Wstałam sobie rano, przeciagnęłam się i trach!
Chyba jakiś kręcz szyi czy coś, głową obracać nie mogę. Od dawna już
nie płakałam z bólu, ale dziś nie dałam rady.
Kupiłam w aptece jakąś maść rozgrzewającą, zaraz sobie podgrzeję
termofor i będę okładać. Tylko jak tu się położyć wygodnie

Ech, a miałam sobie pojeździź samochodem, bo mój Pe tak
wspaniałomyślnie chciał mnie podszkolić
Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na takie coś ? Nie wiem czy to
nadciagnięte, czy jakieś zapalenie mięśnia czy co. Boo... tak
ciepło, a ja będę w szaliku chodzić. No doprawdy...