joasia33
25.11.10, 17:19
Ja tak z doskoku, ale potrzebuję pomocy!
I już nie wiem, gdzie szukać ratunku nim sprawa się rypnie (a rypnie na pewno). Mój syn popisał długopisem świętą tapetę mojej matki. Moja matka to taka trochę Hiacynta Bukiet/Żakiet. Trzęsie się nad swymi tapetami, meblami i takimi tam, jej dzieci (czyli ja i brat) oczywiście nigdy po ścianach nie pisały (moje też w domu nie pisały, tu go coś napadło;/), bo dzieci to w ogóle mają być cicho, siedzieć grzecznie w kąciku, rysując sobie coś na kartce lub układając klocki. Li i jedynie. A otóż moje dziecię nie dotrzymało standardów.
Próbowałam spirytusem, nie schodzi. Czy jest jakiś inny sposób??? Korektor? No nie mam pomysłu. A nie znalazłam jeszcze ewentualnych resztek tapety, by ten popisany pas wymienić. (Tylko jak po kryjomu?)
Jestem przepotwornie zestresowana - moja matka z tych, co gdy jako dziecko rozcięłam prawie do kości palec i przyszłam do niej po pomoc, opierdoliła mnie, że dywan zaplamię (i to wcale nie jest żart).
Z góry pięknie dziękuję za rady.