Dodaj do ulubionych

Suszenie lawendy

03.09.11, 14:23
Mam trochę świeżo ściętej lawendy, którą chcę dołożyć do pachnącej poduszki (łuski orkiszowe, chmiel i lawenda - taka do spania, nie do szuflady/szafy) która niestety już zwietrzała i nie pachnie. I teraz - czy ja tę świeżą lawendę mogę po prostu wrzucić do poduszki, czy musi wcześniej wyschnąć (nie chciałabym, żeby mi spleśniała) i ew. jak to suszyć? I co jest bardziej wartościowe, jeśli chodzi o zapach - gałązki czy kwiaty?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Suszenie lawendy 03.09.11, 14:30
      www.nastrojowyogrod.pl/2010/06/lawenda-2/
      smile
    • imilla Re: Suszenie lawendy 03.09.11, 14:32
      Raczej musi wyschnąć, zwiąż ją i powieś kwiatostanem do dołu na parę dni. Bardziej aromatyczne są kwiaty, łodyżki pachną mniej intensywnie.
      • irenazu Re: Suszenie lawendy 03.09.11, 15:54
        Łodyżki i liście też pachną, aczkolwiek do poduszki do spania mogą być za twarde. A że pachną to sprawdziłam na własnej szafie i innych schowkach. Mnie jest szkoda ścinać kwiaty, gdy kwitną i dopiero przekwitłe ścinam wraz z łodyżkami, czasami wyrównując kształt krzaczka same łodyżki , potem wkładam je do kawałków rajstop (nie zależy mi na wyglądzie bo wtykam je do zakamarków ale mam też dwa ładne woreczki)- przez rajstopy zapach przechodzi a nie wykruszają się. Zapach utrzymuje się długo i jest intensywny.
        • imilla Re: Suszenie lawendy 03.09.11, 23:28
          Ja przecież nie napisałam, że łodyżki i listki nie pachną, tylko że pachną mniej intensywnie od kwiatów smile
    • dzambii Re: Suszenie lawendy 04.09.11, 01:28
      Jakiekolwiek świeże zielsko włożone do poduszki błyskawicznie zatęchnie, ususzone drapie. Poza tym to powinien być bardzo delikatny zapach, a nie koncentrat tuż przy nosie.
      Nie krzyczcie na mnie. Babcia tak robiła i chorowałam od tego zawsze. Nie lepiej wstawić zielsko do wazonu?
      • budzik11 Re: Suszenie lawendy 04.09.11, 20:26
        dzambii napisała:

        ususzo
        > ne drapie.

        Mnie jakoś nie drapało. A miałam ususzone, jak wyżej napisałam - orkiszowe łuski, szyszki chmielu i tę lawendę. Nie wiem, jak bardzo to wszystko jest rozdrobnione, może starte na proszek, w każdym razie na pewno nie drapie.

        Poza tym to powinien być bardzo delikatny zapach, a nie koncentrat t
        > uż przy nosie.

        Ale ja lubię właśnie mocny zapach smile Nowa poduszka pachniała oszałamiająco, ach....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka