Dodaj do ulubionych

Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać?

29.01.12, 16:16
Drogie Panie,

Wybrałam się wczoraj na zakupy.
Korzystając z okazji, że sezon wyprzedaży, chciałam kupić cały zestaw do pracy ( do biura),
czyli: bluzkę, sweter lub marynarkę, spódnicę lub spodnie, buty i torebkę.

Wróciłam z 3 T-shirtami dla córki i koszulą dla męża.

Nic mi się nie podobało, a jak już coś przymierzyłam to dochodziłam do wniosku, że coś bardzo podobnego mam już w swojej szafie.

Brakuje mi pomysłu co kupić.

Drogie Panie skąd bierzecie inspiracje, co kupić, co w tym sezonie jest modne itp.?

Wiem, pewnie najlepiej wypadłyby zakupy ze stylistą, ale nie bardzo mogę sobie na to finansowo pozwolić.

Będę wdzięczna za jakiś pomysł, może jakiś blog o modzie.
Obserwuj wątek
    • szczeciniankawpoznaniu Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 16:56
      Ja osobiście uwielbiam oglądać Radzkę i jej filmy. Od razu zaznaczę, że nie ubieram się tak jak ona smile bo taki styl mi po prostu nie odpowiada, jednak jej rady, sugestie i mądrości modowe nauczyły mnie dobierać ubrania. Tu link do jej kanału na YouTube a tu link do bardzo ciekawego i treściwego filmu o tym jak się ubierać do biura. Mi bardzo pomógł, poza tym Radzka jest tak pozytywną osobą, że zawsze poprawia mi humor smile
      • ofelia1982 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 17:46
        Z całym szacunkiem, obejrzałam ten filmik o dress code i to co ona proponuje to jakieś szaro-bure nudne zestawy. Mi się w ogóle nie podoba.
        Zdecydowanie wolę inne zestawy do biura, bardziej kobieco, bardziej z pazurem, bardziej modnie.
        Tak jak tu albo tu..
    • wadera3 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 17:20
      Co prawda erę szalonych zakupów mam za sobą, ale zawsze temu co modne przyglądam się i przyglądałam z przymrużeniem oka.
      Po pierwsze i najważniejsze nie lubiłam, nie lubię i nie polubię, wyglądać ja wszystkie kobiety dookoła.
      Po drugie znam swoje ograniczenia wagowo-sylwetkowo-wiekowe, więc kieruję się tym co dobrze na mnie leży, jest na tyle oryginalne żebym nie schowała do szafy na następne 5 lat, i jakoś nawiązuje do trendu "modowego" (co za debilne słowo).
      Po trzecie lubię ubierać się ponadczasowo, czyli zawsze młode i na czasie, jeansy, jakieś eleganckie spodnie i spódnice, a reszta, to pole do popisu.
      Szczególnie rzadko noszę modne butysmile głównie dlatego, że są niemożliwie brzydkie i niewygodne, no i na ogół kompletnie nie korelują z porą roku(to o zimowych).
    • wadera3 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 17:28
      No i rzecz jak najbardziej oczywista i dokuczliwa - większe rozmiary, w/g "dyktatorów" mody, nie uwzględniają tego, że kobieta ma biust, nieraz wydatny, więc bluzka, czy kiecka mieszcząca mój biust na reszcie ciała wisi jak wór pokutny, bądź jest w miarę dobra, za to biust sprasowany jako ten naleśnik.
      Ostatnio, próbowałam kupić sobie tunikę, w wielu sklepach, w sieciówkach i w sklepach markowych, niestety, nosząc rozmiar 42 musiałam z trudem wbijać się w 48/52, bo przecież producenci mają zakodowane owe pseudomodelki -anorektyczki snujące się po wybiegach, więc na takie cienie szyją ubrania.
      Kobieta z ciałem powinna założyć zgrzebne giezło i siedzieć cicho(chyba).
      • marysia191 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 18:57
        Mam podobny problem.
        Noszę rozmiar 38, ale... nie w biuście. Tu potrzebuję 40/42. Ale wtedy cała reszta (czyli w biodrach, ramionach, plecach) wygląda na mnie jak worek pokutny... sad
        Ciężko mi coś kupić....
        • princesswhitewolf Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 12:43
          jakos nigdy nie mialam takowego problemu, - jest masa ciuchow rozciagajacych sie na rynku. Uwazam marysiu ze marudzisz zwyczajnie.
          • pitahaya1 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 13:28
            Czepiasz się trochę.
            O ile nie mam problemu z zakupem golfu czy swetra, o tyle kupno koszuli z wcięciem w talii z zachowaniem takiej różnicy między talią a biustem, już takie proste nie jest. Odkąd u mnie ta różnica jest większa, darowałam sobie wszelkie żakiety, w których tył jest źle uszyty a z przodu i tak wiele brakuje.
            Wiele ubrań jest po prostu źle uszytych. Nie ma zdecydowanego cięcia w biuście, z tyłu, nie ma zaszewek (nie myl z nędzną imitacją tychże). Koszulę w rozmiarze 44 może i wcisnę ale na wysokości biustu guziki mało nie wyskoczą z dziurek, przy czym rękawy są dużo za długie, w ramionach koszula jest za szeroka, z tyłu wisi na wysokości zapięcia biustonosza.
            Pomijam, ze najczęściej taka koszula jest takiej samej DŁUGOŚCI co koszula w rozmiarze 34, dzięki czemu u osoby z wydatniejszym biustem z przodu koszula brzydko się wznosi.

