Witamy ponownie

to my z wątku "dwóch młodych na forum"
Mamy pierwszą sprawę

Właścicielka mieszkania zarzuca nam dość duże zużycie wody...
"opieracie nasze osiedle, czy nie zakręcacie kranów wychodząc z domu?";/
no i postanowiliśmy się poradzić jak to wygląda z tą wodą w innych domach

najgorszą pożeraczką naszej cennej wody jest doszliśmy do wniosku pralka

w mieszkaniu są właściwie dwie, jedna nie podłączona stoi w przedpokoju,
Candy, taka od góry, a my w łazience mamy cuś starego
"polar ps 663" i czy ona aż tak bardzo dużo zużywa wody?
czy to my za często pierzemy?

doradzono nam, by nie mieszać kolorów, bo się
farbują

średnio w tygodniu robimy 6 prań.. to dużo?

jak to u Was jest? co pierzecie
osobno co razem?
no i kąpanie codziennie (prysznic) naczynia (ale w śladowych ilościach - jest
zmywarka, ale nie odpalaliśmy jeszcze nigdy

)
chcielibyśmy się dowiedzieć, czy właścicielka przesadza (wodę mamy w czynszu
już), czy to my tak "połykamy" tą wodę

udzielajcie się w temacie, "dziewczynki"