IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 23:05
bardzo przyjemne miejsce.
Jedzenie smaczne (np Pad Thai). Oby tak dalej
Przystrawki mogłyby być ciut większe :)
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: Kwai IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 23:06
      ups - przystawki :)
    • Gość: ewa Re: Kwai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 21:02
      Bardzo przyjemny wystroj, swietna obsluga (szczegolnie jesli sie jest
      obslugiwanym przez iostry Koreanki, bo polska obsluga moglaby byc troche
      bardziej "kontaktowa").
      Jedzenie rozne, zielone curry bylo strasznie male i pelno w nim ziemniakow, co
      mi nie za bardzo przypadlo do gustu. Za to Dim Sum faktycznie pyszne. Polecam
      czerwone wino stolowe, jak na wino stolowe naprawde niezle. Cena 15 zl za
      kieliszek moze odstraszac, ale za jaki kieliszek! Mimo wszystko ja wracam do
      postkumunistycznego maharaja thai na starowce.
      • marghe_72 Re: Kwai 22.08.05, 22:16
        a nie, obsługa , która nam sie trafiła była aż za bardzo kontaktowa :)
    • marghe_72 Re: Kwai 19.09.05, 16:59
      wyciągam, bo znowu byłam
      Nadal na plus :)
      i jedzenie (zielone curry z krewetkami i szpinakiem pyszne , ostro kwasna zupa
      z krewetkami tez niezgorsza, smaozne tofu interesujące) i obsługa
    • thebiglebowski Kwai 15.09.06, 02:10
      "Zwróćcie też uwagę na piękne logo: dzięki inteligentnej zabawie grafika z pionowym ciągiem liter
      układają się one w napis Kuchnia Kwai i myślę, że jest to jeden z najciekawszych gastronomicznych
      logotypów Warszawy."

      Nowak na jedzeniu moze sie i zna, ale na typografii i grafice - niekoniecznie :-)

    • Gość: Robert Kwai IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.07, 23:16
      Miejsce rzeczywiście bardzo przyjemne. Co do jedzenia to na mój gust
      średnie. W każdym razie przerost formy nad treścią. To co miało być
      pikantne (i to bardzo - o takie prosiłem) - było łagodne jak rzadko
      co w azjatyckiej kuchni (plus papryczka do ozdoby - wyjątkowo
      ostra). Jadłem bakłażana z tofu.
      Natomiast zielone curry całkiem niezłe, ale jadałem lepsze rzeczy.
      Pierożki były dobre, ale w Rong Wang o klasę lepsze.
      Porcje mogły by być większe. Szczególnie przy tych cenach.
      • Gość: Finka Re: Kwai IP: *.acn.waw.pl 31.12.07, 08:38
        Jak wszyscy to ja tez
        Jadlam kokosowa zupe z kurczakiem - ostra, niewygodna ;) do
        chlipania (porcelanowe lyzeczki)- dosc plynna. To moj pierwszy raz z
        takim klasykiem zatem dopoki sam nie zrobie na podstawie poszukiwan
        wsrod autorytetow...nie powiem czy taka powinna byc. Smakowala mi!

        A potem byla kaczka na postumencie z plastrow jablek w sosie ciemnym
        slodko imbirowym. Gdyby nie napis kaczka...autentycznie obstawilabym
        mocno wysmazona watrobke cieleca. Gdyby nie kwasnosc jablek i
        sok...bardzo bylabym zawiedziona smakiem dania - bo smak miesa byl
        wyjatkowo silny i wyjatkowo watrobkowy. Laczenie na jednym widelcu
        jablka z kaczka i sosem ulatwialo doznania. Nie powtorze. Nie
        potrafie rozszyfrowac jaka czesc kaczki ja wlasciwie jadlam...Talerz
        wygladal z daleka fajnie...jednak brakowalo na nim jeszcze jakiegos
        jednego elementu. Byl ryz i piramida....wiec wybor w kesach
        byl...albo ryz albo watrobka...Sos bez zastrzezen - poszukalabym
        rozwiazania jak poprawic kaczke...

        A do Kwaia jeszcze zajrze na dalsze smaki
        Wnetrze swietne!
    • Gość: SMutna_zosia Nie chcę nazywać tego porażką ale... IP: *.axelspringer.pl 08.02.08, 11:50
      Że tak powiem górnolotnie kocham chińskie zupy, tajskie zupy i przystawki.
      Zamówiliśmy pierożki i coś na kształt spring rollsów. Naprawdę przepraszam, ale
      obydwie rzeczy były z mrożonki, "naleśniczki" smakowały przede wszystkim olejem,
      a pierożki to ja lepiej podgrzewam w domu - końcówki były niedogrzane, już nie
      mówiąc o tym, że chyba nie były podgrzewane w bambusowym pudełku, w którym nam
      je przyniesiono bo: 1. pudełko było zimne a po 2. ktoś "genialny inaczej"
      położył je wśród listków sałaty. I nie chodzi tu o ilość i wydane pieniądze,
      uważam, że w takim miejscu, za takie pieniądze właściciele powinni się wstydzić,
      że to się dzieje... a to mi było niezręcznie, gdyż przecież co? Nie zdemoluję
      lokalu ;) Zupy tajskie w bulionówce... żart!!!! Dania główne jadalne, ale
      dodatki do nich fatalne. Szpinak przesuszony, przesolony, dania podane letnie, a
      dodatek w postaci Bok Choy jak tam tej kapuście jest w ilości 3 wysuszonych
      listków pozostawić należy bez komentarza. Fajne wnętrze ale niestety, menedżer
      no bo któż inny nakazał skądinąd miłym kelnerkom pytać po każdym daniu czy
      smakowało... Jednym słowem NIE POLECAM, no chyba, że ktoś lubi ;) No i nigdy nie
      jadł takiego jedzenia, które jest o niebo lepsze w taniej prawdziwej chińskiej
      lub tajskiej jadłodalni.
      • marghe_72 Re: Nie chcę nazywać tego porażką ale... 09.02.08, 23:59
        Gość portalu: SMutna_zosia napisał(a):

        menedżer
        > no bo któż inny nakazał skądinąd miłym kelnerkom pytać po każdym
        daniu czy
        > smakowało... Jednym słowem NIE POLECAM, no chyba, że ktoś lubi ;)
        No i nigdy ni
        > e
        > jadł takiego jedzenia, które jest o niebo lepsze w taniej
        prawdziwej chińskiej
        > lub tajskiej jadłodalni.

        bywamy dość często i jeszcze ani razu nikt nie pytał czy smakowało.
        Sajgonki poprawne.
        • Gość: magda Re: Nie chcę nazywać tego porażką ale... IP: 213.17.162.* 11.09.08, 16:28
          a ja zdecydowanie to porażką nazwę.. szminkę na szklance jeszcze bym przeżyła,
          ale surowy tuńczyk z sałatki był fioletowo-szary i sztywny..
          Byłam wcześniej tam kilka razy i było ok. ale po tej przygodzie.. wstyd. w życiu
          tam już nie pójdę.
      • bobralus Re: Nie chcę nazywać tego porażką ale... 08.11.08, 21:26
        a gdzie w warszawie znajde dobra tajska jadlodajnie? bylam w dżone, zawidlam
        sie. mdle, zupelnie bez smaku.
    • Gość: Smakosz Andrzej Absolutnie nie polecam!!!!!!!! To jest szok!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 19:36
      Właścicielka tej restauracji Azjatka nie przyjmuje gości w sobotę
      tuż po 22.00!!! Byliśmy tam pięć po dziesiątej w sobotę i w bardzo
      niewybredny sposób nas wyprosiła !! Czy to są jakieś azjatyckie
      standardy??? Dla mnie i moich znajomych: KICHA ROKU !!! Odradzam!!!
      Trzymajcie się z daleka od tej jatki!!!!
    • marghe_72 Re: Kwai 09.11.08, 23:18
      Po obejrzeniu programu nadawanego z kuchni Kwai.. jakoś mi sie
      odechciewa tam chodzic :(
      • iw1978 Dlaczego? 13.02.09, 19:31
        Co takiego było w tym programie, że zraziło Cię do tego lokalu? Pytam, bo chętnie tam bywałam i zastanawiam się czy należy to zmienić niezwłocznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka