Gość: urge
IP: *.aster.pl
02.03.06, 14:34
Byłem ostatnio na Solo na Pradze w wykonaniu zbyszka Kowalskiego (Studium
Teatralne) . Wrażenie ciekawe.Na sali w której byłem przyzwyczajony do tłumu
skaczych, biegających dwojacych sie i trojacych aktorów jest nagle sam
Zbyszek.Spektakl ma wyraźny rytm, rewelacyjnie jest skomponowany w warstwie
tekstowo -poetycznej. Zabrakło mi tylko jakiegos punktu
odniesienia...Pogubiłem się, nie wiedziałem do kogo gra Zbyszek, gdzie jest
punkt cięzkości...Ale to bardzo powieszechne przy monodramach.W kązdym razie
ciekaw jest jak tam Wasze opinie?był ktoś ?widział? jeśli nie to zachęcam!