mylutka7
07.11.08, 17:10
Idę sobie dzisiaj, patrzę, a tu stoi pani pięknie ubrana i wymalowana obok ławki, a przy niej pies, gdzie tam psisko wielkie i obsikuje ławkę, a właściwie sika na nią. Oburzyłam się i mówię, że przecież może ktoś na tym usiąść, a ona: to niech sobie wytrze i powoli sobie odeszła.
I co Wy na to ?