Będzie to wątek nie na temat

Chociaż nie do końca. Nawet WDPD może się pochorować. Dziewczyny może któraś z Was jest ginekologiem, albo ma takowego w rodzinie, wśród znajomych? Liczę na szczerą i bezstronną opinię! Od półtora roku mam nadżerkę i lekarz kazał mi ją usunąć. Opinii na ten temat jest tyle co lekarzy i Pań, które mają tą przypadłość. I tak radzi się:
1.Usuwać jak popadnie
2 Usuwać przed porodem, bo to grozi ciąży - tak mi powiedział jeden gin
3.Usuwać dopiero po wszystkich porodach bo po porodzie może sama zniknąć, a ewentualna blizna po usunięciu może przeszkadzać w porodzie
Pozostaje też probloem jak usuwać?
1.Wymrażanie
2.Jakiś Szwajcarski preparat na bazie kwasów. Ponoć lepszy od wymrażania, ale kosztuje ok 220 zł. Na to mnie namawia pani dokor.
Przeczytałam rozmaite opinie i wypowiedzi na róznych forach i nie wiem co robić

W maju wychodze za mąż i planujemy powiększenie rodziny. nie chciałabym zaszkodzić dziecku ani sobie. Mam nadzieję, że mój post nie zostanie usunięty, bo nie na temat...
Będę wdzieczna za wszystkie opinie!