            I tak dalej, i tak dalej...

            Nie zawsze egzamin zdaje tunika (cudne są te tuniki z przeszyciem na wysokości sutków), golf czy inny sweter.

            Już nie wspomnę o ubraniach typu kurtka, płaszcz.
      • hela6 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 19:43
        Nie przesadzaj, mam rozmiar 34/36 i tez mam problemy z dopasowaniem rzeczy bo niewiele jest na moją sylwetkę. Sukienki nie kupię wcale bo nie mam cycek. Ze spodniami różnie. Czasem nogawki na wcisk a zad uszyty jakby 2 rozmiaru za duży big_grin

        Nie ma tak zeby wszyscy wleźli we wszystko w swoim rozmiarze. No przecież różne jesteśmy, nie?

        Co do ubierania to na mode kicham, oczywiście w pewnych granicach. Kupuje to w czym dobrze wyglądam.
        • wadera3 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 21:21
          To powiedz mi Helu, jak to jest, że kiedyś, cokolwiek przywiozła mi, czy przysłała koleżanka z USA, to mój rozmiar był w całości moim rozmiarem?
          Znaczy było miejsce i na tyłek(no tyłek mam mały i biodra wąskie) i na talię i cycki?
          Mało tego w ciuchlandzie, jeśli uda mi się znaleźć coś prawdziwie "zachodniego", to rozmiar trzyma rozmiar?
          Czyli można, tylko jakby nie w PL.

          Zresztą bywam w UK, tam też mój rozmiar, to mój rozmiar.
          • hela6 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 09:01
            Co nie zmienia faktu że nie jesteś jedyną "rozmiarówką" na którą wiele rzeczy nie pasuje. to po pierwsze
            Po wtóre jak na Ciebie z dużym biustem i wąskimi biodrami kiecka pasowała na na mnie by nie pasowała bo nigdy nie byłam wybujała w biuście niezależnie od przyrostu w biodrach.
            No wiec jednak nie da się uszyć na wszystkich.
          • kamunyak Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 12:35
            > Czyli można, tylko jakby nie w PL.
            >
            > Zresztą bywam w UK, tam też mój rozmiar, to mój rozmiar

            Nie jest prawdą jakoby...
            Ja ubieram sie głównie w niemieckich katalogach wysyłkowych i tam też jest tak, że jeśli w udach spodnie dobre to tyłek dwa razy za duży. Też się zastanawiam co tam są za kobiety, z tyłkiem jak szafa trzydrzwiowa i na nóżkach - patyczkach?
            W PL w ogóle nie chodzę po sklepach bo mnie to nuży niezmiernie. Człowiek zleci całą galerię, zmarnuje cały dzień a wszędzie tam w butikach takie same ciuchy, w dodatku nic ciekawego.
            Ja osobiście ubieram się w katalogach, kupuje to co mi się podoba, nie wiem czy to modne ale wnioskuję, że jakoś tam musi trzymać się norm czasowo-modowyych. Także buty tam kupuję, są dobre jakościowo i ładniejsze niż w naszych sklepach. Wybór jest tak duży, że każdy coś dla siebie znajdzie. No, może poza mundurkami biurowymi, nie wiem bo nigdy ich nie używałam jako, że w biurze nie pracowałam i nie pracuję.
            • hela6 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 15:21
              kamunyak napisała:


              > Ja ubieram sie głównie w niemieckich katalogach wysyłkowych i tam też jest tak,
              > że jeśli w udach spodnie dobre to tyłek dwa razy za duży.

              To chyba dla kobiet o "męskiej" budowie. Jest ich coraz więcej zwłaszcza wśród młodych kobiet. A może po prostu ich wcześniej nie zauważałam.
              "Wylazły" razem z biodrówkami. Patykowate nóżki a nad nimi wielki kawał człowieka i szerokie barki. Mam wrażenie że w Niemczech to popularny model kobiety.
          • princesswhitewolf Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 22:06
            wadera, bo w Polsce to jakos dziwnie jest z ta rozmiarowka.
            Raz majtki kupilam dla siebie w rozmiarze S, innym razem pasowaly tez XXXL. Faktycznie nosze rozmiar 40/42 w pupie. I badz tu madry i kupuj gacie w PL....lol
    • keepersmaid Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 19:32
      Pomieszanie pojec, najczesciej siegam do wlasnej szafy, ktora jest ciut zbyt pelna, co jest malo WDPD ale przynosi ciekawe wyniki.
      Mieszam glownie style klasyczne i vintage (ale nie taki wylakierowany jak Dita) z czyms z innej bajki np. poszarpanymi dzinsami albo skorzana kurtka. Staram sie nie byc od stop do glow w jednym stylu czy kolorze, tylko czyms przelamuje.
      W biurze nie mam dresskodu, chociaz to powazna instytucja, wiec mozna sie pobawic, albo ubrac nudno jak sie nie ma ochoty.
    • anu_anu Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 19:40
      Śmiem twierdzić, że biurowy dress code jest jaki jest, czyli nudny wink
      Mnie nauczono kilku zasad:
      - max 3 kolory i żadnych narzucających się logo domów mody.
      - żadnej golizny (wykluczamy nagie ramiona, krótkie rękawy, gołe nogi, pępki i dekolty, odsłonięte palce w butach)
      - wykluczone są zaniedbane bądź zbyt ekstrawaganckie fryzury, makijaż i paznokcie. Włosy długie mają być upięte a każde czyste.
      Reszta jest sprawą sylwetki oraz finansów, natomiast osobiście sądzę (nic w tym oryginalnego), że lepiej mieć mniej rzeczy ale dobrej jakości. Dobre materiały nie tylko widać, one służą długo. Więc warto kupować rzeczy klasyczne, które nie przeterminują się po jednym czy nawet pięciu sezonach. Ja poradzę Ci trzymanie się trzech zasad:
      - kupuj wyłącznie rzeczy, które Cię zachwycą (mam na myśli zachwyt w przymierzalni a nie zachwyt rzeczą na wieszaku). Takie rzeczy noszę później po 5-10 lat, więc warto wydać na nie sporo. Jeżeli nic Cię nie zachwyciło - nie szkodzi, nie kupuj. Co z tego że są przeceny? Nie kieruj się poradami innych - inni są inni niż Ty i ich porady są albo ogólne (tak jak to co piszę) albo dostosowane do nich. A nie do Ciebie....
      - warto wiele zapłacić, za rzecz, w której będziesz często chodzić. Kiecka sylwestrowa może być za grosze, ubierzesz ją raz, w porywach trzy razy! Więc max za nią to stówka czy dwie! A za rzecz, w której będziesz się pokazywać dziesiątki bądź setki razy - warto zapłacić więcej! Nie wiem dlaczego zwykle ludzie robią dokładnie odwrotnie...
      - warto kupować buty z paskiem oraz z myślą - do czego to założę.
      • kasiak37 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 29.01.12, 20:44
        ubieram sie w to w czym sie dobrze czuje i dobrze wygladam.Moda sie nie kieruje.I faktycznie tak jak poprzedniczka napisala,kupuje rzeczy,ktore zachwycaja mnie od pierwszego przymierzenia.
        Nienawidze kupowac butow bo rzadko mnie cos urzeka.
      • lirio Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 08:22
        Odchodzi się od nudnego biurowego dress codu wink Szczególnie u kobiet, jest koniec ery sztywnych garniturków i robienia z siebie chłopa.
        Ja uwielbiam programy Clintona i Stacy - oni burzą właśnie biurową "nijakość".
        Można ubrać się do biura w miarę normalnie i nie wyglądać jak przylizana bura mysz.
        • anu_anu Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 08:50
          Programu nie znam - bo nie mam TV. Opisałam zasady stroju smart casual, które są strojem zwykłym, tak pomiędzy klasyczną elegancją a strojem sportowym. Wbijanie się w garniturki i pogląd, że spódnica zawsze jest bardziej elegancka niż spodnie - to styl formalny, który ma sztywniejsze wymagania i faktycznie ostatnio się odeń odchodzi.
          Jaki by jednak styl nie obowiązywał - nigdy nie chodzi o to, aby wszyscy wyglądali jednakowo! Natomiast ceniona jest umiejętność dobrego dostosowania się do bieżącej sytuacji/otoczenia.
          Chcę też zaznaczyć, że stosując podane zasady łatwiej wyglądać dobrze, niż np. mieszając kolory, wzory i style. Mało kto może sobie pozwolić na to - bo mało kto ma na tyle wyczucia stylu aby pomieszać to dobrze.
          • ofelia1982 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 19:26
            Ależ w dzisiejszych czasach dress code to nie są szare garsonki, koki i buty na obcasach-kaczuszkach! Można mieć rozpuszczone włosy i o zgrozo - kolorowe paznokcie (oczywiście estetycznie pomalowane i nie w jaskrawych kolorach).
            Można mieszać style, kombinować.
            Aha, i dopasowywanie torebek do butów czy butów do pasków to jakieś zamierzchłe czasy.
            • anu_anu Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 21:13
              Wg mnie szare garsonki, koki (??) i buty na obcasach kaczuszkach (???) raczej nigdzie nie obowiązywały. A w każdym razie ja takowych zestawów nie spotykałam.
              I pomalowane paznokcie też można było mieć, na jeden kolor (czerwony, różowy, beżowy).
              Natomiast:
              - ostre makijaże (w tym włosy we wściekłych kolorach i paznokcie z obrazkami) - nie są uważane za biznesowe,
              - rozpuszczone włosy do pasa - przynależały raczej do młodzieży uczącej się.
              I ja uważam, że w obu przypadkach całkiem słusznie.
              Można mieszać style - i zawsze było można. Problem w tym, że mało kto potrafi to robić dobrze. Więc znacznie bezpieczniej jest trzymać się jednego.
              I wiem też - dlaczego tworzy się dość ścisłe zasady ubierania. Raz w życiu zrobiłam takie głupstwo, że powiedziałam do kilku osób "ubierz się ładnie i elegancko". Mieliśmy jechać do Klienta. A zobaczyłam taką galerię, której byś na trzeźwo na pewno nie wymyśliła...
              • ofelia1982 Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 23:08
                ok, może się nie zrozumiałyśmy. Celowo przerysowałam obraz dress code, bo myślałam, że dla CIebie dress code to jakieś sztywne nieprzekraczalne ramy, podczas gdy jest inaczej. Pracuję i pracowałam w dużych firmach i na codzień stykałam się z dress codem i przy odrobinie wyobraźni i smaku mozna całkiem fajne zestawy wykombinować.
    • princesswhitewolf Re: Zakieciary 30.01.12, 13:02
      O ile ktos nie pracuje w Banku gdzie jest wymog chodzenia w zakietach i marynarkach itp miejscu to uwazam ze ubieranie sie tak dzien w dzien do pracy swiadczy u kobiety napawde o jakims pseudo- "rozwiazaniu" trudnego problemu jakim jest ubranie na codzien.

      osobiscie uwazam ze zakiety sa upiornie meczace i poza spotkaniami o prace ich nie nosze.
      Siedze na spotkaniu nachylam sie a zakiet leci mi do gory. A jak jade samochodem to w ogole nierozciagliwe zakiety to koszmar, Luzne niewiele lepsze.
      • pitahaya1 Re: Zakieciary 30.01.12, 13:21
        princesswhitewolf napisała:


        > Siedze na spotkaniu nachylam sie a zakiet leci mi do gory.

        Dlaczego? Dość długo nosiłam żakiety i nic mi do góry nie leciało.
        Nie rozpinasz żakietu siadając za stołem/biurkiem?
        • szczeciniankawpoznaniu Re: Zakieciary 30.01.12, 13:51
          Niestety nie tylko w bankach wymagany jest żakiet i cały biurowy dresscode. Na przykład urzędy państwowe, w których powinni pracować profesjonaliści. "Uwielbiam" te babeczki w sweterkach z różyczkami, w jeansach przykrótkich albo porozciąganych koszulkach. Tragedia. Ale ktoś tu już chyba wcześniej powiedział na forum, że na klasyczne i ładne ubranie nie trzeba wydawać fortuny, trzeba niestety mieć trochę gustu. Owszem, dobre gatunkowo materiały zawsze będą droższe, ale co niektórym kobietom po eleganckim spodnium, skoro nie używają nawet dezodorantu? (Eh, przepraszam. Ostatnio za dużo załatwiałam w urzędach).

          Z drugiej strony mam mamę, która służy naszemu narodowi jako urzędnik państwowy tongue_out i jest najelegantszą kobietą jaką znam, ma świetne wyczucie stylu i do nudnego biurowego dresscodu zawsze przemyci coś ciekawego, coś co sprawi, że nie wygląda jak w mundurze. Gdzie się ubiera? W Taranko głównie. Polska firma z świetnymi materiałami, bardzo dobrymi ściegami, profesjonalną obsługą i ciekawymi fasonami, w których mieści się i biust i pupa i talia jest podkreślona.
          • pitahaya1 Re: Zakieciary 30.01.12, 14:06
            Jeśli chodzi o Taranko, nie zgodzę się. Byłam ich klientką przez jakiś czas do momentu, gdy różnica między talią a biustem stała się na tyle znaczna, że panie rozłożyły ręce. Ubrania fajne ale problemy podobne do ubrań z sieciówek (brak wystarczającego miejsca na biust, brak porządnych cięć, o komplecie od razu lepiej zapomnieć).
            • agatha_christie_0 Re: Zakieciary 30.01.12, 14:25
              To ja odpowiem na to pytanie nieco przewrotnie. Może powinnam założyć z tej okazji własny wątek, ale sama już nie wiem, czy warto się tym przejmować. Napiszę, skąd czerpie inspiracje moja koleżanka z pracy. Siedzimy w jednym pokoju, w odległości 4 m od siebie (w sumie jeszcze 3 inne osoby). Otóż ona czerpie inspirację z tego, w co JA się ubieram. Potrafi kopiować moje "stylizacje" bezczelnie kupując sobie niemal identyczne ciuchy i zestawiając je dokładnie w taki sam sposób. Następnie "obnosi" wszystko po całym biurze (ok. 120 osób) i czeka na komplementy, jak fajnie dobrała rzeczy. Myślałam początkowo, że może mi się wydaje, ale nie, na pewno nie. Zaczynała od tego, że kopiowała tylko jedną rzecz na raz, np. rajstopy plus sweter w tym samym kolorze, ale teraz idzie na całość. Bywają dni, kiedy wyglądamy identycznie (takie numery były fajne w podstawówce) i wkurza mnie to, a ona usmiecha się od ucha do ucha. Mam wiele pomysłów na oryginalne zestawianie ciuchów, a poza tym u nas w pracy panuje niesamowita swoboda pod tym względem, więc można się wykazać. Oglądam i czytam wiele blogów o modzie (np. imadethis, vogueandcoffee) a poza tym sama szyję, ale jak pomyślę, że każdy mój ciekawy zestaw zostanie za chwilę skopiowany, to mi się wszystkiego odechciewa.
              • hela6 Re: Zakieciary 30.01.12, 15:28
                Hmmm, takie trochę złośliwe pytanie przyszło i do głowy- a pracujesz czasami w tej pracy czy tylko się męczysz?
                Wyglądasz dobrze? Ok.
                I ciesz się z tego.
                I nie zawracaj sobie głowy pierdołami z naprzeciwka.
              • princesswhitewolf Re: Zakieciary 30.01.12, 22:10
                >Następnie "obnosi" wszystko po całym biurze (ok. 120 osób) i czeka na komplementy, jak >fajnie dobrała rzeczy.

                A to u Was w pracy na takie tematy sie w ogole rozmawia?? Macie czas?
                Kiedy masz czas na te blogi o modzie? A moze to jakas firma zajmujaca sie wlasnie odzieza i robisz to zawodowo, a to co macie na sobie jest istotne niemal jak w filmie Devil Ubiera sie U Prady lol......?

                Mysle ze to ze ktos cie kopiuje powinno ci dawac powod do satysfakcji a nie do zlorzeczenia, - chyba ze nie jestes zyczliwa nikomu osoba.
                • agatha_christie_0 Re: Zakieciary 31.01.12, 09:30
                  Wydaje mi się, że autorka wątku zapytała, skąd czerpiemy inspiracje. Ja właśnie m.in. z różnych, przeważnie zagranicznych, blogów (są też polskie bardzo dobre, były polecane w wątku o naszych ulubionch blogach, babki są niesamowicie kreatywne). Padło pytanie: "Kiedy masz czas na te blogi o modzie?". Otóż, mam na to czas codziennie, jestem doskonale zorganizowana i każdego dnia mam czas, który mogę poświęcić na to, co lubięsmile.
          • princesswhitewolf Re: Zakieciary 30.01.12, 22:03
            >Na przykład urzędy państwowe, w których powinni pracować profesjonaliści

            Zabrzmialo tak jakby profesjonalista = ten co nosi zakiet czy mundur

            Mowiac o naszym narodzie, to wlasnie tym sie odroznia od innych narodow, ze czesto jest ubrany jak do opery, albo tak jakby kazdy byl dyrektorem. Polki od razu mozna rozpoznac na ulicach Londynu czy Nowego Jorku po charakterystycznym ubraniu. Wystrojone na max od rana do nocy. W makijazu no tylko bija nas na glowe chyba tylko rosjanki, i w ilosci uzytej bizuterii. NAPRAWDE: Polki sie zauwaza jako bardzo wystrojone kobiety.
            Uwazam ze umiar i wyczucie nie zaszkodzi.
        • princesswhitewolf Re: Zakieciary 30.01.12, 21:35

          >Dlaczego? Dość długo nosiłam żakiety i nic mi do góry nie leciało.

          na pewno tak tylko jestes moze mniej wybredna co do wygody niz ja. Podnies do gory rece i powiedz mi ze ci sie garb nie robi na plecach. Sztywne toto ehhh...


          >Nie rozpinasz żakietu siadając za stołem/biurkiem?
          No niestety tak wypada i to tez jest jakas bzdurna czynnosc jaka mnie zniecheca do zakietow.

          Na codzien w USA czy UK nie chodzi sie w zakietach z wyjatkiem miejsc gdzie ze wzgl na formalne spotkania z kilentem jest to wymagane. Pracuje i pracowalam w kilku korporacjach i instytucjach w swoim zyciu. Poza jakimis konferencjami czy gdzies gdzie cos sie prezentuje nie zauwazlam aby na codzien kobiety chodzily w zakietach czy garniturach. Po prostu jest to uwazane za bardzo formalny stroj.

          Ja do tego stopnia jestem niezakietowa ze wole wlozyc czarna bluzke z bialymi rekawkami i kolnierzykiem i spodnice jak juz musze wygladac formalnie. Poza tym jakos za bardzo czuje sie "uszyta" w zakieciesad No co mam zrobic?sad((( Taka juz jestem
          • ofelia1982 Re: Zakieciary 30.01.12, 23:12
            Z tymi angielskimi korporacjami i ich bezżakietowością to pojechałaśsmile Nigdzie nie widziałam tylu żakietów jak w filii mojej firmy w UK.
            • princesswhitewolf Re: Zakieciary 31.01.12, 01:02
              ofelia1982 napisała:

              > Z tymi angielskimi korporacjami i ich bezżakietowością to pojechałaśsmile Nigdzie
              > nie widziałam tylu żakietów jak w filii mojej firmy w UK.

              zapewne to typ firmy finansowej albo ubezpieczeniowej. W normalnych korporacjach nikt tak sie nie ubiera na codzien
      • anu_anu Re: Zakieciary 30.01.12, 17:32
        Żakiet trzeba umieć nosić, tak samo jak wiele innych rzeczy, np. inaczej się należy poruszać (a szczególnie siadać) w spodniach a inaczej w spódnicy/sukience.
        Jak się tego nie umie - to się tak ma, że coś się ciągnie, coś leci gdzie nie trzeba, coś wyłazi...
        A całość wygląda źle.
        Dlatego zanim się coś kupi warto w tym nie tylko postać i się obejrzeć. Dobrze jest kucnąć, usiąść, schylić się. Mało kto ma pracę, w której tylko stoi smile
    • gika_gkc Re: Skąd WDPD czerpie inspiracje jak się ubierać? 30.01.12, 18:13
      ja często w pracy muszę być ubrana "biznesowo"
      inspiracji nie szukam nigdzie - po prostu kupuję, to w czym dobrze się czuję i co mi się podoba nie bacząc aż tak bardzo na szybko zmieniające się trendy
      często stawiam na klasykę
      najczęściej szaleję z bluzkami - tu pozwalam sobie na różne kolory, wzory, czasem kokardy
      do tego proste eleganckie spodnie/spódnica i klasyczne buty
      albo wszystko proste i klasyczne, a do tego trochę ekstrawagancji w butach i biżuterii
      rzadko kupuję na wyprzedażach, bo wtedy nic już nie ma, a poza tym nie cierpię tłumów i kolejek wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka