Dodaj do ulubionych

narodziny totalitaryzmu w USA

16.08.05, 05:10
: International Journalists Expose Media Censorship (Hardcover)
by David Dadge (Editor)
------------------------------------------------------------------------------
--
List Price: $26.00
Price: $17.16 and eligible for FREE Super Saver Shipping on orders over $25.
See details
You Save: $8.84 (34%)




Availability: Usually ships within 24 hours. Ships from and sold by
Amazon.com.


Only 1 left in stock--order soon (more on the way).

36 used & new available from $13.00





------------------------------------------------------------------------------
--

Editorial Reviews

From Publishers Weekly
This hard-hitting collection shows that pressure and persecution are still
inescapable aspects of a journalist's job description. Dadge (Casualty of
War: The Bush Administration's Assault on a Free Press) gathers 14 mostly
first-person stories from journalists about the obstacles and threats they
have faced. Many of the reports concern underdeveloped countries-like Charles
Arthur's account of the murder of Haitian radio journalist Jean Dominique,
and Andrew Meldrum's portrait of Zimbabwe's campaign to demolish independent
media-and follow the traditional, lamentable script of state repression. But
Dadge also includes examples of the subtle but effective censorship imposed
by private interests on Western journalists, including Tom Gutting's
dismissal from the Texas City Sun for criticizing President Bush's handling
of 9/11 in an opinion column, Stephen Kimber's account of the ideological
strictures imposed by the Asper family on its Canadian newspaper chain, and
Jasper Becker's story of the undermining of Hong Kong's once proud South
China Morning Post by owners who toe the Beijing line to protect their
Chinese investments. The journalists take on a range of targets, from
bureaucrats to media conglomerates as well as their own colleagues' lazy
collusion with official sources. The result is a vigorous defense of press
freedoms by journalists who are unafraid to confront the powers that be.
Photos.
Copyright © Reed Business Information, a division of Reed Elsevier Inc. All
rights reserved.

Book Description
What happens to journalists who expose uncomfortable truths? How far are
journalists prepared to go in order to report a difficult story? Silenced
provides answers to these questions with the stories of journalists who
risked their careers so that the public might be informed.
From China, where Jasper Becker, formerly Beijing bureau chief of the South
China Morning Post, fought a lonely and unsuccessful battle against owners
willing to soften the newspaper's reporting of the Chinese government in the
hope of protecting mainland investments, to Zimbabwe where the harsh
treatment of The Guardian’s Andrew Meldrum led to him being arrested and
forcibly deported from the country because he dared criticize President
Robert Mugabe, Silenced is a forcible reminder of the risks – both personal
and financial—accepted by the media on our behalf.

Elsewhere, in other parts of the world, journalists face more traditional
problems, whether it is the pressure placed on journalists Gary Hughes and
Gerard Ryle when highlighting police corruption in Australia, or the
aggressive tactics employed by the Belgian authorities against Stern
magazine's Hans-Martin Tillack for exposing a financial scandal at the heart
of the European Union.

When faced with the threat of censorship, all of these journalists reacted in
a similar manner—they chose to report and face the consequences. They decided
to place the ethics of journalism above all other considerations. As such
they are proof that press freedom cannot exist without those who are willing
to uphold its fundamental principals.

Silenced is more than a book on the media; it is an expression of the bravery
and persistence of journalists everywhere.


Obserwuj wątek
    • mirmat1 Benjing, Zimbabwe, Belgia, Kanada sa w USA !!!!!!! 16.08.05, 06:40
      Czy ktos moze miec jeszcze watpliwosci do do skretynienia lewactwa po
      przeczytaniu postu ben.huura?
      Nikt nie kwestionuje istnienia rzadowej cenzury w takich wymienionych w ksiazce
      Davida Dadge. Istotnie rezymowi cenzorzy szaleja w Chinach (Benjing), w
      Zimbabwe, Belgii czy u mnie w Kandzie gdzie stalem sie jak w PRL-
      u "kryminalista" bo ogladam zakazanu w Kandzie FOX News nie mowiac
      o "nielegalnej" TVN-24 czy Polsat2. Wszystkie kraje wymienione przez Dadge sa
      wrogo nastawione do Ameryki i cenzura pasuje do ich sposobu myslenia.
      Ale jedyna proba wprowadzenia sadowej cenzury w Ameryce byl spalony na panewce
      pozew do sadu przez lewakow-"demokratow" by zabronic wyswietlania filmu
      prawicowych weteranow o Johnie Kerrym. Pozew zostal odrzucony i film
      prawicowcow poszedl tak samo jak byl wyswietlany bez jakichkolwiek protestow
      paszkwil Moora na prezydenta Busha. Jak sie okazalo z reszta Goebelsowka Moora
      walnie sie przyczynila do zwyciestwa Busha w wyborach bo Amerykanska publika
      jak i Polska potrafi myslec i woli by lewacy mogli sie swobodnie osmieszac.
      Tak jak skompromitowal sie nasz ben.huur.
    • mirmat1 Dzis jest wtorek wiec ben.huurek jest w Belgii 16.08.05, 22:02
      ... szukajac tam jankieskich cenzorow.
    • mirmat1 Beniu!!Obudz sie, juz sroda w Polsce a ty w Benjin 17.08.05, 02:41
      Chyba ci amrykanscy cenzorzy nie wycinaja postow?????????????????
      • ghotir Re: Beniu!!Obudz sie, juz sroda w Polsce a ty w B 17.08.05, 07:19
        mirmat1,
        ciesze sie ze mozesz sie wypowiadac tak jak Ci sie podoba; my siedzielismy w
        pudle za publikowanie opinii takich jak Twoje.
        to jest jednak jedna sprawa. inna sprawa jest to co robisz z dostepna Ci
        wolnoscia informacji i jej rozprzestrzeniania. moim zdaniem - i jest to moja
        osobista opinia - naduzywasz tej wolnosci. wydaje mi sie ze tkwisz w polskim
        solidarnosciowym piekielku bez wzgledu na to ze realia bardzo sie zmienily. jak
        chcesz pogadac o zmianach to zapraszam na poczte.
        • de_oakville "Jakis kurczak, jakis kark" 17.08.05, 13:40
          Totalitaryzm w USA? Totalitaryzm byl kiedys w srodku Europy i jak widac, kazdy
          sadzi po sobie. Po sobie sadzili tez generalowie francuscy z kolaboracyjnego
          rzadu Vichy pobici wczesniej przez Hitlera w roku 1940. Kiedy Anglia nie
          zgodzila sie poddac presji "fuehrera" mowili oni, ze hitlerowska machina wojenna
          "ukreci wkrotce Anglii leb jak kurczakowi". Premier Wlk. Brytanii Winston
          Churchill nawiazal do tej wypowiedzi w swoim przemowieniu w parlamencie i
          powiedzial po chwili milczenia: "Some chicken, some neck" ("jakis kurczak, jakis
          kark").
        • mirmat1 Czy "pudla" w Amerykanskim stanie Zimbabwe jak na 17.08.05, 15:46
          ...Wroclawskim Podwalu? No bo skoro Ty nic nie masz wspolnego
          z "solidarnosciowym piekielkiem" to pewnie przesladowali Cie ci Amerykanscy
          imperialistyczni cenzorzy z Zimbabwe?
          ghotir napisał:
          > mirmat1,
          > ciesze sie ze mozesz sie wypowiadac tak jak Ci sie podoba; my siedzielismy w
          > pudle za publikowanie opinii takich jak Twoje.
          Ja tez sie ciesze bo przez dwie dekady walczylem z komuna by moc wypowiadac te
          poglady na forum polskiej gazety. Kosztowalo mnie to tez "pudlem" na Podwalu
          ale przy wymiarach 1,5m X 2m na 3 osoby to byl Hilton nad Odra.
          > chcesz pogadac o zmianach to zapraszam na poczte.
          na szczecie zmiany nastapia jesienia po wyborach jak sie wydaje bez wzgledu na
          dyskusje ale pogadac mozna.
          • ghotir Re: Czy "pudla" w Amerykanskim stanie Zimbabwe ja 17.08.05, 17:49
            mirmat1,
            milo spotkac kogos z podwala. pamietasz kapuste z grochem? nigdy nie jadlem tak
            dobrej jak ta przygotowana przez ludzi na swiebodzkiej.
            mam duzo wspolnego z solidarnosciowym piekielkiem - w koncu dostalem status
            refugee dzieki niemu - ale pozniej obilem sie o moja amerykanska rodzine i o
            takze amerykanska zone. stad widzisz ze jestem taki malopolski choc nie z
            malopolski, jak mnie ktos na forum polonia podsumowal.
            nic to, ciesze sie ze spotkania kumpla spod celi.

            co do zmian, spedzilem blisko pol roku w polsce (warszawa) na przelomie lat 2000
            i 2001. po tym przestalem sie interesowac zmianami w kraju, poza tymi
            najwiekszymi. nie mialbym nic przeciwko poduczeniu sie, tutaj lub na e-mailu.
            szczecin to miasto mojej siostry tak wiec mozemy pogadac o obu miastach. trzymaj
            sie.
            • mirmat1 Na Podwalu wczasowalem w 1968. Potem juz Kanada 17.08.05, 18:51
              ...gdzie przez pomylke komuchy mnie wykopaly majac nadzieje, ze sie uspokoje i
              zaczne ciulac szmal. Jak sie uzalal pplk Sokol w Zolnierzu "Wolnosci" w 1982
              komuchy powinni trzymac mnie na Podwalu ale im chodzilo o te
              zachodnie "pozyczki".
              A pro-po co myslisz o tych "kwiozerczych" Amerykanach w Zimbabwe czy Benjinie?
              • ghotir Re: Na Podwalu wczasowalem w 1968. Potem juz Kana 18.08.05, 04:43
                mirmat1,
                dla mnie jestes weteranem. ja w 68 tylko prywatnie wkurzalem sie na zmiany na
                uczelniach. wszedlem w opozycje dopiero po kbwe (1977); mozesz mnie nazywac
                oportunista.

                wiesz, trudno sadzic ksiazke po jej reklamie. moge tylko sadzic sama teze i
                mysle ze ta jest mozliwa do udowodnienia. dlatego tak sie na Ciebie wkurzylem,
                atakujesz ben_hur bez analizy tezy, ktora on poddaje tutaj pod dyskusje.
                wlasnie amazon przyslala mi reklame tej ksiazki i chyba ja kupie. wiesz
                dlaczego? bo ona swietnie siedzi w mojej teorii. w duzym skrocie, moja teoria
                dotyczy cyklicznosci rozwoju spolecznego (jestem socjologiem). to co dzieje sie
                z cenzura tez jest cykliczne; teraz zblizamy sie do nastepnej wojny swiatowej a
                po to aby ona wziela miejsce potrzebne jest odhumanizowanie oponentow, bez
                cenzury nie da sie tego zrobic. wspomniana ksiazka zdaje sie dotykac
                miedzynarodowego kontekstu wiec moze ulatwic mi prace. to czy tak sie stanie
                zalezy od zawartosci.

                co do krwiozerczosci amerykanow to tez mam tutaj dystans: kazdy swiatowy hegemon
                byl krwiozerczy, przeciez ktos musi finansowac wplywy hegemona. poniewaz Twoja
                opinia w tej sprawie wydaje mi sie bardzo polsko-solidarnosciowa, oburzylem sie
                na Ciebie. polsko-solidarnosciowa opinia, ktora sam podzielalem przez dlugi
                czas, oznacza patrzenie na swiat z pozycji wasalnego kraju: scisle
                rozgraniczenie czarnego od bialego i zapominanie o szarym. ja nazywam to
                syndromem prymusa; temat jak rzeka.

                to byly szczegoly. ogolnie ciesze sie ze spotkalem kogos kogo napisy w celi
                prawdopodobnie poczytywalem sobie w chwilach nieczestej jazni (uzywalem lakowa
                do odsypiania zaleglosci). trzymaj sie, kanadyjczyku.
                • mirmat1 Cenzura nie zna cyklicznosci. Ona tkwi w despotyzm 18.08.05, 05:42
                  ghotir napisał: wiesz, trudno sadzic ksiazke po jej reklamie. moge tylko sadzic
                  sama teze i mysle ze ta jest mozliwa do udowodnienia.
                  Mirmat: alez ja niz zlego nie napisalem ani o ksiazce ani reklamie. Mnie
                  zabawil benHurrek co to nic z tej reklamy nie zrozumial!
                  ghotir napisał: dlatego tak sie na Ciebie wkurzylem,
                  atakujesz ben_hur bez analizy tezy, ktora on poddaje tutaj pod dyskusje.
                  M: ????? jego teza przeczy informacji w reklamowce!!!!
                  ghotir napisał: wlasnie amazon przyslala mi reklame tej ksiazki i chyba ja
                  kupie.
                  M: no i dobrze!!!
                  ghotir napisał: wiesz dlaczego? bo ona swietnie siedzi w mojej teorii. w duzym
                  skrocie, moja teoria dotyczy cyklicznosci rozwoju spolecznego (jestem
                  socjologiem). to co dzieje sie z cenzura tez jest cykliczne; teraz zblizamy sie
                  do nastepnej wojny swiatowej a po to aby ona wziela miejsce potrzebne jest
                  odhumanizowanie oponentow, bez cenzury nie da sie tego zrobic.
                  M: moj drogi cale zycie od PRL-u do mojego bytowania w Kanadzie spotykam sie z
                  cenzura i walcze z cenzura. Tu nie ma zadznej cyklicznosci. Te same twarze, ci
                  same ideologie czyli jak w cassablance "usual suspects". Moja (prawicowa strona
                  brzydzi sie cenzura do tego stopnia, ze zakaz cenzury wprowadzili do
                  Konstytucji Amerykanskiej i to dziala. Dlaczego brzydzimuy sie cenzura? Bo mamy
                  racje. Dlaczego do cholery mielibysmy zabraniac naszym oponentom sie osmieszac.
                  To oni od Kanadyjskiego CRTC, Human Rights Gestapo, CBC, BBC chca medialnego
                  monopolu podtrzymywanego cenzura. To lewa strona chciala zabronic w ostaniej
                  kampanii wyswietlania filmu o Kerrym a Republikanie cieszyli sie z paszkwilu
                  Moora bo przynosil Bushowi dodatkowe glosy. Na granicy Kanadyjsko-Amerykanskiej
                  siedza cenzorzy ale sa to KANAdyjscy CENZORZY WYLAPUJACY PUBLIKACJE DRUKOWANE W
                  USA A NIE ODWROTNIE. Lewacy beda cos bredzic o jakims dziennikarzu, ktory pisal
                  brednie i zostal wyrzucony z prawicowej gazety. To jest prywatny biznes i kazdy
                  wydawca ma prawo drukowac co mu czytelnik nakazuje inaczej by zbankrutowal.
                  Lewackie pisma caly czas wyzucaja prawicowcow ze swych gazet i to normalka. Ja
                  sie nawet ciesze, ze jakis uczciwy dziennikaz nie pisze w szmatlawcu. Z Rzepy
                  wyrzucono Bronka Wildsteina i co????? Znalazl sobie zaraz prace w
                  najpoczytniejszym tygodniku w Polsce-WPROST. A ja by go czytac nie musze
                  trzymac sie za nos jak kupuje Rzepe. To jest rynek idei i najlepsze wygrywa. To
                  nie ma nic wspolnego z cenzura. Z cenzura ma wszystko wspolnego, kiedy rzad w
                  Ottawie decyduje co moga Kanadyjczycy ogladac zakazujac rozpowszechniania FOX
                  News ( a przy okazji prawem kaduka Polsatu, TVN-24 czy ITVN). Cenzura jest
                  kiedy oplacana przez WSZYSTKICH podatnikow BBC wyrzuca z pracy
                  najpopularniejszego dziennikarza Roberta Kilroy-Silka, ktory za kazdym razem
                  zbiera 1,5 miliona widzow, za to ze w innej gazecie wypowiedzial sie krytycznie
                  o islamie. Jest nawet gorzej niz cenzura kiedy we Francji stosuje sie teror
                  sadowy wobec intelektualistow jak Michela Houellebecq, Oriany Fallaci czy
                  aktorki Briggite Bardott za krytyke muzulmanow! Cenzura przechodzi w zamordyzm
                  kiedy jak w Szwecji skazuje sie na wiezienie pastora za kazanie krytykujace
                  homoseksualistow. Przykladow moge bez konca. Jak chcesz to podam linki i
                  dodatkowe przyklady. Ale nie mow mi o cyklicznosci. Ona byla stala tylko oni
                  sie zmieniali.
                  wspomniana ksiazka zdaje sie dotykac
                  miedzynarodowego kontekstu wiec moze ulatwic mi prace. to czy tak sie stanie
                  zalezy od zawartosci.

                  co do krwiozerczosci amerykanow to tez mam tutaj dystans: kazdy swiatowy hegemon
                  byl krwiozerczy, przeciez ktos musi finansowac wplywy hegemona. poniewaz Twoja
                  opinia w tej sprawie wydaje mi sie bardzo polsko-solidarnosciowa, oburzylem sie
                  na Ciebie. polsko-solidarnosciowa opinia, ktora sam podzielalem przez dlugi
                  czas, oznacza patrzenie na swiat z pozycji wasalnego kraju: scisle
                  rozgraniczenie czarnego od bialego i zapominanie o szarym. ja nazywam to
                  syndromem prymusa; temat jak rzeka.

                  to byly szczegoly. ogolnie ciesze sie ze spotkalem kogos kogo napisy w celi
                  prawdopodobnie poczytywalem sobie w chwilach nieczestej jazni (uzywalem lakowa
                  do odsypiania zaleglosci). trzymaj sie, kanadyjczyku.

                  • mirmat1 Uppps-nie wycialem reszty Twojego komentarza 18.08.05, 05:50
                    no i post wyszedl mieszanka Twoich i moich zwierzen. Mam nadzieje, ze zauwazysz.
                  • ghotir Re: Cenzura nie zna cyklicznosci. Ona tkwi w desp 18.08.05, 06:23
                    mirmat1,

                    rozumiem Twoje wkurzenie cenzura. tez sie tak rzucalem w polsce i na poczatku
                    zycia w usa. teraz przeszkadza mi w tym zawod a wiec dystans.

                    do teraz, to zmieni sie we wrzesniu, pracowalem w kanadzie ale mieszkalem w
                    stanach, mam wiec przeglad obu stron.
                    to o czym mowisz podzielilbym na dwa zbiory, przynajmniej. jeden to rutynowa
                    cenzura wynikajaca z prob naprawy swiata, lewicowych, prawicowych i innych. z
                    tym masz do czynienia w kanadzie a i ja sie na to zalapuje. zaskoczyles mnie
                    informacja o granicy. pokonywalem ja cztery razy w tygodni przewozac kupe
                    ksiazek z mojej biblioteki. ani kanadyjczycy ani amerykanie do nich nie
                    zagladali. dodaje ze po ataku na wieze stracilem swoje przywileje wiec
                    podlegalem rutynowym kontrolom.

                    drugi zbior to czesc tego czego doswiadczamy w usa i tataj wchodzi w gre sprawa
                    cyklicznosci i odhumanizowywania, wspomniana wczesniej. inna czesc to proby
                    naprawy swiata, teraz bardziej widoczne niz kiedys ze wzgledu na religie
                    prezydenta.

                    mnie osobiscie szlag trafia na oba rodzaje cenzury, w koncu troche sobie
                    posiedzialem za sprzeciw wobec cenzury i nie po to tutaj zamieszkalem aby jej
                    znowu doswiadczac. jednak przestalem sie o to pienic, to wciaz domena mojej
                    amerykanskiej zony. ja wlaczylem cenzure do mojej pracy, stad dystans. zycze go
                    i Tobie, bo zdaje sie ze jestemy tym samym pokoleniem a zlosc szkodzi w
                    starzeniu sie.

                    zdaje sie ze powinienem uwazniej przeczytac ben_huur; zajalem sie reklamowka a
                    nie jego tezami. jak poczytam to pewnie znowu sie odezwe.

                    troche zaskoczyles mnie stosunkiem do wprost. wydaje mi sie ze jest to pismo
                    najblizsze mentalnosci czlonkow solidarnosci z lat osiemdziesiatych. nie byloby
                    w tym nic zlego gdyby nie typowe naciaganie faktow wg mojej definicji syndromu
                    prymusa. to bylo wtedy potrzebne bo walczylismy z sowiecka komuna. teraz staje
                    sie kula u nogi i przeszkoda w rozwoju intelektualnym. jestem tutaj stronniczy:
                    nie lubie krola ze wzgledu na jego przekrety finansowe i to moze wypaczac moj
                    stosunek do jego pisma. nie musze Ci mowic ze pomimo ze nie lubie tego pisma to
                    je czytam. znowu, zboczenie zawodowe.

                    nie adresuje tutaj sprawy prywatnych mediow. to temat rzeka i po to aby uczynic
                    sie zrozumialym musialbym napisac wypracowanie. moze kiedys indziej.

                    • ghotir Re: Cenzura nie zna cyklicznosci. Ona tkwi w desp 18.08.05, 06:56
                      przeczytalem ponownie ben_huur. jego teza to to ze zaostrzanie sie cenzury na
                      swiecie wskazuje na powstawanie totalitaryzmu w stanach. mysle ze on mial dobre
                      intencje ale 'troche' naciagnal w tej sprawie: brakuje mu podparcia tezy w
                      reklamie ksiazki.
                      moglbym mu pomoc w udokumentowaniu tej tezy ale nie zrobie tego. w koncu, on
                      zaprezentowal ksiazke a nie historie stanow. zostanmy wiec przy ksiazce a
                      reklamowka ksiazki nie podpiera jego tezy. zatem, tytul watku wydaje sie
                      nietrafiony.
                    • mirmat1 Wlasnie, gdzie ta "szarosc"???? 18.08.05, 07:16
                      Zdecydowanie w moim zyciu bylo wiecej pisania historii niz czytania. Wcale nie
                      chce robic z siebie kogos nadzwyczajnego, po prostu bylem bardziej
                      skoncentrowany na dzialaniu niz ideologii bo ta wydawala mi sie istotnie czarno-
                      biala. Ale odrzucanie szarosci jezeli jest uzasadnione nie stanowi wade sama w
                      sobie. Pamietam slynna maksyme Barry Goldwatera, ktory jak Jan Chrzciliel
                      przetarl droge Ronamdowi Reaganowi: Ekstrymizm w obronie Wolnosci nie jest
                      wada - umiarkowanie nie jest cnota. Goldwater przegral w 1964 ale jego
                      pryncypia zatriumfowaly w 1980 i po nastepnych 10 latach komuna byla historia.
                      Dla mnie "szarosc" przekonan to wygodne siedzenie na plocie i
                      udawanie "obiektywizmu" Sa szare strefy ale przytlaczajace sa sytuacje czarno-
                      biale. Ze wszystkich karajow z jakimi mialem do czynienia Ameryka jest
                      najblizej idealu wolnosci i 9/11 w niczym tego nie zmienil. Wyzywam kazdego by
                      wskazal inny kraj gdzie prawa obywatelskie bylyby rownie przestrzegane. Na
                      pewno nie jest to Kanada. Nie jest to Francja, Niemcy, Szwecja czy W. Brytania.
                      Musze przyznac, ze Polska mimo wstapienia do Unii wciaz wysoko ceni sobie prawa
                      obywatelskie. A jesienne wybory napawaja mnie dodatkowym optymizmem.
                      • ghotir Re: Wlasnie, gdzie ta "szarosc"???? 18.08.05, 07:36
                        masz racje w sprawie szarosci: jest to siedzenie na plocie i domena analitykow.
                        jest to takze najbezpieczniejsza pozycja: zmagania czerni z biela definiuja to
                        co dzieje sie w szarej strefie, ale to czern i biel nadaja kierunek zmianom.

                        ja tez, mieszkajac w polsce bylem bardziej skoncentrowany na dzialaniu niz
                        teorii/ideologii. przeszlo mi tutaj bo z moim akcentem musialem pozegnac sie z
                        dzialaniem.

                        mysle ze roznimy sie w sprawie oceny impaktu 9/11. patriot akt zalatwil nas
                        przynajmniej na najblizsze 10 lat.

                        za to zgadzam sie z Twoja ocena demokracji w polsce. swietnie mi sie tam
                        oddychalo w 2000 a i teraz dobrze mi robi przeglad polskiej prasy. oczywiscie,
                        sa minusy, na przyklad sprawa kosciola, ale ogolnie polacy w kraju ciesza sie
                        wolnoscia slowa. wielu nie potrafi korzystac z niej - na przyklad, rozbawiali
                        mnie moi starzy przyjaciele pytajac skad wydostalem ogolnie dostepne informacje
                        - ale to juz inna sprawa. porownania polskiej wolnosci slowa do tej we francji
                        lub niemczech uwazam za obelge dla polski.

                        wiesz co, mam ochote na posluchanie rady j-k. rzeczywiscie ben_huur zniknal a my
                        mu tutaj nabijamy watek. jak masz komentarze do tego postu to je jeszcze tutaj
                        zamiesc. jak nie to do uslyszenia innym watku. pozdrowienia.
                • wojcd Re: Na Podwalu wczasowalem w 1968. Potem juz Kana 21.08.05, 00:07
                  ghotir napisał:
                  > teraz zblizamy sie do nastepnej wojny swiatowej a po to aby ona wziela
                  > miejsce potrzebne jest odhumanizowanie oponentow, bez cenzury nie da sie
                  > tego zrobic.
                  -------------------------------------------------------
    • gurru zdaje sie, ze tu chodz o to, ze na "olimpie" 18.08.05, 05:02
      demokracji, jakim USA sie probuja sie mienic, przesladowania dziennikarzy,
      arystow i innych ludzi za wolnosc wypowiedzi staja sie coraz czestsze za rzadow
      buszytow. w amerykanskich mediach nie wolno np. pokazywac trumien zolnierzy
      zabitych w Iraku i za krtykowanie wojny dziennikarze czesto wylatuja z
      pracy.
    • mirmat1 beniu:juz nie jestes jedynym debilkiem-gurru dolac 18.08.05, 05:13
      Jak widzisz brak myslenia moze byc zarazliwy! Juz nie tylko ty jezdzisz po
      Zimbabwe myslac, ze to Hameryka! Gurru mysli tak samo.
      • j-k mirmat, przyjacielska uwaga. 18.08.05, 07:01
        napisales tu kilka razy.
        szkoda Twojego swietnego piora na takie watki.

        nigdy nie pisuje na watkach, na ktorych autor sie wiecej nie pojawia.
        uwazam takie teksty za podpuszczalskie.

        pozdraviam.


        • ghotir Re: mirmat, przyjacielska uwaga. 18.08.05, 07:11
          j-k,
          nie zadresowales swojej uwagi do mnie lub do ogolu ale sie wcinam.
          nie zwrocilem uwagi na to ze ben huur zniknal, zajalem sie mirmat. mysle ze masz
          dobra zasade. dzieki za przestroge.
        • mirmat1 Czy nie zauwazyles, ze sie doskonale bawie???? 18.08.05, 07:24
          j-k napisał:

          > napisales tu kilka razy.
          > szkoda Twojego swietnego piora na takie watki.
          > nigdy nie pisuje na watkach, na ktorych autor sie wiecej nie pojawia.
          > uwazam takie teksty za podpuszczalskie.
          >
          > pozdraviam.
          Mirmat: czasami glupota przeciwnika jest tak ogromna, ze stanowi doskolala
          okazje do zabawy. Ben Hurr oczywiscie sie wykpil ale jego brednie sa
          symptomatyczne dla wielu bardziej inteligentnych oponentow, ktorzy tak samo
          mysla jak on ale lepiej sie ukrywaja. Ja po prostu ciesze sie, ze dopadlem
          szczerego glupka i mam swpaniala radoche. Mam nadzieje, ze go sprowokuje i sie
          on odezwie wiec ciagne ten watek do gory by sie moze Ben Hurrek raz jeszcze
          skompromitowal.
          Tez pozdrawiam.
          >
          • j-k zauwazylem, mirmat... 18.08.05, 07:29
            mirmat1 napisał:

            > j-k napisał:
            >
            > > napisales tu kilka razy.
            > > szkoda Twojego swietnego piora na takie watki.
            > > nigdy nie pisuje na watkach, na ktorych autor sie wiecej nie pojawia.
            > > uwazam takie teksty za podpuszczalskie.
            > >
            > > pozdraviam.
            > Mirmat: czasami glupota przeciwnika jest tak ogromna, ze stanowi doskolala
            > okazje do zabawy. Ben Hurr oczywiscie sie wykpil ale jego brednie sa
            > symptomatyczne dla wielu bardziej inteligentnych oponentow, ktorzy tak samo
            > mysla jak on ale lepiej sie ukrywaja. Ja po prostu ciesze sie, ze dopadlem
            > szczerego glupka i mam swpaniala radoche. Mam nadzieje, ze go sprowokuje i
            sie
            > on odezwie wiec ciagne ten watek do gory by sie moze Ben Hurrek raz jeszcze
            > skompromitowal.
            > Tez pozdrawiam.
            > >

            Nadal jednak optuje za tym i od dawna Ci to mowie, ze Twoim swietnym piorem
            powinienes obdzielac wielu glupkow, na wielu watkach, a nie koncentrowac sie
            na jednym.
            • mirmat1 Jest pewien problem.... 18.08.05, 08:23
              Widzisz, napisalem calkiem udokumentowany post na temat Amerykanow walczacych o
              nasza wolnosc w wojnie z bolszewikami i niewielu mialo ochote na dyskusje. Nasi
              zwolennicy to znaja - przeciwnicy tematu unikali. W czasach moich wielokrotnych
              w latach 80-tych debat (wlaczajac telewizyjne) zauwazylem jak wazne jest by
              widownie nie tylko nauczyc ale i zabawic. W koncu wtedy najwazniejszym bylo
              wygrac debate bo mimo, ze w Kanadzie w jakims stopniu pomagalem Polsce. No i
              cel uswiecal srodki.
              Post wyciagajacy brednie ben hurka do gory niewiele kosztuje czasu a w koncu
              odezwalo sie az dwoch cymbalow wlaczajac nijakiego guuuuuurrrru. no i ja tez
              chce troche uciechy poznym wieczirkiem po pracy.
              • ghotir Re: Jest pewien problem.... 18.08.05, 08:40
                nic nie wiem o Twoim poscie w sprawie amerykanow walczacych z bolszewikami, nie
                bylo mnie tu przez poltora miesiaca. czy to dotyczylo amerykanskich sil
                ekspedycyjnych ktore powalila grypa? jak jest to na internecie, to podaj link.
                • mirmat1 To laurka z okazji Cudu nad Wisla... 18.08.05, 23:28
                  ghotir napisał:
                  > nic nie wiem o Twoim poscie w sprawie amerykanow walczacych z bolszewikami,
                  nie
                  > bylo mnie tu przez poltora miesiaca. czy to dotyczylo amerykanskich sil
                  > ekspedycyjnych ktore powalila grypa? jak jest to na internecie, to podaj link.
                  Jest to historia bezinteresownego poswiecenia amerykanskich lotnikow, ktorzy
                  walsna krwia cgcieli splacic dlug Kosciuszce i Pulaskiemu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27700579
    • gurru warto przeczytac 18.08.05, 07:15
      www.moonofalabama.org/2004/10/new_free_speech.html
    • gurru i to 18.08.05, 07:22
      Pentagon censors images of US soldiers’ coffins returning from Iraq
      By Bill Van Auken
      24 April 2004
      Back to screen version | Send this link by email | Email the author

      The release this week of hundreds of photos of flag-draped coffins returning
      from Iraq has triggered a furor in the Pentagon and the White House.

      For an administration that firmly believes it can mold public opinion by
      manipulating images and crafting lies, the widespread publication of these all-
      too-real images of the grim cost of the Iraq war came as an unwelcome shock.

      The first of the photos—depicting a long row of coffins, three abreast, on a
      military transport plane—came from a civilian contract worker assigned to the
      Kuwait airport. After its appearance in the Seattle Times, she was summarily
      fired from her job.

      Then hundreds of photographs were posted on the Web site The Memory Hole
      www.thememoryhole.org, which had obtained them through a Freedom of Information
      Act request. The Pentagon claimed that the release of the photos by an Air
      Force command was a “mistake” and refused to provide them to any other media
      outlets. Nonetheless, many newspapers took the photos off the Internet and
      published them Friday.

      As for The Memory Hole, its Internet site was inaccessible Friday. It was not
      possible to ascertain whether it was because of a vast increase in traffic,
      deliberate sabotage or censorship.

      The administration and the Pentagon had imposed a strict blackout on media
      coverage of the coffins returning to Dover, claiming that it is was meant to
      protect the privacy of the slain soldiers’ families.

      A civilian official at the Pentagon said that the military did not want “any
      kind of attention that is unwarranted or undignified.” White House press
      spokesman Scott McClellan said that the president’s opposition to media
      coverage of the returning war dead was rooted in his determination to “show
      respect for those who have made the ultimate sacrifice.”

      This from a White House that has spliced into its campaign commercials footage
      of New York City firefighters carrying a flag-draped body out of the ruins of
      the World Trade Center!

      As for the soldiers’ families, not a few of them have complained bitterly that
      they are also prohibited from meeting the planes carrying the bodies of their
      loved ones killed in Iraq.

      Jane Bright, whose son Evan was killed there in July 2003, was one of those
      participating last month in a demonstration at the gates of Dover Air Force
      Base by relatives of soldiers sent to Iraq.

      “Let the media and the rest of America see the coffins when they return to US
      soil,” she said at the rally. “Our children did not live in secrecy, they
      should not be shrouded in secrecy upon their passing.”

      The ban on coverage at Dover is patently political. The White House knows full
      well that public support for the war in Iraq is dangerously thin. Even where
      such limited backing exists, it rests largely upon public misconceptions
      resulting from lies told by the administration and echoed in the mass media
      about nonexistent weapons of mass destruction and ties between the Saddam
      Hussein regime and Al Qaeda.

      The administration is likewise conscious of what General Henry Shelton referred
      to as “the Dover test.” Recalling the Vietnam War, the former Joint Chiefs of
      Staff chairman warned that public support for any prolonged US military
      intervention would have to be strong enough to withstand the impact of media
      images of soldiers’ coffins being unloaded from military transport planes at
      the Delaware air base.

      With US casualties in Iraq reaching levels unseen since Vietnam—105 killed in
      the last three weeks alone—there is a concerted effort to evade this “test” by
      keeping the real human cost of the Iraq war out of the public eye.

      “Look, nobody wants to see dead people on their television screens,” Bush
      declared at his April 13 press conference. “I don’t like that.... It’s gut
      wrenching.” Acting on this presidential insight, the Pentagon has done its best
      to censor such images.

      Nor is this effort limited to US casualties. The military has systematically
      sought to suppress coverage of the horrific toll in Iraqi dead and wounded that
      has accompanied the US attempt to suppress resistance to the occupation.

      During its ongoing siege of Fallujah, the US military command demanded that the
      crew of the Qatar-based Al Jazeera television be removed from the battered
      city. The network was broadcasting reports on the hundreds of women and
      children killed there, even as the Pentagon was claiming that 95 percent of the
      Iraqi fatalities were “military-age males.”

      Asked by a reporter what he would say to Iraqis who were seeing the carnage in
      Fallujah on Al Jazeera, the chief US military spokesman General Mark Kimmitt
      replied, “Change the channel.” The occupation forces have backed up this advice
      by firing on Al Jazeera crews as well as imprisoning and even torturing some of
      the network’s staff.

      The US mass media, with very few exceptions, has acquiesced to the
      administration’s efforts to conceal the extent of the killing and dying by US
      forces in Iraq, just as they parroted its lies in the run-up to the war. They
      have provided scant coverage of US soldiers’ deaths and funerals, not to
      mention the grief of their families. Likewise, they have shown little
      inclination to publish or broadcast images of Iraqi civilian casualties.

      The war in Iraq is being fought in the interest of the American financial
      elite, which sees the appropriation of that country’s oil wealth as a source of
      fresh profits and global power. It is being paid for, however, by American
      working people, whose children are the ones who are dying and whose living
      standards will be slashed to pay the ballooning cost of an open-ended military
      occupation.

      None of those coming back from Iraq in flag-draped coffins are known to the
      Bush family or to the media owners and managers. They are almost all from the
      working class, most of them under 25 and drawn into the military by the lack of
      jobs or need for college tuition.

      In a rare moment of candor, the president’s mother and former “first lady,”
      Barbara Bush, summed up the arrogant indifference of the ruling oligarchy to
      the deaths of these young men and women. Interviewed by ABC’s Diane Sawyer last
      year on the eve of the US invasion, she declared: “Why should we hear about
      body bags and deaths and how many,” she said. “It’s not relevant. So why should
      I waste my beautiful mind on something like that?’’

      Nothing could more crudely express the vast social chasm that exists in America.

      The attempt to use government secrecy and censorship to conceal the costs of
      the war in Iraq in terms of lives and resources is indicative of a far-reaching
      breakdown of democratic processes in the US. It is also symptomatic of a ruling
      establishment that is profoundly isolated from and in fear of the broad masses
      of American working people.

      The Bush administration and its ostensible political opposition in the
      Democratic Party agree that the military occupation of Iraq must continue and
      that the price in human life will continue to be paid. Over this, there will be
      no debate in the 2004 election, nor any choice for the American voter.

      The struggle to bring an end to this illegal war and to bring all US troops
      home can be conducted only through the building of an independent mass
      political movement of working people in struggle against the two-party system.
      It is to prepare such a movement that the Socialist Equalit
      • mirmat1 Czy gurru potrafi cos napisac od siebie ???????? 18.08.05, 07:26
        Ja wiem, ze w PRL-u uczono cytowac a nie myslec.
        • gurru ja zaznaczylem problem, teraz daje dowody 18.08.05, 07:31
          nie umiesz czytac po angielsku? szkoda, ucz sie.
          • mirmat1 Osmieszasz sie 18.08.05, 07:57
            gurru napisał:

            > nie umiesz czytac po angielsku? szkoda, ucz sie.
            Uzywam angielskiego od 1976 24 na dobe bo z zona Irlandka i synem tez mowie po
            angielsku. Wlasnie czytajac i ROZUMIEJAC twoje cytowane zrodla widze jak sie
            osmieszasz ze swoja teza. Nikt nie ma obowiazku w wolnym kraju ujawniac
            informacji. Dotyczy to osob prywatnych jak i instytucji wojskowych. Ameryka
            jednak idzie dalej pozwalajac na to by informacje natury wojskowej mozna bylo
            ujawniac dzieki Freedom of Information Act.
            Nie wnikajac w szczegoly pierwszy "przyklad" dotyczy wyraznie spraw natury
            wojskowej. Jest rutyna, ze kraj w stanie wojny z terorem moze zarzadac
            informacji, ktore moga byc wazne dla bezpieczenstwa. Tego pewnie dotyczy "court
            order" w stosunku do Rackspace czy Indymedia, tak czy inaczej NIKT NIE ZABRANIA
            NIKOMU WYRAZANIA OPINII!!!
            Drugi "przyklad raz jeszcze pokazuje bezprecedensowa wolnosc jaka maja
            Amerykanie w dostepie do informacji. Nikt w USA ( a nawet w Kanadzie) nie ma
            obowiazku dawac ciekawskim zdjec z prywatnego pogrzebu. Przeciw wykozystaniu
            takich zdjec w pierwszym rzedzie protestuja rodziny poleglych zolnierzy, ktore
            w ogromnej wiekszosci sa patriotyczne i nie zycza sobie by lewactwo
            manipulowalo ich synami i corkami w celach propagandowych. Ale mimo nawet
            obiekcji rodzin lewaccy dziennikarze MOGA dostac zdjecia, ktore maja bardzo
            osobisty charakter dzieki Freedom of Information Act.
            Trzeci "przyklad" mnie zupelnie rozsmieszyl: "A number of journalists,
            particularly Iraqis and other Arabs working for foreign media organizations,
            say they are now routinely threatened at gunpoint if they try to film the
            aftermath of guerrilla attacks". czy ty wiesz dziecino, ze w Iraku nie odbywa
            sie parada pederastow ale tam jest WOJNA???? Czy wiesz co by z takimi
            natretnymi dziennikarzami zrobiono w II Wojnie Swiatowej? Ups. W IIWS na front
            szli tylko wyselekcjonowani specjalisci od propagandy.
    • gurru dokladka 18.08.05, 07:27
      Relations between journalists and U.S. troops in Iraq sour
      Associated Press
      November 13, 2003
      BAGHDAD, Iraq
    • ben.huur wyjasnienia tezy 18.08.05, 07:45
      otoz wyjasniam szanownym dyskunatom, ze uwazam, iz cenzura polityczna mediow
      jest pierwszym krokiem do dyktatury, a kolejo do totalitazymu. Kiedy zabrania
      sie mediom prezentowania prawdy, serwuje klamstwa lub polprawdy (vide tzw. Fox
      news), ktore sa narzedziem kontroli politycznej spoleczenstwa. takimi
      klamstwami i cenzura posluguja sie wszystkie dyktatury i totalitarne rezimy.
      teraz USA wyzbywa sie demokracji i upodabnia sie do krajow dyktatorskich, i to
      jest grozne dla calego swiata. Mam nadzieje, ze Amerykanie obronia swojej
      demokracji.
      • ghotir Re: wyjasnienia tezy 18.08.05, 08:03
        ben.huur,
        milo ze wrociles tutaj.
        mialem niewiele watpliwosci w sprawie Twoich intencji i wyjasnienie ktore teraz
        zamiesciles potwierdza Twoje intencje. problemem jest wybor dokumentacji Twojej
        tezy. zamieszczona reklama wskazuje ze ksiazka dotyczycy swiata a nie tylko usa.
        zatem, Twoja teza powinna brzmiec ze swiat zbliza sie do totalitaryzmu. Twoj
        zarzut ze dzieje sie to tylko w usa jest naduzyciem intelektualnym w swietle
        przytoczonej przez Ciebie reklamy ksiazki. o to krytykowal Cie moj rozmowca. ja
        mam pozytywny stosunek do tego co teraz napisales, takze do zamieszczonej przez
        Ciebie reklamy. jednak zdarza mi sie takze logicznie myslec. Ty, w tym
        przypadku, takim mysleniem nie popisales sie: albo wybierz inna ilustracje
        swojej tezy albo zmien teze.
        masz szczescie ze nie wpadles na felusiaka. ten by Ci dokopal. z kolei my sobie
        tylko pogwarzylismy. nie obrazaj sie.
        • felusiak1 felusiak dokopuje 31.08.05, 00:32
          Niektorzy uwielbiaja pisanie bzdur, w ktore gleboko i religijnie wierza.
          Przeczytalem wypot ben.hura i z premedytacja nie zareagowalem, gdyz poziom uraga
          logice i zdrowemu rozsadkowi.
          W USA nie mamy cenzury, urzedu cenzora itp. Prasa moze pisac co jej slina na
          jezyk przyniesie i tak tez czyni czego dowody spotykamy na kazdym kroku.
          Rzad nie ma nawet prawnego instrumentu aby zapobiedz publikacji "niewygodnych"
          tresci i zasadniczo nie dba o to co publikuja gazety, magazyny i inne media.
          W Wielkiej Brytanii mamy urzad cenzora i zdarza sie, ze naklad gazety lub
          ksiazki jest wycofywany ze sprzedazy.
          W PRL mielismy cenzure prewencyjna, ktora polegala na przedstawieniu
          przeznaczonych do publikacji tresci cenzorowi a ten nanosil poprawki, skreslal,
          dodawal lub wyrzucal do kosza.
          Niestety pisanie dyrdymalow jest w modzie i odbywa sie w oderwaniu od
          rzeczywistosci w swiecie gdzie mozna spotkac Alicje.
          Przywolywanie Fox News jako narzedzia w reku tego czy tamtego, zmuszajacego itd.
          To ku*a nie ogladaj Foxa i przestaw sobie na CNN a jak to ci nie pasuje to wlacz
          sobie BBC a jak i to ci smierdzi to ucieknij do internetu i czytaj Rense albo
          conspiracy planet albo moveon albo co tylko ku*wa sobie chcesz i przestan
          pie*dolic o totalitaryzmie.
          No to by bylo na tyle, teraz przetraw to benhur jesli potrafisz.
          • wojcd Re: felusiak dokopuje 31.08.05, 00:56
            felusiak1 napisała:
            > W USA nie mamy cenzury, urzedu cenzora itp.
            --------------------------------------------
            • felusiak1 Re: felusiak dokopuje 31.08.05, 04:39
              wojtusiu ty moj, trafiles w dziesiatke.
              Ale zeby ci bylo razniej to pozwole sobie na mala dygresje.
              Cenzura to kontrolowanie publikacji przez rzad lub powolana do tego agencje
              rzadowa. Tego w USA nie ma i zabrania tego prawo. Natomiast ja w mojej gazecie
              nie bede publikowal twoich tekstow bo ciebie nie lubie, ale to nic wspolnego z
              cenzura nie ma gdyz mozesz znalezc wydawce, ktory ciebie polubi i opublikuje.
              Pierwsza poprawka do konstytucji USA glosi wolnosc slowa co oznacza, ze mozesz
              mowic co dusza zapragnie a rzadowi nie moga ci tego zabronic. Ale moze zabronic
              wlasciciel lokalu w ktorym glosisz.
      • mirmat1 Beeeniuuuu: FOX News jest wycenzurowany w Kanadzie 18.08.05, 08:09
        ben.huur napisał:
        > otoz wyjasniam szanownym dyskunatom, ze uwazam, iz cenzura polityczna mediow
        > jest pierwszym krokiem do dyktatury, a kolejo do totalitazymu. Kiedy zabrania
        > sie mediom prezentowania prawdy, serwuje klamstwa lub polprawdy (vide tzw.
        Fox news), ktore sa narzedziem kontroli politycznej spoleczenstwa. takimi
        > klamstwami i cenzura posluguja sie wszystkie dyktatury i totalitarne rezimy.
        > teraz USA wyzbywa sie demokracji i upodabnia sie do krajow dyktatorskich, i
        to
        > jest grozne dla calego swiata. Mam nadzieje, ze Amerykanie obronia swojej
        > demokracji.
        Witam, witam, witam. Juz myslalem, ze cie ugotowalo na rosol w Stanie Zimbabwe
        amerykanskie plemie pumpa-pumpa. No ale skoro udalo ci sie uciec zjednoczonym
        sila amerykanskiego imperializmu zlozonych z chinczykow, zimbabwejczykow,
        belgijczykow i kanadyjczykow chce cie zapytac co ztym FOX News????? Widzisz ja
        mieszkam w Kanadzie, kraju ktory o dziwo trafnie okreslono w twojej recenzji
        jako praktykujacego CENZURE. No i zakazano nam ogladac FOX News tak jak
        zakazywano w PRL-u sluchania Wolnej Europy. Mowisz, ze FOX News "serwuje
        klamstwa lub polprawdy" a ja pamietam, ze komuchy to samo mowily o RWE !!! W
        PRL-u zagluszali RWE a w Kanadzie CRTC godzi dealerow co by chcieli zakladac
        amerykanskie systemy satelitarne. Jeszcze nikt nie siedzi ale paru stracilo
        swoj dobytek dzieki wysokim grzywnom.
        • ghotir Re: Beeeniuuuu: FOX News jest wycenzurowany w Kan 18.08.05, 08:34
          ben.huur,
          przykro mi ze Ci sie obrywa ale, pomimo sympatii dla Ciebie, nie moge sie nie
          zgodzic z mirmat1. to ta nietrafiona teza.

          mirmat, nie wiedzialem ze razem z foxem straciliscie polsat. mam go w usa i chce
          zachowac w kanadzie a Ty mnie tu straszysz grzywnami.
          pytanie. uzywam w usa tv satelitarnej. wiem ze moge przeniesc dish do innego
          domu (kiedys zrobilem to na kilka dni) i odbierac tam to co odbieram w moim domu
          rodzinnym, nawet bez dotatkowych oplat (to nielegalne). zatem myslalem o
          rozciagnieciu kontraktu z moja firma na kanade (to bedzie jakies 40 mil od
          mojego domu rodzinnego). wobec tego co napisales do ben.huur to nie jest
          mozliwe. czy dobrze Cie zrozumialem?
          • mirmat1 Technicznie mozliwe - politycznie nieeeeee! 18.08.05, 17:32
            ghotir napisał:
            > mirmat, nie wiedzialem ze razem z foxem straciliscie polsat. mam go w usa i
            chc
            > e
            > zachowac w kanadzie a Ty mnie tu straszysz grzywnami.
            > pytanie. uzywam w usa tv satelitarnej. wiem ze moge przeniesc dish do innego
            > domu (kiedys zrobilem to na kilka dni) i odbierac tam to co odbieram w moim
            domu
            > rodzinnym, nawet bez dotatkowych oplat (to nielegalne). zatem myslalem o
            > rozciagnieciu kontraktu z moja firma na kanade (to bedzie jakies 40 mil od
            > mojego domu rodzinnego). wobec tego co napisales do ben.huur to nie jest
            > mozliwe. czy dobrze Cie zrozumialem?
            Mirmat: Polsat2, TVN-24, ITVN i Kino sa nadawane na platformie Dish Network ze
            zlowieszczego imperialistycznego USA. W zwiazku chyba z tym ze na tej
            platformie nadaja rowniez stacje jak FOX News, ktore przyprawiaja kanadyjskich
            lewakow o zawal serca wiec CTRC - kanadyjski urzad cenzury (co w tym rodzaju)
            zabanowal cala platforme w Kanadzie przypadkowo razem z pro-terrorystyczna
            AlJazeera. Ale CTRC tlumaczy, ze zwolennicy Al-Kajdy moga i tak znalesc
            wszystkie propagandowe programy BinLadena na rezymowej CBC nadajacej tu na
            preferowanych kanalach i oplacanej miliardem $$$ przez podatnika.
            No ale musze Cie uspokoic. Tak jak w PRL-u ludzie nie przejmowali sie bespieka
            i sluchali RWE tak i w Kanadzie jest okolo 800 tysiecy nielegalnych systemow
            satelitarnych odbierajacych zakazane programy z Ameryki. Policja glownie skupia
            sie na dealerach a nie na uzytkownikach. Talerz (dish) do DishNetwork jest
            bardzo podobny do tego z rezymowego BellExpresvu a nawet kierunek w ktorym
            talerz jest skierowany jest podobny do BellEx. Tak wiec policja nie moze Cie
            namierzyc z zewnatrz jezeli ogladasz Fox News czy Polsat.
            • warmi2 Re: Technicznie mozliwe - politycznie nieeeeee! 20.08.05, 00:30
              Ja pier....

              I ja mieszkam tylko 200 mil od takiego kraju ..
              • mirmat1 Odwiedz Niagare, zobaczysz kanadyjskie wodolejstwo 20.08.05, 03:45
                warmi2 napisał:

                > Ja pier....
                > I ja mieszkam tylko 200 mil od takiego kraju ..
                Canadole sa niegrozni bo ponad wszystko uwielbiaja "pokoj".
    • abe_ltd Masz racje ale ja 18.08.05, 11:38
      bym to nazwala nie 'narodziny' ale 'przepoczwarzenie' czy 'mutacja'
      totalitaryzmu w USA. Oni to zawsze mieli tylko sie lepiej kamuflowali.
      • mirmat1 Beniuuuu! Jest juz was trzech! Abe -Abu z Zimbabwe 18.08.05, 17:17
        ... sie odezwal. To chyba prawa reka prezia Mugabe. Teraz to dolejecie z
        towarzyszami z Benjinu temu Bushowi.
    • mirmat1 Beniu !!! Radio Holger przestalo nadawac w Danii 18.08.05, 18:46
      Ktos smial w danii przelamac monopol "informacyjny" Al-Jazeery i Bin Ladena!!!
      Po lapach takim:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2874056.html
    • mirmat1 Na granicy USA konfiskuja ksiazki!Ouu,Kanadyjczycy 19.08.05, 20:15
      Moj kanadyjski znajomy wspomnial mi, ze skofiskowano mu ostanio kilka
      nieprawomyslnych pozycji kiedy przekraczal granice z USA. Juz myslalem, ze moze
      Beniu nie skretynial tak zupelnie i cos w jego halucynacjach jest a tu klops.
      To kanadyjscy cenzorzy zatrzymali mu kilka prawicowych pozycji wydanych w
      Ameryce bo znalazly sie na zakazanej lisci.
    • mirmat1 SS Szaron bije biednych wyznawcow Luteranizmu !!! 19.08.05, 20:52
      CNN podala dzis, ze wiekszosc protestantow w Gazie
      Autor: ben.huur
      Data: 19.08.2005 04:06 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      to sa pazerni zydzi-oszusci z USA, ktorzy wcale tam nie mieszkaja. Pojechali
      tam wrzeszczec i jak zwykle domagac sie wiecej kasy od okradzionych juz przez
      nich do cna podatnikow amerykanskich.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27889579&a=27889579


    • mirmat1 A komunisci w Berlinie bija paragrafem 130 neofasz 20.08.05, 22:07
      "Neofaszyści maszerowali od Alexanderplatz do dworca Lichtenberg pod
      hasłem "Wolność przekonań dla wszystkich - znieść paragraf 130". Wzdłuż trasy
      protestowali lewacy, ale policji udało się zapobiec starciu."
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2877110.html
      Hmmmmmm. Beniu wytlumacz bo ty wiesz wszystko o narodzinach totalitaryzmu w USA
      (a przeciez w Niemczech wciaz stacjonuja Jankesi i pewnie oni w tym maczali
      rece) o co chodzi lewakom skoro oni tak sie kochali z Hitlerem w 1939.

    • mirmat1 twoj koles Abe-Abu z Zimbabwe teraz piss_in_the_bu 20.08.05, 22:18
      Planuje zmiane nicka
      Autor: abe_ltd
      Data: 19.08.2005 23:56 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      na
      piss_in_the_bush
      Any objections?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27934058
    • mirmat1 1-wsza nagroda za dowcip w socjalistycznej Birmie: 21.08.05, 19:14
      ....siedem lat ciezkiej pracy. Beniu to cos dla ciebie bos glupi i ciezko
      pracujesz. Stawaj do konkursu.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2875840.html
    • mirmat1 W chińskim internecie nie ma "brudnych słów" 23.08.05, 01:25
      Beniu zobacz co to wypisuje Gazeta Wybiorcza! Amerykanscy Imperialisci zmusili
      nawet Chinczykow do cenzury. Zaraz zaraz ale jak to nam uswiadomiles Chine leza
      nad Potomakiem!
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2879796.html
      "Rząd chiński - toute proportion gardée - stoi wobec podobnego dylematu. On też
      musiał zdecydować, także zgodnie z obowiązującym tam ustawodawstwem i także w
      imię - tak jak on to pojmuje - interesu publicznego, o eliminowaniu z
      chińskiego forum internetowego najbardziej "brudnych" słów. Zachodzi jednak
      mała różnica - to nie są te same słowa. "Brud" w Chinach jest gdzie indziej,
      smak jest inny.

      Wszystkie zagraniczne firmy oferujące wyszukiwarki i portale, takie jak Google,
      Yahoo czy Microsoft, jeżeli chcą funkcjonować i zarabiać w Chinach (a chcą
      bardzo!), muszą się zobowiązać do wyeliminowania takich "brudnych" słów-haseł
      jak "demokracja", "prawa człowieka", "wolność słowa", "niepodległość
      Tajwanu", "plac Tiananmen" itp.

      Więcej - te same ogromne przedsiębiorstwa zachodnie, instrumenty najbardziej
      demokratycznego kursowania idei, wiedzy i postępu na świecie, mają osobiście
      zorganizować wymaganą przez Pekin autocenzurę."

    • mirmat1 Francuzi za US$$$$ buduja Chinczykom ZAGLUSZARKI 23.08.05, 23:36
      Beniu co w twoim mysleniu jest. Francuzi buduja w Chinach siec zagluszarek
      radiowych, no wiesz takich jak nam sprezentowal kochany brat ze wschodu bysmy
      sobie nie paskudzili mozgu jakas Wolna Europa. No ale jak rozumie to Chinczyki
      sa w Ameryce no i pewnie beda placic zabojadkom w HAMERYKANSKICH
      IMPERIALISTYCZNYCH DOLARACH!!!!!!
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2881703.html
    • mirmat1 W Turkmenii nie wolno słuchać muzyki 24.08.05, 00:17
      To chyba robota CIA !!! Czy nie beniu, Chinczyki w to rece mieszli a jak oni to
      pewnie Amerykance.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2881278.html
      W Turkmenii nie wolno słuchać muzyki
      23-08-2005, ostatnia aktualizacja 23-08-2005 16:14
      Prezydent Turkmenii Saparmurat Nijazow, znany jako Turkmenbasza, czyli ojciec
      Turkmenów, zabronił odtwarzania muzyki w TV i radiu podczas uroczystości
      publicznych oraz na weselach. Dekret - wyjaśnił prezydent - ma na celu ochronę
      kultury ludu Turkmenii przed negatywnym wpływem z zagranicy.



    • mirmat1 Amerykanie tropia murzynskich rasistow w Holandii 26.08.05, 06:02
      Ja wiem, ze jest pozno w Knadzie, chce mi sie spac i moze nie wszystko
      doczytalem wlasciwie w informacji w Gazecie Wybiorczej:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2884097.html
      No ale chyba wreszcie cos znalazlem dla ciebie Beniu bys sie cieszyl, ze masz
      racje! No bo cos w Holandii, cos o amerykanach, cos o tropieniu, cos o
      rasistach! WIEEEEEM:
      W Amertce istnieje ruch Czarnych Panter. Uwazaja oni, ze biali sa winni
      wszystkich nieszczesc na swiecie i najlepiej jak sie by ich wybilo. No wiec,
      jezeli GW pisze to chyba miales racje - Hamerykanie przesladuje biednych
      czarnych rasistow w Holandii gdzie ci uciekli by zazywac wolnosci slowa.
    • mirmat1 Bush z pomoca Mossadu ocenzurowal BBC,CBS,CBC,NYT! 27.08.05, 07:33
      Beniu wyraznie nie kestes doceniany! Przeciez za takie wspaniale dokrycie,
      ze "Bush chce zabic Chaveza - tak on twierdzi"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28247692
      powinienes dostac przynajmniej nagrode Pulitzera a nie pisac na forum Gezeta.
      Tym bardziej, ze Bush i jego gang z CIA, FBI i Mossadu zareagowli blyskawicznie
      na twoja wiadomosc!!!Ale te zydki z Mossadu dzialaja szybko. Ledwo zes napisal
      swoj post a tu jakies ciemne sily wkradly sie na witryne BBC i calkowice
      zmienily strone: news.bbc.co.uk/2/hi/americas/4188578.stm
      Wymazano chyba wszystko cos ty przeczytal a zostawiono jakies glodne kawalki o
      tym, ze Pat Robinson przeprasza za to co powiedzial ha, ha ,ha. My Beniu wiemy
      lepiej. To robota CIA, FBI i Mossadu tak jak z tym WTC!!!! Niby Bin Laden potem
      gadal na wideo, ze to on taki gieroj a okazalo sie, ze to zyd!!! Tak jak wiesz
      to jest stary przekretacz Binladenowicz z Koziej Wolki!
      I wyobraz sobie, ze sprawdzilem w takich zrodlach jak CBC i nic, CBS i nic,
      nawet zalatwili New York Timesa a ten by Bushowi nie przepuscil!

      A swoja droga jestes nioceniony Beniu. Obiecuje, ze takie posty regularnie bede
      wysyla do GORY^^^^^^^^^^^^^!!!!!!
    • mirmat1 A jednak Bush rozrabia w Zimbabwe 30.08.05, 21:10
      "Parlament Zimbabwe wzmocnił dyktatorskie rządy prezydenta Mugabe" oznajmila
      Gazeta Wyborcza a ty Beniu nie grzmisz?:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2893101.html
      Przeciez to jeszcze jeden przyklad knowan Busha by wprowadzic totalitaryzm w
      poludnbiowym Stanie Zimbabwe:
      "Parlament w Harare przyjął rządowe poprawki do konstytucji, które wzmacniają
      dyktatorskie rządy Mugabe i zadają cios demokratycznej opozycji. Katastrofalne
      mogą być również skutki ekonomiczne...Pozostałe poprawki zakazują prywatnej
      własności ziemi oraz uzależniają wyjazdy obywateli za granicę od woli władz"
      No wlasnie kapitalistyczne korporacje przygotowuja sie teraz by eksploatwac
      biednych Zimbabwejczykow a cala opinia swiata zyje w nieswiadomosci co do
      przyczyn tej tragedii.




    • mirmat1 Beniu, Tornson to TY ???????????? 31.08.05, 01:53
      Bylem zaskoczony wymownym stekiem czegos co przypominalo mysli w poscie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28408282
      Cos zabrzmialo mi familijnie i zrozumialem. Ukrywasz sie przed Bushem jako
      Tornson!!!! ale to cwane. No, no, no. Bo przedtem to byles chyba Tompson?
    • mirmat1 Bush zakazal rozpowszechniania ksiazek w W-wie 01.09.05, 07:15
      To skandal!!!!
      Kierowana i finansowana z Nowego Jorku tzw. "Fundacja im Batorego"...no
      najlepiej poczytajmy:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2893989.html
      "Księga o "Solidarności" pod naukowym patronatem IPN, rozdawana podczas
      rocznicowej konferencji w Warszawie, wywołała oburzenie. Organizatorzy
      konferencji skrytykowali książkę i zakazali jej
      rozpowszechniania....Zdziwienie, że taka książka mogła być rozdawana w takim
      miejscu, wyrażali b. premier Tadeusz Mazowiecki i prezes Fundacji im. Stefana
      Batorego Aleksander Smolar."
      Zaraz, zaraz, .....Beniu ratuj cos nie tak!!!! znow stalem sie ofiarom zydowsko-
      amerykanskiej prowokacji - ten Soros to zyd nie????? No wlasnie ale on wydal az
      50 milionow ciezko ukradzinych $$$$ na to by ukatrupic w ostatnich wyborach
      Busha!?!?!?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka