agrzymal
24.01.06, 09:49
Czy nie wkurza was gdy stoicie zmarźnięci czekając na przystanku na autobus a
on podjeżdża w ten sposób, że przednie drzwi są daleko za przystankiem i nie
da się do nich wejśc. Pozostaje wejscie do najbardziej zatłoczonych drzwi...
Kierowcy chyba martwią się tlko o siebie. Nie dość ze w autobusach jest zimno
to do tego goście często poptostu nie zatrzymują sie na przystankach . Tak
było dziś ok 7:30 na przystanku WKD war. linia 127. Kirowca pojechał sobie
jak gdyby nigdy nic lejąc na ludzi stojących na przystanku.
Co gorsza ostatnio jechałem z rana 517 i prowadził go jakiś młody kierowca
(ok 22 l.) Gościu był wyraźnie "niedysponowany". Opadała mu główka. Zakładał
ręce na głowę. Mylił przystanki, aż w końcu odcinek od halo kopińskiej do
placu narutowicza pokonał z otwartymi drzwiami...
Wydaje mi się, że jedynymi kryteriami, którymi MZK kieruje się przy
rekrutacji są:
1) Umiejętność przelkinania
2) Obowiązkowe palanie papierosów