Gość: Ola
IP: *.magma-net.pl
10.06.03, 18:51
Jestem mamą dziecka z II klasy SP. pani ucząca moje dziecko można
powiedzieć :"udaje że pracuje" Celem jej jest np. dzieci mają znać nazwy
miesięcy po koleji(!), tabliczkę mnożenia do 30. W dyktandach poprawionych
przez pania są nie poprawione błędy ortograficzne(!). Dyscyplina leży i
kwiczy. W zeszłym roku próbowaliśmy jako rodzice rozmawiać z panią dyrektor
na temat zmiany nauczyciela, nic to nie dało. Czy ktoś zna mądre wyjście z
sytuacji kiedy zamiana szkoły nie wchodzi w grę? Pani nie jest mianowana,
uczy 3 rok.