Dodaj do ulubionych

co z moim rozmarynem?

21.03.12, 11:58
Czy rozmaryn, który ma suche, brązowe igły (opadają od grudnia, ale nie opadły wszystkie) jest już stracony?
Mam do 2gi rok, w domu, w zeszłą zimę zachowywał sie tak samo, czyli zbrązowiał i igły odpadały, ale pozbierał się na wiosnę, tzn zazielenił się. A teraz nie wiem co z nim? Nie widać poprawy, choć od 2 tyg, czyli 2x, podlałam do wodą z nawozem do ziół. Nadal opadają igły, no i ten brązowy kolor...
Może w te mrozy coś mu się stało?
Obserwuj wątek
    • nuova co z moim rozmarynem? fot. 21.03.12, 17:13
      zdjęcie
    • budzik11 Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 17:17
      Chyba większość roślin potrzebuje okresu spoczynku. Ja bym obcięła uschnięte pędy przy doniczce (może przy okazji przesadzić?), może odbije.
      • nuova Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 17:36
        Fakt, może jestem zbyt niecierpliwa wink
        W sobotę planowałam, że przesadzę [kupiłam mu inną ziemię - obecnie ma uniwersalną, a nowa czekająca jest do paproci - nie wiem już jaką ziemię mu dać...], ale nie miałam już siły. W niedzielę podlałam go i do dziś jest mokry, tak jakby nie chciał tego niedzielnego podlewania - woda przeleciała do podstawki. W domu nie mam za ciepło, od kilku dni temp. 15-17 st. C.
        Idąc za twoją radą, musiałabym obciąć go całego - igły na wszy. gałązkach są tak, jak przedstawia zdjęcie - podsuszone i brązowe.
        Uzbroję się w cierpliwość smile
        • mitta Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 19:02
          nuova napisała:
          >Może w te mrozy coś mu się stało? >
          Czy rozmaryn stał zimą w domu, czy na mrozie? Jeżeli na mrozie, to najprawdopodobniej zmarzł. Najlepiej złam gałązkę. Jeżeli będzie martwa, łatwo się przełamie, jak patyk, jeśli żywa to wyczujesz taką wilgotność i opór. Obetnij te suche gałązki lub ich części, bo z nich już nic nie wyrośnie. Ja rozmaryn jesienią wnoszę do domu, w zimie normalnie wegetuje, są przyrosty, choć nie tak duże, jak latem. Wiosną wyniosę do ogrodu.
          • nuova Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 19:55
            Stał w domu, nie mam możliwości wystawiana na pole czegokolwiek, ale w domu miałam w te mrozy b.zimno - mogło mu to zaszkodzić? Ja nie mam w domu kaloryferów, więc myślę, że nie mógł się przesuszyć. Złamałam 2 gałązki, obie były suche... Ziemia w doniczce jest wilgotna.
            Tak mnie boli serce, bo szkoda mi tej rośliny, hoduję go od małego, zawsze ładnie pachnie, nawet teraz, kiedy jest suchy, ale nie wiem czy mogę go jakoś reanimować... Obcięłybyście mu wszystkie gałązki? dałoby to efekt?
            • katarzyna4511 Re: co z moim rozmarynem? 22.03.12, 11:34
              Rozmaryn jest rośliną zimozieloną. Pochodzi z basenu Morza Śródziemnego. W lecie najlepiej trzymać go na słonecznym balkonie lub tarasie, posadzić w ziemi ubogiej, wapiennej, przepuszczalnej, nie podlewać zbyt często - tylko tyle, żeby korzenie nie wyschły. W zbyt mokrej ziemi zgnije. W zimie lubi temperaturę od ok. 2 do 8 st. Ja swojego trzymam od lat na nieogrzewanej werandzie (w zimie), gdzie temperatura często oscyluje wokół 0 st. Szybciej zaszkodzi mu przelanie niż przesuszenie, zwłaszcza zimą. Bardzo dobrze znosi przycinanie, więc spróbuj go przesadzić do lekkiej ziemi wymieszanej z grubym piaskiem, dodaj trochę wapna, przytnij i czekaj. Może coś jeszcze z niego będzie, ale jeśli korzenie mu zgniły, to niestety, nadaje się już tylko do wyrzucenia. Trzymam kciuki wink
    • kitkat22 Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 20:05
      daj mu szanse , zmień ziemię , obetnij i reanimujsmile ja daję szansę 3 razy i napisz czy ta kuracja pomogła
      • mitta Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 20:51
        Jeśli gałązki suche, a ziemia ciągle mokra, to znaczy, że nie wegetuje. Chociaż rozmaryn lubi ciepło, to nie sądzę, żeby przemarzł w warunkach domowych, musiałabyś mieć w domu -10 st. Rozmaryn bardziej nie lubi przelania wodą niż przesuszenia. Jeśli ma za mokro - korzenie mogą zgnić. Więc jak najszybciej wyciagnij go z tej mokrej ziemi, przesadź do piaszczystej, wapiennej. Nie używaj torfu i kwaśnej ziemi. Zetnij wszystkie martwe części rośliny, być może wypuści od korznia. Podlewaj oszczędnie i postaw na słoneczny parapet. Trudno na odległość ocenić, czy coś z niego będzie, ale, jak poprzedniczka napisała - daj mu szansę.
        • kk345 Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 21:01
          A z tych suchych gałązek zetrzyj igły- zyskasz ekologiczny, suszony rozmarynsmile
        • vallery Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 21:13
          podłączę się pod wątek: co z rozmarynem, kt jest posadzony na rabacie na dworze? całą zimę tu spędzil, juz drugą lub trzecią, w tamtym roku wiosną obciełam suche gałazki i trochę odbił, ale nie jest zbyt bujny. Jak postępować z rozmarynem rosnącym na dworze? zostawiać go na zimę na rabacie czy może wykopywać?
          • kitkat22 Re: co z moim rozmarynem? 21.03.12, 21:24
            ja bym nie zostawiała na rabacie, zazwyczaj po zimie w gruncie nie ma już szansy na drugie życiesmile
            • vallery Re: co z moim rozmarynem? 22.03.12, 00:36
              masz chyba rację - wydaje mi się, że w tym roku nie przetrwał zimy sad
              dzięki za odpowiedz
              • alikate Re: co z moim rozmarynem? 22.03.12, 10:38
                Mój rośnie w doniczce w mieszkaniu, ale też zaczął brązowieć. Podlałam go wodą mineralną "ŻZ" i odżył.
                I dalej podlewam tylko mineralkąsmile
                • nuova Re: co z moim rozmarynem? 22.03.12, 11:28
                  alikate napisała:

                  > Mój rośnie w doniczce w mieszkaniu, ale też zaczął brązowieć. Podlałam go wodą
                  > mineralną "ŻZ" i odżył.
                  > I dalej podlewam tylko mineralkąsmile

                  Myślę, że powód zmarnowania mojego tkwi w ziemi. Wyciągnęłam wczoraj z doniczki i ziemia całkiem wilgotna, chciałam jak najmocniej obskubać z niej korzenie, ale nie dało rady, więc tyle ile umiałam a w doniczce czekała już ziemia do paproci. Teraz czytam, że to ma być jakaś inna ziemia. Nawet nie wiem skąd ją wziąć. Przez te 2 lata rósł w uniwersalnej, podlewany (podobnie jak pozostałe moje rośliny: liść laurowy, kawa, grape sweety) odstaną "kranówą" co 2-3 dni, a wiosną wtykałam pałeczkę nawozową. Jesienią 2010 zrobił się brzydki - brązowy, a potem suche igły odpadały, ale na wiosnę ożył, miał wtedy niecały rok smile W marcu 2012 podlałam go 2x (podobnie jak pozostałe moje rośliny) nawozem do ziół.
                  Żeby nie było różowo, kawa też kuleje po zimie - tylko liście z samego czubka są piękne, pozostałe z brązowymi plamami albo całkiem suche. Łodyżki ma z jakimś białym nalotem. Nie wiem, czy jej zaszkodziła w zimie niska temp. w pokoju czy coś innego? Nie stała przy grzejniku, wręcz przeciwnie, podobnie jak rozmaryn. Mogłam ją przelać niechcący, ale z drugiej strony kawa lubi wilgoć.
                  • mitta Re: co z moim rozmarynem? 22.03.12, 17:07
                    Ziemia do paproci zupełnie nie nadaje się do rozmarynu, bo ma odczyn kwaśny. Już lepiej do zwykłej ziemi ogrodniczej dać trochę piasku, można utrzeć kawałek kredy. Nie kupuj specjalnej ziemi. Zastanów się, czy warto, może lepiej kup nowy rozmaryn.
                    Jeśli chodzi o kawę to często choruje na choroby grzybowe lub ma szkodniki - przędziorki i tarczniki. Ten biały nalot może świadczyć o przędziorkach, a brązowe plamki o tarcznikach. Walka z nimi jest dość trudna. Ja wtedy wyrzucam roślinę, bo łatwiej zarazić szkodnikami inne niż pozbyć się dziadostwa. Pisałaś, że masz w mieszkaniu bardzo zimno. To, w połączeniu z częstym podlewaniem, też może spowodować chorobę rośliny, bo chociaż kawa lubi wilgoć to musi mieć też stałą temperaturę i to w granicach 15 - 20 st.
                    • nuova reanimacja 22.03.12, 22:16
                      Z tym rozmarynem chodzi o to, że on jest nie z marketu, tylko znad Adriatyku. Dlatego tak bardzo mi na nim zależy. Zaczęło się od kilku cm gałązki, która puściła korzonki smile To taki mój pupil wink
                      Przesadziłam go do ziemi dla kaktusów, obcięłam suche gałązki, kilka zostawiając. Kupiłam też wersję marketową, stęskniona brakiem możliwości "puczenia" gałązek. Jestem dość pozytywnie zaskoczona, bo słyszałam, że rozmaryn z marketu nie pachnie - a mój nowy nabytek pachnie smile
                      • mitta Re: reanimacja 23.03.12, 07:34
                        No, skoro ma wartość sentymentalną i pamiątkową to warto powalczyć smile A z marketu, oczywiście, że pachnie. Czytałam gdzieś, że nie można za dużo nawozić, bo zmienia zapach.
                      • nuova Re: reanimacja 02.04.12, 18:24
                        Od 22.03 podlałam go raz, bo miał i tak mokre korzenie podczas przesadzania.
                        Na dzień dzisiejszy reanimacja nie nie przyniosła skutku.
                        • mitta Re: reanimacja 03.04.12, 19:02
                          Nuova, nie chcę cię zniechęcać, ale słabo to widzę sad Jeśli o mnie chodzi, to nie mam sentymentu do takich niewydarzonych badyli, już dawno bym wyrzuciła.
    • kikimora78 Re: co z moim rozmarynem? 02.04.12, 20:24
      ooooo mój rozmaryyyyynie, rooooozwijaj się!

      sorki wink musialam to napisac wink
      • alikate Re: co z moim rozmarynem? 03.04.12, 19:22
        Pogadaj z nim. Powiedz, że albo zacznie rosnąć, albo wyrzucisz go na śmietnik.
        Kiedyś gadałam tak z paprotką. Chudzina się z niej zrobiła, powiedziałam więc: ty mi tu anorektyczki nie zgrywaj. Albo rośniesz, albo wrzucę do kontenera na śmieci.

        Rośnie i wygląda (odpukać w niemalowane drewno) cudniesmile
        • nuova Re: co z moim rozmarynem? 03.04.12, 21:45
          smile
      • princesswhitewolf Re: co z moim rozmarynem? 04.04.12, 11:30
        popieram. Trza spiewac a i wyzwac jak nie rosnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka