Gość: monia IP: *.ghnet.pl 18.02.07, 14:36 w Słowackim. Był ktoś? Jakie wrażenia? (ja jeszcze nie byłam...) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mieczysław Re: Tango Piazzolla IP: *.com.pl 18.02.07, 20:09 Dlaczego zły i (dla)czego szkoda, skoro zły? Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: Tango Piazzolla 18.02.07, 23:07 Zły, bo wieje nudą. Scenariusz widowiska nie może się rozpędzić, niby wszyscy czekają na tę mityczną śpiewającą diwę, ale nie ona jest centrum tego czekania (a gdy już się pojawia, nie elektryzuje, jest nijaka i bezbarwna, mimo bogatego kostiumu). Co nim jest - nie wiadomo. Entropia dzieła teatralnego nastąpiła, spektakl powstał, choć nie wiem, po co. Nudno jest z każdą minutą coraz bardziej. Ograne grepsy sprawiają wrażenie, jakby Opalski slecił spektakl w kilka dniu, bez pomysłu, uważając jedynie, by się aktorzy nie pozasłaniali. W przedstawieniu nie ma interpretacji, nie ma nerwu dramaturgicvznego, nei ma napięcia. Płaski tekst poddany został elementarnej obróbce scenicznej - i wyszło, jak wyszło. Szkoda zmarnowanej szansy na zrobienie dobrego przedstaienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Tango Piazzolla IP: *.eu.org 19.02.07, 21:30 Szkoda mi aktorow.Widac ich prace,ich checi.Dlaczego ten zespol naprawde swietny nie pierwszy raz jest postawiony pod sciana. Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: Tango Piazzolla 19.02.07, 22:37 Też się temu dziwię. Czasem wydaje mi się to celowym działaniem. Dlaczego reżyserzy pracujący w Słowackim to zazwyczaj ci z drugiej półki? Barbara Sass jest tu chlubnym wyjątkiem, choć wyreżyserowaną przez nią "Czarodziejską górę" już, jak się zdaje, zdjęto z afisza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 00:50 noo Sass w zeszłym sezonie popełniła w słowackim "elektre" więc z tym chlubnym wyjątkiem to bym nie przesadzała... Za to Opalski zrobił świetne pokojówki. Tanga... jeszcze nie widziałam czy ktoś muógłby napisać coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bamber Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:00 Spektakl jest rozpaczliwie słaby: poczynając od tekstu Burzyńskiej - który razi naiwnością, słabością dramaturgii - a w wielu miejscach jest po prostu grafomański, poprzez amatorską scenografię (który to już raz na tej scenie widzimy czarne ściany, podesty obite płótnem...) po szkolną reżyserię - aktorzy albo stoją naprzeciw siebie i wyznają sobie miłość, albo siadają przy stolikach. Scena zbiorowa bodaj jedna - bardziej wyrazista. Nie ma namiętności, pasji, erotyki... Nieźli aktorzy miotają się z kulisy do kulisy, ogrywają tanie grepsy z wyciąganiem korka z butelki trzymanej między nogami - co ma być wyrafinowaną metaforą erotyczną, etc. Na dokładkę słabo śpiewają. Smutek. Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: Tango Piazzolla 20.02.07, 20:35 Rzeczywiście, zapomniałem o "Elektrze", ponoć kiepska, nie zdążyłem zobaczyć. Nie zmienia to jakości "Idioty" na ten prykład :) A nad "Pokojówkami" nie rozpłynąłem się. Przyciężkie, za długie. Genet w całości, bez skreśleń, jest już dziś niestrawny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ręce opadają.... Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:17 Pokojówki w Słowackim szanowny TEATROLOGU pt WAMPUKA trwają około godziny, a co do skreśleń, to ponad 1/3 tekstu wypadła. Coś nie bardzo z kojarzeniem faktów. Ergo, teoria upadła. Miało prawo Ci się nie podobać, ale to nie powód do tak kategorycznych wypowiedzi. Czasem lepiej rzec "to nie moje" zamiast silić się na dyrdymały bez pokrycia. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: Tango Piazzolla 21.02.07, 17:14 Może widzieliśmy inne "Pokojówki", albo widziałaś/-eś spektakl po/przed zmianami. Te "Pokojówki", które widziałem, trwały nieco ponad 90 minut i niewiele było w nich skreśleń :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ręce opadli dalej Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 18:21 pokojówki trwają w idealnym tempie około 70 minut, czas ustalony przez reżysera to 80 minut, jeśli dobrze pamiętam 85 nie przekroczył, a od premiery ani jedno słowo nie wyleciało. nikt też nic nie dodawał. skreślenia od początku były spore, najmniej wypadło ze sceny z Panią (chociażby dlatego, że tam nie ma co skreślać), natomiast reszta jest ostro pocięta, aczkolwiek wszystko wyrzucone zostało jeśli nie w działaniach, to w sferze symbolicznej. co wiem doskonale. jedyną zmianą na jaką trzeba było się zdecydować było przeniesienie z bramy na miniaturę, ale to tylko korekta przestrzeni, w tekście nie grzebaliśmy nic a nic. naprawdę, nie wiem co i gdzie widziałeś, chociaż stawiam na zeszłoroczne KST spektakl konkursowy - obca przestrzeń i temperatura na sali mogły wpłynąć na taki odbiór. pozdrawiam, asystent reżysera przy rzeczonych Pokojówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wampuka Re: Tango Piazzolla 22.02.07, 13:17 A tak, właśnie ten spektakl widziałem, na jego to podstawie śmiem odsądzać od czci i wiary :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Tango Piazzolla IP: *.ghnet.pl 20.02.07, 17:52 Hm... A czytaliście recenzję: a) wniebowziętego Głowackiego? b) zachwyconego Kowalczyka, c) pozostającej pod ogromnym wrażeniem Huzarskiej-Szumiec?.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakow31 Re: Tango Piazzolla IP: *.devs.futuro.pl 20.02.07, 20:41 Bo te glosy wniebowzietych pokazuja tylko to co nazywa sie "ukladem" jesli chodzi o krytyke w Krakowie a przy okazji maja na celu dowalenie Staremu a nastepna okazja juz w ten weekend;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ręce dalej opadają Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:25 no tak, UKŁAD, wszędzie UKŁAD... a nie wpadłeś Sherlocku na taki oto trop myślowy: spektakl jest dobry i trafia we wrażliwość ludzi, którzy o nim dobrze napisali? ani Józef Opalski dyktuje komu recenzje, ani wymusza, ani też kopie przy pomocy kogokolwiek Stary, sam potrafi prosto w oczy powiedzieć co myśli i nie potrzebuje do tego pomocy ze strony prasy. co do zachwyconych głosów krytycznych, to do listy dodam Andrzeja Matula i Tomasza Mościckiego w polskim radio. a malkontentom na pożegnanie zostawię do przemyślenia taką oto hipotezę - poza nowoczesnością w teatrze też jest świat i nie tylko lupa warlikowski czy kogo tam z pupili romana p. i łukasza d. chcecie mają prawo do swojego miejsca w teatrze. ergo, mniej zawiści, więcej serca. czasem wystarczy docenić, nie trzeba kochać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Holmes Re: Tango Piazzolla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 15:49 Drogi Łukaszu Watsonie - wszystko prawda, spektakl może być dobry i może też być "nie moim teatrem", ale w swoim gatunku doskonałym. Dlaczego nie? Ale zwróć, proszę, uwagę na jeden niuans. Cokolwiek Opalski wyreżyseruje (obojętnie, czy dobrze czy nie), ZAWSZE dostanie popremierową laurkę od Głowackiego, Kowalczyka i Mościckiego. Wszystko jedno, czy będzie to Mrożek, Genet czy akurat Burzyńska. Założysz się, że będzie inaczej przy kolejnym niewątpliwie wielkim dziele, jakim doktor Opalski ubarwi już niebawem nasze życie teatralne? Bo oto wielkimi krokami zbliża się "Anna Karenina" w Gliwicach. Nie? I słusznie. Bo NIE BĘDZIE inaczej. Czy się ta "Karenina" uda, czy nie, przeczytamy u Głowackiego, Kowalczyka i Mościckiego, że mamy kolejny wielki sukces i odtrutkę na kolejne grafomanie Demirskiego. I to niby nie jest układ? Dedukuj, Watsonie, dedukuj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaraz tam Watson:P Re: Tango Piazzolla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:38 zaraz układ, może po prostu to, co reżyseruje szanowny doktor, trafia we wrażliwość wspomnianych recenzentów. mnie się to jak reżyseruje podoba. i przyznam szczerze, nie widziałem źle wyreżyserowanego spektaklu w tym konkretnym wypadku. zwyczajnie, lubię taki rodzaj rzemiosła. i tyle. a Anna Karenina póki co jest wielką niewiadomą. zobaczę, to opowiem. a co recenzenci napiszą, nie wiem. wiem za to jedno, przed przyjściem do teatru żaden z nich nie ma w głowie gotowca, a to co piszą, jest zgodne z ich odczuciami. to jest ich prawda. nie zawsze moja. z tangowych recenzji najbliższa mnie jest recenzja tomasza mościckiego. nie musi to być twoja prawda. a prawda, jak to prawda, jest zapewne gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara Re: Tango Piazzolla IP: *.gemini.net.pl 22.02.07, 14:10 Nie idzcie tam. Ja wyszłam po przerwie, bo jakość tekstu i wykonanie przekroczyło granice mojej wytrzymałości. Scenaografia godna przedstawienia szkolnego organizowanego w sali gimnastycznej to nic wobec nieumiejących śpiewac i tańczyć aktorów operujących w przerwach między grafomańskimi piosenkami dialogami rodem z telenoweli brazylijskich: - Ja cię kocham - Ja cię nie kocham - Dlaczego? - Bo kocham innego.. itd. No ludzie..........wyć się chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TANGOFAN a właśnie IDŹCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:47 nie każdemu ten rodzaj emocji musi odpowiadać. aktorzy śpiewają świetnie, świetnie tańczą, scenografia prosta i funkcjonalna, więc nie wiem czego się czepiać? a wyć mi się chce, jak czytam wymiociny w stylu powyższym. dla zespołu wielkie brawa, a jak ktoś nie lubi teatru muzycznego i nie rozumie, to niech nie idzie i nie marnuje czasu ani pieniędzy a tym bardziej nie komentuje, bo i po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: a właśnie IDŹCIE IP: 193.189.73.* 22.02.07, 15:50 Ja uwielbiam teatr muzyczny, ale nie podobało mi się. Czy w związku z tym mam się nie wypowiadać? Przykro mi, bo kibicowałam temu przedstawieniu. A jedyne co mogę dobrego o nim powiedzieć, to to, że aktorzy ładnie śpiewają (i to nie wszyscy). Tańczenie tanga nie wyszło kompletnie, a tekst jest po prostu grafomański. Spektakl nie wzbudził we mnie żadnych emocji, jedynie - momentami - zażenowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dori ciemno i głucho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:54 tango to jest coś niezwykłego, pokazał to zresztą Saura w swoim filmie, ale to można zobaczyć na scenie słowackiego nie ma z tangiem poza tytułem wiele wspólnego. wyszłam totalnie rozczarowana i jak ktoś myśli, że tak ma wyglądać odpowiedź na nowoczesność w teatrze, to już chyba lepiej niech pokazują w Słowackim - Kurtynę Siemiradzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalina84 Tango. 24.02.07, 12:26 Bylam na spektaklu i uwazam, powyzsze opinie sa zdecydowanie niesprawiedliwe. W sztuce najwazniejsza role odegrala muzyka, to ona byla pierwszoplanowym bohaterem i cala reszta to bylo tylko tlo. Nie sadze, zeby muzyka potrzebowala bogatszej scenografii. Co do tekstow, coz, libretta rzadko bywaja az tak wyrafinowane jak tekst sztuki recytowanej. Wazna jest komunikacja pozawerbalna. Tak jak w operze. Opera potrafi wzruszac nawet w wersji obcojezycznej, kiedy znamy tylko zarys fabuly, a nie slowo po slowie. To jest magia muzyki, komunikacji pozawerbalnej i teatru. Poniewaz muzyka zostala wysunieta w tej sztuce na plan pierwszy, powinnismy to uszanowac i poddac sie jej magii. Ja ten spektakl bardzo przezylam, wlasnie na plaszczyznie emocjonalnej a nie werbalnej. Uwazam, ze szkoda sie od razu uprzedzac i ostentacyjnie wychodzic. Poza tym jesli sie wyjdzie w polowie, to jak mozna komentowac cos, czego sie nie obejrzalo?! Nie wspominajac o tym, ze wychodzenie w polowie wcale nie jest powodem do dumy, gdyz jest to po prostu zachowanie malomiasteczkowe i niekulturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: malkontenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:28 A ja jestem tym spektaklem zachwycona i moi znajomi też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowe dziecko Fiata Re: malkontenci IP: *.com.pl 05.03.07, 22:42 Znajomi skąd? Kłaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bendżamin Re: malkontenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:40 a jam nie zachwycony...w ogóle troszkem się wynudził.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: malkontenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 18:57 czego wy chcecie? Dawno nie widziałem takich tłumów w teatrze i owacji na zakończenie. Mnie też bardzo się podobało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Re: malkontenci IP: *.devs.futuro.pl 20.04.07, 08:06 Tak, tylko że owacje były głównie (i z resztą słusznie) dla muzyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irena Re: malkontenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 01:05 jest to jedno z najpiekniejszych przedstawien dzis w polskim teatrze. Swietni aktorzy, blyskotliwie zrobione. Nie macie racji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: malkontenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 19:44 masz calkowicie racje - juz bylem trzy razy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dello Re: malkontenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 17:27 Ja również Odpowiedz Link Zgłoś