Gość: odys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:43 Czy juz cos wiadomo, kiedy bedzie ta premiera? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: agata Re: Sinobrody w Starym IP: 193.189.73.* 10.10.05, 13:57 16 października Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieprawda Re: Sinobrody w Starym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 15:08 premiera dopiero w listopadzie, na bazarcie teraz graja, bo juz musza, ale co to bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OZON Re: Sinobrody w Starym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 12:31 A jednak odbyła się ta premiera. I nawet bankiet się odbył... Mam mieszane uczucia. Co to było, "Osiem kobiet"? Tylko biedny Zbigniew Wu Kaleta nie miał nic do powiedzenia, nic do zagrania: on po prostu służył za tło. Ciekawe, co Tomek Wysocki na to?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Sinobrody w Starym IP: 193.189.73.* 18.10.05, 09:14 Tomkowi się podobno chyba nie bardzo podobało ;) A mnie nawet tak, choć momentami mocno przerysowane (za bardzo niektore aktorki poszły, pewnie za radą reżysera, w charakterystyczność). Sztuka prosta, łatwa i przyjemna. Polecam na "lajtowy" wieczór :)No i chwalic trzeba odmłodzenie ekipy Starego - oprócz młodych aktorów młodzi muzycy, reżyserzy, scenografowie...Moze nie zawsze im wychodzi, ale przynajmniej widz nie czuje się już jak w muzeum ze zmumifikowanym Swinarskim (np.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: valmont zmarnowana szansaq IP: *.in.ap.krakow.pl 19.10.05, 10:07 tylko czy o to w tym wszystkim chodzi? jak chcę mieć "młodych muzyków, scenografów i rezyserów", to sobie jadę do łazni - albo idę na tartak olsten - wcale nie muszę mieć tego w starym. to całe "odmłodzenie" starego, coraz bardziej wyczuwalne, jest tym bardziej sztuczne. no i efekt jest właśnie taki, że z sensownego tekstu o tysiącach znaczeń robi się płaski spektakl... "lekki, łatwy i przyjemny", jak sama mówisz, na "lajtowy" wieczór... a wszystko dlatego, że koleś, który to robi, najwyrażniej jeszcze niewiele sam przeżył. i chyba nie ma pojęcia, po co robi taki tekst - oczywiście, poza tym, żeby się pod nim podpisać swoim nazwiskiem. może ktoś mu kazał? może teraz młodzi reżyserowie są trendy? ale to nie zmienia faktu: to jest zmarnowana szansa. Odpowiedz Link Zgłoś