Dodaj do ulubionych

o czym w nowej kuchni nie zapomnieć

22.11.10, 20:22
witam Was drogie Panie Domów!

udało mi się w końcu przekonać męża, ze może czas nastał coby naszą okropną kuchnie może na coś lepszego wymienić...
chciałam się Was podpytać co macie w kuchni tak fajnego , ze w każdej nowej kuchni będziecie o tym pamiętać a co macie tak beznadziejnego, ze najchętniej byście się tego pozbyły ze słowami "nigdy więcej"...
kuchnię mam niedużą, od południowej strony, muszę mieć piec gazowy (mam maleńkie dzieci), piec będzie elektryczny. Jaki okap nad kuchnię gazową? od czego zależy wybór?

poradźcie coś o czym pamiętać w nowej kuchni smile)
nie szukam na fachowych stronach bo tu mi jest tak swojsko, klimatycznie i Wy tak fajnie potraficie poradzić...
Obserwuj wątek
    • pigula74 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 20:23
      oczywiście piec elektryczny a płyta musi być gazowa smile)
    • aganiok32 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 20:53
      ja bym na pewno pamiętała o prawidłowym rozłożeniu wszystkich gniazdek elektrycznych. Teraz mam z tym ogromny problem. Są fajne gniazdka chowane w blat.
      I z pewnością zrobiłabym szafkę cargo, teraz to standard, kiedy robiłam moją kuchnię nie było jeszcze takich szafek.
      • ladyjm Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 10:45
        ja podpowiem - kupuj urzadzenia energooszczedne! ja przedtem nie zwracalam na to uwagi i jak niedawno wymienilam lodowke to az sie zdziwilam (na plus)
        • ladyjm Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 10:46
          a, i jeszcze super rzeczą jest food procesor - sama nie mam ale jak ogladam programy nigelli albo jamiego olivera to sobie przysiegam, ze go kupie!
    • drzewkopomaranczowe Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 21:03
      fajny temat też się podpinam bo myśle o nowej kuchni
      myśłę ze fajne są dolne półki wysuwane -łatwiej w nich cokolwiek znaleść, a jak mała kuchnia to okap jak najmniejszy (choc nie wiem czy takowy jest) i koniecznie zabudowany żeby tam coś upchać ,szafki górne jak najwyższe a w nich półki na ruchomych wysokościach-tzn. wymierz sobie np.wysokość kubków na herbate dodaj pare cm i powieś półkę,jak tak zrobiłam samodzielnie osobiście w mojej starej kuchni -miałam 3 poziomy w górnych szafkach i po przemierzeniu wszystkiego zrobiłam sobie 4-poziom niższy niż pozostałe ale mam tam np.położone butelki do picia dla dzieci do szkoły,pudełka po lodach w których trzymam jakiś gumki i inne pierdoły
    • gazeta_mi_placi Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 21:51
      Tzw.salon łączony z kuchnią to nieporozumienie, to mogę odradzić.
      • mujer_bonita Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 22:23
        gazeta_mi_placi napisała:
        > Tzw.salon łączony z kuchnią to nieporozumienie, to mogę odradzić.

        A ja mogę doradzić smile Co kto lubi!
      • mikams75 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 11:09
        tez kiedys tak myslalam, bo moglam zamknac balagan i juz
        ale odkad mam dziecko to zmienilam zdanie, teraz mam otwarta kuchnie i jest super - dziecko sie bawi w pokoju, albo obok mnie, mam wszystko "na oku" a jak stoje przy garach to nie czuje sie odseparowana od rodziny, tylko jestesmy tak jakos razem. Tak samo jak przyjda goscie, nie znikam do kuchni do garow.
      • kr_ka_11 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 13:24
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Tzw.salon łączony z kuchnią to nieporozumienie, to mogę odradzić.

        to jest sprawa dyskusyjna, ja mam taka kuchnie i absolutnie nie narzekam.
    • johana75 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 21:58
      najważniejsze zaplanować rozkład mebli i sprzętów ERGONOMICZNIE.
      Mam nowa kuchnię od 1,5 roku i nie mam cargo i za nim nie tęsknie ;P
      Mam za to szuflady i wysuwane kosze w wąskich szafkach 40cm. bo jest wygodniej. jesli kuchnia jest mała to w Cargo zawsze zmieścisz mniej rzeczy niż na półkach, ale cargo czy kosze sa wygodniejsze. Najbardziej kocham mój granitowy zlew w kolorze palonej kawy firmy Blanco, jest tak bezproblemowy że wierzyc mi się nie chce ;P
      Okap powinien być cichy, bo jak będzie chodził jak traktor to nie będziesz go używać więc lepiej nie kupować go wcale. mam bardzo cichego Boscha. 40 dB.
      Zmywarka to standard więc nie planuj kuchni bez jej udziału.
      Wysuwany kosz na śmieci to fajna sprawa, jest w Ikei.
      Gniazdka to ważna sprawa muszą byc przemyślane.
      Oświetlenie podszafkowe.
    • godiva1 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 22:01
      Zdecydowanie gleboki zlew, wszystko jedno czy jedno czy dwukomorowy, ale gleboki.
    • melimej Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 22:02
      polecam forum wnętrza mieszkań, bardzo inspirujące smile
      trafiłam tam szukając inspiracji przed generalnym remontem domu, wielu błędów unikęłam....

      w mojej kuchni, szczególnie przy dzieciach nigdy więcej inoxu!!!!,
      lodówka koniecznie no frost i nie w szafie tylko wolnostojąca,
      dolne szafki -TYLKO szuflady
      szuflady samodomykające się, rewelacja,
      uwielbiam moją kuchnięsmile
      pozdr
      meli
      • marzeka1 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 23:14
        A ja tam z inoxu jestem zadowolona.
        Rada, a mam prawie że nową po remoncie kuchnię: wszystkie meble kuchenne na dole są wysuwanymi szufladami różnej szerokości, super sprawa, po nic nie trzeba "nurkować" do szafy, wysuwa się tylko szuflady. Zmywarka- jako oczywistość.
        Też uwielbiam moją kuchnię.
      • kr_ka_11 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 13:27
        melimej napisała:
        > lodówka koniecznie no frost i nie w szafie tylko wolnostojąca,

        a czemu nie w szafie? z ciekawosci pytam, bo mialam i taka i taka i nie widze roznicy w uzytkowaniu.
    • kruszysia Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 22.11.10, 23:20
      U mnie sprawdzily sie:
      a) baaardzo dlugie uchwyty do szuflad (prawie szerokości szuflady) - wygodnie otwierac, łatwo umyć i zawsze mam ścierkę pod ręką smile
      b) piekarnik na wysokości oczu
      c) pojemniki na śmieci w szufladzie drugiej od dołu - stoją wyżej, nie trzeba się schylać, łatwo "wcelować", łatwo umyć i można wszystko obierać bezpośrednio do pojemnika na śmiecie nie bawiąc się w podkładki, gazety itp.
      d) maszyny kuchenne przechowywane tak, aby były od razu na miejscu gotowe do użycia, bez wyjmowania, montowania etc. Używam ich bardzo często, a kiedyś korzystałam z nich tylko "od wielkiego dzwonu".
    • allija Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 00:12
      -na pewno nie zrobilabym obecnie szafek wiszących blisko kuchenki tzn. zrobilabym szerszy od kuchenki okap np. 90 cm do płyty 60 cm i dopiero potem szafki lub nawet dalej. Obecnie moje szafki przy kuchence są wiecznie popryskane tłuszczem i brudne i boję się o ich trwałość.
      -obecnie zamontowałabym większą kuchenkę, z palnikiem na brytfannę. Teraz gary są większe niż dawniej a wielkośc kuchenek została standardowa i ciężko jest wszystko pomieścić obok siebie
      - na pewno zrobiłabym więcej punktów świetlnych pod szafkami, brakuje mi takiego nad zlewem. I na pewno byłyby to lampki dotykowe, jak obecnie mam, bardzo wygodne.
      -na pewno zostawiłabym w nowej kuchni wąski słupek półek na butelki, wina lub wody. Słupek został zrobiony w powstałym po rozmieszczeniu wszystkich mebli kąciku i jest bardzo pożyteczny.
      • catalina81 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 08:21
        - okap szerszy od kuchenki i o dużej wydajności
        - kuchenkę jednak bym zrobiła na 5 palników (mam 4)
        - piekarnik na wysokości blatu
        - dolne szafki tylko z szufladami (można zrobić różne wysokości szuflad)
        - jedna węższa szuflada wysoka tak, żeby butelki się zmieściły
        - lemans/nerka do szafek narożnych
        - 2 kratki wentylacyjne - jedna do wyciągu, druga wentylacja
        - wysokie szafki górne z 3/4 półkami - na górnych półkach można upchnąć rzadko używane rzeczy
        - relingi nad blatem - dużo, przydają się na różne rzeczy
        - ociekacz w szafce
        - zmywarka 60
        • dorota_11 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 09:02
          1. Szeroka kuchenka (mam Ariston gazowo-elektryczna jest super)
          2. Gniazdka w dolnej części szafek wiszących (mam pomiędzy lampkami w narożniku szafka wisząca - sciana)
          3. Jesli mikrofali używasz tylko do podgrzewania - popmyśl o piekarniku z funkcją mikrofali. Oszczędzisz sporo miejsca.
          4. Szafki dolne - albo szuflady albo carga róznego rodzaju.
          Jesli masz miejsce na "komin" tzn wysoka szafke od podłogi do sufitu - ja mam w nim od dołu trzy szuflady, piekarnik, mikrofalę, miesce na tace, szafkę - spiżarnię.
          5. Szafka stojac na blacie wysoka do sufitu, zamykana "roletą" - mam tam gniazdka, czajnik elektryczny, toster, na wyższych półkach kubki. Jak nie uzywasz - jednym ruchem zamykasz całość.
          6. Blat ze zlewem z corianu - jest rewelacyjny
          Remont kuchni miałam 3 lata temu - nadal uwielbiam moją kuchnię
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 11:32
        allija napisała:

        > Obecnie moje szafki przy kuchence są wiecznie popryskane tłuszcz
        > em i brudne i boję się o ich trwałość.

        Niezły rozbryzg mają Twoje garnki big_grin
    • gingaa Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 10:30
      ja polecam bardzo:

      - piekarnik zamontowany na wysokosci blatu
      - dolne szafki koniecznie z szufladami (jedna mam bez i nie cierpie wyciagac czegos z konca)
      - bateria nad zlewem z wyciagana wylewka - latwo nalewam wode do roznych garow, konewek i wysokich wazonow i nie musze tego wstawiac do zlewu
      - okap szerszy od kuchenki i z halogenkami
      - fajna jest tez szafka zaluzjowa, za ktora chowaja sie sprzety
    • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 11:32
      - szafki łatwe do czyszczenia - mogą być nawet białe, byle gładkie i bez ozdóbek i zakamarków; nie polecam niczego na wysoki połysk, chyba że sobie wyhodujesz dodatkową rękę ze szmatą zamiast dłoni wink

      - gniazdka - przemyśl, co masz podłączone na stałe (poza AGD typu piekarnik, ale oczywiście to też trzeba przemyśleć), a co podłączasz okazyjnie;

      - okap - mam kuchenkę gazową, kuchnię 8m2 i okno 150x150 cm - specjalista odradził mi zakup okapu, bo przy takim oknie nie jest to potrzebne, a w bloku i tak musisz mieć taki "wsobny"; może warto przemyśleć szafkę nad kuchenką powieszoną wyżej?

      - zaplanuj miejsce na pierdółki typu płyn do mycia naczyń, środki czystości, ścierki kuchenne, myjkę, szmatki itd.

      - bardzo polecam szafki aż pod sufit - na najwyższych półkach trzymam rzeczy, których używam rzadko, oraz różnego rodzaju zapasy

      - bardzo polecam szuflady (koniecznie z hamulcami) w szafkach dolnych - niesamowicie wygodne; wielkich cargo nie polecam

      - oświetlenie podszafkowe - dla mnie oczywistość

      - jeśli głęboki zlew, to kran z regulowaną wysokością - inaczej się chlapie na wszystkie strony.
    • misiowazona Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 12:03
      W mojej nowej kuchni popełniły sie takie błędy, przed którymi przestrzegam:
      - kuchenka gazowa jest "do zabudowy", ale twórca zabudowy wpasował ją w tak małe ramki, że garnki stawiane na palnikach nie mają gdzie podziać uszu; przydałyby sie szersze marginesy wokół, by uchwyty nie dotykały do ściany
      - jedno gniazdko elektryczne jest zbyt blisko blatu i w dolne dziurki nie mozna wetknąć wtyczki z uziemieniem, bo sie nie mieści
      - po diabła brałam kontenerki, czyli to nowomodne cargo. Nie robimy zapasów na wypadek wojny, a do inych celów nie jest to najlepsze. Teraz trzymamy tam chleb (w górnym cargo, nawet fajnie, bo przewiewne miejsce), w dolnym parę słoiczków, a po środku kupa miejsca sie marnuje, w drugim cargo u góry tzrymamy pokrywki (ale tylko chude, bo grube sie nie mieszczą) a na dole patelnię i to ukosemsad
      Należałoby wymyśleć jakieś fajne rozwiazanie na trzymanie pokrywek i patelni.
      Aha, i mamy gary Zeptera. Fajne, porządne, ale masakrycznie cieżkie i uszate, przez co tzreba na nie zapewnić dwie spore szuflady, no i ten problem z płytą gazową, jw.
      Fajne są szafki otwierane uchylnie do góry, po dwie, jadna nad drugą. W dolnej są rzeczy często używane, w górnej rzadko.
      Fajnie jest tez zrobić sobie wysokość blatów wyżej niz standard, bo nie meczy się kręgosłup.
      Fajne jest, że szafki dolne (właściwie podest) w miejscu przylegania do podłogi obłożone są taką silikonowa listwą, która zabezpiecza przed wodą, która mogłaby tam sie dostać przy jakimś bum.
      Generalnie kuchnię mam piękną,ale pewne mankamenty są i trudno.
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 21:21
        misiowazona napisała:

        > - po diabła brałam kontenerki, czyli to nowomodne cargo. Nie robimy zapasów na
        > wypadek wojny

        Ja robię zapasy - nie na wypadek wojny, tylko jak mam okazję pojechać samochodem na zakupy, to ją wykorzystuję smile I do tego cargo się doskonale nadaje. Dlatego - kwestia sposobu robienia zakupów czy też odległości od sklepu.

        > Fajnie jest tez zrobić sobie wysokość blatów wyżej niz standard, bo nie meczy s
        > ię kręgosłup.

        O, dobrze, że zwróciłaś na to uwagę!
        KONIECZNIE trzeba przy urządzaniu kuchni zmierzyć siebie i potencjalną wysokość szafek.
        I dostosować szafki do siebie (odwrotnie się nie da wink).
        Ja nie jestem zbyt wysoka (170 cm), ale mam długie nogi i te standardowe szafki to jest dla mnie koszmar.
        • quistista Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 15:48
          Ja tez mam 170 cm i podwyzszone szafki w nowym mieszkaniu (zrobione przez poprzednich wlascicieli) i szfafki sobie chwale ale z kuchenka mam "problem" bo lepiej mi sie korzysta tylko z przednich palnikowsmile ale dajemy rade
          • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 20:19
            quistista napisała:

            > Ja tez mam 170 cm i podwyzszone szafki w nowym mieszkaniu (zrobione przez poprz
            > ednich wlascicieli) i szfafki sobie chwale ale z kuchenka mam "problem" bo lepi
            > ej mi sie korzysta tylko z przednich palnikowsmile ale dajemy rade

            To chyba jednak masz za wysoko... smile
        • apiekuin Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 17:26
          > > Fajnie jest tez zrobić sobie wysokość blatów wyżej niz standard, bo nie meczy się kręgosłup.
          >
          > O, dobrze, że zwróciłaś na to uwagę!
          > KONIECZNIE trzeba przy urządzaniu kuchni zmierzyć siebie i potencjalną wysokość
          > szafek.
          > I dostosować szafki do siebie (odwrotnie się nie da wink).
          > Ja nie jestem zbyt wysoka (170 cm), ale mam długie nogi i te standardowe szafki
          > to jest dla mnie koszmar.

          wyczytałam gdzieś, że blat roboczy w kuchni powinien znajdować się 10-15 cm poniżej łokci
          • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 20:20
            apiekuin napisała:

            > wyczytałam gdzieś, że blat roboczy w kuchni powinien znajdować się 10-15 cm pon
            > iżej łokci

            Zapewne, ja dopasowywałam do kolców biodrowych smile
            • agiatami proste plecy nareszcie! 30.11.10, 09:37
              wysokosc blatow dobieralam kladac piramidke z ksiazek a na nie deske do krojenia i cielam i sprawdzalam ,czy mam proste plecy i zastawiam ustrojstwo do testowania przez pare dni.
              dzisiaj nie slysze " nie garb sie"
              podwyzszony blat stworzyl otwarta wneko - poleczke nad zmywarka w ktorej trzymam "lapki" do metalowych garnkow i blach.
              jeszcze wyzszy blat mam przy lodowce, wlasciwie to taka lada, super wygodna, siegajaca mi 2-3 cm powyzej pasa. otwieram lodowke i robienie kanapek to sama przyjemnosc.
              chlebak sprowadzilam z anglii smile z katalogu. pietrowy chlebak pozwala trzymac chleb i na polce witaminy i leki o ,ktorych zapominala. chlebak wstawilam w zostawiona wolna przestrzen wiszacej szafki i caly blat wolny.
              polecam ustawienie mikrofali na podwyzszeniu tak aby drzwiczki otwieraly sie nad talerzem, wygoda i nie trzeba nic przesuwac a czasami talerz sie mocno rozgrzewa.
    • elle1100 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 16:28
      Często Was podczytuję, ale tym razem napiszę:

      Kuchnia moja w bloku ma 10m2, prostokąt, robiona 3 lata temu.

      KITY:
      - za mało szuflad na dole, w następnej kuchni zrobię same szuflady, wszystko widać jak na dłoni
      - szafki górne powinnam zrobić do samego sufitu, to jeszcze więcej miejsca i nie trzeba ciągle wycierać tłustych brudów tam na górze
      - glazura pomiędzy szaflami; u mojej mamy jest coś takiego jak lacobel (nie wiem co to dokładnie za materiał), super wygląda i nie trzeba czyścić fug.
      - szafki cargo, nie wiem skąd ten szał na to, chętnie bym zamieniła na szuflady.

      HITY:
      - szafki kuchenne na dwóch ścianach, w tym na tej pod oknem, tam gdzie grzejnik mam otwarte półki, na których stoją koszyczki (igły, nici, gumki recepturki, inne drobiazgi), napoje. Dzięki temu mam więcej szafek, do grzejnika można sięgać ręką, ale nie ma takiej potrzeby, od 3 lat nie był włączony, bo jest ciepło
      - jasne meble, mam waniliowe, kuchnia jest jasna i radosna i nie widać tak kurzu jak na venge
      - płyta indukcyjna – yes, yes, yes, łatwa do utrzymania w czystości, brak oparów gazu; acha, ja mam bez ramek i sobie chwalę, koleżanka z ramkami ciągle czyści to co tam włazi jak się rozsypie
      - granitowy szary zlew – nie widać brudu smile jak jest zmywarka to jednokomorowy z ociekaczem jest super
      - podwójny wysuwany kosz na śmieci – jeden na odpadku, drugi np. na szkło (u nas idą słoiki, soczki bobofruty, także się bardzo przydaje)
      - lodówka side-by-side ciemnoszara – nie widziałam jeszcze na niej kurzu smile
      - bateria z wyciąganą wylewką – ale to już chyba standard
      - dozowniki do płynu do naczyń i na mydło wpuszczone w blat przy zlewie – super.
      • irenazu Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 17:33
        Kiedyś,jedna z forumowiczek pochwaliła się szafką wiszącą (robione były na wymiar)z miejscem na przyprawy.Półki były płytsze a na drzwiach od środka przymocowane były półeczki z balkonikami na masę słoiczków z przyprawami.Żałuję,że nie wymieniam swojej kuchni,bo nie jest jeszcze za młoda i ogólnie odpowiada mi.Myślę,ze to godne polecenia rozwiązanie bo zawsze jest problem z tymi malutkimi słoiczkami.Na wierzchu trudno wszystko pomieścić,w szufladzie nie widać co w którym jest bez wyjęcia a tak otwierasz drzwiczki szafki wiszącej koło kuchenki i już wiesz co masz wyjąć.W następnej kuchni na pewno to zrobię,a może jeszcze coś wymyślę i w obecnej.
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 21:26
        elle1100 napisała:

        > - szafki górne powinnam zrobić do samego sufitu, to jeszcze więcej miejsca i ni
        > e trzeba ciągle wycierać tłustych brudów tam na górze

        Trzeba, niestety wink
        Ale ich nie widać wink
        Raz w miesiącu wciskam między sufit a szafki taką miotełkę elektrostatyczną do kurzu.

        > mam otwarte półki

        Ja bardzo ODRADZAM otwarte półki przy kuchence gazowej (to do założycielki wątku - są niestety mieszkania, w których instalacja "nie dźwiga" płyt elektrycznych).

        > - bateria z wyciąganą wylewką – ale to już chyba standard

        Bynajmniej smile
        Ja mam zwykłą tongue_out Nie potrzebuję prysznica w kuchni wink
        • elle1100 Do misself 24.11.10, 00:49
          1. nie trzeba wycierać smile u mamy jest tak, że nad górnymi szafkami jest zabudowa z k-g do sufitu z halogenami. Nic się tam nie zmieści.
          2. zapomniałam, że faktycznie nie wszędzie jest siła.
          3. Wylewka - dla mnie to bardzo przydatne, jak widać jest wiele osób które nie uważaja tego za prysznic. Nie wyobrażam sobie np. wlewania wody do olbrzymiego garnka, a tak, stawiam z boku i wyciągam kran. To tylko jeden z wielu przykładów
          • misself Re: Do misself 24.11.10, 09:52
            elle1100 napisała:

            > 1. nie trzeba wycierać smile u mamy jest tak, że nad górnymi szafkami jest zabudow
            > a z k-g do sufitu z halogenami. Nic się tam nie zmieści.

            A, chyba że tak smile
            Szafek nie da się powiesić inaczej niż zostawiając kilka cm pomiędzy górną krawędzią a sufitem - ja tak właśnie mam, co mnie zwalnia od szorowania, ale nie zwalnia od wycierania z kurzu smile

            > 3. Wylewka - dla mnie to bardzo przydatne, jak widać jest wiele osób które nie
            > uważaja tego za prysznic. Nie wyobrażam sobie np. wlewania wody do olbrzymiego
            > garnka, a tak, stawiam z boku i wyciągam kran. To tylko jeden z wielu przykładó
            > w

            Mnie chodziło tylko o to, że to nie jest standard smile
            Mnie to nie jest do niczego potrzebne, nie mam olbrzymich garnków, a nawet gdybym miała, to raz na pół roku mogę iść napełnić taki garnek do łazienki smile Urządzając kuchnię rozważałam taką baterię, ale jej cena sprawiła, że przemyślałam przydatność - i kupiliśmy zwyczajną.
            • johana75 Re: Do misself 24.11.10, 14:45
              > > 3. Wylewka - dla mnie to bardzo przydatne, jak widać jest wiele osób któr
              > e nie
              > > uważaja tego za prysznic. Nie wyobrażam sobie np. wlewania wody do olbrzy
              > miego
              > > garnka, a tak, stawiam z boku i wyciągam kran. To tylko jeden z wielu prz
              > ykładó
              > >

              Ja mam normalną baterię, bo mam na tyle głęboki zlew że spokojnie i wiaderko podstawie aby je napełnić tongue_out
    • cibora Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 17:55
      Ja też odradzam salon połączony z kuchnią. Było dobrze dopóki byliśmy we dwoje. Jak się pojawiło dziecko to tzw. mieszkanie otwarte to makabra. Nigdy więcej.
      A doradzić mogę:
      - jak najwięcej szuflad, dla mnie są najpraktyczniejsze,
      - piekarnik wysoko w oddzielnej szafce (albo z tzw. chłodnymi drzwiami),
      - gniazdka na blacie, ściany wtedy ładniej wyglądają i można montować już po zamontowaniu kuchni tam gdzie będą potrzebne,
      - dużo różnych źródeł światła.
      Nie sprawdził się u mnie narożny zlew i wysoka szafka tzw. kredensowa stojąca na blacie. Mimo iż kuchnia nie jest bardzo mała to ta szafka zajmuje za dużo miejsca na blacie. I następną kuchnię będę robiła na nóżkach, bez cokołów.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 21:27
        cibora napisała:

        > Ja też odradzam salon połączony z kuchnią. Było dobrze dopóki byliśmy we dwoje.
        > Jak się pojawiło dziecko to tzw. mieszkanie otwarte to makabra. Nigdy więcej.

        A możesz coś więcej na ten temat napisać?
        Bardzo mnie to ciekawi.
        • cibora Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 09:20
          Mamy mieszkanie dwupoziomowe. Zamykanymi pomieszczeniami na dole są gabinet, łazienka, garderoba i przedpokój. Reszta otwarta. Sypialnie są na górze zamykane, ale schody są całkowicie ażurowe, żadnych drzwi. Dziecko nam się urodziło nadwrażliwe na dźwięki smile do spania cisza musiała być absolutna przez prawie dwa lata jego życia. Na drzemki dzienną usypiałam go na dole, należało chodzić na paluszkach, albo nie chodzić smile Nie mówiąc o robieniu czegokolwiek. Każdy dźwięk z dołu niesie się do góry i słychać go w sypialni mimo zamkniętych drzwi. Nie mogłam zamknąć się robiąc coś w kuchni, jak Staś był mały, nie mogłam też zamknąć drzwi, żeby go mieć cały czas na oku. Nie wspominam już o zapachach z kuchni roznoszących się po domu, to mi przeszkadza najmniej.
          Jeśli kiedykolwiek będziemy budować dom to zrobię dużą kuchnię z jadalnią (ale naprawdę dużą) i mały salon.
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
          • anu_anu Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 09:30
            Ale zamknięta kuchnia nie rozwiązuje problemu dziecka nadwrażliwego na dźwięki - jeżeli chce się je "mieć na oku" big_grin
          • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 09:57
            cibora napisała:

            > Mamy mieszkanie dwupoziomowe. Zamykanymi pomieszczeniami na dole są gabinet, ła
            > zienka, garderoba i przedpokój. Reszta otwarta. Sypialnie są na górze zamykane,
            > ale schody są całkowicie ażurowe, żadnych drzwi. Dziecko nam się urodziło nadw
            > rażliwe na dźwięki smile do spania cisza musiała być absolutna przez prawie dwa l
            > ata jego życia. Na drzemki dzienną usypiałam go na dole, należało chodzić na pa
            > luszkach, albo nie chodzić smile Nie mówiąc o robieniu czegokolwiek. Każdy dźwięk
            > z dołu niesie się do góry i słychać go w sypialni mimo zamkniętych drzwi. Nie
            > mogłam zamknąć się robiąc coś w kuchni, jak Staś był mały, nie mogłam też zamkn
            > ąć drzwi, żeby go mieć cały czas na oku. Nie wspominam już o zapachach z kuchni
            > roznoszących się po domu, to mi przeszkadza najmniej.
            > Jeśli kiedykolwiek będziemy budować dom to zrobię dużą kuchnię z jadalnią (ale
            > naprawdę dużą) i mały salon.
            > Agnieszka

            Dziękuję Ci za wyczerpujące wyjaśnienie sprawy smile
            My mamy otwartą kuchnię (ale jako osobne pomieszczenie, tylko bez drzwi) i otwarty duży pokój. Taki był nasz wybór, wieczne otwieranie i zamykanie drzwi na tak niewielkim metrażu jak nasz przedpokój doprowadzało mnie do szału.
            Z pewnością będzie trzeba wszystko pozmieniać, kiedy będą dzieci, ale mam nadzieję, że przedtem przeprowadzimy się do większego mieszkania, bo jako była rezydentka 12-metrowego pokoju w domku nie wyobrażam sobie upychania niemowlaka w naszej sypialni wink Jeszcze nadwrażliwego na dźwięki wink
            Zdrowia Tobie i Stasiowi-wrażliwcowi smile
            • cibora Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 18:04
              Dziękuję za życzenia. Na szczęście ta nadwrażliwość teraz mu przeszła, zaczęła się nadwrażliwość na słowo "nie", jak to u dwulatków bywa smile
              Tak naprawdę to zanim się zacznie burzyć i budować to trzeba wszystko bardzo dokładnie przemyśleć. Nasze mieszkanie urządzaliśmy z mężem prawie 13 lat temu. I przez ten czas poglądy, upodobania diametralnie nam się pozmieniały. Potrzeby również, po urodzeniu Stasia szczególnie. Teraz trzeba by zrobić gruntowną przebudową, ale niestety finanse nie pozwalają.
              Pozdrawiam.
              Agnieszka
              --
              Staś (03.05.2008)
          • quistista Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 16:20
            kurcze, mam calkiem inne doswiadczenia. Z malymi dziecmi nie wyobrazam sobie oddzielinie kuchni. My mamy otwarta i jak sobie gotuje to mam dzieci na oku. A sypialnie w naszym domu tez mamy, sluza nam i dzieciom do spania. Nie wyobrazam sobie aby moglo byc inaczej.
            • cibora Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 17:59
              A moim marzeniem jest właśnie oddzielna kuchnia z jadalnią tak ze 30 metrów kwadratowych smile Kiedy mi by było potrzeba mogłabym ją zamknąć, a innym razem mogłabym się w niej zamknąć z dzieckiem, żeby było na oku. A tak mam dziecko biegające po całym otwartym dole (70m), a i tak go nie widzę, tylko słyszę, bo kuchnię mam za ścianą kominową.
              Sypialnie też mam na górze i służą do spania w nocy, w dzień moje dziecko zasypiało (czasem jeszcze mu się to zdarza) na kanapie w salonie. I ja wtedy nie mogłam zrobić nic. (ze snem naszego dziecka to już zupełnie inna historia smile
              Ale każdy ma inne potrzeby i przyzwyczajenia. Ja swoje przemyślałam i wiem co chcę, ale wszystko tak naprawdę zależy od tego jak funkcjonuje rodzina. Ja radzę tylko Autorce wątku, żeby się zastanowiła.
              Agnieszka
              --
              Staś (03.05.2008)
        • mikams75 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 11:46
          a ja uwazam odwrotnie - napisalam posta z wyjasnieniami wyzej
    • izabelski Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 20:33
      koniecznie dobierz wysokosc blatu do swojego wzrostu
      posluchalam projektanta - mam 160 cm wzrostu i mam blat nizej niz wszyscy - dzieki czemu nie bola mnie plecy

      przeanalizuj, czy znajdziesz w kichni miejsce na siedzenie jak stolki a moze nawet mala sofe smile
    • ginalina Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 23.11.10, 23:17
      Prawie wszystko już zostało napisane. Ale coś dodam smile
      Na pewno dostosuj wysokość blatu do wzrostu. Mam 170 cm i blat nieco wyżej, chyba na ok. 90-95 cm. Ale do kręcenia ciasta w misce korzystam ze standardowego stołu, bo blat do tego za wysoki.
      Płyta gazowa z piekarnikiem: Jeśli nie używasz piekarnika zbyt często, to mija się z celem montowanie go na wysokości, bo:
      1. lepiej wyżej postawić zmywarkę (codziennie nastawianie i wyjmowanie nie przyprawia o ból pleców),
      2. Można kupić piekarnik zintegrowany z płytą, wtedy przyciski do płyty są na przodzie piekarnika, a na płycie możesz stawiać dowolnie wielkie gary.

      Nie kupuj cudacznej płyty Aristona z palnikami na krzyż. Po postawieniu 2 garnków nie można już właściwie nic postawić. Nigdy nie używałam 4 palników naraz.

      Piec gazowy w kuchni? Do ciepłej wody i ogrzewania? Zastosuj taką baterię, aby można było nalać wodę do wiaderka, np. do umycia podłogi. Sprawdza się taka z wyciąganą wylewką.

      Byłam na parapetówie ostatnio. Piekarnik Siemensa chodził, ale miał chyba 0 decybeli :-8. A mój Ariston chodzi jak czołg.

      Okap może być teleskopowy, czyli wyciągany z szafki. Zawsze trochę więcej miejsca ponad okapem pozostaje.
      Dużo szuflad, ale jakaś szafka nie zaszkodzi smile
      • kotwtrampkach Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 26.11.10, 20:38
        > Płyta gazowa z piekarnikiem: Jeśli nie używasz piekarnika zbyt często, to mija
        > się z celem montowanie go na wysokości, bo:
        > 1. lepiej wyżej postawić zmywarkę (codziennie nastawianie i wyjmowanie nie przy
        > prawia o ból pleców),

        a jednak częściej układa się naczynia w zmywarce i z niej wyjmuje niż sięga do piekarnika.. JAk dla mnie świetny układ.

        reszta też już była, ale dodam, żeby było wiadomo, ze więcej głosów jest na plus smile
        * suszarka w szafce - mozna tam też szmatki i gąbki wrzucić
        * szafki do sufitu (bez żadnej szczeliny czy szpary na kurz)
        * miejsce na pokrywki garnków
        * miejsce na suche ściereczki/szmatki czy papier
    • laminja Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 11:53
      prawie wszystko już zostało napisane, więc część moich rad się powtórzy

      - Dostosuj blat do wzrostu (mamy wyżej niż standardowo) polecam blaty granitowe. Koleżanka mnie namówiła i teraz już żadnego innego sobie nie wyobrażam. Koszt podobny do ceny blatów z konglomeratów, ale jest odporniejszy.

      - Przy zmywarce wystarczy zlewozmywak 1,5 komory.

      - Bateria z wyciąganą wylewką jest super.

      - Szafki pod sufit (obniżyłam sufit nad szafkami) nie trzeba się martwić brudem i bałaganem na szafkach. To co bym ewentualnie na nich postawiła - rzadko używane sprzęty czy naczynia, stoją w szafkach na najwyższych półkach.

      - Lepiej mieć dwa mniejsze cargo niż jedno wielkie.

      - Szuflady z hamulcami.

      - Kontakty nad blatem - lepiej mieć więcej niż mniej, nigdy nie wiesz co z czasem dokupisz.

      - Jeśli wybierzesz okap podszafkowy (mam i jest OK, wkłady myję w zmywarce, więc jest bardzo łatwy w utrzymaniu w czystości) szafka musi być niższa - wisieć wyżej.

      - Pamiętaj, że lodówka do zabudowy będzie mniejsza niż lodówki wolnostojące.

      Planując szafki i szuflady w kuchni zastanów się nad tym co będziesz robić w danej części kuchni. Jeśli zaplanujesz gdzie stanie czajnik, pomyśl o tym żeby wszystko, co może być potrzebne do zrobienia kawy czy herbaty było blisko. U naszych znajomych po kubek trzeba iść w inną część kuchni, po łyżeczkę też trzeba sięgnąć do odległej szuflady. Podobnie z innymi czynnościami. Zastanów się po której stronie od zlewu umieścić zmywarkę - jeśli jesteś praworęczna to może wygodniej będzie po prawej (gdybyś opłukiwała jakieś naczynia przed wstawieniem do zmywarki).
      • agiatami zmywarka 30.11.10, 10:42
        laminja napisała
        > - Przy zmywarce wystarczy zlewozmywak 1,5 komory.
        u mnie po wydluzaniu okna (brakowalo mi powietrza a teraz otwieram dolne okienko na plasko i jest cudownie) nastapila demolka i mam zlew jednokomorowy ale za to z nieoczekiwanie wieksza komora co jest wygodne i najlepsza sprawa - ociekacz z syfonem potrzebny wtedy gdy w zlewie cos czeka na mycie a trzeba odcedzic makaron.
        > - Bateria z wyciąganą wylewką jest super.
        mozna nalac wode do garnka ,czajnika nie zmuszajac sie do natychmiastowego mycia tak jak umnie sztuccow z grubymi plastikowymi ???? uchwytami. sa siermiezne ale tak wygodne ,ze mecze sie uzywajac calych metalowych i z milosci do nich nie myje ich w zmywarce smile ustawiam cale w pianie w koszyczku i wygodna wyciagana wylewka oplukuje je wrzatkiem z kranu. talerze ,ktorych nie moge myc w zmywarce myje recznie i cale w pianie ustawiam w malym mieszczacym sie w zlewie ociekaczu i znowu dzieki wyciaganemu kranowi oplukuje je dokladnie ,na koniec traktujac goraca woda ,ktorej rece by nie wytrzymaly i odstawiam calosc na ociekacz zlewowy. takie proste odkazanie smile nie wiem czemu ale uspokaja mnie takie sparzenie naczyn.




        > - Szafki pod sufit (obniżyłam sufit nad szafkami)
        u mnie jest troche po francusku wiec mam pietrowe obnizenia i gzymsy. cel ten sam.
        >
        > - Szuflady z hamulcami.
        nie warto kupowac zwyklych prowadnic. mam drogie i tanie prowadnice i zaluje ,ze dalam sie namowic na te tanie.
        szuflada ze sztuccami jest na tyle gleboka, ze 2 zwykle plastikowe" segregatory" na sztucce leza jeden na drugim. szuflada na przybory kuchenne jest na wymiar plastikowych "segregatorow" z ikea ,jeden duzy + jeden maly.
        >
        > Planując szafki i szuflady w kuchni zastanów się nad tym co będziesz robić w da
        > nej części kuchni. Jeśli zaplanujesz gdzie stanie czajnik, pomyśl o tym żeby ws
        > zystko, co może być potrzebne do zrobienia kawy czy herbaty było blisko. U nasz
        > ych znajomych po kubek trzeba iść w inną część kuchni, po łyżeczkę też trzeba s
        > ięgnąć do odległej szuflady. Podobnie z innymi czynnościami. Zastanów się po kt
        > órej stronie od zlewu umieścić zmywarkę - jeśli jesteś praworęczna to może wygo
        > dniej będzie po prawej (gdybyś opłukiwała jakieś naczynia przed wstawieniem do
        > zmywarki).
        w kaciku do robienia napojow mam pod blatem szuflade z kubkami - goraco polecam . wybierasz kubek jaki chcesz a nie ten z przodu. obok jest szafka z polkami na wymiar cukru ,kawy, sloikow z kompotami i butelek z woda mineralna i coca-cola, wina i coraz wyzszych butelek wodek roznistych.
        zmywarka przypadkowo jest bardzo wygodnie dla mnie ustawiona. po otwarciu drzwiczek mam zablokowany dostep do zlewu ale za to nic mi nie kapie na podloge gdy oplukuje naczynia przed wstawieniem do zmywarki.
        dodatkowo moge stwierdzic ,ze wygodne jest boczne ustawienie talerzy w zmywarce, otwierasz tylko drzwiczki aby wstawic talerz, nie trzeba wysuwac kosz.
    • mama.macka Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 13:08
      ja uwielbiam mój dozownik do płynu do mycia naczyń- taki wkręcany w zlewozmywak- nic się nie wala, nie trzeba ciągle przecierać brudnej butelki- bardzo polecam!
      wygląda to tak https://img442.imageshack.us/img442/3092/dsc00462b.jpg
      • quistista Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 16:25
        Kurcze super! Wkurzaja mnie te buteleczkisad My mamy przy zlewie quooker i tez sobie chwale bo czajnik tez mnie denerwowal zwlaszcza, ze zawsze zapominalam go wycierac i zawsze wygladal na brudny
        • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 20:23
          quistista napisała:

          > Kurcze super! Wkurzaja mnie te buteleczkisad

          Ja mam taki dozownik do mydła w płynie smile
          Używany sporadycznie, bo zmywarka nie myje ręcznie wink
    • dzambii Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 15:56
      Ja tam wiem jedno. Szafki szafkami, ale do pracy w kuchni potrzebne jest miejsce, czyli blaty! 1 duży 150-170 cm, (taki mam) lub dwa mniejsze po 120 cm. Aby dwie osoby mogły tam coś zrobić. I jakiś mniejszy 40-60 cm (przy kuchence, słupku z piekarnikiem). Takie proponowane przez projektantów 60 cm są dla mnie całkowicie niefunkcjonalne. I koniecznie jakiś stół na 3-4 osoby (zależnie od rodziny). W małej kuchni warto zrezygnować z tak modnego piekarnika w "słupku" na rzecz dodatkowego blatu lub większego stołu.
      I ZMYWARKA! U mnie się nie mieści i płaczę systematycznie.
      Nigdy więcej nie zrobiłabym normalnych szafek dolnych. Tylko szuflady. I szuflada na pokrywki. I szeroka na sztućce. Jak się da to też taka na sztućce kuchenne: wielkie noże, tłuczki, sztućce do mięsa, do teflonu, do sałatek…
      I takie fajne coś:
      allegro.pl/leifheit-podajnik-folii-papieru-parat-plus-wys-24h-i1315744263.html
      Folie przeróżne i torebki śniadaniowo/mrożeniowe, i gumki…wszystko w jednym (właśnie szukam miejsca na ścianie).
      Pomyśl o torebkach plastikowych, o butelkach z wodą i o zasłonięciu okna latem.

      Tego nie rozumiem: "muszę mieć piec gazowy (mam maleńkie dzieci), piec będzie elektryczny".
      • elle1100 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 17:12
        Taki podajnik na folię był jakiś czas temu w Lidlu za 44,99 zł.
        Nie kupiłam, bo nie wiedziałabym gdzie go powiesić w kuchni, ale był bardzo fajny.
        • dzambii Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 17:45
          A ja szukam w kolorze stalowym. I niet !
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 20:27
        dzambii napisała:

        > Ja tam wiem jedno. Szafki szafkami, ale do pracy w kuchni potrzebne jest miejsc
        > e, czyli blaty! 1 duży 150-170 cm, (taki mam) lub dwa mniejsze po 120 cm. Aby d
        > wie osoby mogły tam coś zrobić.

        Chyba że gotujesz solo, wtedy nie jest potrzebne tak dużo smile
        Z blatami to w ogóle jest problem w małych kuchniach...
        Moja ma kształt litery L, ale w "podstawie" nie ma w ogóle kabelków na światło.
        Dlatego w tym miejscu nie mam blatu, tylko szafki pod sufit, zastępujące spiżarnię.
        Kompromisy blokowe sad
    • iza232 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 18:55
      Młynek w zlewozmywaku! Na pewno sobie zaistaluję w mojej nowej kuchni.
      • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 24.11.10, 20:25
        iza232 napisała:

        > Młynek w zlewozmywaku! Na pewno sobie zaistaluję w mojej nowej kuchni.

        Młynek możesz zainstalować tylko jeśli masz przydomową oczyszczalnię ścieków. W blokach nie wolno.
        • ginalina Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 16:59
          misself napisała:

          > Młynek możesz zainstalować tylko jeśli masz przydomową oczyszczalnię ścieków. W
          > blokach nie wolno.

          A z jakiego przepisu to wynika? Bo akurat znajomi wybudowali dom bez takiej oczyszczalni i mają młynek. Czyżby samowola?
          • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 18:03
            ginalina napisała:

            > A z jakiego przepisu to wynika? Bo akurat znajomi wybudowali dom bez takiej ocz
            > yszczalni i mają młynek. Czyżby samowola?

            To wynika z ogólnych przepisów dotyczących bodajże wodociągów i kanalizacji.
            Poszukaj w wątkach o młynkach, pisała o tym m.in. Lili-2008, a ja cytowałam kilka linków na ten temat.
            Samowolą bym tego nie nazwała - bo nikt przecież nie kontroluje tego, co podłączasz do własnego zlewu smile
            • agiatami mlynek w zlewie 30.11.10, 10:57
              w blokach mozliwe jest zatkanie rur, kto wie jakie i ile zakretow maja. w domkach droga do kanalizacji sciekowej jest krotsza i tylko samu sobie mozna rury zapchac. w koncu wszystko trafia dojednej kanalizacji sciekowej.
              u mnie wszystkie rosline odpadki trafiaja na kompostownik i w koszu na smiecie juz nie smierdzi a pod drzewm gdzie jest kompostownik pachnie lasem smile autentycznie.
    • labellaluna Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 11:42
      Jaki wspaniały i przydatny wątek! Kopalnia wiedzy. Na pewno mi się przyda w niedalekiej przyszłości. Najbardziej zadziwiły mnie te szafki cargo - cóż to to takiego? - no ale wyguglałam sobie i już wiem smile
    • pigula74 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 12:54
      Bardzo, bardzo wszystkim Wam moje Dobre Panie Domu dziękuje!!!wszystko zapisałam, część spraw musiałam wyszukać, bo dla mnie kosze cargo to jakaś nazwa zupy z azji smile tak samo inox czy nazwy zlewów.
      Dzisiaj przychodzi pan z firmy projektującej i wykonującej nam kuchnie. Wiele waszych porad wykorzystam, a w styczniu jak już nowa kuchnia będzie stała, to obiecuję ze nauczę sie i zmieszczę fotki mojej cudnej kuchni!
      Dziękuję za pomoc i za porady!!!
      • laminja Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 13:04
        zlew weź z konglomeratu
        • olciaalcia Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 22:33
          ja mam nową kuchnię od niedawna i jestem bardzo zadowolona bo miałam dużo czasu na przemyślenia i oto rzeczy z których się cieszę

          1. blaty wysokie
          2. piekarnik w słupku na wysokości blatu z teleskopowymi prowadnicami
          3. szafki dolne to tylko szuflady - oprócz narożnych - tu są zwykłe półki bo do lemansów nie byłam przekonanana i zaoszczędziłam
          4. szuflady typu tandembox z hamulcami i wewnętrznymi szufladami - czyli jeden front a w środku 2 szuflady
          5. zlew z fragranitu - idealny do utrzymanie w czystości
          6. a propos pokrywek - stojak z Ikei o regulowanej długości i szerokości poszczególnych uchwytów - taka harmonijka - idealna do szuflady
          7. szeroki wkład na sztućce do szuflady
          8. blat mam co prawda z laminatu ale mam jasny kremowy kolor i mimo że bałam się tego wyboru to świetnie wygląda i przez to że widać brud to mobilizuje do częstszego przecierania ścierą i finalnie jest czystszy
          9. miejsce na telewizor/komputer z internetem w kuchni - idealne przy długim gotowaniu lub wypiekach smile
          10. lodówka z barkiem i kostkarką - zwłaszcza w upalne dni
          11. gres polerowany na podłodze - łatwy w utrzymaniu czystości
          12. płyta grzewcza na szkle - o wiele bardziej jestem zadowolona niż z tej ze stali szlachetnej
          13. jak ktoś ma taką możliwość to spiżarnia koło kuchni
          14. kontakty na każdej ścianie
          • misself Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 22:51
            olciaalcia napisała:

            > 2. piekarnik w słupku na wysokości blatu z teleskopowymi prowadnicami

            Tego nie rozumiem, szczerze mówiąc.
            Wysuwasz sobie ciasto, pieczeń czy co tam prosto na twarz.
            Moim zdaniem dużo wygodniejszy jest piekarnik normalny.
            Zwłaszcza że, jak już ktoś tu pisał, brak słupka pozwala wprowadzić dodatkowy kawałek blatu.
            Teleskopowe prowadnice - KONIECZNIE! Są cudowne <3

            > 3. szafki dolne to tylko szuflady - oprócz narożnych - tu są zwykłe półki bo do
            > lemansów nie byłam przekonanana i zaoszczędziłam

            Co to lemansy?
            Zwykłe półki w rogowej szafce sucks, chyba że lubisz włazić w szafkę wink

            > 4. szuflady typu tandembox z hamulcami i wewnętrznymi szufladami - czyli jeden
            > front a w środku 2 szuflady

            Jaka jest przewaga czegoś takiego nad 2 szufladami?

            > 9. miejsce na telewizor/komputer z internetem w kuchni - idealne przy długim go
            > towaniu lub wypiekach smile

            Wi-fi i netbook polecam zamiast tego smile
            Szkoda tracić miejsce w kuchni na stanowisko komputerowe.

            > 11. gres polerowany na podłodze - łatwy w utrzymaniu czystości

            Chyba na tym forum czytałam, że polerowane powierzchnie są bardzo niebezpieczne, zwłaszcza w kuchni - wystarczy kropla wody i gres zmienia się w ślizgawkę... Dlatego kupiłam normalne płytki. Nie muszę ich czyścić do połysku, a płytki każde z definicji są łatwe do utrzymania w czystości.
            • elle1100 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 25.11.10, 23:25
              "lemansy":
              www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100616/DOM/717731537
              Ja co prawda z tego zrezygnowałam (3 lata temu było to dość drogie), w narożnej szafce trzymam rzadziej używane sprzęty, maszynkę do mielenia itp, mieści się sporo.

              Piekarnik na wysokości:
              po to, żeby się nie schylać, po za tym miesself nie masz racji że para bucha w twarz, bo jak uchylasz piekarnik który masz na wysokości twarzy to para idzie w górę.
              • mieszko02 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 26.11.10, 11:10
                tyle udogodnień, dobrych rozwiązańsmile sama z wielu korzystam...ale z drugiej strony, zanurkowanie do szafki narożnej, kilka przysiadów przy piekarniku to GIMNASTYKAsmile
              • olciaalcia Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 29.11.10, 09:23
                mi też nie bucha para bo najpierw uchylam drzwiczki a dopiero potem wyciągam blachę a poza tym mam piekarnik z chłodzeniem drzwiczek
            • olciaalcia Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 26.11.10, 23:52
              2. nie wysuwam sobie w twarz tylko na wysokość rąk a blatów mam i tak dużo więc dla mnie to żadna strata

              3. szafki narożne mam głębokie i rzeczywiście czasami muszę w nich nurkować, ale z tyłu trzymam rzeczy sporadycznie używane

              lemansy to takie wysuwane półki w kształcie nerki - są ich zwolennicy i przeciwnicy - ja zdecydowałam się na tańszą wersję czyli zwykłe półki i na razie nie żałuję

              4. dla mnie przewaga jest od strony wizualnej - ilość uchwytów szuflad jest mniejsza i jest ładniej a w wewnętrznych szufladach mam rzeczy nie używane codziennie, zresztą nie ma dla mnie problemu podwójne wysuwanie szuflad

              np. w dolnej szufladzie mam kubki i szklanki a w tej wewnętrznej mam kawę, herbatę, cukier itp.

              9. to pomysł męża i jestem mu wdzięczna (chociaż jeszcze nie zrealizowany) - ekran będzie powieszony na ścianie w narożniku więc komputer nie będzie mi zajmował blatu (ekran dotykowy i/lub bezprzewodowa klawiatura w szufladzie) a jak wspominałam wcześniej mam całkiem dużą kuchnię, ok. 11 m2 w kształcie litery C i na dodatek obok jest spiżarnia więc na brak miejsca nie zarzekam - najdłuższy blat ma 2.5 m a szafek wiszących nie mam, nie lubię i nie potrzebuję więc miejsca na ścianie też nie mam co żałować

              11. to prawda że mokre są śliskie ale w kuchni jeszcze nie zdarzyło mi się "jeździć" po nich, na połysk nie myję bo szkoda czasu ale łatwo brud się myje - wystarczy mop i zwykła woda


              to są moje wstępne przemyślenia - kuchnia jest nowa - może kiedyś za kilka lat wrócę do tego wątku i zmienię zdanie smile
    • alex_k Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 26.11.10, 12:38
      Jestem bardzo w temacie, ponieważ dziś kończę napełnianie szafek, półek i szuflad w mojej nowej kuchni smile
      Wszystko, co ważne zostało napisane, ale chciałabym dodać jeszcze jedno, zaplanowanie tematyczne stanowisk pracy. W małej kuchni wszystko jest pod ręką, w większej trzeba to sensownie zorganizować, zeby się mocno nie nabiegać wink, czyli:
      - kuchenka jak najbliżej zlewozmywaka, żeby nie pędziić np przez pół kuchni np z gorącym garem makaronu.
      - przy kuchence zorganizowane łatwo dostępne miejsce na wszystkie przyprawy, "przyrządy" do mieszania, rękawice kuchenne, itp
      - w miejscu gdzie stoi czajnik wszystko co związane z przyrządzaniem napojów, czyli: kubki/ filiżanki, puszki/pudełka na kawę/herbatę, mleczniki, cukierniczki, łyzeczki, taca itp
      - obok chlebaka miejsce do przygotowywania posiłków, pod ręką krajalnica, deski, noże, itd...
    • dzambii Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 27.11.10, 21:50
      Uwaga na młynek w zlewozmywaku, jeśli masz małe dzieci. Łyżeczka rujnuje urządzenie, a plastik lata po całej kuchni. Bezpieczniej jednak wrzucić obierki do kosza.
      • zott36 Re: o czym w nowej kuchni nie zapomnieć 30.11.10, 19:40
        Hitem okazała się u mnie, między szafkami kuchennymi farba Benjamina Moora do kuchni ,szorowalna.
        Jest po prostu genialna , zdecydowanie lepsza od lacobela i szyby hartowanej.
        Po pierwsze jest matowa i nic na niej nie widać , a po drugie wystarczy przelecieć po niej raz gąbką z płynem do mycia naczyń , a po ciężkim tłuszczu nie ma śladu.Wystarczy zetrzeć na kawałku(nie odróżnia się od całości). Nie trzeba jej polerować jak lacobelu i szkła .
        Miała być tylko na chwilę dosłownie na miesiąc -dwa ,aż zrobie szybę hartowaną albo lacobel(bo zabrakło mi kasy), ale teraz ani myślę.
        Nigdzie nie planuje nawet kawałka szyby , w strefie płyty indukcyjnej również , a często coś smażę.

        • ikusiaa25 zott 01.12.10, 17:46
          a jak dokładnie nazywa sie ta Twoja farba? będę wdzięczna za odpowiedź smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka