Dodaj do ulubionych

Poradzcie- starsza, samotna osoba....

20.03.14, 17:28
Obok mnie na klatce mieszka starsza, schorowana osoba. Ma rodzinę, przychodzą do niej wnuczki rano, dają jej lekarstwa posiedzą godzinę i idą. Jej emeryturę zabierają (przelewana jest na ich konto) ...ile razy do niej ide tyle razy jest głodna, je chleb czasami suchy. Czasem noszę jej obiad który mi zostanie. Ale ona przecież ma dzieci i wnuki. Całymi dniami siedzi sama. Dzisiaj gdy wracałam z pracy....patrzę siwo na klatce....pobiegłam do niej a tu normalnie szaro. Garnek na gazie czarny-spalony a ona siedzi i tv ogląda. Wiele razy zgłaszałam problem jej rodzinie. Zero reakcji. Kobieta ma 75 lat moze więcej....czasem wychodzi o 23 w nocy na mróz i chodzi w poszukiwaniu 10lat temu zmarłego męża. Nie wiem co mam robić...szkoda mi jej bardzo. Poradzie proszę .....
Kasia
Obserwuj wątek
    • squirk Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 20.03.14, 17:35
      kaor napisała:

      Bez wahania i natychmiast zgłosiłabym problem opiece społecznej i dopilnowała, żeby plotka o traktowaniu babci zrobiła swoje. Do cwanych prostaków niewiele dotrze szybciej niż "co ludzie powiedzą" - niech się rozniesie, jak traktują członka rodziny, niech otoczenie wie, że własne dzieci zabierają jej pieniądze i musi jej pomagać opieka społeczna, może wstyd zrobi swoje. Nie cierpię takich rozwiązań ale do chama trzeba po chamsku a starsza pani tak czy siak opieki potrzebuje natychmiast a na rodzinę liczyć nie może, trzeba włączyć stosowne organizacje.
    • tuvalu1 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 20.03.14, 23:16
      > o niej wnuczki rano, dają jej lekarstwa posiedzą godzinę i idą. Jej emeryturę z
      > abierają (przelewana jest na ich konto) ...ile razy do niej ide tyle razy jest

      To ciekawe, co piszesz bo sam planuję przejąć w ten sposób pieniądze ojca i nie idzie. Za chińskiego boga. Sam ojciec zaproponował żeby te pieniądze przychodziły na moje konto, bo zakładanie kolejnego konta tylko dla jednej wpłaty w miesiącu jemu się nie opłaca a z kolei czekanie na listonosza przez kilka dni kołkiem w domu też się jemu nie uśmiecha. Szczególnie wiosną. Niestety, aby coś takiego przeprowadzić musiałbym ojca ubezwłasnowolnić, ustanowić prawnego opiekuna a nie mam podstaw bo zdrów nad podziw wink

      A serio: Zaniedbania prawnego opiekuna wobec podopiecznego można i należy zgłaszać na policję.
      • tairo Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 03:36
        > To ciekawe, co piszesz bo sam planuję przejąć w ten sposób pieniądze ojca i nie idzie.

        Próbowałaś ustanowić ojca współwłaścicielem konta? Bez tego faktycznie może być problem.
      • leszkowa Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 22.03.14, 14:16
        można to załatwić bez ubezwłasnowolnienia. Mam konto w PKO BP - emerytura mamy wpływa od dawna, mama jest upoważniona do korzystania z konta -to był warunek żeby ZUS robił przelew.
    • claratrueba Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 05:31
      Warto zgłosić do opieki społecznej chociaż niekoniecznie to przyniesie skutek.
      Mieliśmy na naszej ulicy taką "podopieczną" i pomagaliśmy jej wszyscy a dzieci i wnuki tylko wyłudzały pieniądze. Głosiliśmy do MOPSu. Ale kiedy panie z opieki społecznej się u niej pojawiły, zaprzeczyła wszystkiemu co my- sąsiedzi powiedzieliśmy. A pana, który wnuczkowi powiedział co o nim myśli przestała wpuszczać do domu.
      • ada16 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 06:42
        A może to zaawansowany Alzheimer?
        ]Wiesz na pewno , ze wnuki zabnierają pieniądze?
        Chorzylludzie potrafią wszystkim wmawiać swoją krzywdę.
        • kaor Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 12:43
          Najprawdopodobniej Alzheimer ...a to że zabierają to wiem....bo listonosz mówił że nie przynosi jej osobiście pieniędzy do domu tylko są przelewane na konto jej dzieci (które to poinformowały o tym listonosza). Kobieta bierze leki psychotropowe...i jeszcze kupę innych
    • lirio Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 06:47
      Byłabym ostrożna w ocenianiu po tym co powiedziała starsza osoba. Mam w rodzinie przypadek, gdzie też tak to wygląda w opowieściach starszej pani. Opowiada, że jest bita, okradana i głodzona. Prawda jest taka, że wszystko ma - oprócz oczywiście całodobowej opieki - takie są realia, że nikt się z pracy nie zwolni, żeby się nią opiekować.
    • anu_anu Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 11:41
      Na moje oko to starsza pani przestaje odpowiadać za to co mówi sad
      Moja Babcia była otoczona przez rodzinę naprawdę BARDZO dobrą opieką ale nijak miało się to do tego co sama opowiadała.
      Mówiła, że ktoś ją więzi, wiecznie się pakowała i uciekała.
      Ponieważ dorośli pracowali a młodsza część rodziny uczyła się - konieczne było zamykanie Babci w domu bo jak wyszła - nie potrafiła wrócić. Kończyło się to tak, że Babcia usiłowała wyjść oknem (2 piętro a kobietka ponad 90 lat!) albo waliła w drzwi i wzywała pomocy.
      Jak wrócił ktoś z domowników w Babcia go nie poznała - było jeszcze gorzej, krzyczała, że chcą ją zamordować...
      Mówiła też, że nie dostaje jedzenia co nie było prawdą, normalnie jadała z nami.
      Każde znalezione lub "zaoszczędzone jedzenie" chowała po jakiś kątach, w efekcie wiecznie znajdowaliśmy jakieś śmierdzące, zapleśniałe rzeczy po prostu wszędzie. Jajko w szufladzie z bielizną, masło wepchnięte do buta (a but za tapczanem), kawałek kiełbasy schowany pod wanną. To "zaoszczędzone jedzenie" to były głównie kęsy, które Babcia włożyła do buzi, po czym gdzieś na boku wypluła żeby schować... Ale czasem udawało jej się niepostrzeżenie gwizdnąć ze stołu pół kostki masła i schować np. przez włożenie do kieszeni najlepszego garnituru zięcia. Domyślacie się, że NIGDY nie wyjmowała tych rzeczy bo natychmiast zapominała o tym, że je schowała.
      Sąsiedzi znali Babcię oraz całą sytuację ale trudno wszystkim wokół opowiadać o takich sprawach więc w oczach części ludzi mogło to uchodzić za prześladowanie Babci.
      Ja bym jednak raz jeszcze pogadała z tym wnuczkami, które rano przychodzą. Powiedz im, że Babcia narzeka na brak jedzenia, że wychodzi w nocy na mróz, że zapomina o tym co stoi na gazie i zasugeruj, że musi ktoś z nią mieszkać. Jest mało prawdopodobne aby była to osoba niepracująca i poświęcająca się tylko opiece nad Babcią - ale im więcej czasu ktoś tam będzie tym starsza pani będzie bezpieczniejsza.
      • kaor Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 12:47
        Być może masz rację....nie wiem...tylko pisze co widzę....wieczne pustki w lodówce....czasem jakaś zupka- może raz na tydzień...no i to co przynoszą jej rano to chleb i dwa śledzie. Może przesadzam....ale jestem wrażliwa na coś takiego...
    • budzik11 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 12:33
      Po pierwsze jak masz wątpliwości, zgłoś do MOPSu - niech oni sprawdzą i ew. się tym zajmą.
      Natomiast przez dwa albo i więcej podzieliłabym opowieści starszej osoby. Sama mam 80-letnią babcię, otoczoną opieką, też nie całodobową, w dodatku wnuczki i córka przyjeżdżają do niej z innej miejscowości codziennie, zabierają na zakupy, sprzątają itd. Ale jak komuś opowiada, to aż nóż się w kieszeni otwiera - sama, samotna, pozostawiona sama sobie, nawet NAM to w oczy mówi. Ja osobiście proponowałam, że jej codzienne zakupy będę robić (babcia mieszka na odludziu, ma daleko do wszystkiego) - odmówiła, bo ona wie lepiej, jaki ma być chleb, jakie mleko, ja jej nie kupię tego, co ona chce. Sama więc jeździ rowerem do sklepu, a często i do pobliskiego miasta na rynek, bo w Biedronce jest np. promocja na olej czy inne ziemniaki. I ludziom opowiada, jaka to na nieszczęśliwa, jak musi się męczyć, żeby codziennie zjeść kawałek chleba, bo nikt jej przecież nie pomaga uncertain Nie mówiąc o tym, że córka (moja mama) proponowała babci niejeden raz zabranie jej do siebie (duży, wygodny dom, kościół "rzut beretem) - babcia oczywiście odmówiła.
    • nostress.ka21 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 13:56
      Na samym początku podejmowania jakichkolwiek działań radzę zorientować się do jakiej przychodni (podstawowa opieka zdrowotna) należy sąsiadka. Skoro przyjmuje sporo leków, to MUSI być pod kontrolą lekarza. Pielęgniarka nie ma możliwości wypisywania recept na chociażby leki psychotropowe. Znaczy to, że albo sąsiadka udaje się do lekarza, albo lekarz przyjeżdża do niej. I tutaj jest pole do działania.

      Osoby starsze, schorowane, często przybywające same w mieszkaniach podlegają szczególnej opiece pielęgniarek środowiskowych. Pielęgniarka ma obowiązek! przyjść przynajmniej raz w miesiącu sprawdzić stan zdrowia i warunki w jakich przebywa podopieczna. Poszukam później konkretnego punktu w rozporządzeniu, gdyż sporo przychodni zorganizowało sobie podkładkę i musi być wyrażona zgoda na takie odwiedziny. Przez co w karcie jest po prostu wpięta kartka, że ktoś tam z rodziny opiekuje się babcią i nie ma potrzeby na odwiedziny. Jeśli w przychodni nie wyrażą chęci na takie rozwiązanie, warto kiedyś wezwać lekarza, wtedy kiedy rodziny nie będzie itp choćby pod pozorem, że Babcię coś boli.

      Lekarz, który przyjedzie i oceni ogólny stan pacjentki na dobry czy raczej stabilny, ale będzie miał na przykład zastrzeżenia co do warunków w jakich przebywa, powinien zgłosić to do MOPS-u czy to tam u was jest. Może również zobligować pielęgniarkę środowiskową do odwiedzin w ciągu na przykład tygodnia od wizyty i sprawdzenia stanu babci.

      Każda osoba po ukończeniu 75 albo 80 roku życia (nie jestem pewna) ma prawo do takiego rozwiązania.
      Pielęgniarka sprawdzi na przykład takie szczegóły jak obcięte paznokcie u stóp, jakieś odparzenia, już na pierwszy rzut oka będzie wiedziała jak jest z higieną (brudna bielizna, nieświeża pościel itp) może również zainteresować się dietą, a po tym już będzie wiedziała jaka jest sytuacja.

      Moja Babcia korzystała z takich wizyt,na początku Babcia sama zrobiła "zadymę" w przychodni, kiedy zapytali czy wyraża zgodę na takie wizyty - stwierdziła, że nie, gdyż ma dobrą opiekę itp. Ale w chwili kryzysów zdrowotnych sami zgłaszaliśmy, że w tym miesiącu mogą przyjechać i przyjeżdżały. Babcia miała nieciekawe odparzenia, tragiczne paznokcie (cukrzyca), nie zawsze wiedziałam czy wszystko z tym jest ok, a wyprawa z Babcią do lekarza wiązała się z całym dniem stracony. Przyjeżdżała pielęgniarka, przywoziła recepty na większość leków stałych, sprawdzała odparzenia, paznokcie, pytała o dietę, kąpiele itp

      Kiedy pytałam o możliwość takich wizyt w przychodni do której należy Babcia TŻ stwierdzono, że nie ma takiej opcji, szukałam, pytałam i znalazłam. Sprawę załatwiłam właściwie jedną wizytą i teraz co drugi piątek u Babci jest pielęgniarka środowiskowa, mierzy cukier, ciśnienie, pobiera krew do badań itp w styczniu jakoś stwierdziła, że Babcia jest osłabiona i wezwała lekarza.

      Także można wink
      • kaor Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 15:35
        bardzo dziekuję za wszystkie odpowiedzi.....nostress.ka21 masz rację....zrobię wywiad w przychodni do ktrórej nalezy sąsiadka...i dopytam jakie sa możliwości wizyt pielęgniarki, ale jeśli nie jestem jej rodziną to obawiam się że nie udzielą mi bardziej szczegółowych informacji.
        jeszcze raz wieelkie dzięki....
        kasia
        • budzik11 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 16:27
          Dlatego takie sprawy załatwia się przez MOPS.
        • anetapzn Kaor... 05.04.14, 09:31
          Jeżeli możesz napisz, jak wygląda teraz sytuacja? Czy coś się zmieniło u tej pani? Czy rzeczywiscie było tak źle jak pisałaś?
    • kol.3 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 21.03.14, 14:26
      Zanim zaczniesz robić aferę rozeznaj sprawę, czy faktycznie w domu starszej pani nie ma jedzenia. Porozmawiaj z jej rodziną. Wyraźnie jest to osoba z demencją lub alzheimerem. Takie osoby zwykle jedzenie głęboko chowają - do szafy, pod materac itd. Dodatkowo jeśli taka osoba ma coś ugotowane i zostawione np. do odgrzania, to ew. spaprze potrawę, dosypując np. proszku do prania lub mieszając tłuste z słodkim itd. Zostawianie takiej osobie zapasów to marnowanie jedzenia i to w hurcie. I olbrzymie koszty. To, że rodzina bierze emeryturę starszej pani jest jak najbardziej słuszne (na pewno mają wspólne konto ze starszą panią). Nie sądzę by się wzbogacali, raczej do tego dokładają, jak znam życie. Gdyby taka osoba dostała emeryturę do ręki wrzuciłaby ją do kosza, podpaliła pieniędzmi w piecu, lub schowała tak, że nikt by jej nie znalazł. A trzeba opłacić świadczenia, kupić lekarstwa, jedzenie. Starsza pani ma to zrobić?
      Jeśli starsza pani zagraża otoczeniu, porozmawiajcie z rodziną o umieszczeniu jej w domu opieki.
      • dwapsyikot Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 22.03.14, 19:02
        takie zachowanie osób starszych to niekoniecznie zaraz alzheimer, najprostszym sposobem nadzoru nad wiekową osobą mieszkającą samodzielnie jest wynajacie opiekunki z mopsu, np na godzinę dziennie. My tak zrobiliśmy, w Łodzi kosztuje to 10 zł dziennie, ponieważ Babcia ma wysoką emeryturę nie należy się pomoc darmowa., ale pracujące tam opiekunki chętnie biorą ,,fuchę,,zrobią zakupy, sprzątną, pogadają i w razie czego zadzwonią do rodziny. Można to podpowiedzieć tym wnuczkom. Bardzo możliwe, że pieniądze idą na konto dzieci bo w ten sposób łatwiej jest opłacić wszystkie świadczenia za mieszkanie itp.
        A to, ze starsza osoba mieszkająca samodzielnie czuje się samotna to fakt,i niestety znak czasów.
        • kol.3 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba.... 22.03.14, 19:40
          Taka pani z MOPSu to jest dobra dla osoby sprawnej umysłowo a ciut niedołężnej fizycznie, ale nie dla osoby z demencją. Żadne zamieszkanie ani odwiedziny nie są rozwiązaniem. Ta osoba, która zamieszka z chorym prędzej zejdzie z tego świata niż staruszek. Potrzebna jest opieka całodobowa. Dom opieki jest w tym wypadku jedynym rozwiązaniem.
          • bebe.lapin Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba... 23.03.14, 11:52
            A poza tym, nie jestem pewna jakosci pracy takiej pani opiekunki. Moja babcia ma taka i prawde mowiac, uchyla sie od pracy jak moze, nieelegancko wypowiada sie o innych podopiecznych....Wiecej szkody niz pozytku imho, przynajmniej w aszym przypadku.
            • kol.3 Re: Poradzcie- starsza, samotna osoba... 23.03.14, 14:44
              Mam dokładnie taką samą opinię. Pani z MOPSu przychodziła do mocno starszej kuzynki mojego męża. W zasadzie siedziała i plotkowała. Nic nie robiła, za to ciągle musiała wcześniej wyjść. Przydatność tej osoby uważałam za zerową i szybko zakończyliśmy korzystanie z jej usług. Natomiast miała tzw. "podejście" do starszych osób i umiała od nich wyciągać dodatkowe profity. Mam wrażenie że cała para z działalności tych pań idzie w to, aby wyciągać dodatkowe profity.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka