Dodaj do ulubionych

DOBROCZYNNOŚĆ............

13.11.02, 14:02
W jednej z baśni Andersena nikt nie pomógł Dziewczynce z Zapałkami.
Czy jesteście hojni, wspomagacie uboższych, pomagacie biednym ?
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: DOBROCZYNNOS´C´............ 13.11.02, 14:14
      Place podatki.
      Zawsze wrzucam na WOSP tyle ile akurat moge.
      Zanioslem nieuzywana kurtke puchowa na zbiurke odziezy zimowej wczoraj.
      Nie daje drobnych na ulicy.
    • jhbsk Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 13.11.02, 14:29
      Ja podobnie. Oddaję ubrania do sklepiku charytatywnego, zasilam WOŚP. Czasem kupuję komuś proszącemu coś do
      jedzenia.
      • Gość: Niech Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: 217.197.165.* 13.11.02, 14:47
        Oddalem juz wszystko, co mialem. Teraz ja potrzebuje pomocy.
        • pan_pndzelek Ja też... 13.11.02, 15:27
          Ja też oddałem wszystko i też potrzebuję pomocy. A ściślej mówiąc zostałem ze
          wszystkiego ograbiony...

          A poważniej do tematu podchodząc to jedyna "dobroczynność" jaką uznaję to ta
          ukierunkowana na osoby niepełnoletnie i tylko w zakresie związanym z nauką. Bo
          to daje jakąś nadzieję, że jako dorośli poradzą sobie sami.

          Jeśli "dobroczynności" potrzebuje człowiek dorosły to i tak NIC Z NIEGO NIE
          BĘDZIE i raczej nie warto zaprzątać nim sobie głowy...
          _______________________________________
          ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
          >>>---
    • Gość: alik Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.crowley.pl 13.11.02, 14:52
      a ty?, bo mi wszystko już zabrali
    • Gość: Megi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 14:57
      podpisuję sie pod płaceniem podatków, choć wiem że najubożsi i tak nic z tego
      nie mają. zawsze! daję na WOŚP, czasem żulowi jak się przyzna że na wino, a nie
      ściemnia że ma głodne dzieci, czy cos tam podobnego.
      Szkoda że Kościół nie płaci podatków. I tak nie wspomagają bidnych.
      • Gość: alik Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.crowley.pl 13.11.02, 14:59
        Caritas jest największą bodaj organizacją charytatywną
        • Gość: Megi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:03
          Największą może i jest, ale Telekomunikacja Polska jest też największym
          operetorem w naszym kraju. Tyle że jakoś nie słyszałam zbyt wiele o akcjach
          Cartitasu - no może poza świątecznymi świecami.
          • Gość: alik Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.crowley.pl 13.11.02, 15:09
            wybacz, to nie moja wina, że nie słyszałaś o działalności Caritasu. cnotą jest
            pomagać bez rozgłosu, a nie tak, jak Owsiak z wielkim rabanem i z
            zaangażowaniem TV, radia, prasy, wszystkich służb 9Pogotowie, Policja, Straż) -
            na koszt podatnika. Te zebrane jednorazowo pieniądze przez WOŚP kosztowały
            podatników sporo pieniędzy. Tym samym ja, jako podatnik też stałem się mimo
            woli chojnym darczyńcą dla WOŚP, choć wolałbym te pieniądze przekazać dla
            Caritas-u
            • roody102 Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 14.11.02, 11:31
              Cnotą jest pomagać bez rozgłosu i Caritas to robi. Chwała im za to - zawsze jako jedni z
              pierwszych mają dary, gdy dochodzi do katastrof, powodzi w Polsce i za granicą. To
              naprawdę dobra i potrzeban organizacja.

              Ale Owsiak, ze swoim rabanem jest potrzebny także. Potrzebny, bo młodzież nie przyjdzie
              do Caritasu, a taki Owsiak pokazał im, że można pomagać i czerpać z tego radość, że można
              być dobrym i wesołym i zaaktwyizował kupę młodych ludzi, która zrobiła coś dobrego,
              zamiast siedzieć na klatce w bloku, więc nie ma co na Jurka narzekać. On pokazał ludziom,
              że można być dobrym i że to jest nawet przyjemne. Nie macie poczucia, że robicie coś
              wielekiego w styczniu, w czasie finału? Że bijemy kolejny rekord? To przecież wspaniale. Że
              w tym syfie i szarości jest taki wariat w czerwonych spodniach, że wnosi kolor i uśmiech... Ja
              nie wiem jak można mieć o coś żal do tego gościa. Że nie wisi nad nim krzyż, to znaczy że
              jego dobro jest gorsze?

              Inne wizje pomocy, inni ludzie w nią zaangażowani, ale liczy się dobro, które się przecież
              sumuje, nie?

              Ja bym chciał móc dysponować 1% swoich podatków - przekazałbym je Owsiakowi.
      • sloggi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............do Megi 13.11.02, 15:02
        Pytam Was czy jesteście dobroczyńcami, a nie kto powinien być dobroczyńcą.
        • Gość: Megi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............do Sloogiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:06
          Ok. czasem jestem,przynajmniej staram się być, choć wiem że zbyt mało czynię
          takich gestów.
        • Gość: łezka Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 13.11.02, 15:07
          sloggi napisał:

          > Pytam Was czy jesteście dobroczyńcami, a nie kto powinien być dobroczyńcą.

          ...bardzo Sloggi przepraszamy,że nie zrozumielismy pytania;-)))Ale po Twoim
          wyjaśnieniu rozjasniło nam sie w głowie ;-)))))
          • sloggi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............do łezki 13.11.02, 15:14
            Latareczka w uszko czasami się przydaje :)))
    • default Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 13.11.02, 15:12
      Eee, co ta dobroczynność - dawanie parę groszy na WOŚP, czy złotówkę żulowi pod
      sklepem. Albo oddawanie ubrań - to na zasadzie "wez niebożę, co mi w d.. wejść
      nie może". Dla nas tylko kłopot z niepotrzebnymi łachami, to dowartościujmy się
      i wrzućmy do pojemnika Caritasu, he, he.
      Kiedyś oddałam prawie całe wyposażenie mieszkania (meble, ubrania, książki,
      naczynia) do Markotu, ale nie nazwałam tego nigdy dobroczynnością - po prostu
      opróżniłam mieszkanie przeznaczone do sprzedaży z niepotrzebnych mi rzeczy.
      Dobroczynność to dla mnie to co robił Kotański, co robi Ochojska itp. ludzie.
      Albo ten facet, co to gdzieś tam zbudował za swoje pieniądze dom dla ubogich.
      Rzucenie od przypadku do przypadku paru złotych na cele charytatywne to po
      prostu jałmużna, a nie dobroczynność w pełnym (jak dla mnie) znaczeniu tego
      słowa.
      • Gość: Megi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:15
        a nie przyszło Ci do głowy że nie każdego stać na oddanie wyposażenia
        mieszkania czy wybudowanie domu?
        • default Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 13.11.02, 15:22
          Oczywiście, ale mnie nie chodzi o wielkość datku, ale o to co się ZROBIŁO aby
          komuś tam polepszyć los. To jest już w samym tym słowie "dobroCZYNNOŚĆ".
          Wrzucenie 1 zł do puszki to żadna czynność. Dla przykładu: nie uważam się za
          dobroczyńcę, jeśli poproszona na ulicy , wrzucę coś na jakiś cel. Ale mogę sama
          się zaangażować, sama biegać z puszką, organizować zbiórkę i dowóz żywności czy
          ubrań, znalezć sponsora itd. To jest dobroczynność.
          • Gość: Megi Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:28
            ale mi z kolei nie chodzi o 1 zł wrzucone do puszki, tylko wrzucone do puszki
            WOŚP (bo na to akurat daje z wielką chęcią) wszystko co mam w portfelu, jednego
            roku jest to 20 zł, innego 150 zł. Ale co do CZYNNOŚCI to masz rację, można
            zrobic więcej niż tylko wrzucic do puszki.
    • Gość: Syrena Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: 157.25.128.* 13.11.02, 15:26
      Ja czasami daję drobne sumy biednym ludziom np. na ogół pod sklepem Bliklego
      stoi taka cichutka malutka staruszka, którą zasilam pieniązkiem. Daję czasami
      na jakiś cel charytatywny. Kiedyś zupełnie niechcący potężnie zasiliłam
      powodzian przekazując pienądze poprzez kartę kredytową. Zorientowałam się
      dopiero przy wyciągu bankowym, że zamiast 300 PLN, zadeklarowałam kwotę 10 razy
      wyższą. Trochę się przeraziłam, ale mam nadzieję,, że ktoś potrzebujący na tym
      skorzystał. Zawsze daję na WOSP. Poza tym zgłosilam się jako chętna do oddania
      szpiku do Fundacji pani Jaworskiej.
      Pozdrawiam
      Syrena
    • Gość: love*las Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 22:49
      sloggi napisał:

      > W jednej z baśni Andersena nikt nie pomógł Dziewczynce z Zapałkami.
      > Czy jesteście hojni, wspomagacie uboższych, pomagacie biednym ?

      A Ty ?
    • tradycja1 Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 13.11.02, 23:32
      Dziewczynke z zapalkami moge porownac tak po swojemu do
      dzieciakow na stacjach benzynowych np w czasie wakacji,
      jak "za wolne datki"pomarza szyby
      Moge porownac do mlodziezy ktora przy glownych drogach
      sprzedaje sezonowo owoce ,grzyby......
      Zawsze takim daje zarobic .
      Mialam malowac balkon...dalam zarobic bezrobotnemu.
      Wyjechalam na kilka dni....zaoferowalam dzieciakowi z sasiedztwa
      wyciaganie mojej korespondencji...itp

      Jesli chodzi o datki to
      -przyjelam dzieci z Ukrainy na czesc wakacji
      -ofiarowalam rozne przedmioty( fakt mi niepotrzebne) dla powodzian i dom dziecka
      -oddalam krew
      -pomagalam przy wigili dla samotnych

      :)
    • brzoza2 Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ 13.11.02, 23:43
      pan_pndzelek napisał:
      > ....A poważniej do tematu podchodząc to jedyna "dobroczynność" jaką uznaję to
      ta ukierunkowana na osoby niepełnoletnie i tylko w zakresie związanym z nauką.
      Bo to daje jakąś nadzieję, że jako dorośli poradzą sobie sami.
      Jeśli "dobroczynności" potrzebuje człowiek dorosły to i tak NIC Z NIEGO NIE
      BĘDZIE i raczej nie warto zaprzątać nim sobie głowy...<


      Proponuje w takim razie wszystkich dorosłych (wliczając w to także i młodzież,
      która po ukończeniu szkół staje sie dorosła, a np. nie moze znależć pracy),
      potrzebujących jakiegokolwiek wsparcia po prosty rozstrzelać.
      Przeciez i tak - zgodnie z teoria Pna Pyndzelka - i tak z nich nic nie
      będzie....
      ---
      <<<~~~~~~~~~~~>>>
    • Gość: julka Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.11.02, 12:50
      Jeżeli opłacanie obcemu dziecku co miesiac obiadu w szkole jest dobroczynnością
      to tak, mogę chyba nazwać się darczyńcą.
      • Gość: dobra Re: DOBROCZYNNOŚĆ............ IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 14.11.02, 23:26
        Do default : Piszesz, że wrzucenie pieniędzy do puszki to żadna czynność,
        liczy się dla Ciebie zaangażowanie np. bieganie z tą puszką. Nie każdy ma
        naprawdę czas na czynny udział ale to oni do tej Twojej
        puszki wrzucają pieniądze Tobie powierzając ich dalszy los- tworzymy
        łańcuch dobrej woli , każdy coś od siebie daje i nie jest ważne ,że nie
        robi tego od początku do końca jedna osoba.Ty też te pieniądze z puszki
        zapewne przekażesz dalej- w dobre ręce , aż trafią do potrzebujących.
        To się chyba nazywa dobroczynność. Pozdrawiam. Do Twojej puszki zawsze
        chętnie wrzucę złotówkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka