claudia1_2007
27.01.08, 23:33
witam
jestem mamą 6 m-cznej córeczki, która od ponad 2 m-cy nie przybiera
prawie na wadze. aktualnie dochodzi do siebie po zapaleniu płuc i
szpitalu w związku z tym, ale z jedzeniem u niej okropnie!!!
przed szpitalem karmiłam piersią ale zaczełam dokarmiać sztucznie, w
szpitalu przeszłam zupełni ena sztuczne ale w brew wszystkiemu jadła
tam co 3 godz. bylam szczęśliwa że chociaż to zyskałyśmy przez
szpital,m bo sam pobyt jak się domyślacie to niezła trauma:(
po powrocie do domku problemy z kupkami itp doszły, aktualnie
wszystko się prawie unormowało, nie ma już paniki ale z jedzeniem
lipa!!!!
dziś np. zjadła 10.30 120 ml mleka 11.30 3-4 lyżeczki deserku, 13.00
3 łyżeszki obiadku.....16.30 mleko 120 ml i 20.30 60 ml mleka....TO
WSZYSTKO!!!
każda próba jedzenia to przymus...nie wiem o której cokolwiek
próbować podawać,,,,śpi w ciagu dnia z 2 razy po niespełna 1 godz. i
wciąż trzeba być przy niej i zajmować sie nią.....
dodam, ze obiadki, deserki soki kaszki....nie robią na niej wrażenia.
mam starszą córę (4 latka) która 6 kg wazyła jak miała 2,5
miesiaca...
co robić? czekac czy szukać przyczyny? najgorsze jest to, ze
strasznie to wykańcza psychicznie.....