Dodaj do ulubionych

co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mieszka

16.04.12, 20:46
witam
wynajmuję swoje mieszkanie - najemcy ociągają się z płatnościami (jeszcze nie zalegają ale w takim tempie i z taka ochotą pokrywania kosztów niebawem zaczną)

co faktycznie mogę zrobić w sytuacji jak już się ich pozbędę ale oni zostawią mi długi (kaucja ich nie pokryj)

czy sądy pomogą? czy mogę gdziekolwiek dochodzić swoich praw? (mówimy o stosunkowo "niedużej" sumie 1000-1500zł)
jak się najlepiej zachować i zabezpieczyć w takiej sytuacji?







Obserwuj wątek
    • ada16 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 16.04.12, 21:41
      powinnas miec zapis w umowie o natychmiastowym rozwiązaniu w sytuacji , gdy nie płącą . wówczas wymiawiasz umowę dajesz 3 dni na wyprowadzkę
      • madzioreck Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 16.04.12, 23:48
        Gorzej, jak się nie zechcą wyprowadzić.
    • satia2004 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 16.04.12, 21:59
      stara-a-naiwna napisała:
      > co faktycznie mogę zrobić w sytuacji jak już się ich pozbędę ale oni zostawią m
      > i długi (kaucja ich nie pokryj)
      >
      > czy sądy pomogą? czy mogę gdziekolwiek dochodzić swoich praw? (mówimy o stosunk
      > owo "niedużej" sumie 1000-1500zł)

      Owszem - możesz dochodzić pieniędzy w sądzie. Nawet takiej kwoty - tu nie ma 'niskiej szkodliwości'. Tylko musisz wynajmować legalnie tj. płacić podatek.
    • pamana Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 16.04.12, 23:03
      W umowie zrobic zapis o odstekach za zwłokę
      jeśli nie płacą zachowywac dowody na twoje upomnienia tj. maile, listy polecone z potwierdzeniem odbioru zachowywać,itp.
      Sąd, owszem pomoże ale co narosnie to musisz pokryć -wiaodmo- a czy najemcy beda mieli z czego oddac to inna sprawa.
      p.
    • agata_christie Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 01:14
      po pierwsze upomnij ich i informuj na piśmie za potwierdzeniem odbioru o zamiarze wypowiedzenia w związku z zaległościami i wyznacz miesięczny termin na uregulowanie


      w umowie sobie można pisać co się chce, najem mieszkań reguluje niestety ustawa o ochronie praw lokatorów, i kodeks cywilny oczywiście

      więc obojętnie co jest napisane w umowie dopiero jeśli nie płacą trzy okresy płatności (w Twoim wypadku pewnie są to miesiące) możesz rozwiązać umowę ale jak płacą "trochę" to gorzej

      odsetki można naliczać tylko ustawowe, nie można sobie doliczać jakich się chce

      nawet jeśli skutecznie im tę umowę wypowiesz i tak nie możesz ich tak po prostu wywalić, w sensie wymienić zamki, jeśli jeszcze mają nieletnie dzieci, są w ciąży, bezrobotni itp. to już w ogóle możesz zgłosić w gminie żeby poszukano im lokalu zastępczego i czekać na niego w kolejce (za oczekiwanie możesz potem wystąpić do gminy o odszkodowanie); pół biedy jeśli zdrowi i pracujący, wtedy możesz ich "wyprowadzić" np. do taniego hotelu, zapłacić za tydzień z góry, to jest tak zwany lokal przejściowy, w każdym razie nie możesz "na bruk"

      sądownie możesz się ubiegać o każdą kwotę o czym ich uprzedź, choćby żeby ich nastraszyć kosztami sądowymi w związku z przegranym na pewno procesem

      mam nadzieję, że umowę masz na czas określony, możesz doczekać do końca

      jeśli na nieokreślony to gorzej, nawet jeśli wpisany masz w nią "okres wypowiedzenia"
      tzn. możesz liczyć na to, że nie wiedzą, że nie trzeba respektować okresu wypowiedzenia wpisanego w umowie gdyż obowiązuje ustawowy

      a ustawowy okres wypowiedzenia najemcom umowy na czas nieokreślony wynosi (nie żartuję wcale) t r z y l a t a
      więc w sumie módl się, żeby nie zapłacili za trzy pełne miesiące, jeśli chcesz ich wywalać "oficjalnie"

      nieruchomosci.wieszjak.pl/najem/100556,Wypowiedzenie-umowy-najmu-na-czas-nieokreslony-przez-wynajmujacego.html
      jest też oczywiście kilka metod wywalania mniej oficjalnego
      groźby karalne są karalne smile)) ale możesz ich odwiedzić z rosłymi panami o wschodnim akcencie i zapowiedzieć, że za miesiąc rozpoczynasz wymianę instalacji, dla ich dobra
      pomysłów by się kilka znalazło bo naprawdę najgorsze jak się zasiedzą, będą płacić "trochę" a Ty będziesz jak głupia wydzwaniała, informowała na piśmie i psuła sobie nerwy

      trzymam kciuki, dasz radę
      • mitta Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 07:43
        Z własnego doświadczenia wiem, że odzyskanie pieniędzy w takiej sytuacji jest trudne i kosztowne (moi byli najemcy od roku winni mi są ok. 4 tys). Można złożyć w sądzie pozew o nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym - wtedy nie ma rozprawy, tylko sąd na podstawie dokumentów wydaje taki nakaz. Warunkiem jest jednak uznanie długu przez dłużnika, np podpis pod rachunkiem (oczywiście należy mieć inne dokumenty: umowę, rachunki, przedsądowe wezwanie do zapłaty wysłane za potwierdzeniem odbioru na żółtym blankiecie, itp). Jeżeli dłużnik się odwoła pozostaje rozprawa sądowa. Wszystko to pociąga za sobą koszty sądowe i ew. adwokata.
        Jednak o wiele trudniejsze jest pozbycie się samego lokatora. Przepisy chronią właśnie jego, nawet jeśli nie płaci czynszu nie można go wyrzucić na bruk.
      • ada16 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 09:45
        Ja miałam zawsze w umowie , ze w maja sie dokad wyprowadzic w razie rozwiazania(wygasniecia ) umowy, wpisany adres w umowę. tak mi poradził prawnik.
        • dorota_11 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 09:52
          Są gdzieś zameldowani na stałe, więc nie wyrzucasz ich na bruk. W umowie umieść zapis, że w przypadku "tego, tego lub tego", w ciągu 3 dni wynoszą się, lub ich rzeczy wysyłasz na adres stałego zameldowania wskazany w umowie.
          Najskuteczniejsza jest jednak niestety wymiana zamków, spakowanie ich rzeczy i wystawienie ich za drzwi gdy się spotkacie. Zazwyczaj chcą oddać dług i zabrać swoje zabawki....
          • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 10:01
            > Są gdzieś zameldowani na stałe, więc nie wyrzucasz ich na bruk.

            Zgodnie z przepisami mają obowiązek zameldować się w miejscu zamieszkania, czyli w wynajmowanym mieszkaniu. Podstawą jest umowa najmu. Nie ma czegoś takiego, jak zameldowanie "na stałe" w jakimś miejscu, a mieszkanie gdzie indziej. Tzn. owszem, tak się z reguły praktykuje, ale jest to niezgodne z prawem, o czym niewiele osób ma pojęcie.

            > Najskuteczniejsza jest jednak niestety wymiana zamków, spakowanie ich rzeczy i
            > wystawienie ich za drzwi gdy się spotkacie.

            Nie dawaj takich rad, bo są bezpodstawne. Jest to wykroczenie i jeśli najemca jest cwany, to zdąży jeszcze podać właściciela do sądu za naruszenie miru domowego i obciążyć go kosztami hotelu, w którym zmuszony był nocować. Co więcej - jak się uprze, to może zeznać w sądzie, że w mieszkaniu miał kosztowności o wartości xxxx zł, które mu zgninęły w czasie jak właściciel zmieniał zamki. Udowodnisz, że tak nie było? Powodzenia.
            Niestety, brzmi to okrutnie, ale prawo nadal jeszcze chroni lokatorów, a nie właścicieli mieszkań.
            • maadga Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 10:21
              robitussin napisał:

              > > Są gdzieś zameldowani na stałe, więc nie wyrzucasz ich na bruk.
              >
              > Zgodnie z przepisami mają obowiązek zameldować się w miejscu zamieszkania, czyl
              > i w wynajmowanym mieszkaniu. Podstawą jest umowa najmu. Nie ma czegoś takiego,
              > jak zameldowanie "na stałe" w jakimś miejscu, a mieszkanie gdzie indziej.

              Bzdura jest coś takiego co się nazywa zameldowanie czasowe, Miejsce zameldowania stałego masz w dowodzie, a normalnie mieszkasz gdzie indziej i wtedy też dzieci należą już do innej rejonizacji jeśli chodzi o szkołę czy przedszkole. Jest to normalne i na pewno jest legalne.
              Nawet US wymaga od Ciebie podania w rozliczeniu PIT adresu zamieszkania a nie zameldowania!
              • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 10:40
                maadga napisała:

                > Bzdura jest coś takiego co się nazywa zameldowanie czasowe, Miejsce zameldowani
                > a stałego masz w dowodzie, a normalnie mieszkasz gdzie indziej i wtedy też dzie
                > ci należą już do innej rejonizacji jeśli chodzi o szkołę czy przedszkole. Jest
                > to normalne i na pewno jest legalne.

                To zajrzyj sobie w przepisy smile Ja nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę.
                www.msw.gov.pl/portal/pl/362/Obowiazek_meldunkowy.html
                To, o czym piszesz jest nagminne, ale bynajmniej nie ma nic wspólnego z prawem.
                Co innego, jeśli ktoś ma zameldowanie stałe oraz czasowe DO3 miesięcy. To jednak coś innego, niż sytuacja, o której tutaj mowa.

                > Nawet US wymaga od Ciebie podania w rozliczeniu PIT adresu zamieszkania a nie z
                > ameldowania!

                Ale to są zupełnie odrębne przepisy, więc nie ma sensu ich mieszać.
                • kk345 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 23:06
                  > To, o czym piszesz jest nagminne, ale bynajmniej nie ma nic wspólnego z prawem.
                  Od kilku lat ma stałe zameldowanie w jednym miejscu a czasowe w innym, mam na to dokumenty... Twierdzisz, ze to nielegalne? W takim razie Urząd Wojewódzki tego nie wie...
                  • ko_kartka Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 23:25
                    I słusznie, że wojewódzki tego nie wie - wszak meldujesz się w urzędzie gminy...
                    • kk345 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 23:28
                      Jak zaczynałam te kombinację, to jeszcze w wojewódzkim. A teraz na aktualnym druczku czasowego meldunku mam pieczątkę Urzędu Miasta, znaczy, oni tez działają nielegalnie? Meldunek czasowy mam na kolejne 2 lata...
                  • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 10:09
                    Nie wiem, czy w Twoim przypadku to nielegalne, bo to zależy od sytuacji.

                    W sytuacji, gdy pobyt poza miejscem stałego zamieszkania jest krótszy niż 3 miesiące, powinnaś zameldować się w nowym miejscu na pobyt czasowy do 3 miesięcy. Pod ten przypadek podlegasz? Jeśli tak, to nie ma problemu, bo to jest legalne. Możesz mieć zameldowanie stałe i czasowe do 3 miesięcy jednocześnie.
                    Niemniej jednak nie o takiej sytuacji mowa w wątku, bo chodzi o osobę wynajmującą mieszkanie przez dłuższy czas.

                    Jeśli pobyt czasowy przekracza 3 miesiące, powinnaś zarejestrować się w tym miejscu na pobyt stały, chyba że Twój pobyt nadal nie utracił charakteru czasowego.
                    Czy może pod to podlegasz?
                    Jeśli pod to, a charakter Twojego pobytu nie jest już czasowy, bo mieszkasz w danym miejscu kilka dobrych lat, tu założyłaś rodzinę, tu dzieci chodzą do szkół i z tym miejscem związane jest centrum Twoich interesów życiowych, to Twoje meldunki są nielegalne i jakby się ktoś uparł, to mógłby się przyczepić, ponieważ powinnaś mieć już jeden meldunek stały w tym miejscu.
                    Nikt się jednak nie czepia i każdy przymyka oko, bo prawo meldunkowe jest na skraju wyczerpania, a od przyszłego roku ma w ogóle zdechnąć.

                    Nie piszę tego wszystkiego, by kogoś straszyć czy coś w tym stylu, tylko po to, żeby wyjaśnić jak wygląda obowiązek meldunkowy. To, że większość ma to w d....e (i w sumie trudno się dziwić, bo to anachronizm) nie znaczy, że ta większość postępuje legalnie smile
                    • kk345 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 23:27
                      > Nie wiem, czy w Twoim przypadku to nielegalne, bo to zależy od sytuacji.

                      No to proszę- meldunek stały w jednym mieszkaniu (moja własność, nie jest to mieszkanie mamusi...), a czasowy, od kilku lat w drugim (też moim). Meldunek czasowy potrzebny mi jest choćby dla zniżki w Strefie parkowania (dla mieszkańców, także z czasowym meldunkiem). Pod który więc przypadek podpadam?
                      • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 10:18
                        kk345 napisała:

                        > > Nie wiem, czy w Twoim przypadku to nielegalne, bo to zależy od sytuacji.
                        >
                        > No to proszę- meldunek stały w jednym mieszkaniu (moja własność, nie jest to mi
                        > eszkanie mamusi...), a czasowy, od kilku lat w drugim (też moim). Meldunek czas
                        > owy potrzebny mi jest choćby dla zniżki w Strefie parkowania (dla mieszkańców,
                        > także z czasowym meldunkiem). Pod który więc przypadek podpadam?

                        Moim zdaniem pod taki, że na stałe powinnaś się zameldować tam, gdzie faktycznie przebywasz i mieszkasz na co dzień. Czasowe zameldowanie w którymkolwiek miejscu nie jest w Twoim przypadku uzasadnione żadnym z kryteriów podanych w ustawie. Ale decyzję co do charakteru pobytu czasowego i tak podejmuje gmina, więc jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to myślę, że tam powinnaś się zgłosić i wyjaśnić. Tyle tylko czy to ma sens w obliczu obumierającej już ustawy?
                • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 07:49
                  > To zajrzyj sobie w przepisy smile Ja nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę.
                  > rel="nofollow">www.msw.gov.pl/portal/pl/362/Obowiazek_meldunkowy.html
                  > To, o czym piszesz jest nagminne, ale bynajmniej nie ma nic wspólnego z prawem.
                  >
                  > Co innego, jeśli ktoś ma zameldowanie stałe oraz czasowe DO3 miesięcy. T
                  > o jednak coś innego, niż sytuacja, o której tutaj mowa.

                  A czytasz linki, które podajesz?
                  Trzecie od góry jest zameldowanie czasowe PONAD 3 miesiące...
                  • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 10:10
                    > A czytasz linki, które podajesz?
                    > Trzecie od góry jest zameldowanie czasowe PONAD 3 miesiące...

                    To poczytaj sobie więcej o tym przypadku i kiedy ma on swoje uzasadnienie smile
                    • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 20:03
                      > > Trzecie od góry jest zameldowanie czasowe PONAD 3 miesiące...
                      >
                      > To poczytaj sobie więcej o tym przypadku i kiedy ma on swoje uzasadnienie smile

                      Nie muszę czytać, znam przepisy.
                      Może jednak Ty nas oświecisz z czego mianowicie wywnioskowałaś, że ludzie wynajmujący od wątkotwórczyni nie podpadają pod meldunek czasowy ani DO 3 miesięcy, jak napisałaś, ani PONAD 3 miesięcy (o czym najwyraźniej zapomniałaś, tylko głupio Ci się przyznać) skoro nie potrzebują się tam meldować na stałe - nie mając zamiaru bezterminowego pobytu pod tym adresem.
                      • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 21:32
                        galadriella napisała:

                        > Nie muszę czytać, znam przepisy.

                        No najwyraźnie nie do końca, skoro masz jeszcze jakieś wątpliwości.

                        > Może jednak Ty nas oświecisz z czego mianowicie wywnioskowałaś,

                        Doświadczenie życiowe. Jeśli oczywiście taka argumentacja Cię zadowoli.

                        > (o czym najwyraźniej zapomniałaś, tylko głupio Ci się przyznać)

                        Nie, nie zapomniałam, ale może nie czytałaś całego wątku.

                        > skoro nie potrzebują się tam meldować na stałe - nie mając zamiaru bezterminowego
                        > pobytu pod tym adresem.

                        A z czego Ty wywnioskowałaś, że nie potrzebują się tam meldować na stałe?
                        Też poczyniłaś jakieś tam założenie.
                        • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 01:50
                          > A z czego Ty wywnioskowałaś, że nie potrzebują się tam meldować na stałe?

                          Z tego, że zajmowany lokal wynajmują.
                          Co z założenia oznacza, żę nie planują W TYM LOKALU zostać bezterminowo, z zamiarem stałego pobytu.

                          W innej odnodze wątku piszesz z przekąsem

                          > osoba z meldunkiem stałym u mamusi w Cichej Białostockiej, a od fafnastu lat
                          > mieszka w W-wie, tutaj się osiedliła po studiach, tutaj pracuje, tu ma dzieci,
                          > współmałżonka i tutaj zamierza "żyć i umrzeć"

                          ciągle nie wyjaśniając skąd wnosisz, że zamierza żyć i umrzeć akurat w tym konkretnym wynajętym mieszkaniu. Bo wbrew temu, co wyżej napisałaś - nie da się zameldować na stałe w miejscowości jako takiej, chyba nie zaprzeczysz? Nawet jeśli to w niej się chce żyć i umrzeć...

                          Wobec tego wynajmując kolejne lokale w Warszawie od fafnastu lat każdy ma pełne prawo w każdym się meldować na czas wynajmu - czy to będzie rok czy dłużej/krócej.
                          W pełni wypełniając warunki ustawy, skoro się tu uczy albo pracuje.

                          > Nie, nie zapomniałam, ale może nie czytałaś całego wątku.

                          Czytałam.
                          Dopóki Ty nie podniosłaś tego tematu nie było mowy o tym jaki okres widnieje na umowie najmu. Kiedy (słusznie) przywołano możliwość zameldowania czasowego Ty autorytarnie ni z gruszki niz z pietruszki stwierdziłaś, że

                          > Co innego, jeśli ktoś ma zameldowanie stałe oraz czasowe DO3 miesięcy. To jednak coś innego, niż sytuacja, o której tutaj mowa

                          nie wspominając, że równie dobrze może mieć zameldowanie czasowe ponad 3 miesiące.
                          I że jak najbardziej może to być sytuacja, o której tutaj mowa.

                          > Doświadczenie życiowe. Jeśli oczywiście taka argumentacja Cię zadowoli.

                          Zupełnie nie, niestety.
                          Podejrzewam, że coś Ci dzwoni, ale nie wiesz gdzie.

                          Dzwonienie dotyczy pewnie sytuacji opisanej np, tutaj
                          www.alert24.pl/alert24/1,84880,4823038.html
                          Ale dotyczy to osób, które się wcale nie zameldowały, a nie tych zameldowanych na pobyt czasowy, bo to w zupełności wypełnia wymagania ustawy i nikt nie ma prawa się do niczego przyczepić. Nawet Ty.

                          Już nie mówiąć, że sankcje dawno zniesiono a ustawa lada chwila przestanie obowiązywać, więc nie wiedzieć czemu starasz się być upierdliwie bardziej urzędowa od przepisu mocno nieświeżego i wręcz wiszącego nad grobem, że sobie tak obrazowo to pozwolę określić...
                          • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 10:53
                            galadriella napisała:

                            > Z tego, że zajmowany lokal wynajmują.
                            > Co z założenia oznacza, żę nie planują W TYM LOKALU zostać bezterminowo, z zami
                            > arem stałego pobytu.

                            A skąd takie założenia, że nie planują? Dlaczego zakładasz tak, a nie inaczej i co każe Ci wnioskować w taki właśnie sposób, jeśli również nie Twoje doświadczenie życiowe?

                            OK, może jestem trochę spaczona zwyczajami, jakie panują na zachodzie, gdzie zdecydowana większość ludzi mieszkania wynajmuje NA STAŁE z zamiarem korzystania z nich jeśli nie dożywotnio, to przez większą część swego życia. Praktycznie nikt nie kupuje ich na własność. Dlatego przekalkowałam to na polskie zwyczaje. Fakt, w Polsce jest trochę inaczej, choć również tendencja do wynajmu mieszkań się zmienia i coraz więcej ludzi decyduje się na taką właśnie formę zamieszkania NA STAŁE, bo nie stać ich na własne lokum.
                            Nie zmienia to jednak faktu, że nie forma własności przesądza o konieczności czy braku zameldowania na stałe, lecz to, jakimi kryteriami kieruje osoba zamieszkująca w danym miejscu.

                            > ciągle nie wyjaśniając skąd wnosisz, że zamierza żyć i umrzeć akurat w tym konk
                            > retnym wynajętym mieszkaniu.

                            Wyjaśniłam wyżej - mam nadzieję, że wystarczająco dokładnie.
                            Mój błąd, że niewłaściwie przyjęłam kryteria, jakimi w Polsce kierują się ludzie wynajmujący mieszkania. Jednak sama znam przynajmniej kilkanaście rodzin, które wynajmują mieszkania od wielu lat (czasem to już kolejne pokolenie w tym samym miejscu), stąd takie, a nie inne założenia.

                            > Bo wbrew temu, co wyżej napisałaś - nie da się zameldować na stałe w miejscowości jako > takiej, chyba nie zaprzeczysz? Nawet jeśli to w niej się chce żyć i umrzeć...

                            Przyznam, że nie rozumiem o co w tym miejscu pytasz.

                            > Wobec tego wynajmując kolejne lokale w Warszawie od fafnastu lat każdy ma pełne
                            > prawo w każdym się meldować na czas wynajmu - czy to będzie rok czy dłużej/kró
                            > cej.

                            Zwróć uwagę, że ja nie pisałam o kolejnych lokalach, tylko o jednym, zajmowanym od lat. Ale to szczegół.
                            Zwróć też jednak uwagę, jakimi kryteriami posługuje się ustawa i że nie ma tam kryterium, że pobyt czasowy może przedłużyć się ponad 3 miesiące "jeśli obywatel tak sobie sam uzna bez powodu". Są określone przypadki i prawo nakazuje się ich trzymać.

                            > W pełni wypełniając warunki ustawy, skoro się tu uczy albo pracuje.

                            Uczy się lub pracuje z dala od domu. Z dala od miejsca, gdzie NA STAŁE mieszka i do którego wróci po jakimś czasie. W przypadku, który opisałam wyżej nie ma już charakteru czasowości pobytu, bo dana osoba po prostu się tu osiedliła i z nowym miejscem związała swoje interesy życiowe. W takim przypadku wedle prawa powinna się już tu zameldować na stałe.

                            > Dopóki Ty nie podniosłaś tego tematu nie było mowy o tym jaki okres widnieje na
                            > umowie najmu.

                            Jeszcze 10 razy to napisz, bo może nie dowidziałam.
                            Tak, takie zrobiłam założenie, bo tak mi mówi moje doświadczenie życiowe. Twoje jest inne, ale ja jakoś nie czepiam się Ciebie, że nie masz racji, bo przecież też nie widziałaś umowy najmu.

                            > > Co innego, jeśli ktoś ma zameldowanie stałe oraz czasowe DO3 miesięcy. To
                            > jednak coś innego, niż sytuacja, o której tutaj mowa

                            Dokładnie. Bo założyłam, że ktoś wynajął mieszkanie na dłużej niż czasowo. No taka widzisz jestem porąbana, że tylko to mi przyszło do głowy, jako najbardziej prawdopodobne.

                            > > Doświadczenie życiowe. Jeśli oczywiście taka argumentacja Cię zadowoli.

                            > Zupełnie nie, niestety.

                            To przykro mi zatem, ale z tym musisz poradzić sobie sama smile

                            > Podejrzewam, że coś Ci dzwoni, ale nie wiesz gdzie.

                            Źle podejrzewasz, bo to kompletnie inna sytuacja.

                            > Już nie mówiąć, że sankcje dawno zniesiono a ustawa lada chwila przestanie obow
                            > iązywać,

                            No nie żartuj! Nie wiedziałam.
                            Pewnie dlatego nie wspominam o tym praktycznie w każdym moim poście uncertain

                            > więc nie wiedzieć czemu starasz się być upierdliwie bardziej urzędowa

                            Jeśli kogoś można tu posądzać o upierdliwość, to z całym szacunkiem, ale raczej nie mnie.
                            • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 18:09
                              > OK, może jestem trochę spaczona zwyczajami, jakie panują na zachodzie

                              I na tym może poprzestańmy.
                              Wymądrzasz się na temat polskiej rzeczywistości na podstawie "zachodniego" doświadczenia życiowego i z piedestału tej "zachodniości" postanowiłaś całe forum popouczać na jak długo w Polsce należy wynajmować mieszkanie i że absolutnie nie czasowo bo to przecież niemożliwe...
                              Litości.
                              • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 21:22
                                > Litości.

                                Dokładnie - litości kobieto. Masz jakiś zły tydzień czy co? Nikogo nie pouczam jak wynajmować mieszkania i nigdzie nie napisałam, że absolutnie nie wolno tego robić czasowo. Wyluzuj trochę, bo Twoje zaangażowanie w tę sprawę dawno przekroczyło wartość merytoryczną Twoich wypowiedzi.
                                Jeśli czujesz potrzebę niesienia kagańca oświaty albo masz jakąś misję, to może lepiej pomóż dziewczynie - wątkotwórczyni, zamiast czepiać się mało istotnych w tej chwili pierdół.
                                Z mojej strony EOT.
                                • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 20.04.12, 04:18
                                  Rzeczywiście mam wielką misję.
                                  Reaguję na ewidentną nieprawdę, którą ktoś próbuje wcisnąć.

                                  > nigdzie nie napisałam, że absolutnie nie wolno tego robić czasowo.

                                  Tutaj mianowicie

                                  > Nie ma czegoś takiego, jak zameldowanie "na stałe" w jakimś miejscu, a
                                  > mieszkanie gdzie indziej. Tzn. owszem, tak się z reguły praktykuje, ale jest to
                                  > niezgodne z prawem
                                  [zameldowanie czasowe]
                                  > jest nagminne, ale bynajmniej nie ma nic wspólnego z prawem.
                                  > Co innego, jeśli ktoś ma zameldowanie stałe oraz czasowe DO3 miesięcy.

                                  A już najrozkoszniejsza była ta chałupnicza interpretacja zupełnie w ustawie nieobecna

                                  > ma zamiar po konkretnym czasie wrócić do stałego miejsca zamieszkania, to nic nie stoi na przeszkodzie, by meldować się czasowo na okres > 3 miesięcy.

                                  Jakby nie istniała możliwość, że ktoś gdzieś mieszka czasowo bo po pewnym czasie zamierza się przenieść do innego miejsca pobytu, też czasowego. Co jest najpowszechniejszą rzeczywistością najemców w Polsce.
                                  No tak, ale co ma Polska do tego, przecież opieramy się na ZACHODNIM doświadczeniu życiowym, rotfl.

                                  > lepiej pomóż dziewczynie - wątkotwórczyni, zamiast czepiać się mało istotnych
                                  > w tej chwili pierdół.

                                  A Twoje mało istotne pierdoły były pomocne wątkotwórczyni w czym konkretnie?...

                                  I skoro sama swoje mądrości tak rzeczowo tak oceniasz to może nie serwuj ich z takim namaszczeniem, quasi-prawniczym językiem i z rzekomym oparciem w ustawach. Wtedy już na pewno nikt nie weźmie ich poważnie.
                                  • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 20.04.12, 11:50
                                    Jesu, co za babon koszmarny i upierdliwy! uncertain
                                    Czy ty sobie gospodarkę hormonalną w ten sposób regulujesz?
                                    Pytanie retoryczne, bo w sumie guzik mnie to obchodzi. Jeśli jednak masz zamiar nadal bawić się w przypierdalanki, to zmień albo obiekt albo forum, ok?
                                    Bo ja to, co miałam wyjaśnić, już wyjaśniłam, a ty nadal masz te same anse.
                                    • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 20.04.12, 18:42
                                      Autor: robitussin 19.04.12, 21:22
                                      > Z mojej strony EOT.

                                      Autor: robitussin 20.04.12, 11:50
                                      > Bo ja to, co miałam wyjaśnić, już wyjaśniłam

                                      Koniecznie jeszcze parę razy to podkreśl...
                                      Przecież koniec nie jest końcem jeśli się go kilkakrotnie nie powtórzy, rotfl.

                                      A co do metitum tych ostatnich wypocin - jak się kończą argumenty to się zaczynają wycieczki osobiste, jakże typowe...

                                      Zapowietrzyłaś się zupełnie niepotrzebnie, nie mam nic do Ciebie - tylko do Twoich nieprawdziwych rewelacji.
                                      W sąsiedniej odnodze właśnie zauważyłam, że czegoś się jednak nauczyłaś - i o to chodziło.
                                      Koniec ode mnie - i ja (w odróżnieniu) naprawdę mam dokładnie to na myśli.
                • kotwtrampkach zameldowanie czasowe 18.04.12, 22:06
                  robitussin napisał:

                  > To zajrzyj sobie w przepisy smile Ja nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę.
                  > rel="nofollow">www.msw.gov.pl/portal/pl/362/Obowiazek_meldunkowy.html
                  > To, o czym piszesz jest nagminne, ale bynajmniej nie ma nic wspólnego z prawem.

                  hmm, a ja mogę prosić o pokazanie palcem? bo nie mogę tego znaleźć.. pewno jakies zaćmienie, ale mnie to bardzo zainteresowało, bo już trzeci raz się meldowałam na pobyt czasowy w swoim własnym mieszkaniu, zawsze na okres 2 lata..

                  w informacjach ogólnych jest tak : W tym samym czasie można mieć tylko jedno miejsce pobytu stałego oraz pobytu czasowego trwającego ponad 3 miesiące.

                  w zakładce ponad 3 mies.sa tylko techniczne uwagi i zasady dotyczace cudzoziemców
                  • robitussin Re: zameldowanie czasowe 18.04.12, 22:31
                    Ustawa z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (t.j. Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 z późn. zm.).

                    Osoba zameldowana na pobyt czasowy i przebywająca w tej samej miejscowości
                    nieprzerwanie dłużej niż 2 miesiące jest obowiązana zameldować się na pobyt
                    stały, chyba że zachodzą okoliczności wskazujące na to, iż pobyt ten nie utracił
                    charakteru pobytu czasowego.
                    i dalej:
                    Za okoliczności uzasadniające zameldowanie na pobyt czasowy trwający ponad 3 miesiące uważa się w szczególności:
                    1.wykonywanie pracy poza miejscem pobytu stałego;
                    2.pobyt związany z kształceniem się, leczeniem, wypoczynkiem lub ze względów rodzinnych;
                    3.odbywanie czynnej służby wojskowej;
                    4.pobyt w zakładach karnych i poprawczych, aresztach śledczych, schroniskach dla nieletnich i odpowiednich ośrodkach przewidzianych w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich.
                    Wątpliwości co do charakteru pobytu rozstrzyga właściwy organ gminy (i ten ostatnimi czasy ma de facto w nosie, bo jak pisałam - ustawa traci niedługo rację bytu).

                    Generalnie chodzi o to, że jeśli ktoś faktycznie melduje się czasowo w innymi miejscu ze względu na powyższe (np. mieszka [podkreślam to] na co dzień w W-wie, ale musiał wyjechać na 2-letni kontrakt do Gdańska czy na studia do Wrocka), ale charakter jego pobytu poza W-wą jest czasowy, bo ma zamiar po konkretnym czasie wrócić do stałego miejsca zamieszkania, to nic nie stoi na przeszkodzie, by meldować się czasowo na okres > 3 miesięcy.

                    Niemniej jednak multum sytuacji wygląda tak: osoba z meldunkiem stałym u mamusi w Cichej Białostockiej, a od fafnastu lat mieszka w W-wie, tutaj się osiedliła po studiach, tutaj pracuje, tu ma dzieci, współmałżonka i tutaj zamierza "żyć i umrzeć". W takiej sytuacji meldunek na stałe w Cichej Białostockiej a czasowy w W-wie jest fikcyjny i nikt mi nie wmówi, że to jest zgodne z obowiązującym prawem, bo nie jest. W takim wypadku zgodne z prawem jest wymeldowanie się od mamusi i zameldowanie stałe w W-wie.

                    Tu też trochę wyjaśnienia tego przepisu:
                    e-prawnik.pl/domowy/prawo-administracyjne-1/zameldowanie-wymeldowanie/odpowiedzi/zameldowanie-stale-i-czasowe.html
                    • elle-joan Re: zameldowanie czasowe 18.04.12, 23:03
                      robitussin napisał:
                      (...)
                      > Niemniej jednak multum sytuacji wygląda tak: osoba z meldunkiem stałym u
                      > mamusi w Cichej Białostockiej, a od fafnastu lat mieszka w W-wie, tutaj się os
                      > iedliła po studiach, tutaj pracuje, tu ma dzieci, współmałżonka i tutaj zamierz
                      > a "żyć i umrzeć". W takiej sytuacji meldunek na stałe w Cichej Białostockiej a
                      > czasowy w W-wie jest fikcyjny i nikt mi nie wmówi, że to jest zgodne z obowiązu
                      > jącym prawem, bo nie jest. W takim wypadku zgodne z prawem jest wymeldowanie si
                      > ę od mamusi i zameldowanie stałe w W-wie.
                      >
                      No niestety, taka sytuacja meldunkowa wynika zazwyczaj z tego, że nie ma się własnego mieszkania, więc nie da rady zameldować się na stałe w Warszawie. Gdyby była taka możliwość, to raczej większość osób by z niej skorzystała, bo dużo łatwiej jest funkcjonować kiedy miejsce zmaieszkania i zameldowania stałego jest tym samym. Kiedy mieszka się w wynajętym i ma w tym mieście pracę, to jest zgodne z prawem przebywanie na meldunku tymczasowym. Nie wiem dlaczego piszesz tak złosliwie o tym zameldowaniu u mamusi. Ci którzy wymeldowali się szybko od mamusi to zazwyczaj dlatego, że od tejże dostali pomoc na zakup mieszkania.
                      • robitussin Re: zameldowanie czasowe 19.04.12, 11:09
                        elle-joan napisała:

                        > No niestety, taka sytuacja meldunkowa wynika zazwyczaj z tego, że nie ma się wł
                        > asnego mieszkania, więc nie da rady zameldować się na stałe w Warszawie.

                        Da radę. Meldunek na stałe nie jest uzależniony od tego czy mieszkanie jest Twoje czy tylko je wynajmujesz, lecz od charakteru pobytu. Mało kto o tym wie, ale wygląda to tak, że jeśli Ty wynajmując od kogoś mieszkanie w danym miejscu na czas nieokreślony wiesz, że chcesz się tu osiedlić na dłużej, jeśli nie na zawsze, możesz zameldować się na stałe na podstawie umowy najmu. Właściciel nie może Ci tego odmówić. Co więcej - on nawet nie musi być przy tym obecny, bo meldujesz się sama.
                        Ludzie się boją, bo im się wydaje, że jak ktoś się zamelduje na stałe, to już żadna siła go stąd nie ruszy i zostanie na zawsze, a to nieprawda, bo to nie ma nic do rzeczy. Są też tacy (na szczęście w mniejszości), którzy sądzą, że meldunek stały to pierwszy krok do przejęcia mieszkania na własność (sic!) wink

                        Patrząc w drugą stronę - meldując się na stałe w swoim mieszkaniu też nie masz gwarancji, że za rok nie będziesz zmuszona do sprzedaży czy opuszczenia tego mieszkania na zawsze. A przecież nie meldujesz się czasowo na wypadek nieprzewidzianych sytuacji smile

                        > Kiedy mieszka się w wynajętym i ma w tym mieście pracę, to jest zgod
                        > ne z prawem przebywanie na meldunku tymczasowym.

                        I tak i nie. Jeśli zamierzasz zostać gdzieś na stałe, to tak też się możesz zameldować. Oczywiście uprzednio wymeldowując się z poprzedniego miejsca pobytu stałego.

                        > Nie wiem dlaczego piszesz tak złosliwie o tym zameldowaniu u mamusi.

                        Zaraz tam złośliwie wink

                        > Ci którzy wymeldowali się szybko od mamusi to zazwyczaj dlatego, że od tejże dostali
                        > pomoc na zakup mieszkania.

                        Nie, to przeważnie ci, którym z jakichś przyczyn przestał się opłacać ten meldunek u mamusi smile
        • marianna73 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 24.04.12, 21:12
          ada16 napisała:

          > Ja miałam zawsze w umowie , ze w maja sie dokad wyprowadzic w razie rozwiazania
          > (wygasniecia ) umowy, wpisany adres w umowę. tak mi poradził prawnik.




          a mogłabyś przytoczyć dokładnie jaki masz ten zapis w umowie?
          czy ma on formę zobowiązania najemcy?
      • szarsz Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 11:08
        agata_christie napisała:
        > więc w sumie módl się, żeby nie zapłacili za trzy pełne miesiące, jeśli chcesz
        > ich wywalać "oficjalnie"

        Ale z tego co piszesz, to wynika, że najlepiej wynajmować całkiem na czarno, bo uczciwie to właściciel mieszkania ma przerąbane, jak trafi na nieuczciwych najemców sad
        • madzioreck Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 17.04.12, 23:54
          > Ale z tego co piszesz, to wynika, że najlepiej wynajmować całkiem na czarno, bo
          > uczciwie to właściciel mieszkania ma przerąbane, jak trafi na nieuczciwych naj
          > emców sad

          Tak właśnie jest...
          • satia2004 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 08:51
            madzioreck napisała:
            > > Ale z tego co piszesz, to wynika, że najlepiej wynajmować całkiem na czar
            > no, bo
            > > uczciwie to właściciel mieszkania ma przerąbane, jak trafi na nieuczciwy
            > ch naj
            > > emców sad
            >
            > Tak właśnie jest...

            Niestety nie jest. Jak wynajmujesz bez płacenia podatku to najemca zawsze może Cię szantażować, że zgłosi to do US. A.... i w razie takiego wynajmu sąd też nie pomoże. Nie dość, że kasy nie zobaczysz to jeszcze zapłacisz karny podatek od ukrywanych dochodów.

            Niestety - prawo w naszym kraju jest pod tym względem nieźle porąbane uncertain
            • dzioucha_z_lasu Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 10:27
              To przy wynajmie na czarno kasę bierzesz do ręki, a nie przelewem na konto, czy w jakikolwiek oficjalny sposób - i wtedy lokatorzy mogą się wypchać donosem - nie mają żadnych dowodów. Wyjeżdżają za drzwi i koniec.
              A jeśli będą się rzucać, to Ty możesz zgłosić do urzędu, że mieszkają za darmo - użyczyłaś nieodpłatnie znajomym - i nie odprowadzają podatku. Bo to jest ich zysk.
              • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 11:06
                - i wtedy lokatorzy mogą się wypchać donosem -
                > nie mają żadnych dowodów. Wyjeżdżają za drzwi i koniec.

                Ależ mają dowody - świadków, sąsiadów. I za takie działania jak wyżej - to niestety mogą skutecznie udupić właściciela.
                Poza chyba żaden trzeźwo myślący człowiek nie da kasy do ręki drugiego obcego człowieka bez jakiegokolwiek poświadczenia z jego strony, że tę kasę otrzymał, choćby na zwykłej kartce z podpisem. To też jest dowód.

                > A jeśli będą się rzucać, to Ty możesz zgłosić do urzędu, że mieszkają za darmo
                > - użyczyłaś nieodpłatnie znajomym - i nie odprowadzają podatku. Bo to jest ich
                > zysk.

                W nawiązaniu do powyższego, to jest przykładowe wręcz podcinanie gałęzi, na której się siedzi.
                Krótko - nikogo nie możesz usunąć samodzielnie bez nakazu egzekucji. Paradoksalnie nawet Rumunki, która wdarła się z rodziną do pustostanu i tam zamieszkała, a Ty się dowiedziałaś po jakimś czasie uncertain
                Polecam prawo lokatorskie. Jest gorsze niż kodeks Hammurabiego.
                Plus kodeks karny ze szczególnym uwzględnieniem naruszenia miru domowego.

                Cokolwiek załatwiać - tylko legalnie i poprzez sąd. Wszelkie samowolne działania obracają się niestety przeciwko właścicielowi mieszkania.
                • stef63 Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 21:06
                  Na tym forum się znają w temacie:

                  forum.gazeta.pl/forum/f,656,Prawo_w_nieruchomosciach.html
                • mitta Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 21:19
                  Niestety, robitussin ma rację. Dodam tylko, ze wynajmowanie na czarno wiąże się jeszcze z jednym niebezpieczeństwem. Co będzie, jeśli w mieszkaniu zdarzy się jakieś nieszczęście typu wybuch gazu, pożar, zalanie, czy jakaś osoba zostanie poszkodowana. Kto będzie ponosił za to odpowiedzialność? W umowie, zwykle, osoba wynajmująca potwierdza podpisem, że mieszkanie jest sprawne.
                  W tej sytuacji najbezpieczniej jest wynająć mieszkanie jakiejś instytucji, firmie itp. Nie obowiązuje wtedy ustawa o ochronie praw lokatorów i rzeczywiście można samemu wyeksmitować niesumiennych lokatorów.
                  • agata_christie Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 23:02
                    otóż niestety również obowiązuje
                    sprawdzałam na przykładach
                    ustawa chroni przed eksmisją każdą osobę, która mieszka, bez względu nawet na to czy mieszka legalnie czy nie, to taka ustawa z gatunku "humanitarnych", ktoś wyżej podał dobry przykład Rumunki z dziećmi zajmującej pustostan, nie ma eksmisji na bruk nieletnich i ich opiekunów, wystarczy nawet być tylko bezrobotnym

                    przykład konkretny jest taki:
                    deweloper źle wybudował budynek i chcąc udobruchać ludzi, którzy się już powprowadzali wynajął im mieszkania na mieście na pół roku, do usunięcia wady - wynajął oczywiście "na firmę", czyli ma siebie
                    przez te pół roku okazało się, że wada jest właściwie nie do usunięcia, więc przestało być miło i poszło już bardziej na noże; oczywiście deweloper nie zamierzał tym ludziom opłacać mieszkań i przedłużyć umów najmu

                    a tu jedna rodzina się postanowiła mimo to nie wyprowadzać
                    do właściciela rzekła: panie właścicielu, my nic do pana nie mamy ale umowę zawarł pan z firmą, proszę sobie tam z nimi załatwiać formalności, naszym zdaniem firma powinna dla nas wynająć od pana to mieszkanie na dalszy okres, bo my z ich winy nie mamy gdzie mieszkać

                    a deweloper właściciela oczywiście odesłał, że już z lokatorami się raczej w sądzie spotyka i żadnych mieszkań zastępczych już im dalej zapewniał nie będzie

                    i okazuje się, że lokator to lokator, w dodatku rodzina z dzieckiem, obojętne że umowę zawarła firma, mieszkają "cywile" a cywili się nie wywala na bruk, można złożyć wniosek w gminie o lokal zastępczy itd.

                    w dodatku przyjechała telewizja i ukazała krewkiego właściciela wykrzykującego coś w nerwach, że co to za kraj - oraz rodzinę biedną, która pewnie kredyt wzięła, mieszkanie kupiła, urządziła, mieszkać w nim nie może i jeszcze koleś jakiś przyjeżdża z Warszawy (!!!) wywala ich a im się to mieszkanie zastępcze należy, bo gdzie mają mieszkać?

                    i okazuje się podobno, że nawet w klasycznym przykładzie mieszkań służbowych od firmy można sobie egzekwować płatności, umowy itd., ale lokator święta krowa, mógł sobie nawet przestać być pracownikiem firmy w międzyczasie, tytuł prawny to jedno a humanitarne prawa lokatorów - drugie

                    oczywiście wszelkie próby zmiany przepisów skutkują serią zdjęć na okładkach super expresów i faktów jak to matka z siódemką dzieci stoi ze spłowiałą walizką, w dziurawych butach w kałuży "na bruku" a kamienicznik odjeżdża z hukiem beemą i jeszcze specjalnie wjeżdża alufelgą w kałużę opryskać sieroty boże, kapitalista krwiożerczy


                    • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 11:16
                      Ponoć można założyć DG - usługi noclegowe czy coś w tym guście i wynajmować mieszkanie nie jako osoba fizyczna osobie fizycznej/firmie, tylko jako firma osobie fizycznej/firmie.
                      Wówczas prawo lokatorskie ponoć (nie mam pewności, więc głowy nie dam) nie obowiązuje.

                      Jeszcze raz napiszę - ponoć - zanim się kolejna Galadriela przyczepi wink
                      • galadriella Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 20.04.12, 18:41
                        > Jeszcze raz napiszę - ponoć - zanim się kolejna Galadriela przyczepi

                        No proszę, właśnie zauważyłam.
                        Świetnie, o to chodziło.
                        Brednie tak samo jak wcześniej (ze względów takoż podatkowo-papierologicznych, jak i ewentualnie - po uzyskaniu dodatkowych danych - ze wględu na orzecznictwo) ale użycie magicznego słowa powoduje, że przynajmniej te nie brzmią jak prawdy objawione.

                        Dzięki, miło się poczuć skutecznym.
    • elle-joan Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 18.04.12, 23:17
      Oburzacie się na opóźnienia najemcy z opłatą a jesteście gotowe zaakceptować wynajmowanie na czarno. A czym jedno łamanie prawa rózni się od drugiego? Zawsze jak się wchodzi w relację to jest ryzyko trafienia na nieuczciwą osobą. Właściciele też bywają nieuczciwi, nie wypełniają sowich obowiązków, nachodzą itd. Lokator też może stracić, bo wydał na przeprowadzkę, zainwestował coś tam koniecznego w mieszkanie, a tu trzeba się znowu wyprowadzać. Bywało czasami, że umawiałam się na rozmowę w sprawie wynajęcia, gnałam na miejsce a tu okazuje się, że kolejny cwaniaczek chce wynajmować bez żadnej umowy a pieniądze do rączki i jeszcze zdziwiony, że ktoś chce mieszkać legalnie i mieć pokwitowanie wpłat. No niestety, nie ma tak łatwo, że tylko się zarobi na wynajmie bez dbania o stan mieszkania i bez odprowadzania podatku.
      • mitta Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 01:07
        Z tym zarobkiem - to sprawa problematyczna. Nie można w nieskończoność podnosić czynszu, a remonty leżą w gestii właściciela, musi odprowadzić podatek i ewentualnie ubezpieczyć mieszkanie. W ubiegłym roku bardziej opłacało się sprzedać mieszkanie i pieniądze trzymać na lokacie. Oczywiście, wiele osób trzyma mieszkanie np dla dzieci.
        Z wynajmowaniem na czarno masz stuprocentową rację, ale każdy cwaniaczek w końcu trafi na przysłowiową kosę. Myślę, że nikt poważny ani nie wynajmuje bez umowy, ani nie radzi tego robić innym.
      • robitussin Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 11:17
        Teraz w Polsce jest raczej rynek najemców niż właścicieli, więc to raczej ci pierwsi mogą kaprysić i stawiać warunki smile
        • mitta Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 17:15
          I dlatego ja, z bólem serca, sprzedałam mieszkanie. Po każdym najemcy nadawało się do remontu, przedostatni z nich zalega mi do dzisiaj 4 tys., a w tym roku musiałabym wymienić urządzenia gazowe ze strachu przed wybuchem. Tak więc zysk niewspółmierny do problemów. A do spółdzielni, gazowni i energetyki i tak co miesiąc trzeba płcić kilka setek niezależnie, czy ktoś mieszka, czy lokal jest pusty.
    • gazetowy.mail Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 19.04.12, 17:04
      Podstawa to dobrze podpisana umowa i paragraf w sprawie jej rozwiązania.

      Z Twojego wpisu wynika, że jeszcze nie zalegają ale ich terminowość wpłaty mocno Cię wkurza. Więc nie czekaj aż zaczną zalegać tylko wypowiedz (powiedz ze bardzo miło Ci się wynajmuje im mieszkanie ale musisz mieszkanie pilnie sprzedać lub sama się do niego wprowadzić)
      • agata_christie Re: co faktycznie mogę - najemcy nie płaca za mie 21.04.12, 02:41
        jak już pisałam wyżej
        choćby nie wiem jak zręcznie napisać "paragraf w sprawie rozwiązania" to obowiązują terminy ustawowe i wyraźnie określone powody wypowiedzenia

        to jak z prawem pracy
        papier wszystko przyjmie
        można sobie wpisać, że pełen etat to 12 godzin dziennie siedem dni w tygodniu - można? można
        można nawet obustronnie sobie przestrzegać takiego zapisu
        ale żaden sąd pracy w przypadku sporu nie powie, że etat ma być w takim wymiarze godzin, bo strony tak sobie wpisały w umowę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka