ryanair

18.01.07, 23:03
Wg definicji ryanaira mam trudnosci z proruszaniem sie. W rzeczywistosci
zadnej pomocy przy przelocie potrzebowac nie bede. Ryanair jednak wymaga, zeby
ich informowac jesli ma sie klopoty z poruszaniem. Dla mnie jest to jednak
troche upokarzajace... Ma ktos doswiadczenia z ta firma? Ktos z Was ich nie
poinformowal i stawil sie na lotnisku? Byly jakies konsekwencje?
PS
kiedys byl podobny temat, nie moge znalezc
    • interpares Re: ryanair 19.01.07, 00:04
      Z własnego doświadczenia radzę ci żebyś jednak nie narzekał tylko skorzystał z
      tej formy pomocy - zwłaszcza że jest to pomoc całkowicie bezpłatna. Krzywdy ci
      nikt nie zrobi a w razie potrzeby zawsze będziesz miał asekurację pod ręką... W
      tym że ktoś chce ci bezinteresownie pomóc nie ma nic upokarzającego (dla mnie
      bardziej upokarzające jest np wjeżdżanie na wózku inwalidzkim do lidla czy do
      biedronki wejściem dla wózków sklepowych <a taki np Piotr i Paweł czy Żabka nie
      stwarzają takich problemów>) no chyba że masz nadzwyczaj rozwinięte poczucie
      godności i dumy własnej.
      • kot789 Re: ryanair 19.01.07, 00:09
        rozumiem, wszakze mi osobiscie bardziej chodzi o to, czy mi odmowia wejscia na
        poklad, jezeli ich nie poinformuje niz o uzytecznosc tej pomocy
        • interpares Re: ryanair 19.01.07, 15:33
          mogą odmówić wejścia na pokład.
    • dobrakobieta3 Re: ryanair 19.01.07, 22:34
      1. Zadzwoń do Ryanair i po prostu wyłóż kawę na ławę: pytanie-odpowiedź.
      Dokładnie jak tu, na forum tylko wątpliwości skieruj do odpowiednich osób.
      2. Kupując bilet, zawierasz umowę czyli godzisz się na regulamin obowiązujący
      pasażerów tej linii (cokolwiek tam jest napisane) - oczywiście, w graniach
      rozsądku.
      3. Nie pomagają niepełnosprawnym - źle. Chcą pomagać niepełnosprawnym - źle. A
      kiedy będziesz chciał starszą panią wziąć pod rękę i przeprowadzić przez ulicę,
      także będzie miała czuć się upokorzona i zażenowana???
      Sami sobie gotujecie ten los...
      • ktos.czyli.ja Re: ryanair 19.01.07, 23:15
        czyli jak mniemam ty nie jesteś ON?? - nie zrozumie głodnego syty, bo ich różnią
        apetyty
        • kot789 Re: ryanair 20.01.07, 02:38
          tak, jestem osoba niepelnosprawna
          nie, nie chodzi mi o dyskusje o zasadnosci czy tez jej braku oferowanej mi pomocy

          cel tego watku jest prosty - czy groza mi jakies konsekwencje przy
          niepowiadomieniu ryanaira. Najlepiej jak ktos ma jakies doswiadczenia w tym temacie

          Nieuswiadomionych uswiadomie, ze ryanair jest dosc specyficzna linia jesli
          chodzi o osoby niepelnosprawne i kilka razy mial z tego powodu robione kolo
          dupy (wpiszcie w google ryanair disabled).

          Regulamin regulaminem, ale (moim zdaniem i nie tylko moim) obecne przepisy tej
          linii sa dyskryminujace dla osob niepelnosprawnych - chociazby powyzsza
          koniecznosc zglaszania sie (z tego co wyczytalem na stronach ON musi rezerwacji
          dokonac telefonicznie, a nie przez internet, co czasami skutkuje niemoznoscia
          skorzystania z tanszej taryfy) czy limit 4 osob niepelnosprawnych na pokladzie
          jednego samolotu. Rownie dobrze, mogliby napisac, ze woza tylko 10 murzynow
          jednym samolotem (a jak murzyn jest niepelnosprawny to go wyrzucaja przez okno).

          Podsumowujac - najchetniej bym zobaczyl post osoby niepelnosprawnej, ktora z
          uslug tej linii korzystala.
          Bede wdzieczny, jesli darujecie sobie dyskusje (w tym temacie tylko -
          oczywiscie) o ogolnie pojetej pomocy osobom niepelnosprawnym.
        • dobrakobieta3 Re: ryanair 20.01.07, 17:48
          Jestem ON, z dosyć znacznymi ograniczeniami. Latałam wielokrotnie. Czasami
          potrzebuję pomocy innych osób. Tak, też z tym miałam problem, ale mi przeszło,
          kiedy nabrałam dystansu i dorosłam. Złapałam się zwyczajnie na tym, że
          oczekując zrozumienia - najpierw muszę postawić się w sytuacji ludzi, od
          których go oczekuję. Mnie - pomogło. Tobie - nie musi. ale zachęcam.
          Tak, jestem ON, która nie walczy z całym światem, a zmienia go w najbliższym
          otocznie - na tyle, na ile się da. I nie czekam na mannę z nieba.

          A w sprawie wątku - weźcie pod uwagę, że lotnicze przepisy dotyczące ON
          wynikają ze względów bezpieczeństwa. Pomyślcie trochę - chodzi o możliwość
          udzielenia pomocy takiej osobie także np. w czasie awarii itd. . To naprawdę
          takie trudne??? I co - stewardessy w trakcie lotu miałyby biegać jak meteoryty
          wyłącznie wokół 10 ON, znajdujących się akurta na pokładzie??? Rany...
          • kot789 Re: ryanair 20.01.07, 18:08
            taaaa, ciekawe czemy tylko ryanair tak ma
            • kot789 Re: ryanair 20.01.07, 18:38
              sorry, ze pisze jedno pod drugim, porownajcie sobie chociazby regulaminy
              skyeurope, centralwings i ryanaira. Nie ma zadnych odgornych przepisow
              okreslajacych ilu niepelnosprawnych moze byc na pokladzie, jaki to rodzaj
              niepelnosprawnosci itd itp. Wszystko zalezy od dobrej lub zlej woli danej linii
              • ktos.czyli.ja Re: ryanair 20.01.07, 21:48
                I tu się mylisz. Każdy przewoźnik ma przepisy związane z osobami
                niepełnosprawnymi. Niektórzy wymagają nawet specjalnych zaświadczeń lekarskich -
                choć nie jest to do końca zgodne z prawem unijnym. Wczytaj się dokładnie w
                warunki przewozu.
                • kot789 Re: ryanair 21.01.07, 01:00
                  ja mowilem o odgornych regulacjach - panstwowych, miedzynarodowych czy jakich
                  organizacji lotniczych, a nie o regulaminach danej linii, ktore sie od siebie
                  znaczaco roznia - skeurope nie wymaga zadnych zgloszen itd, pisze ze sie zajmie
                  osobami niepelnosprawnmi; centralwings wymaga zgloszenia i max 10 ON na
                  pokladzie, ryanair wymaga rezerwacji przez tel i max 4 ON na pokladzie - skad ta
                  roznica, centralwings i ryanair korzystaja z boeingow 737
                  • dobrakobieta3 Re: ryanair 21.01.07, 19:18
                    Nadal uważam, że robisz z igły widły.
                    Więc wybierz przewożnika, który robi - najmniejsze Twoim zdaniem "problemy".
                    One nie wynikają zresztą z woli dyskryminacji, a z niewiedzy, co i ile potrzeba
                    osobom z ograniczeniami ruchu. Tyle.
                    • kot789 Re: ryanair 21.01.07, 21:24
                      tylko jeszcze oprocz tych problemow dochodzi kwestia ceny i polaczenia - nie
                      wszyscy lataja tam, dokad jest mi to wygodne. No i jeszcze nie kazdy oferuje
                      bilety za 2 eurocenty ze wszystkim - tak jak sie to przytrafilo ryanairowi
                      • dobrakobieta3 Re: ryanair 21.01.07, 22:40
                        Nie powiem tego, co mi się ciśnie na usta, a co mawiała moja Babcia..

                        No to się zdecyduj: "rybki albo akwarium". Po prostu chcesz mieć wszystko a
                        czepiasz się kwestii zw. z ON. Nie zgłaszaj i wszystko będzie ok. Ale nie miej
                        żalu, jeśli się okaże, że musisz sam targać torby z bagażem ("o, ja biedny
                        niepełnosprawny..."), bo cena "2 eurocenty wszystkim" nie obejmuje dowozu
                        walizi z odprawy na płytę). Wtedy też stwierdzisz, że ktoś chciał Ciebie
                        poniżyć???
                        Jaka cena - takie usługi. Do tego też najwyższy czas się przyzwyczaić. Mogą się
                        borykać z ryzykiem "tanich linii" zdrowi - możesz i Ty. Skoro równouprawnienie -
                        to na maksa. Proszę bardzo.
                        • kot789 Re: ryanair 21.01.07, 23:20
                          torbe moge taszczyc, juz nie raz taszczylem i korona mi z glowy nie spadnie jak
                          bede ja taszczyl po raz kolejny. Zreszta do dworca (bo jakos do lotniska
                          dojechac trzeba) mam dalej niz z bramki do samolotu. Nie wymagam od nich niczego
                          oprocz wpuszczenia mnie na poklad samolotu i terminowego przewozu. Nikt nie musi
                          nosic moich klamotow ani mnie samego. Podrozowalem nie raz, nie raz sam i nie
                          raz z ciezkim bagazem, auta nie mam, z reguly byl to pociag lub autobus/autokar.

                          A co do rownouprawnienia na maksa - jesli oferuja to chetnie skorzystam
    • arturmd Re: ryanair 19.01.07, 23:53
      szczerze powiem , że Europa Zachodnia to inna kultura. Zwyczajnie bez
      jakichkolwiek zażenowania skorzystaj z tego i nie myśl w kategoriach , że ktoś
      robi Ci łaskę tylko dobrze wykonuje swoją pracę. A jako potwierdzenie pozwolę
      sobie opowiedzieć historyjkę z Luwru (muzeum w Paryżu). Zwiedzałem to muzeum z
      bratem i kolegą, mam tylko jedną pełnosprawną ręke, w której trzymałem mapę
      muzeum i przed ruchomymi schodami wyskoczył pracownik i zaczął coś mówić ,
      niestety francuski jest poza naszym obszarem rozumienia, a inne języki były
      poza jego, efektem tego dziwnego gadania Francuza i naszej tępoty było , że
      mapę wziął w ręke mój brat i zjechaliśmy na dół sschodami ruchomymi, i wtedy
      nastąpiło olśnienie kiedy zbaczyliśmy zjeżdzającą w dół windę dla
      niepełnosprawnych w dół. Zwyczajnie on nie chciał mnie pozbawić prawa do
      czytania mapy tylko zapewnić mi konfort w transporcie na dolny poziom , a
      szczerze mówiąc schody wymuszają poczucie dobrej równowagi, ze zrozumiałych
      względów czasami jest z tym krucho.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja