ansure
15.11.13, 12:41
Jestem mamą małego niejadka. Od urodzenia Ala przybierała w dolnych granicach normy. Urodziła się z masą 3350g. Od początku karmiona piersią. Początkowo pediatra rejonowy nie widział nic w tym złego, że niemowle przybiera 500-600g miesięcznie -> taka uroda i już. Ala była karmiona na żądanie i nawet co godzinę przez pierwsze 3M. W 4 m-cu przybrała tylko ok 300g i wtedy zalecono nam rozszerzenie diety, dokarmianie butelką. Alcia z butli to chciała pić tylko wodę...nie pila nawet mojego mleka. Udało się czasami podać sinlaca -> ale bez skutów; nie było poprawy w przyroście masy ciała. Z jedzeniem bywało różnie. Popełniliśmy jeden z głównych błędów - zabawianie. Bez tego dziecko nie jadło. Doszło do tego, że Ala w pewnym momencie miała tak, że jak jej podaliśmy jedną łyżeczkę więcej to wymiotowała. Na szczęście pozbyliśmy sie tego odruchu. Upatrywano refluksu -> ale bardziej było to jednak na tle psycholigicznym (po paru akcjach Tatusia, ktory bez zabawiania chciał nakarmic dziecko). Co jest obecnie:
-> teraz ma 13 m-cy, waży ok 8 kg.
-> ma zarobione wszyskie badania -> OK
-> jakieś 4 tyg temu odmówiła przyjmowania jedzenia z łyżeczki -> sama je tyle co kot napłakał, wcześniej karmiłam ja przy Teletubisiach i zjadała przynajmniej 190 ml kaszki rano i wieczorem -> teraz to nie działa -> zresztą od 2 tygodni postanowiliśmy zaryzykować i skończyć z zabawianiem! próbujemy z BLW
-> karmi ją babcia i czasami uda jej sie podać małej zupkę
-> jak nam odmówila jedzenia łyżeczką, mój M -> "przekonał" Alę do picia mleka mm z kaszką (2 miarki do 3) -> i teraz jest tak, że w nocy wypija łącznie ok 300 ml mleka z kaszką (czasami więcej) ale przez to nie chce jeść w dzień -> bo dokładniej np. przed 19 wypije ok 100 mln. mleka z kaszką, później na noc KP (zostało 1-dno do snu), ok 24 - 150 mleka z kaszką, rano ok 7 - 150 mleka z kaszką ; w ciągu dnia też wypija tak z 90-100 ml ( Babcia jej podaje gdy nie chce jeść zupy) -> czasami więcej
- dodatkowo je w miarę chętnie owoce gł. jabłka, ostatnio kaki (latem uwielbiała malilny i borówki)
- zawsze zje ogórka małosolnego (dowolna ilość) czy oliwki (kupiliśmy juz cały zestaw...)
- zje troszkę wędlinki, pomidorka, sera żółtego -> bez szału
- lubi bułeczki -> ale je je też bez szłu
Nie wiem czy nie popełniliśmy błędu z tym mlekiem. Najada sie w nocy i nie je w dzień ? Nie wiem. Bo nieraz jest tak, że co 2-3 dzień ma zwiększony apetyt i wtedy ladnie zjada zupkę, makaronik (nie wiem dokładnie w jakich ilościach-Babcia mówi, że dużo :O).
W przypadku takiej niedowagi -> cieżko mi się zdecydować na jakieś radykalne kroki.
Co robić?
A... wzrost ma na 50 centylu, waga ponizej 3. Tatuś też był niejadkiem i problemy trwały do podstawówki. Aż się boję....
Ogólne Ala jest pogodnym dzieckiem. Niedawno zaczęła chodzić i zainteresowanie jedzeniem spadło jeszcze bardziej :(.
Nie wiem co robić.
Umówiliśmy sie na 03.12 do CZD na konsultacje poradni metabolicznej.