Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc

27.02.08, 17:23
Będzie to wątek nie na tematsad Chociaż nie do końca. Nawet WDPD może się pochorować. Dziewczyny może któraś z Was jest ginekologiem, albo ma takowego w rodzinie, wśród znajomych? Liczę na szczerą i bezstronną opinię! Od półtora roku mam nadżerkę i lekarz kazał mi ją usunąć. Opinii na ten temat jest tyle co lekarzy i Pań, które mają tą przypadłość. I tak radzi się:
1.Usuwać jak popadnie
2 Usuwać przed porodem, bo to grozi ciąży - tak mi powiedział jeden gin
3.Usuwać dopiero po wszystkich porodach bo po porodzie może sama zniknąć, a ewentualna blizna po usunięciu może przeszkadzać w porodzie
Pozostaje też probloem jak usuwać?
1.Wymrażanie
2.Jakiś Szwajcarski preparat na bazie kwasów. Ponoć lepszy od wymrażania, ale kosztuje ok 220 zł. Na to mnie namawia pani dokor.
Przeczytałam rozmaite opinie i wypowiedzi na róznych forach i nie wiem co robićsad W maju wychodze za mąż i planujemy powiększenie rodziny. nie chciałabym zaszkodzić dziecku ani sobie. Mam nadzieję, że mój post nie zostanie usunięty, bo nie na temat...
Będę wdzieczna za wszystkie opinie!
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 18:24
      Pierwszy raz miałam wymrażaną nadżerkę, gdy byłam studentką,a dziecko urodziłam bez problemu 5 lat później.Potem miałam nadżerkę (bo się odnowiła) wycinaną po drugiej ciąży, czyli dołóż jeszcze 4 lata.Od tego czasu nie mam żadnych tego typu problemów.
      • aagnieszkaa1 Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 18:30
        Dzięki za odpowiedź! Mam taki mętlik w głowiesad Przeważnie słucham lekarzy, ale i tu opinie są podzielonesad
    • mjermak Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 19:23
      byc moze ci namace bardziej ale w USA sie ich w ogole nie usuwa,
      traktuje sie jak nieszkodliwe, w stylu taka twoja uroda i kazdy gin,
      z ktorym tu na ten temat rozmawialam (bo mam i w Polsce taki sam
      zamet w glowie mi zrobili) mowil, ze to w Europie jest taka moda na
      usuwanie a w USA juz im przeszlo bo iles tam lat badan wykazalo, ze
      sa one nieszkodliwe.
      • zoskaanka Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 21:20
        taaaaa...
        a na bolące gardło przepisują zimnego sprite'a
        ech, ci amerykanie...
        • truscaveczka Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 08:45
          Sprita nie lubię. Ale lody pomagają smile
    • budzik11 Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 19:25
      Przede wszystkim to nie jest aż tak poważna sprawa, żebyś tak się tym przejmowała!!
      Miałam "wypalaną" ho ho, chyba z 10 lat temu, jakimś kwasem (nie pamiętam, ile
      to kosztowało, wiem, że kupowałam to sama i nosiłam na kolejne wizyty
      buteleczkę). Były to chyba 3 zabiegi, zupełnie niebolesne (coś jak pobieranie
      próbki na cytologię) - lekarz pędzluje w środku długim patyczkiem z wacikiem
      zmoczonym w leku.
      Urodziłam potem dwoje dzieci, absolutnie nie było żadnych problemów. Wiem, że
      można wypalać nadżerkę prądem i po tym rzeczywiście powstaje blizna jak po
      oparzeniu, nie jest elastyczna, nie rozciąga się, więc może to mieć znaczenie
      przy porodzie i przy rozwieraniu się szyjki macicy i tę metodę stosuje się chyba
      u starszych pań. Zdaje się, że słyszałam też o usuwaniu nadżerki laserem i
      ciekłym azotem (wymrażanie) ale tego nie jestem pewna.
      Aha, ciąży raczej nie grozi, mnie się odnowiła w drugiej ciąży, lekarz kazał
      wstrzymać się z leczeniem na czas po porodzie i połogu. A nadżerkę leczyć trzeba
      bezwględnie, nie można czekać aż będzie "po wszystkich porodach".
    • el_capricho Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 19:31
      nie mam własnych doświadczeń, ale pierwszy raz słyszę, że to
      nieszkodliwa sprawa i nic z tym nie trzeba robić - moja
      przyjacoiółka usłyszała od lekarza, że takie zmiany mają tendencję
      do rakowacenia i należy je likwidować jak najszybciej.
    • sarna73 Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 20:50
      wymrazałam jeszce w liceum, pierwsze dziecko urodzilam mając 29 lat,
      drugie cztery lata pozniej, oboje sn
      ja takze slyszalam ze nadzerke nalezy usunac chyba ze jest sie juz w
      ciazy podczas jej wykrycia, gdyz nie leczona "dostaje" komorek
      rakowych
    • paniszprottka Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 23:33
      Zamiast pytac obcych ludzi powinnas zaufac swojemu lekarzowi. Coz to jest za
      moda, pytac ludzi niezwiazanych z medycyna o to,czy usunac nadzerke,czy nie?
      Przeciez lekarz wie najlepiej. A jak masz watpliwosci, to do innego lekarza na
      konsultacje i juz. Ja mialam wymrazana nadzerke jeszcze w liceum, do teraz nic
      sie nie dzieje. Zamiast sie duzo zastanawiac - sio do lekarza! On sam Ci doradzi
      najlepsza metode na usuniecie Twojej nadzerki. P.s - wiekszosc kobiet ma
      nadzerke, to naprawde nic strasznego,ale trzeba sie tego pozbyc, bo moze
      wytworzyc komorki rakowe kiedys w ciagu lat.
    • turzyca Re: Proszę o pomoc 27.02.08, 23:45
      Ja mialam usuwana farmakologicznie. Po prostu balam sie potwornie wszystkiego
      innego i poprosilam lekarza, zeby poprobowac lekami. Efekt podobny do
      powtarzania glebokiego pilingu, chyba schodzila zewnetrzna czesc sluzowki, ale
      za ktoryms razem w koncu nadzerka zniknela. Bardzo drogie to nie bylo,
      pamietalabym kwote 200 zlotych, na pewno zdecydowanie mniej.
      6 lat juz chyba minelo od tamtego czasu, zadnego sladu czy odnowien. Ja mojej
      nadzerki zreszta sama nie czulam, zadnych skutkow ubocznych, wyszla na jaw
      podczas badania kontrolnego.



      Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie zostawienia, przeciez to falszuje wynik
      cytologii, a w dodatku taka otwarta ranka zostawiona na kilka lat... nieee,
      jesli lekarz jest zdania, ze trzeba usunac, to usuwac.
      • agawa70 Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 00:26
        Nadżerka to nie jest żadna krwawa ranka... to tak samo jakbyś
        powiedziała że czerwień ust to ranka.
        Nadżerka to nic innego jak tkanka która normalnie wyściela ścianki
        macicy - tu wydostaje się nieco nazewnątrz i w badaniu wziernikiem
        widoczna jest jako czerwona plamka.
        To jest zupełnie naturalny stan - to że bywa widoczna.
        Dla zdrowej kobiety, prowadzącej higieniczny tryb życia,
        kontrolującej się u gina systematycznie, wykonującej regularnie
        badanie cytologiczne (z dobrym wynikiem) tzw. nadżerka nie jest
        żadnym zagrożeniem.
        Jeśli cytologia jest ok, nie ma żadnych stanów zapalnych pochwy -
        nie ma powodu do strachu, ani tym bardziej do usuwania nadżerki.
        Poczytaj sobie ten wątek - tak dziewczyny zawarły to co
        najważniejsze.
        www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=174033
        • aagnieszkaa1 Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 15:32
          Serdecznie Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi!smile
          Co do głosu, że najlepiej słuchać lekarza - akurat tak się złozyło, że nadrzerkę ziagnozowało 3 różnych lekarzy. Pani nr 1 poczas wizyty w państwowej przychoni zaproponowała usunięcie w prywatnym gabinecie. Pan nr 2 wymrażanie za 250 zł. Pani nr 3 wymrażanie uznała za niewygodne i gorsze (w jej gabinecie jest refundowane) a zaproponowała jakiś rewelacyjny preparat - koszt 220 zł. Może ja jestem przewrazliwoina ale mam wrażenie, że chce się mnie naciagnąć na coś, co wcale nie jest mi potrzebne. Poczytałam o badaniach kolposkopowych i zastanawiam się nad ich wykonaniem. Czekam tylko na wyniki cytologii.
          • altu Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 16:04
            siedziałam trochę w branży urządzeń służących do diagnozowania i usuwania nadżerek.
            kolposkopem - to jedynie sobie z bliska ktoś poogląda ciebie, twoje nadżerki, a jak dołoży wziernik ekstra, to nawet środek twojej macicy ci pokaże wink na wielkim (od 15") monitorze, ba, nawet fotkę nadżerki ci może zrobić.
            kolposkopem wykonuje się diagnostykę - lekarz patrzy, powiększa sobie widoki, i potem mówi, co ci jest.

            z kolei wymrażanie (czynnik chłodzący znajduje sie w butli, nie leci on bezpośrednio na zmianę chorobową; ciekły azot, dwutlenek węgla lub podtlenek azotu, dla zdrowia nie ma różnicy, tylko w cenie aparatu i zabiegu jest różnica) - powoduje całkowitą destrukcję tkanki chorobowej, lekarz przystawia specjalny aplikator (coś w rodzaju ołówka, od tej części z gumką, tylko nieco cieńsze) do zmiany chorobowej, niska temperatura powoduje zmrożenie tkanki i po jakimś czasie jest coś w rodzaju strupka, który samoczynnie odpada. jeżeli miałabyś skłonność do powtarzającej się nadzerki - to na pewno w tym samym miejscu, które było wymrażane, ona nie powstanie.
            zabieg jest bezbolesny, trwa krótko, nie powoduje żadnych komplikacji.

            na twoim miejscu wybrałabym opcję nr 2 - czylu wymrożenie nadżerki w gabinecie, który ma to refundowane z NFZ, bo rzadko kiedy lekarze chcą się ubiegać o refundację tych zabiegów (wolą inkasować od 250 zł w górę za zabieg..).
            • altu Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 16:05
              wróć. nie opcja nr 2. tylko chyba 3, gdzie pani proponuje alternatywę, ale już płatną .. sama wiesz, dlaczego ;0
        • paniszprottka Re: Proszę o pomoc 28.02.08, 16:45
          "Nadżerka to nic innego jak tkanka która normalnie wyściela ścianki
          macicy "

          encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3945284
          • paniszprottka Powyzsze do Agawy oczywiscie 28.02.08, 16:47
            • agawa70 Re: Powyzsze do Agawy oczywiscie 29.02.08, 14:03
              Ok powinnam napisać "nadżerka" w cudzysłowie. Bo chodzi o to że ta
              wciskana nam nadżerka w rzeczywistości najczęściej nadżerką nie jest.
              Wyjaśnienie w podanym przeze mnie linku.
              • aagnieszkaa1 .... 03.03.08, 09:07
                Wiecie co? Ja się chyba dam zamrozić dla świętego spokoju sumienia. To straszne, ale lekarze nie traktują nas poważnie i patrzą tylko jak wyrwać kasę. Namącić pacjentce a potem niech płaci biedaczka w sumie nie wiedząc za co. A z drugiej strony jak mi się ma coś z tego wychodować to ja dziękuję serdecznie!
                • agawa70 Re: .... 03.03.08, 09:28
                  Zrób sobie najpierw badania... robiłaś cytologię ostatnio? Decyzję o
                  ew. usunięciu podjęłabym po odebraniu wyników.
                  Jeśli nie masz nawracających infekcji i wynik cytologii wyszedłby
                  dobry - dałabym sobie spokój z usuwaniem nadżerki narazie.
                  Zawsze to jednak plastyczność szyjki jest większa gdy nie ma na niej
                  blizny, a ew. ciąża bardzo często leczy nadżerki. Wielu lekarzy
                  zaleca usuwanie już po urodzeniu dzieci... to chyba jednak ma jakieś
                  znaczenie - no chyba że wcześniej wyniki są nieładne.
                  Zrób cytologię i bądź dobrej myśli. Bazuj na wynikach, nie dawaj się
                  zastraszyć gadaniem i naciąganiem na kasę.
    • monia76 Re: Proszę o pomoc 03.03.08, 09:57
      wymrazac i na nic nie czekac! w kilka miesiecy po tym zabiegu nie
      bedzie sladu po nadzerce i zapomnisz o calym zmartwieniu.
      inna sprawa, ze w trakcie ciazy nadzerki uwielbiaja sie odnawiac,
      ale na to juz nie mamy wplywu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka