magdaaa73
15.09.06, 15:16
Zawarłam umowę w lutym `06 na oprocentowanie 2.56cfh.Zanim jednak podpisałam
umowę doradca kredytowy przedstawiając ofertę zaproponował 2.35%,co nas
skusiło(posiadam wydruk mailowy z propozycją)Podczas spisywania umowy
zostaliśmy zaskoczeni oprocentowaniem, ponieważ jednak mieliśmy juz akt
notarialny złożyliśmy podpisy, przedstawiciel stwierdził,że po zakończeniu
budowy mamy dosłać zdjęcia i zostanie obniżone oprocentowanie zgodnie z
ustaleniami-niestety nie stało się tak(nie wzięłam zapewnień na piśmie-mój
błąd).Po ponownej interwencji otrzymałam info,że nie ma możliwości zmiany
oprocentowania-podobno przedstawiciel po konsultacji z nim nie potwierdził
takiej rozmowy.Czy jest jakaś szansa na skorzystanie z niezgodności z umowy
lub coś podobnego?(zapewnienia ustne zobowiązują)Dziś osobą zajmująca sie
reklamacją stwierdziła ,że owszem wszystko byłoby ok-tylko czas za długi
upłynął.My wcześniej załatwialiśmy wszysko z przedstwicielem ,ale po
stwierdzeniu,że teraz nas po prostu"olewa" zaczęliśmy interwencję
sami.nadmieniam,że również przedstawiciel nie dotrzymał umowy ubezpieczenia
oraz wpisu do hipoteki(dopiero interwencja w banku poogła)Nie chodzi o te 0.2
punkta ale za odpowiedzialnośc za słowa.