cccykoria
25.03.11, 12:25
Od 3 dni Fredi zaczął gryżc ogonek u góry pupci, tak wyglądalo jakby coś go gryzlo i zaczął obwąchiwać. Obserwowałam to, przeszykałam cały ogonek, pod i całego myślałam, że załapał pchły. Dopiero zaświatało mi, że to mogą byćzatkane zatoki, pojechałam do weta, potwierdzilo się wycisnął i ani me ani be nic nie powiedział co dalej.Wieczorem był spokój dzisiaj Frdi znów robi to samo.Zmieniam weta, bo ten to jakiś flegmatyk trzeba wszystko pytać samemu, a czy może pan dr zważyć? czy waga dobra, a to zależy jaki shih tzu mówi dr.Fredi jest z większych tricolor długowlosy, odp nie otrzymałam. Czy spotkałyście się z taką sytuacją, ile razy trzeba iść, bo widziałam wczoraj ropkę w tej wydzielinie co wyciskał..Dzisiaj idę do fryzjera z Fredim, czy iść też do innego weta?, pytam, żeby nie wyszło że latam z nim po wetach bez powodu.