Gość: Iwona
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.06.02, 22:46
No właśnie. Skąd się biorą te wszytskie nazwy. No bo jak ktoś siebie
nazywa "szary kot", to jeszcze jakos to w mojej percepcji ogarniam. Ale juz np.
sloggi, medmed, chaladia, że o panu_ladzie nie wspomnę - to juz dla mnie za
duże wyzwanie. I niech nikt nie poczuje sie urażony (szczególnie przypadkowo
wymienieni!!!)- nie chodzi mi o wysmiewanie, czy ironię. Wiem też, że nie moze
byc tak, zeby wszyscy tak zwyczajnie po imieniu. Nudno by bylo - to raz, a i
ludziska by się mylili o kogo chodzi... Tylko skąd pomysł, żeby się nazwać
akurat tak a nie inaczej?