Kobitki, Wy jesteście zaradne, podpowiedzcie mi coś...
fotele i kanapa trochę nam popękały na szwach - to znaczy niby-
skóra, którą są obite. Swoje dołożyła sierściuchna, pazurami
podrapała za młodu. Ja teraz w domu siedzę (macierzyński) i patrzeć
na to nie mogę.... aż mnie mdli.
Macie pomysł czy mogę to jakoś niedrogo obić innym materiałem, czy
to się nie opłaca i lepiej kupić nowe meble? Wolałabym wersję
bardziej oszczędną.
Położenie koca niewiele daje, bo kocina sierść gubi na potęgę i mnie
krew zalewa.
Dziwne, bo służyły nam raptem coś koło 5 lat... a grubasami pod
którymi pękają sprzęty nie jesteśmy
miłego wieczoru Drogie Panie, polecam na zimowy wieczór herbatę z
konfiturą