szkola z klasą

IP: *.tsi.tychy.pl / 10.16.26.* 30.03.03, 18:57
Szkola z klasą świetne hasło, super idea,ale dla normalnych ludzi.
Pracuję w szkole gdzie dyrektorem jest osoba mająca na celu tylko własny
awans i karierę. Dzieci z projektu nie mają nic oprócz stresu i pracy.
Fałszowane są sprawozdania, a projekty realizowane tylko dla ludzi z
zewnątrz. Cała ta akcja to niewypał dla dyrektorów o wybujałych ambicjach.
    • Gość: gosc Re: szkola z klasą IP: *.tolbiac.inserm.fr 01.04.03, 10:36
      popieram
      • Gość: anielka Re: szkola z klasą IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 20:21
        Czy to są może jakieś przestrogi przed posłaniem dziecka do paskudnej szkoły -
        od września moje dziecię będzie chodzić do pierwszej klasy i jeszcze nie
        wybraliśmy ostatecznie szkoły :)
        • Gość: Agata Re: szkola z klasą IP: *.chello.pl 03.04.03, 20:30
          Oczywiście, że tak. Im więcej czytam wypowiedzi na tym forum tym bardziej
          jestem przekonana o kryzysie polskiej szkoły, o upadku morale nauczycieli.
          Zdarzają się "rodzynki", którym jeszcze na czymś zależy, ale szybko zniechęcają
          się pod wpływem kolegów i beznadziei.Zarówno rodzicom jak i nauczycielom
          powinno zależeć na jednym - jak najlepiej i najwięcej nauczy. Niestety nic z
          tego - szkoła to swoista arena walki nie tylko nauczycieli z uczniami, ale i z
          rodzicami. Nauczyciele są przeświadczeni o własnej nieomylności, głusi na
          jakiekolwiek argumenty. Rodzice zamiast wspólpracować szukają rozwiązań jak
          chronić dziecko przed szkolnym stresem. I, widać to z mojej wymiany postów z
          Nauczycielką, dotyczy to także WF ( a powinien to być najprzyjemniejszy
          przedmiot!). Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • caerme Re: szkola z klasą 03.04.03, 20:38
            witaj,
            tu sie z toba zgadzam...
            niestety tak jest tez w akademiach pedagogicznych ktore sa z nazwy i ktore
            wypuszczaja "odpowiednio" uksztaltowane osobowosci ktore potem ucza, z wiadomym
            skutkiem,
            co do rodzicow to jest to pomieszane nieufanie dzieciakowi z bezstresowym
            wychowaniem: ja nie wierze dziecku, ale jak cos przeskrobie to go nie opieprzam
            co do wf-u ja bylem zwolniony i do "szaf gdanskich" nie naleze. dosc wysoki
            chudy waski w ramionach itd. nie oznacza to ze trace oddech po 20 krokach, i
            nie uwazam ze wf byl mi potrzebny do szczescia znalem lepsze sposoby na
            spedzenie 90 min w tyg
            pozdr
            piotrek
          • Gość: MACIEJ Re: szkola z klasą IP: *.ny325.east.verizon.net 04.04.03, 00:26
            Gość portalu: Agata napisał(a):

            > Oczywiście, że tak. Im więcej czytam wypowiedzi na tym forum tym bardziej
            > jestem przekonana o kryzysie polskiej szkoły, o upadku morale nauczycieli.
            > Zdarzają się "rodzynki", którym jeszcze na czymś zależy, ale szybko
            zniechęcają
            > się pod wpływem kolegów i beznadziei.Zarówno rodzicom jak i nauczycielom
            > powinno zależeć na jednym - jak najlepiej i najwięcej nauczy. Niestety nic z
            > tego - szkoła to swoista arena walki nie tylko nauczycieli z uczniami, ale i
            z
            > rodzicami. Nauczyciele są przeświadczeni o własnej nieomylności, głusi na
            > jakiekolwiek argumenty. Rodzice zamiast wspólpracować szukają rozwiązań jak
            > chronić dziecko przed szkolnym stresem. I, widać to z mojej wymiany postów z
            > Nauczycielką, dotyczy to także WF ( a powinien to być najprzyjemniejszy
            > przedmiot!). Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

            Opisujesz swoje spostrzezenia i wyraznie widac,ze nie widzisz rozwiazania,ktore
            podsuwa ci Nauczycielka.
            Pomoge ci jej text zanalizowac.

            Gość portalu: Nauczycielka napisał(a):

            > Pani Agatko!
            > Widzę, że jest Pani bardzo niezadowolona ze szkoły swojego syna.Oby trafił do
            > takiego gimnazjum, które by satysfakcjonowało Panią, bo inaczej znów oberwie
            > się tym "beznadziejnym" nauczycielom. Pisze Pani,że nauczycielom nie zawsze
            > chce się przygotowywać do lekcji i wówczas robią klasówki.Klasówka jest
            > sprawdzeniem wiedzy uczniów,a nie dowodem na nieprzygotowanie się do lekcji
            > nauczyciela. Poza tym większość nauczycieli uczących Pani syna prawdopodobnie
            > pracuje w szkołach kupę lat, a czy człowiek, który powtarza te same tematy
            > przez szereg lat może być nieprzygotowany do lekcji? Co do zadawania do domu
            > prac domowych, to mogę się z Panią zgodzić, że większość jest niedostosowana
            do
            > wieku i zasobu wiedzy dzieci.Sama nie zadaję prac domowych, ponieważ uczę
            > wychowania fizycznego, ale moje dzieci też często mają problemy z odrobieniem
            > pracy domowej samodzielnie. Ale to,że większosć się nie uczy tylko markuje
            > naukę,to chyba lekka przesada. Trochę więcej wysiłku włożonego w naukę
            jeszcze nikomu nie zaszkodziło. A rodzice od lat pomagają dzieciom w lekcjach
            i jeszcze się taki mądry nie znalazł, który by to zmienił- a szkoda!

            Sprawa prac domowych dla niektorych jest problematyczna.
            Metoda europejska polega na tym,ze szkola powinna uczyc i prac domowych nie
            powinno byc.
            W Ameryce jest inaczej.
            Prace domowe sa i niekiedy jest ich duzo.
            Syn w 3 klasie nie chce zeby mu pomagac w pracy domowej,choc czesto widze,ze
            idzie na latwizne.
            Corka w Kindergarten sama czyta i pisze i tez odmawia pomocy,mimo ze w dalszym
            ciagu ja nadzoruje.

            > Kradzieże , wymuszanie pieniędzy, chamstwo, owszem to się zdarza, ale szkoła
            z
            > tym walczy .Policja również walczy z przestępczością, a mimo to ona istnieje.
            > Nie dlatego ,że policja jest do niczego, tylko dlatego, że takie jest
            > społeczeństwo.

            I to jest wlasnie spojrzenie kompleksowe na problem.
            Ten post Nauczycielki jest niewatpliwie najlepszy jaki ostatnio
            czytalem,wlasnie ze wzgledu na spojrzenie kompleksowe,ktore pozwala rozwiazac
            problem.
            Zachowanie dzieci w szkole jest niczym innym jak odzwierciedleniem zachowania
            doroslych w domu i na ulicy.
            Nie zlikwidujesz malych przestepstw w szkole jak nie dasz sobie rady z duza
            przestepczoscia w kraju.
            To sa naczynia polaczone.
            Przestepczosci sprzyja wysokie bezrobocie i jesli chcesz cos zmienic,to musisz
            zaczac od budowania gospodarki kraju sprzyjajacej wzrostowi zatrudnienia,wtedy
            i policja bedzie miala mniej do roboty z przestepczoscia.

            > Takie są również dzieci. Jedne grzeczne, ułożone z tzw.dobrych
            > domów i te gorsze łobuziaki, złodziejaszki itd.Ale to są szkoły publiczne i
            nie da się uniknąć sytuacji nieprzyjemnych zarówno dla rodziców, jak i dla
            > nauczycieli. Właściwie nie wiem o co Pani chodzi. Raz gani Pani
            nauczycieli ,że
            > zbyt dużo zadają i wymagają, a zaraz potem nauczyciela informatyki, który
            robi niezbędne minimum. Chyba nie chciałabym uczyć w szkole, do której
            uczęszczałoby pani dziecko.

            Jedni lepiej sobie radza w zyciu i sa to wlasnie ci ,ktorzy widza caloksztalt
            sytuacji oraz mozliwosc rozwiazywania problemow a nie tworzenia ich.


            >I na koniec dziwię się, że cieszy Panią fakt niżu demograficznego
            > i co za tym idzie zwalniania nauczycieli z pracy.

            Tu sprawa wyglada calkiem inaczej nizby Agata chciala.
            Nauczyciele sa w mocnych zwiazkach zawodowych i zwalniani beda(jesli beda) w
            pierwszej kolejnosci ci ktorzy najkrocej pracuja,czyli najbardziej energiczni i
            najlepiej wyksztalceni.

            > Dobrze ,że pracuje Pani w
            > innym zawodzie , ale wcale nie jest powiedziane, że pracować w nim będzie
            Pani
            > zawsze i że jest on "bezpieczny"(chodzi o zwolnienia).

            Z tym bezpieczenstwem i zwolnieniami to jest bardzo ciekawa sprawa.
            Ile razy jakis powazny kryminalista ma sie stawic przed sadem,ni stad ni zowad
            jego prawnik przynosi 2 kilogramy zaswiadczen lekarskich,ze oskarzony jest w
            stanie agonalnym i do sadu stawic sie nie moze,choc wszyscy wiedza,ze do tej
            pory nawet kataru w zyciu nie mial.
            A niektorzy widuja go nawet w modnych miejscowosciach wypoczynkowych.

            >Oby nie przyszła kiedyś"kryska na matyska".

            Nie tak szybko.
            Nie widze,zeby zanosilo sie na zmiane tego"sprawdzonego" systemu w
            Polsce,szczegolnie ze mnostwo lokalnych patriotow wywodzacych sie czesto z
            inteligencji nie dopuszcza na forum krajowe wrogich "narodowi polskiemu" mysli
            z zagranicy.



    • Gość: dem Re: szkola z klasą IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 22:13
      wszystko jest suuuuper!
Pełna wersja