basilisque
19.08.15, 23:19
Niespodziewana śmierć i niespodziewane też wielkie ceremonie, jakby chodziło o męża opatrznościowego i kogoś pomiędzy papieżem i Piłsudskim.
Trochę rażące te celebracje i feudalne hołdy. Człowiek na pewno ponadprzeciętny, ale przede wszystkim mega-cwaniak. Jego poświęcenie dla Sztuki i Narodu, to Piar. Dziwne, że ci różni inteligenci tego nie widzą, albo udają że nie widzą