Gość: anka
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
29.10.02, 10:06
nie rozumiem, dlaczego teraz wszyscy mowia o terroryzmie czeczenskim, a przez
lata nikt nie mowil o terrorze rosyjskim w Czeczenii - czy to juz sie stal
zbyt malo medialny temat? dlaczego nikt nie mowi ani nie pisze o Ujgurach,
ktorych sytuacja w Chinach jest porownywalna z sytuacja Tybetnczykow, tj. tez
sa rozstrzeliwani i torturowani za pokojowe wyrazanie pogladow BEZ ZADNEGO
UZYCIA PRZEMOCY, ale sa muzulmanami, no wiec wladze USA zgadzaja sie z
wladzami chiskimi, ze to ,,muzulmanscy terrorysci''? dlaczego na calym
swiecie wszyscy tak gardza muzulmanami, ze musza siegac po tak rozpaczliwe
srodki? sytuacja Czeczenow jest w tej chwili porownywalna z sytuacja Zydow
podczas Holocaustu - czy ktos zwrocil na to uwage? za 60 lat w podrecznikach
do historii wszyscy potepia oportunizm zachodnich politykow. moze bosniaccy i
albanscy muzulmanie to tez byli terrorysci, ktorzy smieli sie sprzeciwic
naszym zachodnim braciom Serbom?
anka