Dodaj do ulubionych

Pofarbowane bluzki

01.05.19, 23:49
Pralam ostatnio biale bluzki i biala bluze w pralce. Pech chcial, ze gdzies tam byly zaplatane rozowe majtki z poprzedniego prania i wszystko pofarbowalo mi na rozowosad moczylam juz w odbarwiaczu dr. Beckmanna ale niestety nic nie puscilo. Tak najbardziej mi szkoda dwoch bluzek, macie moze jakies pomysly czy juz nic sie z tym zrobic nie da?
Obserwuj wątek
    • autumna Re: Pofarbowane bluzki 02.05.19, 11:03
      Chyba już tylko próba z chlorowym wybielaczem pozostała. Ewentualnie ufarbowanie na inny kolor.
    • wadera3 Re: Pofarbowane bluzki 04.05.19, 11:50
      Spróbuj wypłukać w occie.
      • autumna Re: Pofarbowane bluzki 04.05.19, 15:38
        wadera3 napisała:

        > Spróbuj wypłukać w occie.

        Ale ocet zazwyczaj stosuje się jako "utrwalacz" po użyciu farb do tkanin, płukanie w occie zaleca się też właśnie do ubrań farbujących w praniu, żeby przestały puszczać barwnik. Pierwszy raz słyszę o zastosowaniu wręcz przeciwnym.
        • wadera3 Re: Pofarbowane bluzki 04.05.19, 19:34
          Kiedyś, dawno temu, mój mąż kupił sobie bawełnianą koszulę, piękną w granatowo białe prążki. Po praniu koszula okazała się szmatą w biało-granatowo-czerwonawe maziaje. Miałam ją wyrzucić, ale ktoś mi poradził uprać jeszcze raz i wypłukać w occie, koszula wróciła do pierwotnego stanu, i służyła mu wiele lat(bo to dobra bawełna była wink). Stąd moja rada.
          • horpyna4 Re: Pofarbowane bluzki 06.05.19, 14:55
            Ja mam jedną bluzkę, która mocno farbuje. Była jakaś podejrzana, więc pierwszy raz uprałam ją na wszelki wypadek ręcznie w jakimś żelu. No i koło czerwonych róż powstały na białym tle paskudne pofarbowania.

            Ponieważ wyznaję zasadę, że wyrzucić zawsze się zdąży, a najpierw należy spróbować różnych sposobów, uprałam ją jeszcze raz. Tym razem w pralce, ale dla bezpieczeństwa jasnych ciuchów dorzuciłam ją do rzeczy ciemnych typu czarne dżinsy, pranie 30 min w 30 stopniach, proszek Vizir Color, średnie wirowanie. Wyszła jak nowa, to chyba zasługa tego proszku; odtąd piorę ją z jasnymi ciuszkami i nic się nie dzieje ani z nimi, ani z nią.

            Ale w przypadku równo zafarbowanego jasnego tła (nie w zacieki) nie tak łatwo odwrócić ten proces. Wtedy rzeczywiście może pomóc ocet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka