k.pieszczek
01.09.03, 22:18
Jest następujący problem: podpisaliśmy z deweloperem umowę o zakup domu, ale
nieruchomość (działka i stojący na niej budynek w stanie surowym za 200 tys.)
jest obciążona hipoteką do sumy 250 tys. Oczywiście zastrzegliśmy w umowie,
że najpierw deweloper musi załatwić sprawę z bankiem, a my wpłacamy pieniądze
po zwolnieniu hipoteki.
Po dwóch tygodniach deweloper zaproponował nam taki scenariusz:
1) wpłaci 50 tys. jako spłatę swojego kredytu (po przyznaniu nam kredytu
przez nasz bank),
2) przedstawi dowód wpłaty,
3) płacimy 200 tys. ze środków własnych i naszego kredytu (na konto banku
dewelopera),
4) bank, jak oświadczył, wyda zezwolenie na wykreślenie hipoteki...
Teraz pytania:
A) Jakie tu mogą się ujawnić niebezpieczeństwa?
B) Najprawdopodobniej deweloper cienko przędzie, jakie zastosować środki,
żeby się zabezpieczyć przed jego bankructwem?
C) Jak zrealizować pkt 3? Bo deweloper jest właścicielem nieruchomości, a jak
my wpłacimy pieniądze, będzie ją miał bez obciążeń hipotecznych. A jak powie,
że teraz nie sprzeda (tzn. nie zgadza się na spisanie aktu notarialnego)?
Dzięki za porady