alenitka
08.06.12, 10:52
Witam wszystkich serdecznie
Rok temu uśpiliśmy mojego ukochanego psa(miał właśnie problem z chodzeniem)zastanawiam się już z perspektywy czasu czy dało się tego uniknąć(ciągle jest smutno bez tej wiecznie uśmiechniętej mordki)?Czy ktoś z Was miał podobne problemy ze swoim zwierzakiem?A dla wszystkich szczęśliwców którzy mają merdające ogonki u boku-dbajcie o nie jak najlepiej bo pies to naprawdę prawdziwy przyjaciel:) Czekam na odp