Gość: Ani
IP: 157.25.119.*
12.06.03, 13:21
Zawsze lubilam ta knajpe za dobre jedzenie i pyszne lody z goracymi wisniami.
Od jakiegos czasu obserwuje jednak jak obsluga w restauracji powoli staje sie
coraz gorsza.
Wczoraj bylismy tam ze znajomymi na kolacji i choc jedzenie nadal bylo bardzo
dobre to jakosc obslugi odebrala nam cala radosc z kolacji. Kelnerka
pojawiala sie przy stolikach tak "czesto", ze goscie sami chodzili po sali by
jej poszukac, a jak juz podeszla to co chwile musiala wracac do kuchni by
zapytac o dania bo nie znala dokladnie karty i zwyczajow (np. mozliwosc
dzielenia porcji na dwa). Szybkosc obslugi tez raczej pozostawie bez
komentarza, dodam tylko, ze kolega dostal apfelstrudel jak juz prawie z niego
zrezygnowalismy i planowalismy wyjscie bez placenia rachunku, bo moze wtedy
ktos by sie nami wreszcie zainteresowal.
Kelnerka, ktora nas obslugiwala byla srednio sympatyczna ale gdyby bsluga
byla sprawna to nie zwrocilibysmy na to uwagi.
Niestety wina za to wszystko obarczam fakt, ze w knajpie tej doliczja sobie
do rachunku 10% za obsluge, kelnerzy nie staraja sie wiec pracowac dobrze,
bo po co? I tak napiwek dostana. Dziwny sposob motywowania personelu.
Tym sposobem knajpa stracila czworke klientow, ktorzy czesto zywia sie w
restauracjach i maja kilka razy w ciagu tygodnia biznesowe lunche lub kolacje.
Warto bylo?
PS. Poza tym chcialabym przypomniec wlascicielowi, ze toalete czasami trzeba
umyc i robic to czesciej niz raz dziennie. Zawsze jak widze w knajpie brudna
toalete mysle sobie, ze skoro tak wyglada miejsce gdzie wpuszcza sie klientow
to jak musi wygladac kuchnia? Brrrrrrrrrrrr........