Dodaj do ulubionych

USA panstwem terrorystycznym wg wlasne definicji

05.08.05, 08:19
www.antiwar.com/blog/index.php?id=P2267
Obserwuj wątek
    • dragger Re: USA panstwem terrorystycznym wg wlasne defini 05.08.05, 15:21
      ha, jakiz genialny wywod.... :D Gdziez to takich medrcow mozna znalezc? BTW: ladowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak unlawful violence (Niemcy nie zaatakowaly USA) w celu narzucenia sila swoich ideologii (wolnosci i demokracji) Niemcom i krajom przez nie podbitym. Tez z pewnoscia zginelo wtedy troche cywilow we Francji czy Belgii...
      • i-love-2-bike Re: USA panstwem terrorystycznym wg wlasne defini 05.08.05, 15:52
        dragger napisał:

        > ha, jakiz genialny wywod.... :D Gdziez to takich medrcow mozna znalezc? BTW: la
        > dowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak unlawful violence (Niemcy nie za
        > atakowaly USA) w celu narzucenia sila swoich ideologii (wolnosci i demokracji)
        > Niemcom i krajom przez nie podbitym. Tez z pewnoscia zginelo wtedy troche cywil
        > ow we Francji czy Belgii...
        >

        widze dragger,ze nic nie zmadrzales. niemcy nie zaatakowy usa,ale zaatakowaly
        pol swiata. irak chyba tego nie zrobil. ucz sie ciemnoto.
        • dragger rachel, 05.08.05, 19:14
          po pierwsze: chcesz byc traktowana na poziomie to zachowuj sie na poziomie. Atakujesz mnie po (wyzywajac od ciemnot) a potem bedziesz sie wywnetrzac jak to kobiety traktuja na forum.

          Po drugie: jak nie potrafisz popracowac troche ROZUMEM, to sie nie wcinaj miedzy wodke a zakaske. Ale znaj moja dobroc - wytlumacze ci kobieto o co chodzilo w tej wymianie postow:

          otoz przedmowca moj przedstawil teze, ze z uproszczonej definicji terroryzmu jako "the calculated use of unlawful violence or threat of unlawful violence to inculcate fear; intended to coerce or to intimidate governments or societies in the pursuit of goals that are generally political, religious, or ideological." (wystepujacej w wypowiedziach administracji US) nalezy wysnuc wniosek, ze USA jest panstwem terrorystyczym.

          Wnioskowanie wyglada tak: bezprawne uzycie sily w celu narzucenia innemu spoleczenstwu/panstwu czegokolwiek to terroryzm. W domysle - chodzilo o kwestionowane umocowanie w prawie miedzynarodowym inwazji na Irak.

          Na co porzedstawilem kontrprzyklad SPELNIAJACY te same wymogi - wlaczenie sie USA w wojne przeciwko Niemcom, ktore USA nie zaatakowaly. Hence - uzycie sily bylo bezprawne. W dodatku mialo na celu narzucenie Niemcom (i krajom okupowanym przez nich) demokracji. Czyli - uzywajac rozumowania ktorum zachwycal sie autor pierwszego postu - wynika z tego ze D-Day byl atakiem terrorystycznym.

          > pol swiata. irak chyba tego nie zrobil. ucz sie ciemnoto.

          drzazge z mojego oka chcesz wyjmowac a belki u siebie nie widzisz? Ja sie poucze czego mi wskazesz, jak tylko ty przebrniesz przez elementarz logiki :]
          • i-love-2-bike Re: rachel, 05.08.05, 20:04
            tere fere kuku dragger,ty mnie tez wyzywasz i to od dawna,a ciemniak to
            okreslenie,nie wyzwisko. panstwo terrorystyczne to takie,ktore napada bez powodu
            na drugich,czyli USA.
            • dragger CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM 05.08.05, 20:05
              to podstawa :]
              • i-love-2-bike Re: CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM 05.08.05, 20:09
                dragger napisał:

                > to podstawa :]
                >

                ROZUMIENIE TEKSTU I UMIEJETNOSC RZECZOWEJ POLEMIKI TO PODSTAWA,NA AGITKI
                CZLOWIEK NIE MA OCHOTY.
                • dragger ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:11
                  ze akurat ten watek nie byl poswiecony dyskusji 'czy ameryka jest panstwem terrorystycznym' (sic!) tylko tematem byl SPOSOB WYCIAGANIA WNIOSKOW z uproszczonej definicji i radocha, jaka z tych glupich wnioskow mieli przedmowcy. Potrafisz zrozumiec ta subtelna roznice?
                  • i-love-2-bike Re: ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:13
                    dragger napisał:

                    > ze akurat ten watek nie byl poswiecony dyskusji 'czy ameryka jest panstwem terr
                    > orystycznym' (sic!) tylko tematem byl SPOSOB WYCIAGANIA WNIOSKOW z uproszczonej
                    > definicji i radocha, jaka z tych glupich wnioskow mieli przedmowcy. Potrafisz
                    > zrozumiec ta subtelna roznice?
                    >

                    wow dragger ile ty masz lat,ze nie zalapujesz sie o tym kto do kogo na jaki
                    temat mowi:))


                    ladowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak
                    unlawful violence (Niemcy nie zaatakowaly USA) w celu narzucenia sila swoich
                    ideologii (wolnosci i demokracji) Niemcom i krajom
                    przez nie podbitym. Tez z pewnoscia zginelo wtedy troche cywilow we Francji czy
                    Belgii...
                    • dragger Re: ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:16
                      > wow dragger ile ty masz lat,

                      cy :]

                      > ladowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak
                      > unlawful violence (Niemcy nie zaatakowaly USA) w celu narzucenia sila swoich
                      > ideologii (wolnosci i demokracji) Niemcom i krajom
                      > przez nie podbitym. Tez z pewnoscia zginelo wtedy troche cywilow we Francji czy
                      > Belgii...

                      otoz to! To byl wlasnie przyklad pokazujacy jak identyczny tok rozumowania, jak zastosotwany w cytowanym w pierwszym poscie tekscie, prowadzi do wniosku ze D-Day byl atakiem terrorystycznym. Celem przykladu bylo pokazanie glupoty metody wnioskowania. Nie brnij prosze cie dalej - rozumiem ze nie zauwazylas o co chodzi w calym watku (jezeli wbilas sie w srodku w moj post i nie omieszkalas zaatakowac ;-) ) i nie mam zamiaru nabijac sie z Ciebie z tego powodu (bo rozumiem ze wyjety z kontekstu post mogl zamieszac), ale nie brnij...
                      • i-love-2-bike Re: ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:20
                        dragger napisał:

                        > > wow dragger ile ty masz lat,
                        >
                        > cy :]
                        >
                        > > ladowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak
                        > > unlawful violence (Niemcy nie zaatakowaly USA) w celu narzucenia sila swo
                        > ich
                        > > ideologii (wolnosci i demokracji) Niemcom i krajom
                        > > przez nie podbitym. Tez z pewnoscia zginelo wtedy troche cywilow we Franc
                        > ji czy
                        > > Belgii...
                        >
                        > otoz to! To byl wlasnie przyklad pokazujacy jak identyczny tok rozumowania, jak
                        > zastosotwany w cytowanym w pierwszym poscie tekscie, prowadzi do wniosku ze D-
                        > Day byl atakiem terrorystycznym. Celem przykladu bylo pokazanie glupoty metody
                        > wnioskowania. Nie brnij prosze cie dalej - rozumiem ze nie zauwazylas o co chod
                        > zi w calym watku (jezeli wbilas sie w srodku w moj post i nie omieszkalas zaata
                        > kowac ;-) ) i nie mam zamiaru nabijac sie z Ciebie z tego powodu (bo rozumiem z
                        > e wyjety z kontekstu post mogl zamieszac), ale nie brnij...
                        >

                        alez sweetheart znowu umoczyles,nie dosc,ze zle rozumujesz w swoim pierwszym
                        wywodzie, to nie rozumiesz dlaczego? tu jest odpowiedz,jest ona zawarta w
                        tekscie oryginalnego wpisu. czytaj zanim zaczniej dyskusje,bo czasem dyskusja
                        jest nie na temat,jak poskladasz literki w oryginalnym wpisie,wiec ty nie brnij.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27353755&a=27353755
                        • dragger Re: ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:30
                          Rachel, ja rozumiem. Rozumiem, ze gosc podal cytat z ksiazki (zreszta drugorzedny, bo ksiazka nie definiuje polityki US ani nie jest o zjawisku terroryzmu jako takim, tylko mowi o sposobach zabezpieczania sie przed jego efektami z pkt. widzenia zwyklego czlowieka) po czym na jego podstawie ukul rozumowanie pt. "rzad USA sam siebie uznaje za terrorystyczny". O TO mi chodzilo...
                          • i-love-2-bike Re: ale kochanie do ciebie nie dociera 05.08.05, 20:35
                            dragger napisał:

                            > Rachel, ja rozumiem. Rozumiem, ze gosc podal cytat z ksiazki (zreszta drugorzed
                            > ny, bo ksiazka nie definiuje polityki US ani nie jest o zjawisku terroryzmu jak
                            > o takim, tylko mowi o sposobach zabezpieczania sie przed jego efektami z pkt. w
                            > idzenia zwyklego czlowieka) po czym na jego podstawie ukul rozumowanie pt. "rza
                            > d USA sam siebie uznaje za terrorystyczny". O TO mi chodzilo...
                            >

                            juz prawie,ale niezbyt precyzyjnie, rzad amerykanski (obecny) siebie wlasnie nie
                            uznaje za terrorystyczny,ale wedlug ich wlasnej definicji,na podstawie faktow i
                            obserwacji,wlasnie nie kto inny tylko USA podpada pod te definicje.
                            • dragger ide pic :] 05.08.05, 20:37
                              dokonczymy jutro
                              • i-love-2-bike Re: ide pic :] 05.08.05, 20:42
                                dragger napisał:

                                > dokonczymy jutro
                                >

                                no way,ja ide na plaze.
          • dritte_dame Tak zwykle koncza "mysliciele" ... 06.08.05, 00:52
            ... ktorzy z posilkowej definicji usuwaja jej krytycznie istotny fragment po to
            zeby im pasowala do swoich zalozen:

            dragger napisał:

            > przedmowca moj przedstawil teze, ze z uproszczonej definicji terroryzmu jako

            "The calculated use of unlawful violence or threat of unlawful violence

            to inculcate fear;

            intended to coerce or to intimidate governments or societies in
            the pursuit of goals that are generally political, religious, or ideological."

            > nalezy wysnuc wniosek, ze USA
            > jest panstwem terrorystyczym.


            "to inculcate fear" nie pasowalo do zalozen.
      • czarny.rycerz ten znowu dowodzi swojego analfabetyzmu 05.08.05, 20:14
        dragger napisał:

        > ha, jakiz genialny wywod.... :D Gdziez to takich medrcow mozna znalezc? BTW: la
        > dowanie w Normandii tez mozna by traktowac jak unlawful violence (Niemcy nie za
        > atakowaly USA) w celu narzucenia sila swoich ideologii (wolnosci i demokracji)


        W amerykanskich rzadzie, glupku.
        Literek nie umiesz poskladac? To dokładnie z The U.S. Government Guide to Surviving Terrorism.
        • dragger Re: ten znowu dowodzi swojego analfabetyzmu 05.08.05, 20:20
          > W amerykanskich rzadzie, glupku.
          > Literek nie umiesz poskladac? To dokładnie z The U.S. Government Guide to Surv
          > iving Terrorism.

          Nie moj drogi geniuszu :D W materialach US jest robocza, uproszczona definicja wystarczajaca widac do potrzeb. Natomiast sposob jej interpretowania to juz inna sprawa - jezeli ktos nie potrafi zauwazyc pewnych uproszczen i cieszy sie jak dziecko z kretynskich wnioskow do jakich udaje mu sie dojsc, to o inteligencji interpretatora swiadczy.
          • czarny.rycerz Re: ten znowu dowodzi swojego analfabetyzmu 05.08.05, 20:28
            dragger napisał:

            > > W amerykanskich rzadzie, glupku.
            > > Literek nie umiesz poskladac? To dokładnie z The U.S. Government Guide to
            > Surv
            > > iving Terrorism.
            >
            > Nie moj drogi geniuszu :D W materialach US jest robocza, uproszczona definicja
            > wystarczajaca widac do potrzeb. Natomiast sposob jej interpretowania to juz inn
            > a sprawa - jezeli ktos nie potrafi zauwazyc pewnych uproszczen i cieszy sie jak
            > dziecko z kretynskich wnioskow do jakich udaje mu sie dojsc, to o inteligencji
            > interpretatora swiadczy.



            Co ty tu znowu belkoczesz?
            Cytat jest rzadowych materialow i jest to zaznaczone.
            Co ty znowu probujesz sie wywinac? Nie da sie.
            • dragger Re: ten znowu dowodzi swojego analfabetyzmu 05.08.05, 20:34
              > Co ty tu znowu belkoczesz?
              > Cytat jest rzadowych materialow i jest to zaznaczone.
              > Co ty znowu probujesz sie wywinac? Nie da sie.

              cytat jest z ksiazki 'anty-terrorystyczny survival dla zwyklych ludzi' firmowany przez rzad. Pomijajac fakt, ze nie moge znalezc pelnego tekstu (co notabene swiadczy o tym, ze to jest komercyjna ksiazka z 'blogoslawienstwem' US-gov, a nie stanowisko rzadu jako takiego) co uniemozliwia sprawdzenie calego kontekstu tego cytatu - wyciaganie takich wnioskow jak "rzad US sam siebie uznaje za terrorystyczny" na podstawie tego rodzaju cytatow jest glupota. Bo - jak pokazalem - uzywajac tej samej interpretacji Normandia byla atakiem terrorystycznym.
              • czarny.rycerz Re: ten znowu dowodzi swojego analfabetyzmu 05.08.05, 20:42
                Czlowieczku. Masz tam napisane skad jest ten cytat.
                Jezeli USa spelnia swoja wlasna definicje terroryzmu, to logicznie jest terrorysta. Nie ma znaczenia czy sie zań uwaza. Rzad sam wpada wswoje wlasne sidla. Dlatego debili masz w rzadzie USA.

                I dlatego ci tlumacze, ze jestes analfabeta, bo nie umiesz prostego tekstu zrozumiec.
    • felusiak1 i know who. 05.08.05, 18:10
      chlopiec pi_zd_isz jak nakrecony. wyprali cie szybko.
      CBC jest skuteczna.
      • dragger btw: ciekaw jestem czyja to reinkarnacja :] 05.08.05, 19:16
        koles sprawia wrazenie bywajacego tu wczesniej (kojarzy ludzi i ich poglady) wiec to jakis element, ktory stary nick swoj zarzucil z jakichs powodow (wstyd? kompromitacja?)...
        • you-know-who czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:02
          dla twojej informacji, dragger, jestem reinkarnacja you-know-who,
          tzn mialem przyjemnosc zrobienia sobie dlugiej, ponad polrocznej przerwy.
          (wiesz, jezeli jestes bardzo ciekaw to kliknij sobie klawisz Znajdz czy
          Wyszukiwanie i zobacz co pisalem dawniej.)
          za to ja ciebie nie znam... na oko starasz sie mocno nie byc forumowym
          clownem a la krasulus, ale mimowolnie dajesz mi duzo rozrywki,
          np w tym watku.

          pozdrawiam
          • i-love-2-bike Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:05
            dragger to lepsza wersja krasuli,ja podejrzewam,ze to jedno i to samo,ale moge
            sie mylic:))
            • dragger Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:09
              > ale moge sie mylic:))
              Mylisz sie. A o tym ze mozesz sie mylic przekonalas nas juz nie raz :]
              • i-love-2-bike Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:17
                dragger napisał:

                > > ale moge sie mylic:))
                > Mylisz sie. A o tym ze mozesz sie mylic przekonalas nas juz nie raz :]
                >

                jak mowie,moge sie mylic, a kto sa te "nasy",ktore to licza moje
                potkniecia,dobrze,ze te "nasy" same sie nie potykaja,musza na wozkach
                inwalidzkich jezdzic w takim razie.
                • dragger Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:31
                  > potkniecia,dobrze,ze te "nasy" same sie nie potykaja,musza na wozkach
                  > inwalidzkich jezdzic w takim razie.

                  Nie Rachel - podstawa jest CHODZIK :] W koncy pisalem, ze mam cy lata ;-)
                  • i-love-2-bike Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:44
                    dragger napisał:

                    > > potkniecia,dobrze,ze te "nasy" same sie nie potykaja,musza na wozkach
                    > > inwalidzkich jezdzic w takim razie.
                    >
                    > Nie Rachel - podstawa jest CHODZIK :] W koncy pisalem, ze mam cy lata ;-)
                    >

                    jak mamy cy lata,to nie chodzik jest podstawa tylko tron,moj drogi,lepiej miej
                    go pod pacha,bo o wypadek nietrudno.
          • dragger Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:08
            > clownem a la krasulus, ale mimowolnie dajesz mi duzo rozrywki,
            > np w tym watku.

            dla mnie rozrywka (w pozytywnym znaczeniu, bez wydzwietku pejoratywnego wobec adwersarzy) jest kazdy, kto w dyskusji chce uzyc glowy i argumentow a nie tylko hasel. Poki co - daje sie z toba dyskutowac, chociaz poglady twoje sa zdecydowanie 'zna przeciewka' ;-) Wiec jezeli chcesz sie 'zmierzyc' w rzeczowej dyskusji - zapraszam. :]
          • dragger Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:12
            > (wiesz, jezeli jestes bardzo ciekaw to kliknij sobie klawisz Znajdz czy
            > Wyszukiwanie i zobacz co pisalem dawniej.)

            wyszukiwarka na haslo nick:you-know-who (v dokladnie taki) pokazuje raptem 30 postow na forum swiat, przy czym najstarszy jest z sierpnia...
            • you-know-who Re: czyja to reinkarnacja 05.08.05, 20:25
              kliknalem zeby zobaczyc czy stare posty zostaly i czy ktos mi nicka nie zajal, i
              znalazlem duzo wiecej, moze trzeba kliknac na poprzedni rok albo cos...
              moze sie kiedys zrewanzuje i zobacze co ty pisales, ale to moze potrwac.
              • dragger chodzilo o "dokladnie taki" 05.08.05, 20:28
                a przedtem pisales bez logowania, co powodowalo ze posty podpisane sa "gosc portalu:<twoj nick>". Teraz widac wiecej tworczosci :]
      • wojcd to Felix 05.08.05, 20:11
        felusiak1 napisała:
        > chlopiec pi_zd_isz jak nakrecony. wyprali cie szybko.
        > CBC jest skuteczna.
        ------------------------------------------
    • you-know-who USA panstwem terrorystycznym wg kazdej definicji 05.08.05, 19:47
      ciekawe, ilu wybitnych forumowych logikow wciagnal ten temat.
      nie dziwie sie bo jest to w ogole swietna zabawa.
      felusiak i dragger denerwuja sie i atakuja w rzeczy samej
      definicje splodzona przez ich ideowych wodzow. :-)

      osobiscie uwazam ze ich definicja nie jest zbyt udana (troszke za szeroka).
      bardzo smiesznie patrzec jak junta amerykanska nie moze dostrzec komizmu
      sytuacji kiedy sama siebie oskarza o terroryzm panstwowy :-)

      natomiast samo pytanie o to czy usa uprawia czy nie terroryzm rozumiany jako
      modrerstwa, bombardowania, niszczenie roslinnosci i infrastruktury w celu
      wywolania glodu, braku czystej wody, epidemii (Jugoslawia, Irak), srodki
      kancerogenne (Wietnam), i wiele wiele innych dzialan skierowanych przeciw
      **ludnosci
      cywilnej** (ONZ ocenia 0.5mln dzieci zmarlo w Iraku wskutek rozmyslnych
      dzialan USA) , na to pytanie odpowiedz zostala juz dana i smiesznie byloby
      dyskutowac o znanych faktach.

      Oczywiscie kazdemu wbija sie w pamiec co innego - ja pamietam swietnie
      przechwalki gen Wesley Clarke, kandydujacego o nominacje demokratyczna na fotel
      prezydenta imperium. Otoz ten mily pan, dowodzacy akcjami panstwowego terroryzmu
      w Jugoslawii, przyznal bez zenady, ze wydawal rozkazy prowadzenia
      akcji wielomiesiecznych, conocnych bombnardowan celow cywilnych w Belgradzie,
      polaczone z niszczeniem sieci energetycznej itd.
      (wysadzano tez w powietrze razem z cywilami studia telewizyjne,
      bo programy nie podobaly sie Clarkeowi)

      Celem, wg pana generala, bylo wywolanie anyrzadowych nastrojow, rebelii lub
      zamachu stanu na (wowczas!) popularnego prezydenta.

      To tylko jeden maly epizod, byc moze tak maly ze nikt i nim nie pamieta,
      ale ja na pewno tak.

      nie wiem gdzie felusiaki mieszkaja, ale jesli ktokolwiek w niedalekiej
      przyszlosci (nia daj boze) bedzie dokonywal aktow podobnych do wspomnianych
      wyzej, zycze im aby dzialania objely ich, ich rodziny i znajomych.


      • dragger to jest demagogia czystej wody 05.08.05, 20:05
        nie mam czasu teraz odpisywac - jest piatkowy wieczor, ide na piwo :] Ale moje poglady wynikaja z odpowiedzi, jakiej udzielam sobie na pytanie zamieszczone w pierwszym poscie tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20623376 . Moze odpowiesz ?
      • karbat Re: USA panstwem terrorystycznym wg kazdej defini 05.08.05, 20:23
        do jeszcze ciekawszych wnioskow mozna dojsc sledzac historie USA ,
        jak zdobywali swoja przestren zyciowa, kolejne stany , obszar panstwa .
        Jak ingerowali (uszcesliwiali innych) i gdzie ,zbrojnie w swiecie i ile baz
        maja i gdzie ,wielce pouczajaca jest taka mapka.



      • felusiak1 Re: USA panstwem terrorystycznym wg kazdej defini 05.08.05, 20:25
        you-know-who napisał:
        > zycze im aby dzialania objely ich, ich rodziny i znajomych.
        ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
        za zyczenia bardzo dziekuje i odwzajemniam. malo tego, zycze ci abys doswiadczyl
        dziesieciokrotnie tego czego zyczysz. rowniez zycze ci wygrania 100 milionow
        kanadyjskich dolarow i wydania tego na lekarzy.
        • you-know-who Re: USA panstwem terrorystycznym wg kazdej defini 05.08.05, 20:46

          dzieki za zyczenia, poniewaz jednak poruszam sie raczej po tych obrzezach imperium
          (szwecja, kanada) gdzie zdrowy rozsadek kaze nie wytykac **oficjanie**
          brzydkiego zapachu wielkoluda mimo ze kazdy go czuje, spie spokojnie.

          zreszta, imperium od dawna atakuje tylko
          najslabszych !

          dodatkowo, kanada i usa chca (tj. musza) miec dobre stosunki, np.
          usa importuje najwiecej ropy naftowej (czy wiedzielisce?)
          - oj, zaraz, wpadlem sam w logiczna pulapke,
          z a c z y n a m s i e b a c !
          • you-know-who mialo byc "importuje najwiecej ropy z kanady" 05.08.05, 20:47

            >
            > dodatkowo, kanada i usa chca (tj. musza) miec dobre stosunki, np.
            > usa importuje najwiecej ropy naftowej Z KANADY (czy wiedzielisce?)
            > - oj, zaraz, wpadlem sam w logiczna pulapke,
            > z a c z y n a m s i e b a c !
            • warmi2 Re: mialo byc "importuje najwiecej ropy z kanady" 05.08.05, 20:54
              Zapomniales dodac , ze Kanadyjska gospodarka zyje z USA i gdyby Amerykanie zamkneli granice i odcieli wszelkie kontakty z nimi to bylby dla nich koniec.
              Nie mowiac o tym ze przez ostatnie 50 latach Amerykanie sa de-facto sila zbrojna ktora strzegla Kanady tak wiec ci mogli sie oddac w spokoju swoim eksperymentom z socjalizmem.

              Niezle jest zyc z wplywow i pod ochrona tego "smierdzacego imperium" i jednoczesnie byc moralna dziewica ...
              • you-know-who tak, tak 05.08.05, 21:28
                zgadza sie. o tym myslalem piszac ze chca czyli *musza* dobrze zyc z usa.

                ale musze ci powiedziec, ze strasznie wielu moich znajomych (kanadyjczykow)
                okazalo sie anty-usa, powolujac sie na podobno bardzo nieuczciwe praktyki
                gospodarcze/clowe, typu horrendalne clo na drewno z kanady, i inne proby obrony
                wlasnych galezi przemyslu. jak by nie bylo, kanadyjczycy sa urazeni i czuja sie
                wykorzystywani.

                Jesli chodzi o kwestie moralna - zgadzam sie, ten caly swiat jest odrobine
                smierdzacy. na przyklad szwecja - kraj neutralny (bardzo neutralnie budujaca
                stalowa armie hitlera lub zyjaca z kontraktow wojskowych dla usa, lub
                produkujaca miny przeciwpiechotne).

                ale przyznasz, ze w sensie moralnym jest na obrzezach imperium duzo czysciej?
                • warmi2 Re: tak, tak 05.08.05, 21:35
                  Tak samo czysciej jak jest czysciej zwyklym ludziom ktorzy z rana moga spokojnie wyjsc z domu wiedza , ze nikt im mordy nie stlucze i portfela nie zabierze - miedzy innymi dlatego , ze gdzies tam sa ludzi ktorzy potrafia czasami zabrudzic rece aby utrzymywac ten relatywnie blogi stan rzeczy.

                  Inaczej mowiac, latwo miec czyste rece gdy ktos inny jest odpowiedzialny za sprzatanie ...
                  • you-know-who Re: tak, tak 05.08.05, 21:52
                    problem w tym, ze zamiast sprzatac, usa zajmuje sie rozbojem, a sprzatanie
                    pozostawia wlasnie tym innym.

                    Kto pojedzie (pojechal, wlasciwie) sprzatac do Afganistanu? Kanadyjscy zolnierze.
                    Kto zaplaci? Niemcy, Japonczycy. Amerykanom sie znudzilo reperowanie Afganistanu,
                    teraz sa zajeci naprawa iraku.

                    zapowiedzieli 'shock & awe'.
                    ale tak naprawde to rzad usa przezyl po raz pierwszy szok, w zwiazku z irakiem.
                    polegal on na tym, ze po raz pierwszy alianci nie zgodzili sie PLACIC.
                    (na pierwszej wojnie zatokowej usa chyba netto wygralo nie stracilo pieniadze,
                    takie byly nadplaty z GE, JP, itd. Przynajmniej w pewnym momencie o tym prasa
                    dopnosila). O tym sie nie mowi, ale to jedna z prawdziwych przyczyn przegranej,
                    bo za duze pieniadze mozna zawsze znalezc jakichs platnych zoldakow czy to z
                    indii czy z indonezji czy z polski.
                    • warmi2 Re: tak, tak 05.08.05, 22:08
                      " O tym sie nie mowi, ale to jedna z prawdziwych przyczyn przegranej,"

                      Przegranej ? Kto przegral i gdzie ?
                      Irak jest "przegrany" tylko na lamach Guardian czy np New York Times ( ktory 50 lat temu tak samo lamentowal , ze Amerykanska okupacja Niemiec jest przegrana i wogole to jeden wielki mess)


                      Jezli mowisz o pieniadzach to byc moze czas w koncu wystawic rachunek za te 50 lat kiedy to Amerykanie praktycznie sami ochraniali Europe i inne kraje.

                      Jezeli chcesz mowic o sprzataniu to byc moze czas aby Francja, Niemcy , Hiszpania, Portugalia i Dania zaczely placic za caly ten idiotyczna ukladanke sztucznie utworzonych krajow i konfliktow jakie oni zostawili na calym swiecie po stuleciach ich "rzadz i dziel" polityki..

                      Swiat trzyma sie jako tako tylko dzieki Amerykanowm - gdyby USA z jakiegos powodu zwinela sie w sobie (tak jak po 1 wojnie swiatowej) to kto by zatrzymal np takiego Saddam od zagarniecia Kuwejtu, SA ?

                      Europejskie sily szybkiej interwencji ?

                      Europejczycy potrzebowali Amerykanow nawet gdy setki tysiecy ludzi bylo mordowanych zaledwie kilkaset kilometrow od Paryza - praktycznie w srodku Europy a teraz odgrywaja moralnych przewodnikow.

                      Jak mowilem, latwo jest udzielac dobrych rad i wytykac pomylki z cieplego fotelika ...


                      • you-know-who Kto przegral i gdzie ? 05.08.05, 22:54
                        warmi2 napisał:

                        > " O tym sie nie mowi, ale to jedna z prawdziwych przyczyn przegranej,"
                        >
                        > Przegranej ? Kto przegral i gdzie ?

                        Ostatnio za duzo podrozowales/las maszyna czasu
                        w przeszlosc i jeszcze nie zorientowales sie po powrocie co jest grane.
                        Czy mowi co cos haslo Islamska Republika Iraku, de facto sprzezona z Iranem?


                        > Irak jest "przegrany" tylko na lamach Guardian czy np New York Times ( ktory 50
                        > lat temu tak samo lamentowal , ze Amerykanska okupacja Niemiec jest przegrana
                        > i wogole to jeden wielki mess)

                        No, spoko, to nie okupacja amerykanska niemiec zadecydowala o (braku)
                        przyszlosci hitleryzmu, bylo jeszcze takie jedno panstwo z wieloma literami C.
                        nie wiem o co chodzilo (w istocie jak widac po programie Apollo p. von Brauna,
                        amerykanie zajmowali sie dokladnie tym co im bylo pilnie potrzebne,
                        w okupowanych niemczech).

                        >
                        >
                        > Jezli mowisz o pieniadzach to byc moze czas w koncu wystawic rachunek za te 50
                        > lat kiedy to Amerykanie praktycznie sami ochraniali Europe i inne kraje.

                        Tak i nie.
                        Dlaczego nie? Bo tak samo tobie moze powinni wystawic rachunek rosjanie, bo ich
                        soldaty uratowaly europe a w szczegolnosci twoich rodzicow przed niewolnictwem?
                        Ile mozna wspominac dlugi za cos, co dano bo musiano dac? Przeciez oddanie
                        europy stalinowi nie bylo --przyznasz
              • karbat Re: mialo byc "importuje najwiecej ropy z kanady" 06.08.05, 01:02
                warmi2 napisał:

                > Zapomniales dodac , ze Kanadyjska gospodarka zyje z USA i gdyby Amerykanie
                zamk
                > neli granice i odcieli wszelkie kontakty z nimi to bylby dla nich koniec.
                > Nie mowiac o tym ze przez ostatnie 50 latach Amerykanie sa de-facto sila
                zbrojn
                > a ktora strzegla Kanady

                kto zagrazal Kanadzie ? Indianie? osama? czy tez Marsjanie przed kim USA
                bronily Kanade .
                Prosila Kanada o ta obrone podaj fakty link
    • dragger btw: to jest wyjete z kontekstu 05.08.05, 20:22
      ma ktos dostep do tej publikacji tak, zeby mozna zobaczyc pelny obraz? Na razie znalazlem tylko wersje papierowe do kupienia...
      • you-know-who nic do powiedzenia o antyamerykanizmie 06.08.05, 00:28
        nie mam nic do powiedzenia o antyamerykanizmie, bo nie jestem anty-amerykanski,
        tak jak polowa amerykanow nie jest antyamerykanska, z definicji.
        choc przyznaje, ze mam zal do tej 51% wiekszosci ktora lubila malpy i zrobila z
        usa zoo, ktore matki dzieciom pokazuja z odleglosci.
        obecnie zreszta publika juz nie lubi malpy, ale malpa robi tylko mine i ciagnie
        dalej usa w strone dzungli (hmmm, czy ktos ma lepsze porownanie, cos z pustynia?)

        ok, szczerze mowiac jak jest za duzo postow (>300), to trudno byc
        entuzjastycznym co do watku.
    • krtk1 A ktoś to wytlumaczył brakującemu ogniwu, PO 05.08.05, 21:54
      prezydenta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka