nati_28
16.04.08, 12:43
Jak dajecie sobie rade? Czy rzeczywiście pozbywacie się wszystkiego
czego przez dłuższy czas nie używacie? Ja mam zamiar pozbyć się
wiekszosci książek. Normalnie nie uczyniłabym tego, ale teraz, gdy
na 45 metrach gnieździmy się we czwórkę, plus brudzący pies i firma,
niestety nie dajemy rady. Muszę sie pozbyc książek, gazet, ciuchów
nie noszonych dłużej niż 2 miesiące.
Nie wiem jednak nadal, jak ogarnąc to mieszkanie. Często robię kilka
rzeczy naraz. Piorę, zajmuję się frimą, doglądam dziecka, gotuję.
Gary umyte, po chwili są zapaskudzone. Ubranie dziecka rzucone w
pośpiechu na kanapę tuż przed wyjściem, od razu powodu wrażenie
bałaganu. Do tego przechodni przedpokój, z którego roznoszony jest
notorycznie piach na całe mieszkanie. Pies roznoszący piach i sierść
gdzie tylko można.
Nie wiem gdzie trzymać odkurzacz, środki czystości. Na nic nie ma
miejsca. Marzę o czyściutkim mieszkanku, w którym można odpocząć. A\
na dzień dzisiejszy mam graciarnię, która mnie męczy. Choć naprawdę
bardzo się staram i nie mam natury "chomika"
Chętnie poczytam cenne rady.
Pozdrawiam