krasnalek1957
12.10.02, 17:44
W dzisiejszej Gazecie jest zestaw publikacji związanych z Nagrodą Nobla
Jimmiego Cartera.
Załamałem się (zwrócił mi na to uwagę kolega) gdy przeczytałem dwie opinie na
temat Cartera tego samego Longina Pastusiaka tylko, że raz z 1989 roku czyli
marksisty , a raz bieżącą z teraz czyli europejskiego socjal-demokratę.
:
1/ 1989 r. Longin Pastusiak : "Jako prezydent prowadził politykę
niejednorodną, niespójną i chwiejną.... USA (za czasów Cartera) uczyniły
narzędzie konfrontacji z krajami socjalistycznymi. .... Amerykanie (Carter)
liczą na to, że będą spychać państwa socjalistyczne do postawy defensywnej.
Praktyka polityczna wykazała, że są to rachyby złudne."
Tak pisał jeszcze w 1989 roku kiedy stróż w KC PZPR wiedział , że to już
koniec komuny.
2/ 2002 r. (teraz)tenże sam Pastysiak : " Jako autor biografii Cartera nie
jestem zaskoczony tym wyróżnieniem. To szlachetna postać.Jako Prezydent
uczynił obronę praw człowieka sztandarowym hasłem polityki USA".
Panie Pastusiak kim Pan jest . Profesorkiem do wynajęcia ? A może tow.
Szmaciakiem