Dodaj do ulubionych

Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki

IP: *.demp-bsr1.chi-demp.il.cable.rcn.com 07.10.05, 06:39
Witam!
Czy widzial ktos moze "Moskwe Pietuszki" w wykonaniu Jacka Zawadzkiego?
Warto zobaczyc?
Obserwuj wątek
    • stary_komediant Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 07.10.05, 22:56
      Jakieś 13 czy 14 lat temu był to fenomenalny monodram i życiowa rola
      Zawadzkiego. Warto! A gdzie i kiedy?
      • Gość: NICOLE Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.demp-bsr1.chi-demp.il.cable.rcn.com 08.10.05, 07:32
        Jutro czyli 08.10. w Caffe on Milwaukee w Chicago:)
        Widziales? jakie wrazenia?
        • stary_komediant Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 08.10.05, 14:29
          Nie zdążę, jestem w Warszawie. Ale mam do Ciebie prośbę: Napisz mi, jak
          odebrałaś (odebrałeś?) dziś to przedstawienie? Ja je widziałem w 1993 w
          Szczecinie.
          • Gość: Kasia Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.05, 23:25
            Sluchajcie, kto mi moze pomoc znalezc Jacka Zawadzkiego w internecie ??? Jestem
            jego siostra, mieszkam w Niemczech i szukam go po calym swiecie od wielu lat...
            Ja wiem, ze on zyje od paru lat w Chicago, nie moge znalezc jednak jego adresu
            ani mail... Byla bym bardzo wdzieczna, gdyby mi ktos mogl podac przynajmniej
            nazwe teatru w ktorym on gra..

            Kasia
            • Gość: lilka60 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.10.05, 23:52
              Niezla rodzina. Chyba ze wszystkie te komunikaty tu to jakis kod.Ciekawe.
              • Gość: Kasia Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.10.05, 00:21
                @lilka60 - ja sie nie interesuje tez Twoja rodzina ! Poprosilam tylko o pomoc...
                • Gość: lilka60 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.10.05, 01:19
                  Zwroc sie do Czerwonego Krzyza.
              • ewka5 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 22.10.05, 14:05
                Gość portalu: lilka60 napisał(a):

                > Niezla rodzina. Chyba ze wszystkie te komunikaty tu to jakis kod.Ciekawe.

                * no i jak tam, Lilka? Sampoczucie wciaz dobre?
    • ewka5 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 21.10.05, 06:58
      Kasiu, odezwij sie do mnie (ewka5@gazeta.pl). Znam Jacka, jestem z nim w
      kontakcie.

      A M-P widzialam w jego wykonaniu. Jest wciaz swietny!
    • ewka5 KASIU! 21.10.05, 15:55
      Kasiu, rozmawialam z Jackiem. Ucieszyl sie baaaardzo, koniecznie chce sie z
      Toba skontaktowac! Prosil, zebym podala Ci telefon do niego albo w druga
      strone. Odezwij sie do mnie mailowo.
    • ewka5 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 22.10.05, 14:03
      Kasia!!!
      • Gość: Kasia Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 19:33
        Ewa, jestem na urlopie... Wracam w niedziele wieczorem... Zaraz napisze...
        • bronek24 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 22.10.05, 20:15
          to jakies wariatki, trzeba omijac.
          • Gość: NICOLE Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.demp-bsr1.chi-demp.il.cable.rcn.com 27.10.05, 07:50
            ja powroce do watku, ktory zaczelam, bo jak widze ktos tu stworzyl
            program "zerawne wiezi".Bylam na przedstawieniu Jacka, jestem pod ogromnym
            wrazeniem. Napisze tylko, ze niesamowity aktor i czlowiek.
            • ewka5 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 27.10.05, 14:32
              Gość portalu: NICOLE napisał(a):

              > ja powroce do watku, ktory zaczelam, bo jak widze ktos tu stworzyl
              program "zerawne wiezi".Bylam na przedstawieniu Jacka, jestem pod ogromnym
              wrazeniem. Napisze tylko, ze niesamowity aktor i czlowiek.

              * ciesze sie, ze Ci sie spektakl w Jacka wykonaniu podobal.
              Skrzydel dodal mu fakt, ze siostra mu sie odnalazla! I popatrz jak to sie
              ludzkie losy plota - to dzieki zalozonemu przez Ciebie watkowi, ktory na moment
              przerodzil sie w "zerwane wiezi".
            • Gość: Finka Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 08:39
              ...to przedstawienie legenda...z kilku stron swego czasu docieraly do mnie
              wielkie zachwyty...osoby te mialy przyjemnosc ogladac owo przedstaiwenie
              wlasnie w Szczecinie lub na wystepach goscinnych w Warszawie...

              slawa przedstawienia "zmusila" mnie do zajrzenia w ten watek :)
              • Gość: Marjan Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:05
                Teatr Wytwórnia ma w płanach przygotowanie "Moskwy - Pietuszki". Ma być gotowe
                na maj - czerwiec.Jest to : "poemat multimedialny na trzech aktorów, kwartet
                jazzowy i projekcją filmową"
    • ewka5 Re: Moskwa Pietuszki- Jacek Zawadzki 03.11.05, 16:43
      teraz Zawadzki gra je w Evanston, po angielsku. Amerykanie tez zachwyceni.




      Kiedy, w Art Gallery Kafe na Milwaukee, pierwszy raz zobaczyłam Jacka
      Zawadzkiego sączącego herbatę i z zainteresowaniem przyglądającego się swieżo
      powieszonym obrazom Milińskiego, pomyślałam – człowiek legato.


      Duszy podchmielenie od legato do staccato


      Kiedy zas rozmawiać zaczęliśmy, a była to rozmowa o zamysle przeistoczenia Kafe
      w przestrzeń teatralną i tym samym zagraniu „Moskwy-Pietuszki” Jerofiejewa, on
      przeistoczył się w człowieka staccato. Skojarzenie miałam ze Stanisławskim i
      jego pojmowaniem aktorstwa.
      Kiedy, niedługo później, Zawadzki grał fragmenty tekstu „Moskwa-Pietuszki”
      podczas realizacji materiału filmowego (Polish Television Chicago - Polsat2) w
      pociągu – miejskiej kolei, to nikt i nic nie stawało mu na przeszkodzie – ani
      niepewny grunt jadącego pociągu ani „szczekaczka” oznajmująca dojeżdżanie do
      następnej stacji ani trącający go, siłą rzeczy, wysiadający kolejni pasażerowie.
      I dwie godziny na nasypie kolejowym, w upale i dojmującej chicagowskiej
      wilgoci, nie były trudne. Działa się sztuka…

      - Chyba udało się nam – mówi aktor - reżyserowi Zygmuntowi Duczyńskiemu i mnie
      połączyć tradycję Stanisławskiego z tradycją teatru Grotowskiego. Ubogiego
      teatru. W „Moskwie” występuje aktor, żarówka, walizka, krzesło i lustro. W tych
      ramach Zawadzki wgryza się w postać, sięga do swoich emocji.

      Lata temu w Polsce monodram grany był w większosci miast i miasteczek.
      I w Polsce Jacek pracował z amerykańską reżyserką i aktorką nad angielską
      wersją spektaklu.
      Zagrał w Holandii, Chorwacji, Słowacji, Niemczech, Rosji, Wielkiej Brytanii. Na
      najważniejszym swiatowym festiwalu teatralnym w Edynburgu (Edinburgh Fringe)
      zdobył dwie prestiżowe nagrody i wielkie uznanie krytyki i widzów.
      Richard Demarco, dyrektor Europejskiej Fundacji Kultury, napisał m.in.:
      „Moskwa-Pietuszki jest czyms więcej niż tylko monodramem. To uderzające,
      dramatyczne wydarzenie, w którym poemat Jerofiejewa jest przetworzony w całej
      swej złożoności poprzez fizyczną obecność Jacka Zawadzkiego, jego głos, respekt
      dla tekstu i jego wyjątkowej zdolności perswazji, dzięki której potrafi on
      przekonać publiczność, że jego podróż z Moskwy do Pietuszek i z powrotem do
      Moskwy jest podróżą duszy ludzkiej w stronę raju poprzez czyściec. Uważam, że
      Edynburski Festiwal i Fundacja Sztuki Demarco zostały prawdziwie
      pobłogosławione przez występy Teatru Kana ze swoim niezapomnianym
      przedstawieniem.”

      Po Edynburgu, ze względu na sprawy rodzinne, aktor musiał wrócić do Polski.
      Wrócił też do teatrów, m.in. do Centrum Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu.
      Po kilku latach zdarzyła się kolejna podróż - Ameryka.
      San Diego, Los Angeles i San Francisco, z widzem Czesławem Miłoszem w pierwszym
      rzędzie.
      Cztery lata temu osiadł w Chicago, gdzie imał się różnych zajęć: sprzątał,
      budował, układał dywany zwane tu karpetami, dokonywał tłumaczeń. Twierdzi, że
      te, często trudne i ciężkie zajęcia, dały mu dodatkową siłę, także nadzieję na
      granie, bo wciąż nosił w sobie „Moskwę”.
      I zaczął grać po angielsku tę specyficzną sztukę rosyjskiego autora, dla
      Amerykanów. Nie widzi problemu z odbiorem specyficznych politycznych konotacji.
      - Przecież ciągle są jakies siły, z którymi się walczy. To jest powtarzalne.

      Twierdzi, że podczas przedstawień granych na Uniwersytecie Illinois nawiązał
      chyba najgłębszy kontakt z widzami.
      - Sprawa żywego i otwartego spotkania jest dla mnie najważniejsza. To jak gdyby
      przekroczenie teatru w kierunku metafizycznego niemal doznania dotknięcia
      drugiego człowieka, bez faktycznego dotyku.
      I powtórzył za doktorem Faustem: „trwaj chwilo, jestes taka piękna…”

      Wieniedikt Jerofiejew powiedział, że napisał tę książkę w dziewięćdziesięciu
      procentach ku pokrzepieniu serc, a w dziesięciu, żeby ludzi zasmucić.
      Wykonawca monodramu upatruje siły Moskwy-Pietuszki w tym, że każdy w tej
      szczególnej podróży może odnaleźć siebie. W podróży, która zdaje się być
      mandalą, drogą zawartą między urodzinami a śmiercią.
      Bo – powtarzając za Jerofiejewem:
      …” Czyż nasze życie nie jest stanem podchmielenia duszy?
      A także zamroczenia duszy?
      Przecież wszyscy jesteśmy jakby pijani.
      Tylko każdy na swój sposób,
      jeden wypił więcej, inny mniej
      i na każdego działa to inaczej
      jeden smieje się w twarz temu swiatu
      a jeden płacze na piersi tego swiata.”

      Może ten spektakl dodatkowe niesie tresci dla nas, dla tych, którzy
      przeniesieni w inną rzeczywistość, wciąż za tą poprzednią w jakims stopniu
      tęsknią. Kto wie…

      „Pietuszki, to ten zakątek,
      gdzie ni w dzień ni w nocy
      nie milknie spiew ptaków
      gdzie ni zimą ni latem
      jasmin nie przekwita.”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka