Dodaj do ulubionych

prace przedświąteczne...

08.12.07, 22:47
dziewczyny, jestem z siebie zadowolona. Okna umyte (tylko 21), firany uprane,
uprasowane i powieszone. Część dekoracji na okna wykonana, garderoba
sprzątnięta, czyli prawie wszystkie najgorsze prace wykonane, teraz tylko
zabawa z bieżącymi pracami. Zapomniałam o kloszach, lecę umyć.
Obserwuj wątek
    • anntenka to zapraszam potem do mnie 08.12.07, 23:46
      bo mnie to sprzątanie przeraża
      okno mam umyte na razie jedno na cztery
      i dalej mi się nie chce
      ehhh
      acha, odkurzałam dzisiaj smile
      i jestem z siebie dumna
    • wiedzma30 Re: prace przedświąteczne... 09.12.07, 00:26
      Ja tez jestem z siebie zadowolona, bo sprzatam na biezaco.
      Nie wiem co to porzadki przedswiateczne smile))

      Moge tylko z przyjemnoscia dekorowac.
    • popirna Re: prace przedświąteczne... 09.12.07, 16:21
      Czy ja dobrze zrozumiałam, 21 okien?
      Wyrazy największego uznania.
      U mnie póki co wnętrza szafek załatwione, umyte, rzeczy posegregowane, pojemniki czyste, dzieciowe zabawki też.
      Zostały okna, meble z zewnątrz, podłogi, lampy. Niby też jestem na bieżąco, ale jak się wzięlam po trzech miesiącach od ostatniego sprzątania za szafki w kuchni to okazało się, że zdążyło się toto zabałaganić, bo albo wezmę coś brudną ręką, albo nie odstawię na miejsce tylko upchnę, bo się akurat śpieszę. Więc u mnie świąteczne porządki powinny być chyba 4 razy w roku.
      • viochm1102 Re: prace przedświąteczne... 09.12.07, 22:33
        dobrze zrozumiałaś, ale miałam pomoc w osobie szwagierki. Ona uwielbia wszelkie
        prace domowe, z prasowaniem na czele.
    • sarna73 Re: prace przedświąteczne... 10.12.07, 10:47
      a ja nie robie czegos takiego jak swiateczne porzadki, od zawsz
      epamietam to cisnienie w moim domu, u babci ... i u mnie czegos
      takiego nie bedzie, Święta odbędą sie mimo bałaganu w szafkach
      kuchennych smile
      • dorismam Re: prace przedświąteczne... 10.12.07, 14:28
        Sarna w całej rozciągłości popieram. Pamiętam z domu rodzinnego tę
        atmosferę i do miłych nie należała - ten pęd i dyspozycje wydawane
        przez mamę. A zaproszenie do kuchni kwitowałam ucieczką, bo awantura
        gotowa (nie robiłam tak jak chciała mama). U mnie świateczne
        porządki to dodatkowe umycie okien, upranie i wymiana firan oraz
        ozdabianie domu. Na bieżąco mam sprzątnięte(pomoc). No i oczywiście
        przygotowanie mięs i jedzonka oraz wypieki ciast ciasteczek i
        pierników. A przede wszystki miła atmosfera.
      • wiedzma30 Re: prace przedświąteczne... 10.12.07, 16:18
        Jak juz wczesniej napisalam - nie ma u mnie czegos takiego jak przedswiateczne
        porzadki. smile))

        Ale, ale - u mojej Banbci i u Mamy tez cos takiego nie isnialo/nie istnieje, bo
        tez sprzatanko bylo/jest na biezaco smile
    • jagoda85 Re: prace przedświąteczne... 10.12.07, 20:41
      U mnie wszystko jest już czyste. Staram się sprzątać na bieżąco, ale
      kafelek w łazience i książek, oraz witrynek, to nie czyszczę stale.
      Robię to jak się zakurzy. Pozostały mi tylko okna, firanki, zasłony,
      ale to zawsze robię dwa tygodnie przed świętami. Tym razem będzie
      później, bo chodzę na rehabilitację, i jestem zmęczona. Jedzenie na
      święta też przygotowywuję co się da wcześniej. Muszę mieć czas na na
      nastrój duchowy tych najpiękniejszych świąt, no i siłę i miłą
      atmosferę do świętowania. Minęły te czasy,kiedy robiło się wszystko
      przed samymi świętami, nie ma takiej potrzeby.
    • popirna Re: prace przedświąteczne... 10.12.07, 20:57
      A ja lubię od czasu do czasu zobaczyć każdy zakątek mieszkania, wyrzucić co niepotrzebne, przełożyć, co potrzebne. Święta są po temu dobrą okazją. Aha, i dzięki temu mam argument na męża. Często różne prace czekają na jego lepszy nastrój, a święta wprowadzają pewnien rytm. Wiadomo, że wcześniej wszystko powinno być zrobione, listwa przykręcona itp. Lubię ten rytm czasu liturgicznego z długimi zimowymi wieczorami. Nie mam telewizora, audycje w radiu wieczorami robią się nudne. Można przekładać rzeczy z półki na półkę.
      Ostatnio na przykład wyciągnęłam cichy po synku, poprałam wszysko do rozmiaru 68, uprasowałam, zrobiłam miesce w swzafie, poprasowałam, zrobiłam na nie miejsce w szafie. Jak się małe za trzy miesiące urodzi, to przed pójściem do szpitala tylko wypłuczę w pralce.
      • amate Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 01:57
        Chyba nie wytrzymam - muszę zapytać - ciuszki wyprane i wyprasowane zamierzasz
        jeszcze raz płukać bo 3 m-ce leżały w szafie???
        Jeśli tak, to z góry przyznaję szarfę "PPD" smile))
        • staro Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 10:27
          Amate - hm... dla mnie to oczywistość, miałam tak samo, np. pomiędzy
          Pierwszym a Drugim, z tym, że bez prasowania. Wszelkie ubrania,
          pościel itp. kiedy są uprasowane i leżą miesiącami na półce po
          prostu żółkną - nie wiem dlaczego, ale tak jest, już nie mówiąc o
          tym, że w zamkniętej szafie i tak kurz na nich osiada.
          Tak wic ja miałam wszystko oczywiście uprane, ale "tuż przed" prałam
          raz jeszcze ("płukałam" w pralce) i prasowałam.
        • popirna Re: prace przedświąteczne... 13.12.07, 10:00
          No, będę płukać, ale dlatego, że teraz prałam w takim zwykłym proszku z fosforanami. Na odchowanym dzieciu można testować odpornośc na chemikalia, ale nowo urodzonego byłoby mi szkoda. Zamierzam więc przed zabraniem rzeczy do szpitala wrzucic pusty program bez proszku, żeby się toto dopłukało.
          • amate Re: prace przedświąteczne... 13.12.07, 22:34
            No teraz już częściowo rozumiem. Nie wiem tylko po co było prasować jak jeszcze
            raz idą do pralki? Szczerze mówiąc biorąc pod uwagę, że i tak sie przez te parę
            m-cy zakurzą to ja bym po prostu uprała je tuż przed.
            Chyba że, były tak brudne, że proszek bez fosforanów nie dałby rady za pierwszym
            podejściem. Ale to prasowanie pomiędzy praniami? Bakterie?
            pozdrawiam i zazdroszczę "chęci" do prac domowych
            ech, żeby mi sie tak chciało jak mi się nie chce smile))
            • popirna Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 10:19
              Robi się z tego off topic, ale metodę mogę z czystym sumieniem polecić. Zobaczyłam, że plamy, przebarwienia, zażółcenia, najlepiej dopierają się nie dzięki cudownym środkom, ale poprzez moczenie. Nastawiam pralkę, właczam program, wyłączam na noc, rano znów uruchamiam. Po wypraniu w ten sposób białe rzeczy wyglądają jak nowe. Trochę jest z tym zawracania głowy, ale biorąc pod uwagę efekt, warto.
              Już pomijając święta, które są dobrym powodem do zrobienia różnych rzeczy, których nie robi się na codzień, to nie chcę czekać na moment, w którym nie będzie mi się chciało z łóżka wstawać, a teraz toczę się jeszcze całkiem sprawniesmile
    • iloneczka27 Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 13:34
      matko kochana masz 21 okien???
      ja mam 6 i jeszcze brudne
      • lenakap Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 14:19
        Też mam 6 okien, ale nie takie brudne. W dzień jestem w pracy, to
        nie widzę,że brudne, a wieczorem zaciągam rolety. I jakoś zchodzi z
        tym myciem. Głupie uspawiedliwienie? big_grin
      • viochm1102 Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 00:37
        Mam, ale nie żałuję. Lubię ten widok za oknem. Fakt mycie zajmuje parę godzin,
        da się przeżyć, coś za coś, ale jak wspomniałam mam wsparcie przy myciu.
        Przecież nie myję ich co tydzień tylko raz na 3 m-ce.
    • eka1975 Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 19:27
      Okna umyte-były-bo deszcz zrobił swojesad(( na piętrze nie nie ma
      mowy o świątecznych porządkach bo wszystko robie na bieżąco . No
      prawie wszystko dziś wieczorem okurzam kolekcje słoni mojego M
      jakieś 126 szt.A parter w przyszłym tygodniu jak się remont
      skończy...
    • annasza33 Re: prace przedświąteczne... 11.12.07, 21:34
      A ja kończę remont - tradycyjnie przedświąteczny ;DDD

      Zawsze sobie tak dobrze przed świętami normalnie zrobię, coby się nie nudzić wink))
      • monia.nowak Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 10:44
        Ło matko,
        a ja nawet nie zaczęłam! W tygodniu w pracy, wracam ciemno - okien
        nie umyję, w weekendy jestem w szkole od świtu do nocy.
        Jedynie z praniem, prasowaniem, gotowaniem i zmywaniem jestem na
        bieżąco (oczywiście wszystko równocześnie z zabawą z Dzieckiem -
        więc efekty marne).
        Muszę obejrzeć jakiś odcinek Perfekcyjnej Pani Domu to złapie
        nadludzką moc i zdążę do Świąt.

        pozdrawiam,
        Monia
    • gonia225 Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 11:36
      U mnie wpadła mama i umyła okna smile)). Sprzątam dom dziś i jutro. Na święta wyjeżdżamy, więc luz. Jak na razie teściwa przygotowuje święta i moja mama. Ja pomagam zmywać i sprzątać po.
    • altu Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 11:52
      okna umyte, firanki zawieszone.
      większe prania porobione, brak zaległości (uff) porządki szafowe również są zrobione..
      pierwszy stroik już stoi..

      karp zrobiony - tzn. podzwonkowany i leży w zamrażalniku
      leszcz - podobnie - zamrożony i czeka na wigilię.
      mięsko na pieczeń - kupione i leżakuje w zamrażarce.
      bigos też zamrożony (od 3 tygodni)
      [ogólnie jestem fanką nie-narobienia się w święta. i jak takie czynnosci gotowaniowe rozkładam w czasie - to potem w samą wigilie wypada tylko rozmrozić to co w zamrażalce, upiec to co trzeba - tutaj filozofii nie ma;
      to co musi być świeże i czego nie da się zamrozić - jest tego wystarczająco dużo, żeby być zajętym przez cały dzien..]

      dzisiaj robię uszka z kapuchą i grzybami, i wsadzę do zamrażalnika.
      mozliwe, że nawet krokieciki zrobię - ale tutaj już musze mieć wenę twórczą..

      prezenty kupione (no prawie.., dwóch brakuje) i zapakowane - brak tylko wstążki i przywieszek z imionami.
    • dzioucha_z_lasu Re: prace przedświąteczne... 14.12.07, 23:41
      A ja mam mieszkanko prawie całkiem wylizane - dzięki kapitalnemu
      remontowi. Miesiąc ciężkiej pracy, ale teraz wszędzie jest
      czyściutko i ślicznie big_grin Wysprzątałam nawet za szafkami w kuchni, bo
      trzeba było je odkręcić, Zostały mi tylko okna od zewnątrz, ubranie
      choinki - i gotowe big_grin Normalnie jestem z siebie tak dumna jak nie
      wiem co i wszystkim się chwalę, bo calutki remont zrobiłam własnymi
      rencyma. Teraz jeszcze czekam na jedną szafkę, jutro będę produkować
      pierogi i różne przetwory na prezenty - ale to sama przyjemność w
      takim domu, a nie praca. O - i porozwieszałam saszetki zapachowe z
      olejkiem jabłkowo - goździkowo - cynamonowym big_grin
    • remontmam01 Re: prace przedświąteczne... 15.12.07, 11:56
      A może ktoś pokusi się o napisanie planu działania dla tych, co od poniedziałku
      do piątku wychodzą do pracy o świcie i wracają zmordowane po 20?
      Na szczęście nikt do nas na święta nie przychodzi (my jeździmy od rodziny do
      rodziny), ale chciałabym, żeby było w domu było czysto i świątecznie.
      Kiedy najlepiej posprzątać, skoro u mnie bałagan robi się w 5 minut?
      HELP WDPD-tki!
      • jagoda85 Re: prace przedświąteczne... 15.12.07, 19:27
        Zatrudnić kogoś do robienia porządków. No i najważniejsze, nie
        bałaganić!
        • remontmam01 Re: prace przedświąteczne... 16.12.07, 10:52
          Jakoś by mi głupio było.
          Może dlatego, że się jeszcze uważam za gówniarę, a tu by przyszła starsza pani -
          spaliłabym ze wstydu.
          A z koleżanek to też nie poproszę nikogo o pomoc, bo wszyscy maja święta.
          Dzisiaj poukładam rzeczy w szafach i umyję okna, ale i tak za tydzień będą
          zapaćkane sad
          Wczoraj zrobiłam dwa prania, za tydzień i tak będę musiała je zrobić.
          Co z porządków można zrobić wcześniej, żeby za tydzień nie trzeba było tego
          powtarzać?
          • popirna Re: prace przedświąteczne... 16.12.07, 21:11
            Cudów nie ma. Doba ma 24 godziny. Jak pracowałam, a dzieć nie był jeszcze w przedszkolu, to miałam zatrudnioną
            a) nianię
            b) panią do pomocy przy sprzątaniu
            c) a jedzenie najczęściej niestety kupowałam gotowe (na przykład w takiej restauracji prowadzonej przez rodzinę).
            Tylko takie rozwiązanie gwarantowało czyste mieszkanie, pełny brzuszek, zdrowego dziecia i jednoczesny brak nawalanek w pracy.
    • jagoda85 Re: prace przedświąteczne... 15.12.07, 19:30
      Nareszcie miałam dzisiaj czas i upiekłam świąteczne pierniczki. We
      wtorek mycie okien, zawieszanie firan i zasłon. W środę będę robić
      pierogi z kapustą i grzybami i uszka. Pieczenie w sobotę. Gotowanie
      zup na wigilię w niedzielę. Resztę robi moja bratowa u której
      będziemy na Wigilii.
    • wiedzma30 Wspolczuje... 16.12.07, 21:30
      Czytam, co robicie przed swietami i wlos mi sie jezy...
      Przepraszam, ale jak wygladaja Wasze mieszkania, skoro musicie az takie porzadki
      robic?!
      • wrobelanita Re: Wspolczuje... 16.12.07, 22:06
        jak wyglądają tak wygladają, moje tak sobie, pracuję, mam 2
        bałaganiacych mocno dzieci i co najgorsze nie lubie sprzatać. Święta
        to dla mnie okazja, żeby sie zmobilizować i zrobic gruntowniejsze
        porządki. Tu raczej nie chodzi o krytykowanie innych tylko o dobre
        rady i tyle....
        pozdrawiam
        • viochm1102 Re: Wspolczuje... 17.12.07, 00:24
          masz 100% racji. Dziś z rodzinką zrobiliśmy maraton po sklepach w celu zakupu
          prezentów dla wszystkich, tj. domowników i wszystkich gości, którzy nas uradują
          swoją obecnością w święta.
        • wiedzma30 Re: Wspolczuje... 17.12.07, 15:58
          Nie krytykuje, tylko najnormalniej w swiecie pytam... smile
      • viochm1102 Re: Wspolczuje... 17.12.07, 00:21
        a jak mają wyglądać u pracującej pani domu? Normalnie, tu trochę kurzu, okienko
        zamglone, kupka prania do prasownia. Samo życie. Bieżące porządki nie zawsze
        wszysko załatwią i nie zawsze się chce ciągle "jeździć" na mopie. Wtedy
        wykorzysujemy, oczywiście jako pretekst, święta i zaglądamy w każdy kącik.
        W końcu dom nie muzeum i gazeta też może sobie poleżeć na ławie, a nie tylko w
        gazetniku.
      • popirna Re: Wspolczuje... 17.12.07, 09:58
        Wiedźma, wynikanie: skoro sprzątasz, znaczy, że miałaś brudno, jest może i logicznie poprawne. Z doświadczenia jednak wynika coś zupełnie innego, brudno mają ci którzy nie sprzatająsmile
        • wiedzma30 Re: Wspolczuje... 17.12.07, 15:56
          > Z doświadczenia jednak wynika coś zupełnie innego, brudno mają
          > ci którzy nie sprzatająsmile

          Albo sprzataja dwa razy do roku - przed swietami? wink))
    • popirna Re: prace przedświąteczne... 17.12.07, 10:18
      U mnie (ZWYCĘSTWO) hasło o zbliżających się świętach podziałało na męża. Przykręcił mosiężną listwę łączącą podłogę w przedpokoju z sypialnią, zagipsował wszelkie odpryski i nierówności tynku, pomalował sufit w łazience(zalewany wcześniej systematycznie przez sąsiadkę) oraz kaloryfer (który zżółkł). Kupił nowe energooszczędne (i tak samo wyglądające żarówki) do pokoju. Niech żyją święta!
    • juskie Re: prace przedświąteczne... 17.12.07, 13:00
      Mi w tym roku jakoś tak szybko poszło. Jeszcze wczoraj powiesiłam
      zasłonki i oznajmiłam M, że koniec. Przez ten tydzień muszę się
      opiekować babcią, która wychodzi dziś ze szpitala, więc wszystko się
      dopasowało. Jeszcze tylko w sobotę zrobię 10kg sałatki jarzynowej i
      5kg pieczarkowej i będę oczekiwać na wigilię smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka