aczka5
10.06.10, 13:48
od czterech dni Bunia siusia w domu. nigdy wcześniej jej się to nie zdarzało -
zawsze dawała nam znać, albo sama wychodziła na ogród. nie wydarzyło się nic
stresującego. poświęcam jej dużo czasu, bawię się z nią, wychodzę na spacery.
zawsze ma otwarte drzwi i w każde chwili może wyskoczyć na ogród załatwić
potrzebę. nie wiem w czym tkwi problem, co jej się stało.
nie wiem też, czy dobrze reaguję kiedy znajdę siuśki. nie krzyczę, nie biję
tylko poważnym głosem pytam "co Bunia zrobiła". wtedy podchodzi, zwiesza
główkę i trąca mnie łapką. ja przytulam ją i odchodzimy od tego miejsca. nie
sprzątam przy niej.
zastanawiam, czym może być spowodowane takie zacofanie. wiem, że bardzo boi
się burzy i raz jej się zdarzyło zrobić siku. ale teraz to już codzienność.
pomóżcie, proszę.