Dodaj do ulubionych

czasem kończy mi się cierpliwość

04.06.07, 14:28
jak młody zacznie pluć jedzeniem zamiast przełykać normalnie białej gorączki
dostaję!!!! brudzi siebie fotelik podłogę mnie i trochę innych rzeczy
dookoła, nie licząc zabawek podczasjedzeniowych i tak spisanych na straty.
Czasem mam ochotę sobie czymś rzucić albo poprzeklinać a czasem na niego
krzyknę tylko nie wiem po co to robię bo i tak odwrotny efekt no i to nie
wychowawczo - ale jaka ulga :)
nie radzę sobie z takimi emocjami i chyba muszę zrobić coś żeby do nich nie
dochodziło
może znajdę magiczny sposób na zabawienie dzieciaka żeby jadł bez gadania :)
boszzzz co ja się z nim mam - a to jeszcze dobre dziecko w porównaniu z innymi
nie mam na co narzekać

aż strach myśleć jak zacznie jeść sam!!!!!
wtedy po prostu będę wychodzić z domu żeby nie widzieć tej demolki :)


co z tego że naczytałam sie tyle mądrości, co z tego że wiem czego nie wolno
robić a co wolno,
co z tego - jak cholerna nerwica mnie ogarnia i nie umiem się zdystansować do
pewnych wnerwiających sytuacji
grrrr
grrr
grr
gr
Obserwuj wątek
    • dytko77 Re: czasem kończy mi się cierpliwość 04.06.07, 16:08
      o Boże... to samo co u mnie, co za ulga.... Ja tzraskam drzwiami, warczę i
      przechodzi mi dopiero wtedy kiedy z hukiem wyrzucę do zlewu nie ruszone
      jedzenie. Mojemu wychodzą zęby i od tygodnia nic nie wziął do ust, coraz mniej
      pije a mnie bierze cholera. Całe szczęście, że chociaż przekonał się do cycusia
      i je w nocy 4 razy!!! Za to w dzień nic - a ma 10,5 miesiąca i spada z wagi.
      Wiem, że nic na siłę, ale naprawdę mam ochotę rozszerzyć mu dziób i wlać całą
      zupę. Boję się, że jak tak dalej pójdzie (daję mu czas do piątku)to znowu
      pojadę do szpitala na żywienie dożylne
      Hm...
      a starsza córka cierpi, że mam non stop zły humor i stres mnie zżera tym
      gnojkiem.
      Czy wasze niejadki czują głód? Skąd wiecie?
      • deela nie tylko ty 04.06.07, 20:12
        ja w ogole jestem wscieklizna i jak juz mlody opluje siebie, mnie krzeselko i
        rozmarze reszte po calym sobie rekami zaprawiajac sobie oczy i uszy to w ogole
        mi puszczaja nerwy i wrzasne nie raz <czy ty qrwa nie mozesz jesc jak normalne
        dziecko i normalnie otwierac dzioba, czy z toba ZAWSZE musza byc takie cyrki?????>
        jesu zeby mi sie kiedys nie wymknelo jak bedzie wiekszy
    • ania2613 Re: czasem kończy mi się cierpliwość 05.06.07, 10:57
      pierwszy raz na tym forum i wodze,ze nie tylko ja mam takie problemy, moja
      konczy jutro 7 mis i tez ostatnio nie chce jesc,mam dosc bo ona przeciez musi
      yc glodna a jak ja karmie to zaciska dziubek i nic nie moge jej wcisnac, na
      rzesach staje,robie samoloty i inne cuda bez skutku
    • felonia Re: czasem kończy mi się cierpliwość 05.06.07, 11:14
      dodam tylko że jest gorzej jak mam PMS i wkurza mnie byle pierdnięcie, a co
      dopiero upaprany i uśmiechnięty dzieciak który kończy w połowie zaczęty posiłek

      no wczoraj myślałam że coś zbiję żeby sobie ulżyć ale mi przeszło,
      czasem tylko uspakajam się myślą "co by było jak bym była na jego miejscu"
      i ....
      wtedy wyobrażam sobie jak ktoś coś ode mnie chce, a ja nie wiem co,
      ten ktoś krzyczy a ja się uśmiecham bo przecież jest mi dobrze, a ten ktoś
      krzyczy jeszcze głośniej i rzuca przedmiotami i szarpie za ubranie i wymachuje
      rękoma, no to ja zaczynam się bać i płaczę, a wtedy jest jeszcze gorzej (bo jak
      płaczę ktoś wpycha mi jedzenie do buzi i się dławię) a na koniec to już tylko
      myślę że jedzenie to straszna chwila i wystraszyłabym się na sam widok śliniaka
      horror
      :)
      • deela latwo ci mowic 05.06.07, 13:38
        ja jak nie chce pic to wpycham mu lyzeczka a jak nie chce otworzyc dzioba to
        metoda na konia (nacisniecie tylnych dziasel przez policzki)
        juz niegdy nie pozwole mu trafic do szpitala z odwodnieniem, chocbym miala mu
        wepchnac rure do zoladka i tak wlewac
        juz kij z jedzeniem ale MA PIC
    • lea-1 Re: czasem kończy mi się cierpliwość 23.06.07, 23:13
      ooooooooooo.jest nas coraz wiecej znerwicowanych MAM.ja mam identycznie z tym
      ze moj mały jeszcze chodzi za mna po calym domu i ciagle chce tylko cyca!
      koszmar.wsztstko inne pluje!ma15 miesiecy i najchetniej to niewypuszczalby cyca
      z buzi.
      • karolx1 Re: Do lea-1 25.06.07, 14:43
        A rozważałaś może odstawienie od cyca? U nas to poskutkowało a odstawiłam ją
        tylko na kilka dni (musiałam brać leki), na początku był straszny bunt ale po
        kilku godzinach płaczu zjadła mleko mod., po jakimś czasie doszłyśmy do kilku
        łyżeczek zupki dodanej do mleka a teraz pięknie zjada ( chodź niestety tylko
        przez butelkę) cały słoik , czasem więcej, samej zupki. Do tego je sinlac dwa
        razy dziennie, reszta to cyc. Wcześniej pluła wszystkim co nie cycowe i
        zaciskała dzioba. Myślę,że problem niektórych cycowych dzieci leży w tym.że nie
        chcą zaakceptować innych smaków bo przecież mleko mamusi jest najsmaczniejsze.
        Przyznam,że potrzeba dużo samozaparcia żeby dziecku nie ulec i nie dać cyca ale
        czasem się opłaca. Pozdrawiam i życzę dużo spokoju i wytrwałości w "walce" z
        niejadkiem.
        • karolx1 Re: Do lea-1 25.06.07, 14:48
          I jeszcze jedno, "moj mały jeszcze chodzi za mna po calym domu i ciagle chce
          tylko cyca!", jeśli jest tak jak napisałaś, to twoje dziecko ma apetyt i bywa
          głodne więc może jest tak jak moja "uzależniony od cyca". W tym wypadku "moja"
          metoda może poskutkować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka