Dodaj do ulubionych

O kierowcach MZK warszawa

24.01.06, 09:49
Czy nie wkurza was gdy stoicie zmarźnięci czekając na przystanku na autobus a
on podjeżdża w ten sposób, że przednie drzwi są daleko za przystankiem i nie
da się do nich wejśc. Pozostaje wejscie do najbardziej zatłoczonych drzwi...
Kierowcy chyba martwią się tlko o siebie. Nie dość ze w autobusach jest zimno
to do tego goście często poptostu nie zatrzymują sie na przystankach . Tak
było dziś ok 7:30 na przystanku WKD war. linia 127. Kirowca pojechał sobie
jak gdyby nigdy nic lejąc na ludzi stojących na przystanku.

Co gorsza ostatnio jechałem z rana 517 i prowadził go jakiś młody kierowca
(ok 22 l.) Gościu był wyraźnie "niedysponowany". Opadała mu główka. Zakładał
ręce na głowę. Mylił przystanki, aż w końcu odcinek od halo kopińskiej do
placu narutowicza pokonał z otwartymi drzwiami...

Wydaje mi się, że jedynymi kryteriami, którymi MZK kieruje się przy
rekrutacji są:
1) Umiejętność przelkinania
2) Obowiązkowe palanie papierosów
Obserwuj wątek
    • pawit1 Re: O kierowcach MZK warszawa 24.01.06, 10:52
      nie ma przystanku WKD.
    • pawit1 Re: O kierowcach MZK warszawa 24.01.06, 10:53
      Mówisz o przystanku Warszawa Centralna.
      • piiik Re: O kierowcach MZK warszawa 24.01.06, 11:19
        no niedobry kierowca chce miec w swojej pracy (w ktorej spedza 10h) cieplo.
        Pomysl czasem o innych, a nie tylko o sobie...masz 4 lata ze musisz patrzec jak
        kierpowca naciska rozne rzeczy w kabinie??
        • agrzymal Re: O kierowcach MZK warszawa 24.01.06, 11:33
          Kierowca to odpowiedzialny zawód, a nie każdy noże łykać może...
          • zbig72 Re: O kierowcach MZK warszawa 24.01.06, 14:01
            to fakt, nie otwierają przednich drzwi, żeby im zimno nie leciało - takiemu po
            prostu zawsze wysiadam przednimi i wtedy musi otworzyć :)
            • kilovolt Re: O kierowcach MZK warszawa 25.01.06, 09:27
              Jak nie mam potrzeby to nie wychodzę przednimi drzwiami. Niech kierowca ma sobie
              ciepło w końcu siedzi tam kilka godzin i nas wozi. Niby czemu miałoby służyć
              specjalne wychodzenie przednimi drzwiami? Mnie nic się nie stanie jeżeli wyjdę
              środkowymi, a i kierowca na tym skorzysta. Byłem świadkiem jak kierowca sam
              grzecznie poprosił, żeby przejść do drzwi przednich.
            • nessuno Re: O kierowcach MZK warszawa 27.01.06, 23:08
              Widać więc,jakim burakiem jesteś.Taki kierowcasiedzi za fajerą ok.10 godzin i
              jeśli przez takich kutasów,jak ty marznie,to tylko współczuć.Ja na miejscu
              takiego kierowcy szybko bym cię chamie naprostował....
              • zbig72 Re: O kierowcach MZK warszawa 30.01.06, 11:03
                1. z twojej wypowiedzi bez problemów można wysnuć kto tu jest chamem
                2. kierowca ma obowiązek otworzyć wszystkie drzwi i nikomu łachy nie robi - mam
                się cofać do środkowych drzwi bo gościowi nie chce się ruszyć palcem i otworzyć?
                3. kabiny są ogrzewane i zwykle to kierowca siedzi w ciepełku słuchając
                muzyczki a ludzie marzną w nieogrzewanych autobusach (bo kierowca w ten sposób
                oszczędza benzynę - szkoda że nie zaczyna od siebie)
                4. kierowca jest w pracy i ewentualne zastrzeżenia co do temperatury proszę
                kierować do MZA, a nie wyżywać się na pasażerach
                5. w cywilizowanym świecie wsiada się tylko przednimi drzwiami
                6. za to płacę żebym mógł wsiąść tymi drzwiami którymi chcę
                • Gość: Tomcio Re: O kierowcach MZK warszawa IP: *.europe.hp.net 30.01.06, 15:24
                  > 2. kierowca ma obowiązek otworzyć wszystkie drzwi i nikomu łachy nie robi -
                  > mam się cofać do środkowych drzwi bo gościowi nie chce się ruszyć palcem
                  >i otworzyć

                  Jest to dla ciebie problem natury psychicznej w cofnieciu sie 2,5 matra? To
                  moza czas isc do jakiegos specjalisty???

                  > 5. w cywilizowanym świecie wsiada się tylko przednimi drzwiami

                  W Warszawie tez - jak sie nie umie klepnac guzika i na widok otwartych
                  pierwszych emeryci odzyskuja wigor, mlodziez pobija rekordy w dobiegu.
              • Gość: ARTUR. Re: O kierowcach MZK warszawa IP: *.aster.pl 01.02.06, 09:47
                RACJA.
    • Gość: Tomcio Najpierw pomysl, potem pisz IP: *.europe.hp.net 24.01.06, 17:02
      1) MZK Warszawa nie istnieje od 12 lat.
      2) Drzwi srodkowe, tylne itd sa tak samo dobre jak te przednie, a do tego
      szersze. Chyba, ze masz problem z nacisnieciem guzika przy pozostalych.
      • Gość: Adam Re: Najpierw pomysl, potem pisz IP: 212.160.172.* 25.01.06, 08:40
        Zazwyczaj przy pierwszych drzwiach nie ma guzika.

        Pozdrawiam.
        • Gość: MZ Re: Najpierw pomysl, potem pisz IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 25.01.06, 11:02
          No tak - nie trzeba wysilac mozgownicy i szukac guzika.
        • Gość: DjMc Re: Najpierw pomysl, potem pisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:02
          jak na to wpadles?:>

          pozatym co to MZK WARSZAWA ?:| miejskie zaklady komunalne????

          myslalem ze jest Ztm Warszawa , ale sie mylilem widac ;)
          • ik5291 Re: Najpierw pomysl, potem pisz 28.01.06, 20:07
            Ech... ZTM (dez)organizuje komunikację,za przeproszeniem, publiczną, wykupując
            usługi przewozowe u rozmaitych przewoźników,np. od MZA, TW, Mobilisu i in.
            • Gość: Tomcio Re: Najpierw pomysl, potem pisz IP: *.europe.hp.net 30.01.06, 12:21
              Co Ty powiesz???? Skad taki blyskotliwy wniosek??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka