w zerówce bo ona wymagała właśnie siedzenia na baczność no ale i ja udało sie przekonac, ze to nie jest jego zła wola i on musi a że przyswajał wszystko bez problemu i generalnie zawsze był w temacie to i surowa zerówkowa pani mu odpuściła i sama wysłała go na badania dla dzieci zdolnych do poradni uznając jednak ostatecznie, ze rzeczywiście on się zwyczajnie nudzi, bardzo szybko wszystko łapie i denerwuje go jak ona 20 raz tłumaczy róznice między kwadratem a prostokątem, ona za drugiem razem juz jest gdzies indziej, chce iśc dalej...teraz mam zalecenia do pracy dla nauczyciela na piśmie i będę egzekwować ich stosowanie jeżeli będe musiała, no ale naucyzcielka też chyba rozsądna bo zdaje sobie sprawę z tego, ze na odległość wplywu żadnego na jego gadulstwo czy wiercenie sie nie mam i nie wymaga ode mnie niczego w tej kwestii..
                        • maesstra Re: maesstra 15.10.15, 13:08
                          matko, faktycznie oni są podobni, jakby ich dać razem to konstrukcja bomby gwarantowana. Generalnie wszyscy którzy nauczyciele którzy pracują z moją córka dłużej (nie jest to chwilowa obserwacja) dochodzą do wniosku że to bardzo zdolne mądre dziecko które łapie wszystko z prędkością światła, tylko nie każdy jest w stanie zrozumieć że ona to robi równocześnie fizycznie poruszając się z tą predkością. Widzisz ty zmieniasz postawę nauczycieli a ja bym chciała trochę też wymóc zmianę w dziecku...
                          • slonko1335 Re: maesstra 15.10.15, 13:40
                            Nad dzieckiem pracujemy to jasne ale w czasie gdy dziecko jest z nami, uczymy go się wyciszać, ćwiczymy koncentracje, zapewniamy rozładowanie energii, przypominamy, że niektóre zachownaia przeszkadzają innym, zwracamy uwage na to jak ktoś mu przeszkadza żeby widział, że on też się tak zachowuje często. Jak mnie z młodym nie ma to nie mam wpływu na jego gadanie czy ruchliwość. Staram się natomiast zawsze współpracować z nauczycielami, nie bagatelizuję problemu, podpowiadam co u nas się sprawdza, przyjmuje ich propozycje, rozmawiam ale na opcję ma siedzieć bez ruchu bo pani tak chce się nie zgadzam absolutnie bo to jest zwyczajnie wbrew jego naturze a nie na złość nauczycielowi. jakoś dotychczas udawało sie to bez większych problemów, jak będzie teraz nie wiem bo jest nowa pani i trudno coś stwierdzić na razie ale uwaga od początku roku tylko jedna wiec chyba nie jest źle, w zerówce miał już ładnych kilka po takim czasie a w końcu się jakoś dogadali z nauczycielkąwink
                            No ale sa sytuacje gdy niestety ja na odległość nic nie poradzę i to nauczyciel musi sobie wypracować jakiś system bo ja siedząc w pracy nie jestem w stanie go uciszyć czy powstrzymać jakies impulsywane zachowanie..
              • mama-ola Re: maesstra 15.10.15, 12:01
                > jak gramy w jakąś grę np. memory to często wstaje biega w kółko albo skacze robi fikołki
                > równocześnie potrafiąc bardzo dobrze pamiętać gdzie co leży i wygrać

                Oj, znam to. Mój młodszy syn tak nie potrafi wysiedzieć przy grach, w których trzeba długo czekać na swoją kolej. Wstaje na krześle, wchodzi na stół (!), schodzi ze stołu na krzesło, skacze po nim - zwariować można smile Dużo lepiej jest, gdy gra tylko z jedną osobą i nie czeka długo na swoją kolejkę: warcaby, uno, chińczyk, takie szybsze gry. Jak gramy we "Wsiąść do pociągu" w kilka osób, to czekanie na swoją kolej bywa dla niego trudne.
                Obstawiałabym, że to zwykły brak cierpliwości, a nie jakiś deficyt.

                No cóż, do warunków szkoły dziecko musi przywyknąć... Może rób jej jakieś ćwiczenia ze stoperem i nagrodami w postaci serduszek? Jak będzie pisać minutę bez przerwy i bez gadania, to narysujesz serduszko na "karcie nagród". Następnego dnia - dwie minuty. Aż przywyknie...
                • pyzarogata Re: maesstra 15.10.15, 22:06
                  Matko jakbym czytała o swoim synu. Gdy gramy w gry on siedzi tylko podczas swojego ruchu. Podczas mojego wlazi na łóżko i skacze z niego itp. Gdy czytam mu książkę on bawi się czymś w tym czasie - pytam o czym właśnie przeczytałam - wie. W szkole na razie same najwyższe stopnie (wspaniale, wyróżniająco) ale również sos boje co będzie dalej uncertain
        • zjawa1 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 14.10.15, 23:49
          Zawsze uważałam- i to mówię szczerze-zarówno z doświadczenia zawodowego jaki i osobistego, że prywatne przedszkola ( zwłaszcza te powstałe po 2009 roku, bez żadnej kontroli) to największe dno na jakie można trafić. Ja, miałam możliwość posłać dziecko do podstawówki prywatnej,,, renomowanej" i dziękuję, że jednak tego nie uczyniłam!
          • maesstra Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 10:08
            jeśli chodzi o przedszkole to nie mam zastrzeżeń. Wiem że przedszkola jak i szkoły czy prywatne czy państwowe są różne i nie można wszystkich placówek wrzucać do jednego worka. Było to małe przedszkole z małymi grupami ale taka opcja dla dziecka 3-5 była optymalna i dziecko zrobiło duże postępy w zachowaniu i pracy. Pani miała czas a w grupie były też dzieci bardzo nieśmiałe lub mniej zdolne i wszyscy rodzice bardzo sobie chwalili placówkę za wkład pracy w ich dzieci.
        • zjawa1 Re: 14.10.15, 23:57
          Powiedz mi, dlaczego chcesz sprawić, aby dziecko ,,mniej gadało"? Uważasz, że to jest problemem numer jeden u Twojego dziecka? Wydaje mi się, że to akurat w łatwy sposób możesz rozwinąć jako atut! ...O czym tak wiele ,,gada" Twoje dziecko? Zadaje pytania?, opowiada o czymś? Jaka jest tematyka tego gadulstwa?
          Uwierz mi, często zdolne dzieci często gadają!..
          • zjawa1 Re: 15.10.15, 00:14
            I dalej, w Polsce niestety panuje takie przekonanie, że jak dziecko ,,wierci się" na lekcji to musi się ,,wybiegać" jak dosłownie pies gończy czy myśliwski! Nic bardziej błędnego, często bywa tak, że dzieci bardzo ciekawe świata napiszę wprost,, zdolne" choć nie jest to powszechnie tolerowane na tym forumsmile Potrzebują po prostu bodźca do dalszego rozwoju... Wcale nie jest potrzebny im ruch, ale zajęcie ich czymś, co je zaciekawi. Co poszerzy ich horyzonty intelektualne. I tak, mieliśmy chłopaka, który jak sam mówił ,,śmiertelnie nudził się na lokacjach"
            Chodził po klasie, zaczepiał innych uczniów itp. Ogólnie przeszkadzał na lekcji. Na początek zastosowano klasycznie wyszalenie się po przez formę fizyczną. Jednak Wracał na lekcje i efekt był ten sam. Dopiero rok później znaleziono na niego sposób. Otóż uwielbiał biologię, mama zapisała Go na lekcje dodatkowe z tego przedmiotu. I z trwogą czekała, ąz nauczyciel będzie narzekać na zachowanie jej syna... Co się okazało, dziecko było super spokojne, skupione, jednym słowem ideała w tej grupie. Te zajęcia tak pozytywnie ,,doładowały" tego chłopca, że mama nawet znalazła kartę przetargowąsmile Tj. mówiła mu, że jak będzie grzeczny na lekcjach, to pójdzie na zajęcia z biologii. Puki co od dobrych miesięcy skutkuje pozytywnie...
          • maesstra Re: 15.10.15, 10:14
            chcę żeby gadała mniej w określonych sytuacjach, ona odrabia zadanie i non stop albo śpiewa albo wiersze układa gada do maskotek o wszystkim i o niczym wink o ile w domu nikomu to nie przeszkadza, jedynie wydłuża odrabianie pracy, o tyle na lekcjach jest to z pewnością niedozwolone za co dostaje upomnienia a za chwilę to będą regularne uwagi w dzienniczku. Gada do koleżanek gada do siebie robiąc zadania, odpowiada na pytania (niepytana) komentuje wszystko na głos. Chcę to ukrucić ale równocześnie aby była też aktywna na lekcjach
        • slonko1335 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 07:59
          Ale jak sprawd
          > zić żeby dziecko tyle nie gadało ?
          w szkole, gdy Cię nie ma na miejscu? Nijak. To nauczyciel musi sobie poradzić z tym problemem bo niby jak masz zrobić to Ty?
          • fantomka44 Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 09:29
            A była diagnozowana pod kątem ADHD? Mój syn jest nadruchliwy, nadimpulsywny oraz ma problemy z koncentracją. W wieku 5 lat oraz 6 lat miał przeprowadzane procedury badania psychologiczno-pedagogiczne.i neurologiczne. Diagnoza się potwierdziła i wtedy jest mnóstwo zaleceń i rozwiązań - ale dotyczą one postępowania kompleksowego z dzieckiem (we wszystkich sferach życia). Na niektóre zachowania nie mamy wpływu, ale wiele rzeczy udaje się wypracować. Dodatkowo często wchodzą w grę zaburzenia SI i wtedy pomaga terapia SI.
            Wszystko sprowadza się do odróżnienia istnienia lub nie zaburzeń. Jeśli dziecko odbiega od rówieśników, to można to zweryfikować i mu pomóc.
            Dodam, że zwykle dzieci takie są bardziej niż rówieśnicy rozwinięte intelektualnie, ale zdecydowanie mniej rozwinięte emocjonalnie.
    • srubokretka Re: nadpobudliwość/brak koncentracji/gadulstwo 15.10.15, 01:51
      Nie bardzo rozumiem, z czym masz problem? Nauczycielka nie skarzy sie, ale ty sie spodziewasz, ze tak bedzie?

      >ale jednak inne 6 latki są mniej ruchliwe i bardziej opanowane.

      Zapytaj sie , moze ktoras mama sie zamieni.
      • zjawa1 I jak mysalałam, znów te słynne ADHD pojawiło się! 15.10.15, 23:03
        I mam takie pytanie, czy te o które piszą o ADHD, nawet psycholożki rozpoznające rzekomą przypadłość, wiedzą bez zastanowienia kim była Leon Eisenberg???
        Przypuszczam, że w 90 % żadna nie wie! Taka, dobra moja rada, jeśli Waszemu dziecku, wystawią diagnozę ADHD zapytajcie o tego pana, jeśli nie otrzymacie odpowiedzi zwrotnej, a przypuszczam, że nie otrzymacie, to olejcie sprawę....
        A powracając do tematu, dziecko nadmiernie ruchliwe, a mimo wszystko koduje informacje, wniosek-genialna podzielność uwagi!
        Dlaczego dziecko jest ,,nadmiernie ruchliwe", bo albo nudzi się, bo musi przyswajać informacje, które nie szczególnie go interesują, albo ma jakieś traumy, jak każdy z nas... Osobiście ja przez 1,5 roku nie miałam takich sytuacji! Kiedyś, jak dziecko chadzało do przedszkola, stało się jakby to ująć ,,niezdrowo podniecone", Takie , jakby pobudzone itp.
        ..Do dzisiejszego dnia nie wybaczę sobie, że wtedy częściowo nie dostrzegłam problemu A był bardzo poważny!..Ale to temat na inny wątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka