Dodaj do ulubionych

Zwrot bielizny

12.06.12, 18:19
Myślicie, że da się zwrócić kompletnie nieużywany biustonosz, jeszcze z metkami?
Zrobiłam głupotę, choć nie do końca świadomie. Przymierzałam tydzień temu model Sloggy i wydał mi się wprost idealny. Ładnie dopasowany, bezszwowy, wygodny - wszystko ok. Kupiłam więc dwa w różnych kolorach. Jeden zaczęłam nosić od razu i już po pierwszym dniu szlag mnie zaczął trafiać, bo o ile podczas przymierzania i stania w sklepie biustonosz sprawował się po prostu bez zarzutu, to podczas codziennego użytkowania (zwłaszcza przy pochylaniu się, szybszym chodzeniu, podniesieniu rąk do góry itp.) kolokwialnie mówiąc cycki mi z niego wychodzą górą sad Nie jest to jakiś bardzo płytki biustonosz, raczej o tradycyjny kroju, ale coś z nim jest nie tak, bo nigdy nie miałam takich problemów. Nie mogę powiedzieć, że źle go dopasowałam, bo jak wyżej - podczas przymierzania (a certoliłam się chyba z pół godziny, zanim podjęłam decyzję) wszystko było ok. Teraz to po prostu męczarnia.
Oczywiście ten noszony już przepadł, siłą rzeczy, ale zastanawiam się nad zwrotem tego drugiego, kompletnie nie ruszanego? Myślicie, że da radę? Sklep to Triumph. A może lepiej reklamować, jako nienadający się do normalnego używania?
Miałyście taki przypadek ze zwrotem bielizny?
Obserwuj wątek
    • gazetowy.mail Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 18:48
      Da radę smile Zwracałam już w Triumphie staniki (oczywiście nieużywane i z metkami).
      Powiedziałam, że jednak w domu po przymiarce na spokojnie zauważyłam że leży nie tak jak lubię.
      • robitussin Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:16
        Ufff, więc szansa jest smile
        Może ich dodatkowo przekonam tym, że kupię w zamian coś innego, wygodniejszego (co zresztą i tak zamierzam zrobić, bo znów jestem bez staników wink

        W ogóle jakaś czarna seria u mnie nastąpiła.
        Syn pokazał mi właśnie adidasy kupione miesiąc temu, noszone kilka razy i ... odklejające się podeszwy. Buty za prawie 300 zł i taki szajs uncertain
        A bluzka z dzianinki kupiona przez mnie również tydzień temu, po praniu (ręcznym, tak jak zalecają) zamieniła się w rozciągnięty wór pokutny. Sklep z górnej półki.
        Tutaj o tyle gorzej, że była towarem przecenionym, więc chyba nie ma szans na reklamację.

        Ja pierdolę, nie dość, że drogo jak wuj, to jeszcze jakość odzieży woła o pomstę do nieba sad Kiedyś człowiek szarpiąc się na coś droższego miał przynajmniej pewność, że to będzie trwałe na lata, a teraz strach cokolwiek kupować.
        • alki_80 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:20
          jeżeli bluzka była przeceniona z powodu wady to z reklamacja moze byc slabo, ale jesli to byla przecena posezonowa masz takie samo prawo ja reklamowac jak kazda inna.
          • robitussin Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:54
            Była przeceniona cała seria tych bluzek, więc nie z powodu wady konkretnej sztuki.
            Albo może wadę miała właśnie cała seria (rozciąganie się w nieskończoność po praniu) i dlatego postanowiono zrobić przecenę i zwabić takie łosice jak ja wink
            • alki_80 Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 14:41
              ale nie poinformowali Cie, ze jest wadliwa, to chyba mozesz reklamowac. znawca nie jestem, ale warto sie dowiedziec wink
    • budzik11 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 20:20
      Nie wiem, jak z Triumfem, ale ja kupuję w sklepie internetowym i nie ma żadnego problemu ze zwrotem, od razu z towarem przysyłają formularz zwrotu, bo wiadomo, że może nie pasować jak kupuje się bez mierzenia. Kupowałam zwykle po 3 różne sztuki, mierzyłam, odsyłałam 2 zostawiając ten najlepiej pasujący, dostawałam kasę na konto.
      • madzioreck Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 20:50
        > Nie wiem, jak z Triumfem, ale ja kupuję w sklepie internetowym i nie ma żadnego
        > problemu ze zwrotem, od razu z towarem przysyłają formularz zwrotu, bo wiadomo
        > , że może nie pasować jak kupuje się bez mierzenia. Kupowałam zwykle po 3 różne
        > sztuki, mierzyłam, odsyłałam 2 zostawiając ten najlepiej pasujący, dostawałam
        > kasę na konto.

        Budziku, ale sprzedaż internetowa to trochę inna bajka, tu mają obowiązek przyjąć zwrot nieużywanej rzeczy.
    • gazeta_mi_placi Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 20:46
      O rany! Jak można kupować w Triumphie? Na Lobby jeszcze nie byłaś????
      • robitussin Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:08
        A co to jest Lobby? smile

        W Triumphie kupuję praktycznie od zawsze (niekoniecznie produkty samego Triumpha) i zawsze byłam zadowolona.
        Ten Sloggy to pierwszy niewypał, teraz dopiero przypomniałam sobie, że strrrrrasznie go babeczka polecała, niemal wciskała na siłę wink Może coś jest na rzeczy wink
        • gazetowy.mail Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:15
          lobby biuściatych
          lobby małobiuściatych
          stanikomania
          itp itd - wyguglaj sobie smile

          Triumph nie jest super marką a za taką uchodzi - ach ta siła reklamy smile
          a jeśli jednak lubisz T. to polecam znany portal i zakupy końcówek kolekcji - modele nowe za 30-50 zł
          • robitussin Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:19
            gazetowy.mail napisała:

            > lobby biuściatych
            > lobby małobiuściatych
            > stanikomania
            > itp itd - wyguglaj sobie smile

            OK dzięki wielkie smile

            > Triumph nie jest super marką a za taką uchodzi - ach ta siła reklamy smile

            Nie kupuję tam ze względu na markę, tylko ... z przyzwyczajenia. Tam kupowała moja mać i tamże mnie zaprowadziła w celu nabycia pierwszego cyckonosza smile I tak juz zostało z małymi przerwami.
            Chyba się będę musiała przekonać do zakupów w internecie, ale nie wiem czy dam radę, bo nie cierpię kupować bez przymierzania. Wiem, że można zwrócić, ale to strata czasu.
            • gazetowy.mail Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 22:29
              T. ma kilka krojów staników. Wiem, który krój mi pasuje i wiem, że będę w nim dobrze wyglądać.
              Raz na jakis czas wchodzę do sklepu przymierzę z 10 staników sprawdzę jaki fason i rozmiar jak sie układa, sprawdzę nowości (przy okazji pospisuję numery modeli) a za 3-5 miesięcy w necie są do kupienia dużo taniej.
              • madzioreck Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 19:07
                > Raz na jakis czas wchodzę do sklepu przymierzę z 10 staników sprawdzę jaki faso
                > n i rozmiar jak sie układa, sprawdzę nowości (przy okazji pospisuję numery mode
                > li) a za 3-5 miesięcy w necie są do kupienia dużo taniej.

                Sklep to nie przymierzalnia...
                • gazeta_mi_placi Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 19:44
                  Ale nie ma nakazu kupowania przymierzonych rzeczy tongue_out
            • budzik11 Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 09:30
              robitussin napisał:

              > Triumph nie jest super marką a za taką uchodzi - ach ta siła reklamy smile

              Dokładnie. Mają ładne reklamy i nic więcej tongue_out


              > Chyba się będę musiała przekonać do zakupów w internecie, ale nie wiem czy dam
              > radę, bo nie cierpię kupować bez przymierzania. Wiem, że można zwrócić, ale to
              > strata czasu.
              >
              Oj tam oj tam, kupowanie biustonosza to nie kupowanie gaśnicy do płonącego samochodu wink Ja bardzo polecam, bo można na spokojnie przymierzyć w zaciszu własnego domu, przed własnym lustrem, bez nerwowej ekspedientki, można założyć na biustonosz ulubione bluzki żeby zobaczyć, jak biust wygląda pod ubraniem. Grunt to poznać swój rozmiar i zamawiać coś "w okolicy" bo jednak róznie być może nawet w tej samej firmie z rozmiarówką. Namiary na sposoby mierzenia się można znaleźc na Lobby smile No i rózne blogi w stylu Stanikomania, blog Mahedy itp.
              • kotwtrampkach Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 21:35
                budzik11 napisała:

                > Oj tam oj tam, kupowanie biustonosza to nie kupowanie gaśnicy do płonącego samo
                > chodu wink Ja bardzo polecam, bo można na spokojnie przymierzyć w zaciszu własne
                > go domu, przed własnym lustrem, bez nerwowej ekspedientki, można założyć na biu
                > stonosz ulubione bluzki żeby zobaczyć, jak biust wygląda pod ubraniem. Grunt to
                > poznać swój rozmiar i zamawiać coś "w okolicy" bo jednak róznie być może nawet
                > w tej samej firmie z rozmiarówką. Namiary na sposoby mierzenia się można znale
                > źc na Lobby smile No i rózne blogi w stylu Stanikomania, blog Mahedy itp.

                Ale są tez stacjonarne sklepy, gdzie staniki sa ładne i wygodne i mozna bez problemu dobrać rozmiar, a jeszcze sprzedająca doradzi jak sprawdzić, czy dobrze leży, zachęci do podskoków czy innych wygibasów. Adresy tutaj, tylko sprawdzone sklepy przez Lobbystki smile
                stanikowamapa.prv.pl/
          • a-rabka Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 12:11
            a możesz odszyfrowac ten znany portal- czy to bedzie robiło za reklamę? Byłabym zaintereswoana takim kupnem stanikasmile
            • ollus Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 12:18
              taki na A z siedzibą w Poznaniu smile
              • a-rabka Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 12:44
                hih-dobre-dzięki wielkiesmile
    • madzioreck Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 20:53
      Najlepiej, jak pójdziesz i zapytasz - sklep stacjonarny może, ale nie musi przyjąć zwrotu nawet, jeśli stanik jest nieużywany, z metkami itd.

      . A może lepiej reklamować, jako nienadający się do normalnego używania?

      Nie nie nadający się, tylko źle dobrany. Z dobrze dobranego nic nie wypada ani nie ucieka (i nie chodzi tylko o rozmiar, ale i o krój - może być tak, że wydaje się ok, póki człowiek się nie rusza, a w normalnym używaniu stanik okazuje się na przykład za nisko zabudowany).
    • ofelia1982 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 20:55
      Ja zwracałam w Esotique jakieś 3 tyg temu. Wpadłam do sklepu jakoś przed 21:00, przymierzyłam, ale następnego dnia stwierdziłam, że jednak jest za mały. Poszłam do sklepu, stanik miał metki, nie był noszony. Oczywiście Pani powiedziała formułkę, że nie ma zwrotów. Powiedziałam jej, że znam swoje prawa i mają obowiązek przyjąć zwrot bo będę musiała uderzyć do UOKiK. Pani gdzies tam zadzwoniła i nagle się okazało, że zwrotów dokonująsmile Więc warto spróbować.
      • satia2004 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:24
        ofelia1982 napisała:
        > Powiedziałam jej, że znam swoje prawa i mają obowiązek
        > przyjąć zwrot bo będę musiała uderzyć do UOKiK.

        Sklep stacjonarny nie ma obowiązku przyjmowania zwrotów. Obowiązek mają sklepy internetowe/wysyłkowe.
        • satia2004 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:30
          A straszenie UOKiK-iem wyszło Ci chyba tylko dlatego, że sprzedawczyni mniej znała swoje prawa niż Ty:
          wiadomosci.radiozet.pl/Gospodarka/Wiadomosci/UOKiK-Jesli-zakupy-to-tylko-z-lista-w-reku
          '68% badanych uważa, że sklep musi przyjąć kupiony w nim towar, który okazał się nietrafionym prezentem - z czego 37% ankietowanych twierdzi, że sklep ma taki obowiązek, a 31% jest zdania, że zwrotu towaru można dokonać tylko wówczas, jeśli sprzedawca poinformował wcześniej o takiej możliwości. 18% uważa natomiast, że sklep nie ma obowiązku przyjmowania zwrotu towaru.
          Agnieszka Majchrzak z UOKiK mówi, że zwrot towaru zależy tylko od dobrej woli sprzedawcy.'
          • magdalaena1977 Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 17:35
            satia2004 napisała:

            > 31% jest zdania, że zwrotu towaru można dokonać tylko wówczas, jeśli
            > sprzedawca poinformował wcześniej o takiej możliwości. (...)
            > Agnieszka Majchrzak z UOKiK mówi, że zwrot towaru zależy tylko od dobrej wol
            > i sprzedawcy
            .'

            Nie zgadzam się. Jeśli sklep jednoznacznie informuje o możliwości zwrotu, to potem ma obowiązek przyjąć towar.
            • satia2004 Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 18:53
              magdalaena1977 napisała:
              > Nie zgadzam się. Jeśli sklep jednoznacznie informuje o możliwości zwrotu, to po
              > tem ma obowiązek przyjąć towar.

              A gdzie w tekście, do którego się odnosiłam jest ta 'jednoznaczna informacja' o możliwości zwrotu? W zalinkowanym tekście wyraźnie jest napisane, że spora część Polaków uważa, że sklepy mają bezwzględny obowiązek przyjęcia zwrotu a tak nie jest. To zależy właśnie od woli sprzedawcy czy taką opcję klientom udostępnia czy nie.
      • alki_80 Re: Zwrot bielizny 12.06.12, 21:26
        ale to tylko byla dobra wola tej pani, bo nie musi przyjac zwrotu jesli oczywiscie gdzies w sklepie jest napisane, ze zwrotow nie ma. pracowalam w sklepie i jesli nie chcialysmy nie musialysmy przyjac towaru. czasem klienci sie bardzo denerwowali i chodzili do rzecznika praw konsumenta ale zawsze my mialysmy racje. nie rozumiem tego, ze zwrotu nie mozna robic ale taka byla polityka sklepu.
        • madzioreck Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 19:09
          alki_80 napisała:

          > ale to tylko byla dobra wola tej pani, bo nie musi przyjac zwrotu jesli oczywis
          > cie gdzies w sklepie jest napisane, ze zwrotow nie ma

          Nic takiego nie musi być napisane.
    • claratrueba Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 09:56
      Warto spróbować, to zależy od sklepu i sprzedawcy tak naprawdę. I nie wiem, czy to jakaś zasada/polityka firmy ale akurat ja kupuję triumphy od kiedy miałam syt. bardzo podobną- kupiłam 2 biustonosze tego samego fasonu, nosiłam jeden kilka godzin i myślałam, że zwariuję od uciskającej fiszbiny. Grzecznie acz bez większej nadziei poszłam do sklepu, powiedziałam o co chodzi i pani z uśmiechem powiedziała, że przyjmą OBA (choć ten noszony był przecież bez metki). Teściowej bez problemu przyjęli reklamacje na gacie wyszczuplające, które się rozpruły, Choć od zakupu minął chyba z miesiąc i na oko było widać, że trochę za dużo chciała w nie wcisnąć smile
    • misiowazona Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 11:38
      Ja kiedys miałam tak, że kupiłam dla taty podkoszulek (taki do noszenia na goło) z domieszką angory. Tato po przymierzeniu stwierdził, że zadrapie sie na śmierć, jeśli będzie go nosił, bo angora go gryzie. Chciałam zwrócić, ale nie chcieli przyjąć, bo w tym sklepie w ogóle nie ma polityki zwrotów. Wówczas powiedziałam, ze w takim razie składam reklamację (muszą ją rozpatrzyć), z tego powodu, że towar nie nadaje sie do użytkowania zgodnie z jego przeznaczeniem. Zmiękli, kasę oddali, bez reklamacji sprawę załatwiłam. Myślę, że w Twoim przypadku może być podobnie.
      • madzioreck Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 13:00
        Tato po przymierzeniu stwierdził, że zadrapie sie na śmie
        > rć, jeśli będzie go nosił, bo angora go gryzie. Chciałam zwrócić, ale nie chcie
        > li przyjąć, bo w tym sklepie w ogóle nie ma polityki zwrotów. Wówczas powiedzia
        > łam, ze w takim razie składam reklamację (muszą ją rozpatrzyć), z tego powodu,
        > że towar nie nadaje sie do użytkowania zgodnie z jego przeznaczeniem.

        To znaczy, na co konkretnie złożyłabyś reklamację?
    • robitussin Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 15:52
      Udało się! Wprawdzie na początku kobieta w ogóle nie chciała ze mną rozmawiać, bo "bielizny się nie zwraca", ale jak jej powiedziałam, że nie chcę kasy, tylko po prostu kupić coś innego w tej kwocie, to od razu się okazało, że zwroty bielizny są jak najbardziej możliwe wink

      I udało mi się odzyskać kasę za buty syna, bez żadnej reklamacji, po prostu z marszu. Dziewczyna w kasie powiedziała mi "w tajemnicy", że to była jakaś felerna seria i maja same zwroty z dokładnie tego samego powodu. Oczywiście nie przeszkodziło to kierownictwu sklepu przecenić tych butów na ciut niższą kwotę (300 -> 220) i sprzedawać nadal, ale już bez możliwości reklamacji. Trochę niefajnie.
      • satia2004 Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 16:02
        robitussin napisał:
        > Oczywiście nie przes
        > zkodziło to kierownictwu sklepu przecenić tych butów na ciut niższą kwotę (300
        > -> 220) i sprzedawać nadal, ale już bez możliwości reklamacji. Trochę niefajnie.

        Przecenienie towaru nie pozbawia gwarancji, chyba, że przecena jest z uwagi na podaną konkretnie wadę - wtedy jej reklamować nie można ale wszystkie inne tak.
      • budzik11 Re: Zwrot bielizny 13.06.12, 16:56
        robitussin napisał:

        > Udało się! Wprawdzie na początku kobieta w ogóle nie chciała ze mną rozmawiać,
        > bo "bielizny się nie zwraca", ale jak jej powiedziałam, że nie chcę kasy, tylko
        > po prostu kupić coś innego w tej kwocie, to od razu się okazało, że zwroty bie
        > lizny są jak najbardziej możliwe wink

        Ale w takiej sytuacji wchodzisz do sklepu i pewna siebie mówisz, że chciałabyś wymienić, bo nie pasuje, kolor nie odpowiada, dostałaś etc - wtedy zwykle nie robią problemu i w ogóle nie ma dyskusji. Zwrot na początku rozmowy od razu źle brzmi wink
    • joanna100-19 Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 12:11
      Jeśli bielizna była nieużywana a kupowana w internecie masz prawo ją zwrócić. Polecam świetny sklep,w którym nigdy nie miałam problemów ze zwrotem czegokolwiek. www.pogas.pl/
      • satia2004 SPAM!! n/t 14.06.12, 12:20

      • antytalentka Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 12:23
        Może i sklep świetny, ale rozmiarówka biustonoszy w nim już mniej świetna (choć oczywiście widziałam gorszewink
    • agata_christie Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 17:21
      Fajnie, że udało Ci się wymienić ten stanik.

      Co do jakości dzisiejszych ciuchów to faktycznie coś się drastycznie pogorszyło.
      W czasie studiów (96-2001) byłam jeszcze na utrzymaniu rodziców, zupa w lodówce, szampon w łazience więc jak wpadła mi jakaś kasa z korepetycji czy stypendium mogłam sobie "poszaleć". Co wtedy oznaczało np. kupienie sobie wranglerów czy levisów i noszeniu ich dzień w dzień na tyłku aż do wyrośnięcia. Nie wiem czy to powiew nowości z zachodu czy one wtedy były faktycznie nie do zdarcia, a całą wiosnę, lato i jesień jeszcze w nich szurałam po Beskidach. Dwie najfajniejsze pary mam do dziś schowane, jakbym tak przypadkiem znowu wrosła (dzieli mnie jednak od nich jakieś osiem kilo niestety). Takich dżinsów dzisiaj w sklepach nie ma. No nie ma.

      Mam jeszcze koszulkę-top Benettona z 1994 roku, którą mi rodzice przywieźli z pierwszej w życiu zagranicznej wycieczki trzydniowej do Wiednia. Trochę się sprała, okej, ale była stylizowana lekko na "vintage" więc nie przeszkadza mi to wdziewać jej wciąż na rower albo latem do spania. Bawełna jest gruba, mięsista, nie rozlazła się nic a nic. Kupiłabym sobie dziś sześciopak takich koszulek za każde pieniądze. Tymczasem w zeszłym roku szarpnęłam się na posezonową wyprzedaż i nabyłam sukienkę tegoż Benettona - kulki się zmechaciły jak na swetrze Kononowicza w kilka tygodni. Podobnie jak na nietanich golfach Intimissimi.
      Przestałam mieć w ogóle przyjemność z robienia zakupów ostatnio. Już mi nawet nie chodzi o pieniądze (choć też), ja się zawsze przywiązywałam do ciuchów i potrafiłam długo cieszyć z faktu, że się na nie szarpnęłam.
      • madzioreck Re: Zwrot bielizny 14.06.12, 19:56
        Ja mam 20-letni sweterek, który moja siostra zakupiła w... lumpeksie, kiedy byłam w podstawówce. Potem z niego wyrosła i dała mnie - nie ma na nim nawet jednego "bobka", wygląda jak nówka, chociaż go nie oszczędzam specjalnie, ciepię do pralki na programy do bawełny. Będę go nosić chyba do emerytury wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka