20.10.09, 12:02
W Lublinie policja zastosowała FR w koszu ma śmieci. Zrobiła się z
tego wielka afera, bo niby chodzi o kasę a nie o bazpieczeństwo
itp., nawet jacyś posłowie mają interweniować w Sejmie.Jednak jeśli
FR są oznakowane, to kierowcy zwalniają tylko przy nich i dlatego
nie spełniają one swojej roli. Zupełnie błędny był pomysł
oznakowania wszystkich fotoradarów stacjonarnych, jest to skuteczne
tylko przed szczególnie niebezpiecznymi miejscami, pozostałe nie
powinny być oznakowane.
Oto przykłady z Francji i Szwajcarii:
images.google.pl/imgres?
imgurl=http://img.auto.cz/news.pl/img/art/radar000_49268ff890ece.gif&
imgrefurl=http://www.roadlook.pl/aktualnosci/uwaga-ukryte-fotoradary-
w-szwajcarii-i-we-francji.html&usg=__32m9sy-
zcc6oFVhz_dkrqOoJXqY=&h=170&w=555&sz=67&hl=pl&start=7&um=1&tbnid=Ob-
6mZKThCGUlM:&tbnh=41&tbnw=133&prev=/images%3Fq%3DUkryte%2Bfotoradary%
26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG%26um%3D1
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Ukryte FR 20.10.09, 12:14
      Wklej linki korzystajac z przycisku "URL".
    • misiek4111 Re: Ukryte FR 20.10.09, 12:15
      Sorry, oto prawidłowy link: www.roadlook.pl/aktualnosci/uwaga-
      ukryte-fotoradary-w-szwajcarii-i-we-francji.html
      • emes-nju Re: Ukryte FR 20.10.09, 12:25
        Link nadal jest troche nie teges, ale da sie juz z niego skorzystac.

        Moje zdanie na ten temat? Otoz tekst "policja stosuje coraz bardziej ukryte sposoby na poskramianie łamiących przepisy kierowców", to ewidentne klamstwo.

        Skoro radar jest ukryty, to nie sluzy do poskramiania, a do karania i zastraszania. I dopiero jak zastraszenie osiagnie odpowiedni poziom, bedzie mozna mowic o poskrOMIENIU (w odroznieniu od poskrAMIANIA - czynnosc ciagla) spoleczenstwa. Ot, taki zalegalizowany terrorek :-P

        Co ciekawe. Jezeli juz musza nas loic za predkosc, to uwazam, ze WYLACZNIE zamaskowane fotoradary dadza jaki taki skutek dzieki temu, ze "nie znasz dnia ani godziny". Ciuciubabki z informawaniem o fotoradarach, to sa jakies jaja.
        • misiek4111 Re: Ukryte FR 20.10.09, 12:34
          emes-nju napisał:
          > Co ciekawe. Jezeli juz musza nas loic za predkosc, to uwazam, ze
          WYLACZNIE zama
          > skowane fotoradary dadza jaki taki skutek dzieki temu, ze "nie
          znasz dnia ani g
          > odziny". Ciuciubabki z informawaniem o fotoradarach, to sa jakies
          jaja.
          Otóż to. No może tylko szczególnie niebezpieczne miejsca powinny być
          poprzedzone fotoradarem oznakowanym.
          Pzdr.
    • qqbek Działające linki proszę! 20.10.09, 12:30
      Bo jak na razie, to zastanawiam się, czy mi zdjęcie nie przyjdzie ze "śmietnika"
      przy al.Kraśnickich za poprzednią sobotę.
      Istnieje zalecenie (niestety nie w randze dyrektywy) UE odnośnie widocznego
      oznakowania miejsc przeprowadzania kontroli radarowej.
      1300 zdjęć w dwa dni ze "śmietników" na al. Spółdzielczości Pracy i
      al.Kraśnickich w Lublinie to nie tylko naruszenie tego zalecenia, ale także
      chamskie sięganie do kieszeni kierowców.

      Obydwie ulice, na których postawiono zamaskowane fotoradary to część krajowej
      "19" o minimum dwóch pasach do jazdy na wprost na całej ich długości. Na obydwu
      ulicach nie ma przejść dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. Żadna z nich nie
      jest też szczególnie niebezpieczna. Na obydwu dopuszczalna prędkość maksymalna
      nie jest jednak podniesiona, wynosi więc zaledwie 50km/h. Na obydwu ulicach
      nawet "L-ki" jeżdżą szybciej, by nie tamować ruchu. Jako, że mieszkam nieopodal
      al.Kraśnickich wiem, że dużo niebezpieczniejsze są pozbawione sygnalizacji
      świetlnej przejścia na miasteczku akademickim i na al.Racławickich. Potrącenia
      pieszego na al.Kraśnickich nie widziałem jak żyje (a to już jakieś 30-kilka lat
      będzie), potrącenia pieszych na sąsiednich al.Racławickich zdarzają się kilka
      razy w miesiącu.

      To po jaką cholerę jeszcze udawać,że to dla zwiększenia bezpieczeństwa??
      To po prostu chamski rzut na cudzą kieszeń.
      • misiek4111 Re: Działające linki proszę! 20.10.09, 12:36
        Spróbuję jeszcze raz. (W opcji Edytuj wszystko działa, gdy wysyłam
        obcina.)
        www.roadlook.pl/aktualnosci/uwaga-ukryte-fotoradary-w-szwajcarii-i-we-francji.html
        • nazimno Proponuje rozwiazanie kompromisowe!!! 20.10.09, 12:57

          Radar ukryc tam, gdzie jest jego miejsce: w budce "Toi-Toi".

          Bedzie podwojny zysk dla wladz. Z predkosci i z tego drugiego tez.

          "Pecunia non olet" - do roboty!!!

        • qqbek Re: Działające linki proszę! 20.10.09, 13:01
          misiek4111 napisał:

          > Spróbuję jeszcze raz. (W opcji Edytuj wszystko działa, gdy wysyłam
          > obcina.)
          > www.roadlook.pl/aktualnosci/uwaga-ukryte-fotoradary-w-szwajcarii-i-we-francji.html

          Działa.
          Ale jak ma się ukryty fotoradar przy robotach drogowych do fotoradaru ukrytego w
          śmietniku przy dwupasmowej DK, na której od dawna powinno się lekko podwyższyć
          dopuszczalną prędkość, jako że nie ma na niej wypadków a całość ruchu (włączając
          w to ruch pieszy) sterowana jest sygnalizacją świetlną?
          Co ma poprawa bezpieczeństwa robotników drogowych we Francji do chamskiego
          sięgania do kieszeni kierowców w Polsce?
          • jureek Re: Działające linki proszę! 20.10.09, 14:03
            No i typowe dla tego forum czepianie się radaru, a nie zbyt restrykcyjnego
            ograniczenia prędkości.
            Ograniczenie jest OK, dopóki nie jest egzekwowane? Fajne podejście do prawa, nie
            ma co.
            Jura
            • emes-nju Re: Działające linki proszę! 20.10.09, 15:38
              jureek napisał:

              > Ograniczenie jest OK, dopóki nie jest egzekwowane? Fajne podejście
              > do prawa, nie ma co.

              Ale nie my, kierowcy te zabawe zaczelismy.

              Zanim pojawily sie fotoradary wszyscy wiedzieli, ze ograniczenia sobie, zycie sobie, a okazjonalne zlapanie na suszarke bylo elementem folkloru drogowego. Wrecz mozna bylo powiedziec, ze zlapany sam byl sobie winien, bo byl nieuwazny i nie zajarzyl, ze jak na poboczu stoi auto, to jest duza szansa, ze "suszy". Mandat byl wiec bardziej za nieuwage niz nieprzestrzeganie ograniczenia, o ktorym wszyscy wiedzieli, ze wcale nie jest potrzebne - w koncu policja najchetniej lapie tam, gdzie ograniczenie jest od czapy, a nie tam, gdzie przekroczenie predkosci naprawde moze byc zabojcze.

              Teraz NIC nie zmienilo sie w "jakosci" oznakowania (a nawet, dopoki publikowano raporty ze stanu drog, widac bylo, ze "jakosc" spadala), za to zaczeto stawiac maszty. I teraz nawet najbardziej zdyscyplinowany kierowca ma duza szanse na fotke, bo przeciez widzac fotoradar w jakims miejscu nigdy nie mamy pewnosci czy strzeze ograniczenia "kodeksowego", czy tez ktos na zlom zajumal znaki albo, wydawaloby sie, "odwolujace" skrzyzowanie mialo o 5 cm za malo nawierzchni utwardzonej albo szeroka utwardzona droga byla jednak dojazdem do niewidocznej posesji...

              Wedlug mnie NAJPIERW trzeba zaczac egzekwowac od znakologa jakosc oznakowania, a dopiero potem egzekwowac od nas jego przestrzegania.
              • jureek Re: Działające linki proszę! 20.10.09, 16:04
                emes-nju napisał:

                > jureek napisał:
                >
                > > Ograniczenie jest OK, dopóki nie jest egzekwowane? Fajne podejście
                > > do prawa, nie ma co.
                >
                > Ale nie my, kierowcy te zabawe zaczelismy.

                Prose pani, to on zacął :)
                Jura
      • kozak-na-koniu Re: Działające linki proszę! 24.10.09, 09:46
        qqbek napisał:

        > Istnieje zalecenie (niestety nie w randze dyrektywy) UE odnośnie
        widocznego
        > oznakowania miejsc przeprowadzania kontroli radarowej.

        Ciekawe, że jak wprowadzano również zalecany (ale nie nakazany)
        przez UE obowiązek jazdy na światłach, od razu zrobił się wielki
        wrzask, że musimy bo Unia tego wymaga, a tu - "cisza jak po
        pogrzebie organisty"...:)))
    • habudzik Re: Ukryte FR 20.10.09, 15:44
      Kiedy ja pisałem o FR w smietnikach to wszyscy rżeli ze śmiechu .
      • qqbek Re: Ukryte FR 20.10.09, 20:55
        habudzik napisał:

        > Kiedy ja pisałem o FR w smietnikach to wszyscy rżeli ze śmiechu .

        Ty przynajmniej rżysz teraz.
        Ja zaś zastanawiam się: "przyjdzie zdjęcie czy nie przyjdzie"?

        Jechałem trasą gdzie wystawiono "śmietniki" o 22:40 wieczorem, natężenie ruchu
        znikome, sygnalizacja działająca, ostatnie trolejbusy właśnie zjeżdżały do
        zajezdni przy Kraśnickich. Jechałem 70-75km/h i zostałem trzykrotnie "pogoniony"
        długimi przez innych kierowców na odcinku 2km.
        Wtedy zastanawiałem się, czy nie rozsądniej było jechać jakieś 10-15km/h
        szybciej. Teraz zastanawiam się, co by było, gdybym jechał jeszcze wolniej (o
        ile na tej trasie to w ogóle możliwe).
        • habudzik Re: Ukryte FR 20.10.09, 21:19
          qqbek napisał:

          > habudzik napisał:
          >
          > > Kiedy ja pisałem o FR w smietnikach to wszyscy rżeli ze śmiechu .
          >
          > Ty przynajmniej rżysz teraz.

          Zgadza się !


          > Ja zaś zastanawiam się: "przyjdzie zdjęcie czy nie przyjdzie"?

          Stawiam na to że możesz spać spokojnie . Kto by chciał się bawić w wystawianie
          mandatu na przekroczenie o 20km/h
          • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 09:49
            habudzik napisał:

            > Stawiam na to że możesz spać spokojnie . Kto by chciał się bawić w
            wystawianie
            > mandatu na przekroczenie o 20km/h

            We Francji, przygłupie, mandaty wystawia się już za przekroczenia o
            więcej jak 5km/godz.
            • habudzik Re: Ukryte FR 24.10.09, 11:21
              kozak-na-koniu napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > Stawiam na to że możesz spać spokojnie . Kto by chciał się bawić
              w
              > wystawianie
              > > mandatu na przekroczenie o 20km/h
              >
              > We Francji, przygłupie, mandaty wystawia się już za przekroczenia
              o
              > więcej jak 5km/godz.

              U nas pół... eee ćwiec mozgu taryfikator tez zaczyna sie niżej .
              Chodzi o realne łapanie a nie taryfikator.
              • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 11:46
                habudzik napisał:

                > U nas pół... eee ćwiec mozgu taryfikator tez zaczyna sie niżej .
                > Chodzi o realne łapanie a nie taryfikator.

                U nich, głupolku, karzą zgodnie z taryfikatorem i realnie, a
                ograniczenia lub podwyższenia przeważnie są tam, gdzie trzeba oraz
                takie, jakie trzeba. Z tej przyczyny jest znacznie mniej wody na
                młyn dla pismaków - kretynów, że to niby "polscy kierowcy" są czymś
                wyjątkowym, bo przekraczają prędkość w obszarze zabudowanym.
                • habudzik Re: Ukryte FR 24.10.09, 12:53
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > habudzik napisał:
                  >
                  > > U nas pół... eee ćwiec mozgu taryfikator tez zaczyna sie niżej .
                  > > Chodzi o realne łapanie a nie taryfikator.
                  >
                  > U nich, głupolku, karzą zgodnie z taryfikatorem i realnie,

                  Bzdura . Tam też jest leTka obsuwa .


                  a
                  > ograniczenia lub podwyższenia przeważnie są tam, gdzie trzeba oraz
                  > takie, jakie trzeba.

                  Tak w miescie zawsze 50km/h a czasem 30km/h
                  • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 13:27
                    habudzik napisał:

                    > Bzdura . Tam też jest leTka obsuwa .

                    Kłamiesz, debilku. Tam wszyscy wiedzą, że radary błyskają po
                    przekroczeniu o ponad 5km/godz, u nas wszystko się robi "po
                    uważaniu" i nikt nie zadaje sobie trudu, by z czegokolwiek się
                    tłumaczyć.

                    > Tak w miescie zawsze 50km/h a czasem 30km/h

                    Kłamiesz, debilku. W obszarze zabudowanym dozwolona prędkość wynosi
                    50km/godz. (w Polsce od 23.00 do 06.00 60km/godz.) i w uzasadnionych
                    przypadkachobniża się ją, a tam gdzie można i trzeba - podwyższa,
                    nawet do 90km/godz.
                    • habudzik Re: Ukryte FR 24.10.09, 18:22
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > Bzdura . Tam też jest leTka obsuwa .
                      >
                      > Kłamiesz, debilku. Tam wszyscy wiedzą, że radary błyskają po
                      > przekroczeniu o ponad 5km/godz, u nas wszystko się robi "po
                      > uważaniu" i nikt nie zadaje sobie trudu, by z czegokolwiek się
                      > tłumaczyć.

                      Bzdura kmiotku! Nie zapłaciłem nigdy mandatu trzymając się rozsądnego marginesu
                      bezpieczeństwa .



                      > > Tak w miescie zawsze 50km/h a czasem 30km/h
                      >
                      > Kłamiesz, debilku. W obszarze zabudowanym dozwolona prędkość wynosi
                      > 50km/godz. (w Polsce od 23.00 do 06.00 60km/godz.) i w uzasadnionych
                      > przypadkachobniża się ją, a tam gdzie można i trzeba - podwyższa,
                      > nawet do 90km/godz.

                      Gdzie sie we Francji podwyższa ? Gdzie we Francji byłeś koza , co ?
                      • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 23:46
                        habudzik napisał:

                        > Bzdura kmiotku! Nie zapłaciłem nigdy mandatu trzymając się
                        rozsądnego marginesu
                        > bezpieczeństwa .

                        A ja tak - przygłupie.

                        > Gdzie sie we Francji podwyższa ? Gdzie we Francji byłeś koza ,
                        co ?

                        Wszędzie tam, gdzie się da. Byłem tu i ówdzie.
                        • habudzik Re: Ukryte FR 25.10.09, 09:45
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > habudzik napisał:
                          >
                          > > Bzdura kmiotku! Nie zapłaciłem nigdy mandatu trzymając się
                          > rozsądnego marginesu
                          > > bezpieczeństwa .
                          >
                          > A ja tak - przygłupie.

                          Bo jesteś kretynem ?


                          > > Gdzie sie we Francji podwyższa ? Gdzie we Francji byłeś koza ,
                          > co ?
                          >
                          > Wszędzie tam, gdzie się da. Byłem tu i ówdzie.

                          Gdzie konkretnie .
    • marek.dumle Re: Ukryte FR 20.10.09, 15:59
      misiek4111 napisał:

      > jeśli FR są oznakowane, to kierowcy zwalniają tylko przy nich
      > i dlatego nie spełniają one swojej roli

      Błędne myślenie! Kierowcy zwalniają i dlatego spełniają swoją rolę!

      > pomysł oznakowania wszystkich fotoradarów stacjonarnych,

      Pomysł bardzo dobry!

      > tylko przed szczególnie niebezpiecznymi miejscami,

      Pomysł bardzo dobry!

      > pozostałe nie powinny być oznakowane.

      Pomysł bardzo nierozsądny!
      • des4 ale o co kaman 21.10.09, 10:06
        ukryte, jawne, polcja, gestapo...

        wystarczy jechać zgodnie z przepisami i jakiekolwiek radary moga
        zwisac i powiewać...
        • habudzik Re: ale o co kaman 21.10.09, 10:59
          des4 napisał:

          > ukryte, jawne, polcja, gestapo...
          >
          > wystarczy jechać zgodnie z przepisami i jakiekolwiek radary moga
          > zwisac i powiewać...

          Powiem więcej - można jechać tylko nieznacznie przekraczając prędkość np .
          zamiast 80km/h można jechać 100km/h i tez radary będą nam póki co zwisały . Z
          czasem jednak i takie przekroczenia będą niedopuszczalne .
        • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:10
          des4 napisał:

          > wystarczy jechać zgodnie z przepisami i jakiekolwiek radary moga
          > zwisac i powiewać...

          Jedziesz sobie 90-tka droga wsrod rzadkiej zabudowy - jak to w Polsce. Widzisz fotoradar. Co robisz? Tablicy oznaczajacej wjazd w teren zabudowany nie bylo, ale przeciez to nic nie znaczy. W planach mogla byc. Mogla byc nawet jak budowano maszt. To jest nieco zmodyfikowana historia Mejsona, zlapanego na "piraceniu" w terenie zabudowanym, ktory formalnie, z jego punktu widzenia, nie byl zabudowany - nie bylo bialej tablicy. Policjanci dojechali na posterunek od strony, z ktorej tablica byla. Tylko, ze z policjantami da sie sprawe wyjasnic - dostajac po kilku tygodniach fotke nie przypomnisz sobie nawet gdzie to bylo.

          Jedzisz sobie droga. Nagle widzisz 70 km/h, bo obok jest szkola. Jako prawy obywatel zwalniasz wiec i dojezdzasz do skrzyzowania. Na oko "odwolujace" - na jednym poziomie, droga utwardzona, wyglada nawet na to, ze nie prowadzi tylko do jednej posesji. Przyspieszasz. A potem mijasz fotoradar. I dwa tygodnie pozniej dostajesz fotke. Bo droga byla utwardzona na o 5 cm za krotkim odcinku. A moze byla tylko dojazdem do odleglej o 2 km posesji? Kto to wie...? Ty nie. Ale waaaadza tak.

          Niech Ci nadal "zwisa i powiewa", ale nie licz na to, ze NIGDY sie nie zalapiesz. Dopoki publikowano raporty ze stanu drog, z roku na rok jakosc oznakowania spadala (ostatnio byla jedna wada - w tym w oznakowaniu - na dwa kilometry kontrolowanej drogi). A aparat w skrzynce jest ustawiany na ograniczenie urzedowe, a nie to, ktore wynika z braku znaku czy nie do konca jasnego sposobu odwolywania ograniczen przez skrzyzowanie...
          • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:24
            jadę tyle na ile pozwalają przepisy...radary mnie nie obchodzą i nie
            ma z nimi problemu...

            o 5-centymetrowych utwardzeniach możesz pogadać na forum humorum...
            • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:29
              des4 napisał:

              > o 5-centymetrowych utwardzeniach możesz pogadać na forum humorum...

              Niezly pomysl.

              A na tym forum porozmawiajmy zatem o fotoradarze w terenie zabudowanym, przy
              wjezdie do ktorego nie bylo bialej tablicy. Karyon zatem.
              • hanni Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:31
                emes-nju napisał:

                > A na tym forum porozmawiajmy zatem o fotoradarze w terenie zabudowanym, przy
                > wjezdie do ktorego nie bylo bialej tablicy. Karyon zatem.

                Bo to w Polsce oczywiscie regula i glowna przyczana mandatow za przekroczenie
                predkosci.
                • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:55
                  mandat za jazdę w miejscowości nieoznakowanej tablicami terenu
                  zabudowanego podważy każdy aplikant adwokacki...

                  hanni ma racje, bo wyciągasz egzotyczne przypadki, które stanowią
                  pewnie jakiś ułamek promila mandatów...
                  • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:15
                    des4 napisał:

                    > mandat za jazdę w miejscowości nieoznakowanej tablicami terenu
                    > zabudowanego podważy każdy aplikant adwokacki...

                    Pod jednym warunkiem. Od teraz, zeby NAPRAWDE fotoradary mogly Ci zwisac, musisz prowadzic niepodlegajaca podwazeniu dokumentacje kazdego przejechanego kilometra drogi. Dzieki temu bedziesz mogl, po wielu tygodniach jakos powalczyc. Bez tej dokumentacji, jezeli nawet bedziesz wiedzial gdzie i w jakich warunkach (znaki) Cie cyknieto, mozesz miec problemy z udowodnieniem, ze jak Cie cykano, to znaku nie bylo - bo teraz jest.

                    > hanni ma racje, bo wyciągasz egzotyczne przypadki, które stanowią
                    > pewnie jakiś ułamek promila mandatów...

                    Nic nie wyciagam. Podwazam tylko Twoja pewnosc, ze "wystarczy przestrzegac przepisow", zeby bylo ok. Wobec jakosci oznakowania, nie wystarczy ;-P Od fotoradarow pilnujacych znakow, ktore ktos zapierd... na zlom, po skrzyzowania, o ktorych tylko waaadza wie czy spelniaja warunki do bycia skrzyzowniem "odwolujacym".

                    A moze Ty, z fotela kierowcy jadacego auta, potrafisz JEDNOZNACZNIE stwierdzic czy skrzyzowanie odpowiada warunkom z KD? (Rowniez w nocy). A moze w ogole nie znasz tych przepisow i stad za Twoja pewnosc? :-P

                    Nie ludz sie moj drogi. KAZDY w naszym pieknym kraju predzej czy pozniej dostanie mandat - im wiecej bedzie aparatow w skrzynkach, tym prawdopodobienstwo bedzie wieksze i nijak Zawsze Przestrzeganie Przepisow nie zmniejszy szansy do zera. Wystarza znaki zapierd... i watpliwe skrzyzowania (KAZDE ograniczenie jest odwolywane przez odpowiednie skrzyzowanie i problemem jest wlasnie to, ze nigdy nie mamy pewnosci, czy skrzyzowanie jest odpowiednie - oczywiscie mozna do nastepnego, niewatpliwego skrzyzowania jechac 30 km/h z powodu zeszlorocznych prac na poboczu, ale wtedy mozna podpasc pod paragraf o blokowaniu ruchu... :-P ).
                    • habudzik Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:23
                      emes-nju napisał:

                      > des4 napisał:
                      >
                      > > mandat za jazdę w miejscowości nieoznakowanej tablicami terenu
                      > > zabudowanego podważy każdy aplikant adwokacki...
                      >
                      > Pod jednym warunkiem. Od teraz, zeby NAPRAWDE fotoradary mogly Ci zwisac, musis
                      > z prowadzic niepodlegajaca podwazeniu dokumentacje kazdego przejechanego kilome
                      > tra drogi. Dzieki temu bedziesz mogl, po wielu tygodniach jakos powalczyc. Bez
                      > tej dokumentacji, jezeli nawet bedziesz wiedzial gdzie i w jakich warunkach (zn
                      > aki) Cie cyknieto, mozesz miec problemy z udowodnieniem, ze jak Cie cykano, to
                      > znaku nie bylo - bo teraz jest.

                      No coraz lepiej jedziesz . Specjalnie zdjęli znak by kierowców łapać po czym go
                      cichaczem założyli bez jakiejkolwiek wzmianki w papierach kto , gdzie i dlaczego
                      go postawił . Dooobere . Takim pierdzieleniem zawstydziłeś nawet
                      TURBODYMOMENA
                    • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:23
                      ależ kajtusiu, je jeżdżę zgodnie z przepisami i fotoradary naprawdę
                      mi zwisają...tak więc o dokumentację się nie musze martwić...

                      jeśli nie wiesz jaki limit predkości ma odcinek drogi, którym
                      jedziesz to już twój problem, zresztą dośc poważny bo stwarzasz
                      zagrożenie dla siebie i innych...

                      widocznie nie nadajesz się na kierowcę...skoro nie potrafisz jechać
                      zgodnie z przepisami

                      tak w ogóle o co ci chodzi? bo po mojemu o bicie piany dla samego
                      bicia...
                      • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:36
                        des4 napisał:

                        > widocznie nie nadajesz się na kierowcę...skoro nie potrafisz jechać
                        > zgodnie z przepisami

                        Widocznie nie znasz przepisow skoro wydaje Ci sie, ze zawsze zgodnie z nimi jezdzisz. Ba ja znam dostatecznie dobrze, zeby naprawde czesto miec watpliwosci...

                        Nie traktuj tego jako egzaminu, ale zdradz mi tajemnice jakie skrzyzowanie odwoluje ograniczenie. A jak jeszcze zdradzisz mi tajemnice jak z fotela kierowcy umiesz je odroznic od nieodwolujacego, to odszczekam ;-)

                        > tak w ogóle o co ci chodzi? bo po mojemu o bicie piany dla samego
                        > bicia...

                        Ja tylko napisalem, ze przy obecnym stanie prawnym i jakosci oznakowania KAZDY przedzej czy pozniej sie zalapie na zdjecie. Za malo widocznie jezdzisz po drogach innych niz glowne (te sa w miare czytelnie oznakowane), zeby zrozumiec o co kaman. Do pierwszego zdjecia. Pokazesz je na forum, w ramach odszczekania? :-P
                        • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:52
                          kajtusiu, naprawdę to dla ciebie takie trudne??? wystarczy jechać
                          zgodnie z przepisami...nie wiesz ile jest po mieście, a ile na
                          trasie???

                          zamiast opisać eseje na formu, zużyj trochę nadmiaru wolnego czasu
                          na przemyślenie tych elementarnych, ale nowych dla ciebie, spraw...
                          • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 12:55
                            Probuje po ludzku wyjasnic swoj punkt widzenia (do tego m. in. sluza fora), a Ty mi juz dwa razy od kajtusiow...

                            Czy Twoje zachowanie nie zasluguje na nazwanie go GOWNIARSKIM?
                            • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 13:04
                              masz czas i ochotę na dyskusje, ja nie...

                              po prostu jeździj zgodnie z przepisami z ryzuko mandatu z fotoradaru
                              spadnie z grubsza do zera...
                              • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 13:19
                                des4 napisał:

                                > po prostu jeździj zgodnie z przepisami z ryzuko mandatu z
                                > fotoradaru spadnie z grubsza do zera...

                                Ale nie do zera. Czyli jednak dales sie przekonac :-P
                                • des4 Re: ale o co kaman 21.10.09, 13:32
                                  nigdy nie ma zera, twoje roztrząsanie prawdopodobieństw rzędu n-tego
                                  miejsca po przecinku i egzotycznych przypadków, niewiele ma
                                  wspólnego z rzeczywistoscia...

                                  ale analizując twoją twórczość na forum i parcie na posiadanie
                                  ostniego wpsu i "manie" racji, niech ci bedzie, ze masz racje...

                                  po tym zwycięstwie w wirtualnym świecie, teraz możesz zacząć się
                                  uczyć się jeździć zgodnie z przpisami, to naprawdę nie boli i nie
                                  jest trudne, a ryzyko mandatu spada raptownie...
                                  • emes-nju Re: ale o co kaman 21.10.09, 13:46
                                    Ja piernicze...

                                    Wykorzystujac to, ze calkowicie nie rozumiesz slowa pisanego (np. roznicy
                                    pomiedzy zero, a PRAWIE zero), calkiem po gowniarsku dopieprzyles mi tak, ze nie
                                    wiem gdzie mam d..., a gdzie glowe.

                                    Ide do lasu najesc sie robaczkow :-P Pa

                                    PS Polecam jednak wnikliwe zapoznanie sie z KD oraz innymi przepisami dot.
                                    jazdy. Twoja pewnosc, ze zawsze wiesz jak jechac zgodnie z przepisami dobitnie
                                    swiadczy o tym, ze nie zapoznales sie z niczym wiecej, niz testy
                                    egzaminacyjne
                                    gdzie rzeczywiscie wszystko jest jasne i klarowne.
                                    • habudzik Re: ale o co kaman 21.10.09, 14:44
                                      emes-nju napisał:

                                      > Ja piernicze...
                                      >
                                      > Wykorzystujac to, ze calkowicie nie rozumiesz slowa pisanego (np. roznicy
                                      > pomiedzy zero, a PRAWIE zero),

                                      Są jeszcze ludzie którym sie wydaje że można wszystko do zera sprowadzić . On Ci
                                      pisze że opisujesz sytuację jedną na miliard gdy FR ukarze kogoś za
                                      niedostosowanie predkości do znaku zabudowy a jednocześnie obszar ów nie będzie
                                      posiadał żadnych przesłanek by domyśleć się iż jest zabudowanym oraz
                                      jednocześnie znak brakujący pojawi się pomiędzy chwilą zrobienie zdjęcia a
                                      chwilą odebrania wezwania na policję . Idę o zakład że taka sytuacja miała
                                      miejsce raz w Polsce i raz w każdym kraju europejskim . Moim zdaniem łatwiej
                                      ustrzelić 6 w totka niż trafić w takie miejsce w tym konkretnym , czasie . Juz
                                      jest pewniejsze że policja celowo zmanipuluje coś na zdjęciu niz znajdzie się
                                      taka niepowtarzalna sytuacja .
              • habudzik Re: ale o co kaman 21.10.09, 11:55
                emes-nju napisał:

                > des4 napisał:
                >
                > > o 5-centymetrowych utwardzeniach możesz pogadać na forum humorum...
                >
                > Niezly pomysl.
                >
                > A na tym forum porozmawiajmy zatem o fotoradarze w terenie zabudowanym, przy
                > wjezdie do ktorego nie bylo bialej tablicy. Karyon zatem.

                Nie czujesz że już nikt nie chce rozpisywać się o ewenementach które usilnie
                próbujesz to zapodać ?
        • marek.dumle A o to kaman... 21.10.09, 12:42
          ...że nie mam ochoty dopłacać do budżetu gminy tylko dlatego, że jadę
          przypadkiem przez daną gminę i nie mam ochoty łapać punktów tylko dlatego, że
          trafił mi się 400-kilomentrowy przejazd przez pół Polski.
          • habudzik Re: A o to kaman... 21.10.09, 12:45
            Albo się przystosujesz albo wybierz inna drogę . Nikt nikogo nie zmusza do
            jeżdżenia ale skoro już jeździ to tak jak nakazują przepisy . Ja na ten przykład
            nigdy nie pojadę na wschód od Polski samochodem bo sie nie godzę na warunki
          • des4 Re: A o to kaman... 21.10.09, 12:53
            a dlaczego kajtusiu masz dopłacać do gminy jadąc zgodnie z
            przepisami???

            i wiesz co, nikogo nie obchodzi skąd i gdzie jedziesz, mam nadzieję,
            że nie bedziesz miał z tego powodu traumy...
            • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:15
              des4 napisał:

              > jadąc zgodnie z
              > przepisami???

              Jaka jest szansa, że kierowca jadąc z Poznania do Rzeszowa zauważy wszystkie
              znaki ograniczenia prędkości ze znakami terenów zabudowanych włącznie? 80%? 60%?
              Nie zdiagnozowano nigdy u ciebie braku wyobraźni?
              • habudzik Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:24
                marek.dumle napisał:

                > des4 napisał:
                >
                > > jadąc zgodnie z
                > > przepisami???
                >
                > Jaka jest szansa, że kierowca jadąc z Poznania do Rzeszowa zauważy wszystkie
                > znaki ograniczenia prędkości ze znakami terenów zabudowanych włącznie? 80%? 60%


                Jeśli ktoś nie widzi wielkich blaszanych tablic nie powinien jeździć pojazdem a
                jeżeli już to do tego się przyznawać . Tylko pieszy i rowerzysta musi na swojej
                drodze widzieć i rozumieć wszsytko , także znać się na prawach fizyki i umieć z
                dużej odległości ocenić czy dane pojazdy jadą na tyle wolno że można
                wejść/wjechać na jezdnię czy nie . Kierowca może nie zauważyc wielkiej tablicy .
                Czyżby kierowcy w cywilizowanych krajach mieli dużo lepszy wzrok bo oni nie
                tłumaczą się że przy predkości 130km/h nie zauwazyli ograniczenia do 60km/h tej
                samej co u nas wielkości
              • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:35
                marek.dumle napisał:

                > Jaka jest szansa, że kierowca jadąc z Poznania do Rzeszowa zauważy wszystkie
                > znaki ograniczenia prędkości ze znakami terenów zabudowanych włącznie?

                Co w ogole na drogach robia ludzie, ktorzy nie widza duzych blaszanych plyt
                pomalowanych farba odblaskowa i postawionych tak, zeby bylo je jak najlepiej widac?

                Dlaczego w innych krajach nie ma takich problemow?
                • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 14:07
                  hanni napisał:

                  > Co w ogole na drogach robia ludzie, ktorzy nie widza duzych blaszanych plyt
                  > pomalowanych farba odblaskowa i postawionych tak, zeby bylo je jak najlepiej
                  widac?

                  Uważasz, że kierowca jadąc przez pół Polski gó...anymi trasami po ciemku jest w
                  stanie zauważyć wszystkie blaszane płyty obserwując jednocześnie jezdnię, inne
                  samochody, pieszych, psy na poboczu, pasy, paski i paseczki?!?!?!?!?! :)))))
                  Ciebie to powinni pokazywać w reklamówkach GDDKiA :)))

                  > Dlaczego w innych krajach nie ma takich problemow?

                  1.Bo mają autostrady
                  2.Bo mają obwodnice
                  3.Bo mają mądrych administratorów dróg
                  4.Patrz powyżej i jeszcze raz to przemyśl
                  • habudzik Re: A o to kaman... 21.10.09, 14:57
                    marek.dumle napisał:

                    > hanni napisał:
                    >
                    > > Co w ogole na drogach robia ludzie, ktorzy nie widza duzych blaszanych pl
                    > yt
                    > > pomalowanych farba odblaskowa i postawionych tak, zeby bylo je jak najlep
                    > iej
                    > widac?
                    >
                    > Uważasz, że kierowca jadąc przez pół Polski gó...anymi trasami po ciemku jest w
                    > stanie zauważyć wszystkie blaszane płyty obserwując jednocześnie jezdnię, inne
                    > samochody, pieszych, psy na poboczu, pasy, paski i paseczki?!?!?!?!?! :)))))

                    A Ty uważasz że noc tylko w Polsce występuje , że tylko w Polsce są inne
                    samochody na które musisz zwracać uwagę , piesi , psy , pasy i paski ? Myślisz
                    że jadący serpentynami w Alpach tambylcy nie muszą się skupiać na znakami i tymi
                    poziomymi i tymi pionowymi jeszcze bardziej niż my bo jak nie to zdrowaś Mrio w
                    przepaść ?




                    > Ciebie to powinni pokazywać w reklamówkach GDDKiA :)))
                    >
                    > > Dlaczego w innych krajach nie ma takich problemow?
                    >
                    > 1.Bo mają autostrady

                    Na autostradach prędkości są dużo wyższe a znaki ograniczenia wcale nie większe
                    niż w Polsce .


                    > 2.Bo mają obwodnice

                    J.w.


                    > 3.Bo mają mądrych administratorów dróg

                    I ci administratorzy czytają im na głos te znaki skoro Polak w Polsce nie może
                    się skupić nad ograniczeniami a Francuz tak ?


                    > 4.Patrz powyżej i jeszcze raz to przemyśl

                    Nie pisz wiecej że Polak ma trudności z zarejestrowaniem wszystkich ograniczeń a
                    Francuz nie ma dlatego że on ma obwodnice czy autostrady. Osmieszasz siebie i
                    Polaków którzy maja problemy z "zarejestrowaniem" znaków na drodze z Poznania do
                    Rzeszowa
                  • mobile5 Re: A o to kaman... 21.10.09, 17:30
                    marek.dumle napisał:
                    > Ciebie to powinni pokazywać w reklamówkach GDDKiA :)))
                    >
                    > > Dlaczego w innych krajach nie ma takich problemow?

                    W Bornem Sulinowie kilka tygodni temu, na oddanej do użytku ulicy, na długośći 2km ustawiono 391 znaków. Wszystkie zgodnie z kodeksem.
                    • habudzik Re: A o to kaman... 21.10.09, 19:34
                      mobile5 napisał:

                      > marek.dumle napisał:
                      > > Ciebie to powinni pokazywać w reklamówkach GDDKiA :)))
                      > >
                      > > > Dlaczego w innych krajach nie ma takich problemow?
                      >
                      > W Bornem Sulinowie kilka tygodni temu, na oddanej do użytku ulicy, na długośći
                      > 2km ustawiono 391 znaków. Wszystkie zgodnie z kodeksem.

                      To w czym problem ? Kodeks zły? Czy droga zła ?
                      P.s. Może zrób zdjęcie drogi aparatem z obiektywem o ogniskowej ~równym
                      przekątnej obrazu .
                      • mobile5 Re: A o to kaman... 21.10.09, 20:17
                        habudzik napisał:
                        > P.s. Może zrób zdjęcie drogi aparatem z obiektywem o ogniskowej ~równym
                        > przekątnej obrazu .

                        Podono masz coś wspólnego z telewizornią, przejrzyj archiwum Teleexpresu, to chyba 6.10.2009.
                        www.maxior.pl/film/70105/Nic_smiesznego_las
                        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090915/POWIAT07/52866302
                  • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 18:03
                    marek.dumle napisał:


                    > Uważasz, że kierowca jadąc przez pół Polski gó...anymi trasami po ciemku jest w
                    > stanie zauważyć wszystkie blaszane płyty obserwując jednocześnie jezdnię, inne
                    > samochody, pieszych, psy na poboczu, pasy,

                    Owszem. Jesli nie jest w stanie dostrzec czegos takiego duzego jak znak,
                    samochod albo pieszy to jest uposledzony. A uposledzonym nie powinno zezwalac
                    sie na prowadzenie pojazdow mechanicznych.

                    Czy moze uwazasz, ze do prawa jazdy powinno dodawac sie im biale laski i znaczek
                    niewodmego i uposledzonego?


                    > 1.Bo mają autostrady
                    > 2.Bo mają obwodnice

                    I ciagle maja drogi krajowe, na ktorych lacznie (mimo autostrad) panuje duzo
                    wiekszy ruch niz w Polsce. I mimo to maja bez porownania mniej ofiar bo tam
                    raczej nikomu nie przychodzi do glowy, ze ktos, kto prowadzi samochod moze nie
                    widziec znakow, samochodow i pieszych.


                    > 3.Bo mają mądrych administratorów dróg

                    Tja. Jak to mozliwe? Skad mogli ich wziac?

                    Gdyby ci administratorzy wychowali sie w otoczeniu palantow jezdzacych droga
                    miedzy obora i stodola tak, jakby byla to auostrada i majacymi o to pretensje do
                    administracji to byliby tak samo "madrzy" inaczej jak ci wlasnie kierowcy.
                    • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 19:46
                      > Owszem. Jesli nie jest w stanie dostrzec czegos takiego duzego jak znak,
                      > samochod albo pieszy to jest uposledzony. A uposledzonym nie powinno zezwalac
                      > sie na prowadzenie pojazdow mechanicznych.
                      >
                      > Czy moze uwazasz, ze do prawa jazdy powinno dodawac sie im biale laski i znaczek
                      > niewodmego i uposledzonego?

                      Tak się czasem zastanawiam, czy nie jest upośledzony mój rozmówca, ale cóż, nic
                      nie twierdzę i palcem nie wskazuję.
                      W każdym razie - Więcej realizmu i samokrytyczności chłopie :P

                      > I ciagle maja drogi krajowe, na ktorych lacznie (mimo autostrad) panuje duzo
                      > wiekszy ruch niz w Polsce.

                      Tego wciąż nie potrafisz wykazać chłopie. Bujasz w obłokach swoich wyobrażeń.

                      > Tja. Jak to mozliwe? Skad mogli ich wziac?

                      Może zrobili konkurs zamiast zatrudniać kuzynów szwagra :P
          • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:01
            marek.dumle napisał:

            > ...że nie mam ochoty dopłacać do budżetu gminy ...

            A moze gmina tez nie ma ochoty tolerowac goscia robiacego z jej drog chlewu,
            ktorego rezultatem sa co roku tysiace zabitych i kalek tudziez ten chlew wlasnie?
            • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:16
              hanni napisał:

              > A moze gmina tez nie ma ochoty tolerowac goscia robiacego z jej drog chlewu,
              > ktorego rezultatem sa co roku tysiace zabitych i kalek tudziez ten chlew wlasni
              > e?

              To niech sobie zlikwidują drogę. Od razu problem znika jak ręką odjął...
              • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:26
                marek.dumle napisał:

                > To niech sobie zlikwidują drogę. Od razu problem znika jak ręką odjął...

                Pasuje do calej reszty twojej orientalnej "logiki".
                • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 13:59
                  hanni napisał:

                  > Pasuje do calej reszty twojej orientalnej "logiki".

                  Zaczynam brać przykład z ciebie i wpadam w tanią demagogię :P
                  • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 16:00
                    marek.dumle napisał:

                    > Zaczynam brać przykład z ciebie i wpadam w tanią demagogię :P

                    Ty owszem poslugujesz sie nie tylko tania ale krancowo glupia demagogia. Mi
                    demagogie musialbys najpierw udowodnic.
                    • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 16:26
                      hanni napisał:

                      > Ty owszem poslugujesz sie nie tylko tania ale krancowo glupia demagogia. Mi
                      > demagogie musialbys najpierw udowodnic.

                      A najśmieszniejsze jest to, że ja kompletnie nic nie muszę udowadniać :D
                      • hanni Re: A o to kaman... 21.10.09, 18:04
                        marek.dumle napisał:

                        > A najśmieszniejsze jest to, że ja kompletnie nic nie muszę udowadniać :D

                        Nie tyle "nie musisz", co najzwyczajniej nie jestes w stanie.
                        • marek.dumle Re: A o to kaman... 21.10.09, 19:47
                          I dalej nic nie muszę :P
                    • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 24.10.09, 10:04
                      hanni napisał:

                      > Ty owszem poslugujesz sie nie tylko tania ale krancowo glupia
                      demagogia. Mi
                      > demagogie musialbys najpierw udowodnic.

                      Tu nie ma czego udowadniać, towarzyszu. Tu wystarczy czytywać Wasze
                      wypociny.:D
            • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 24.10.09, 10:02
              hanni napisał:

              > A moze gmina tez nie ma ochoty tolerowac goscia robiacego z jej
              drog chlewu,
              > ktorego rezultatem sa co roku tysiace zabitych i kalek tudziez ten
              chlew wlasni
              > e?

              Jak gmina nie ma ochoty tolerować chlewu na jej drogach, to niech
              stosuje środki adekwatne do potrzeb, zaczynając od opracowania
              uczciwej mapy zagrożeń z uwzględnieniem ich natężenia, rodzaju,
              czasu i okoliczności występowania itd. Ustawianie takich pułapek
              tylko tam, gdzie ma się zapewniony najłatwiejszy i
              największy "przerób", bez względu na istniejące tam zagrożenia
              świadczy o czymś wręcz przeciwnym - towarzyszu. Na przykład o tym,
              że ograniczenia prędkości w tych miejscach są kompletnie
              nieprzystosowane do realiów.
              • habudzik Re: A o to kaman... 24.10.09, 11:18
                kozak-na-koniu napisał:

                > hanni napisał:
                >
                > > A moze gmina tez nie ma ochoty tolerowac goscia robiacego z jej
                > drog chlewu,
                > > ktorego rezultatem sa co roku tysiace zabitych i kalek tudziez
                ten
                > chlew wlasni
                > > e?
                >
                > Jak gmina nie ma ochoty tolerować chlewu na jej drogach, to niech
                > stosuje środki adekwatne do potrzeb, zaczynając od opracowania
                > uczciwej mapy zagrożeń z uwzględnieniem ich natężenia, rodzaju,
                > czasu i okoliczności występowania itd. Ustawianie takich pułapek
                > tylko tam, gdzie ma się zapewniony najłatwiejszy i
                > największy "przerób", bez względu na istniejące tam zagrożenia
                > świadczy o czymś wręcz przeciwnym - towarzyszu. Na przykład o tym,
                > że ograniczenia prędkości w tych miejscach są kompletnie
                > nieprzystosowane do realiów.


                Np ograniczenie na autostradzie do 130km/h nie jest dlatego że
                dochodzi tam do wypadków tylko dlatego że ta pdkość jes max możliwie
                bezpieczna . 90km/h Poza zabudowanym tez nie jest dlatego że
                dochodzi do wypadków tylko jest to max, bezpieczna .
                • habudzik Re: A o to kaman... 24.10.09, 11:19
                  habudzik napisał:

                  > > Jak gmina nie ma ochoty tolerować chlewu na jej drogach, to
                  niech
                  > > stosuje środki adekwatne do potrzeb, zaczynając od opracowania
                  > > uczciwej mapy zagrożeń z uwzględnieniem ich natężenia, rodzaju,
                  > > czasu i okoliczności występowania itd. Ustawianie takich pułapek
                  > > tylko tam, gdzie ma się zapewniony najłatwiejszy i
                  > > największy "przerób", bez względu na istniejące tam zagrożenia
                  > > świadczy o czymś wręcz przeciwnym

                  Kretynie , właśnie dlatego że tam ta pułapka stoi to wypadkow jest
                  mniej . Co maja zdrobić? Zlikwidować pułapkę by się zorientować czy
                  giną ludzie ?
                  • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 24.10.09, 11:51
                    habudzik napisał:

                    > Kretynie , właśnie dlatego że tam ta pułapka stoi to wypadkow jest
                    > mniej . Co maja zdrobić? Zlikwidować pułapkę by się zorientować
                    czy
                    > giną ludzie ?

                    Nie, debilku. W tych miejscach wypadków jest i zawsze było mało z
                    innych przyczyn, a takie pułapki nigdy nie stoją tam, gdzie wypadków
                    jest znacznie więcej, ale nie wynikają one z przekraczania
                    dozwolonej bezsensownej prędkości - bo się nie kalkuluje ich
                    umieszczać i w gazecinie nie odbębnią kolejnego sukcesu urzędasów.
                    Tam, gdzie wypadków jest wiecej, należałoby więc pomyśleć nad
                    działaniami realnymi i skutecznymi, a nie tylko doraźnymi i
                    obliczonymi na polkask u czytaczy gazeciny.
                    • habudzik Re: A o to kaman... 24.10.09, 12:56
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > Kretynie , właśnie dlatego że tam ta pułapka stoi to wypadkow
                      jest
                      > > mniej . Co maja zdrobić? Zlikwidować pułapkę by się zorientować
                      > czy
                      > > giną ludzie ?
                      >
                      > Nie, debilku. W tych miejscach wypadków jest i zawsze było mało z
                      > innych przyczyn,


                      Z jakich przyczyn , konkretnie ośle .
                      • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 24.10.09, 13:27
                        habudzik napisał:

                        > Z jakich przyczyn , konkretnie ośle .

                        Z przyczyn rozdzielenia i organizacji ruchu, przygłupie.
                        • habudzik Re: A o to kaman... 24.10.09, 18:24
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > habudzik napisał:
                          >
                          > > Z jakich przyczyn , konkretnie ośle .
                          >
                          > Z przyczyn rozdzielenia i organizacji ruchu, przygłupie.

                          Jakiego idioto rozdzielenia ruchu i jakiej organizacji ?
                          • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 24.10.09, 23:51
                            habudzik napisał:

                            > Jakiego idioto rozdzielenia ruchu i jakiej organizacji ?

                            Normalnego: dwujezdniowego i wielopasowego, z regulowanymi
                            sygnalizacją przejściami dla pieszych, chodnikami oddzielonymi od
                            jezdni trawnikami i żywopłotami, pasami do skrętu w prawo, a nawet
                            miejscami ścieżkami rowerowymi - takich. Poza tym, po wyjeździe z
                            obszaru zabudowanego droga robi się jednojezdniowa, ale z
                            utwardzonymi poboczami, choć jej otoczenie szczególnie się nie
                            zmienia, ale dozwolona prędkość tam jest podniesiona do 70, a nawet
                            80km/godz. Przygłupie.
                            • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 08:32
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > habudzik napisał:
                              >
                              > > Jakiego idioto rozdzielenia ruchu i jakiej organizacji ?
                              >
                              > Normalnego: dwujezdniowego i wielopasowego, z regulowanymi
                              > sygnalizacją przejściami dla pieszych, chodnikami oddzielonymi od
                              > jezdni trawnikami i żywopłotami, pasami do skrętu w prawo, a nawet
                              > miejscami ścieżkami rowerowymi - takich.

                              No i gdzie tu pułapki widzisz kretynie jeden ? Normalny teren zabudowany i tyle .
                              • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 25.10.09, 09:15
                                habudzik napisał:

                                > No i gdzie tu pułapki widzisz kretynie jeden ? Normalny teren
                                zabudowany i tyle

                                Nie teren, tylko obszar zabudowany, kretynie, a pułapką w tym
                                miejscu był ukryty w śmietniku punkt poboru myta, ustawiony na
                                60km/godz., choć wszelka logika wskazuje, że ograniczenie do 50 na
                                drodze o takim charakterze jest kompletną i niczym nie uzasadnioną
                                bzdurą. W każdych normalnych warunkach dozwolona prędkość była by tu
                                podwyższona do 70km/godz. - tyle, że wtedy nie dało by się bić po
                                oczach prostaczków 1700 złapanych na gorącym uczynku "piratów",
                                maskując tym samym nieudolność oraz brak chęci rzeczywistego
                                rozwiązywania problemów. Jasne, przygłupie? Niejasne. Nie szkodzi.:P
                                • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 09:43
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > habudzik napisał:
                                  >
                                  > > No i gdzie tu pułapki widzisz kretynie jeden ? Normalny teren
                                  > zabudowany i tyle
                                  >
                                  > Nie teren, tylko obszar zabudowany,

                                  Mozna uzyć również teren bo ten teren jest po prostu zabudowany . Nie można użyć
                                  cytując przepis a ja nie cytowałem .


                                  kretynie, a pułapką w tym
                                  > miejscu był ukryty w śmietniku punkt poboru myta, ustawiony na
                                  > 60km/godz., choć wszelka logika wskazuje,

                                  Wszędzie gdzie teren jest zabudowany logika nakazuje by było tam jak najmniej
                                  szybko poruszających się pojazdów . W Europie każdy OZ jest oznaczony i
                                  dozwolona predkość na nim to nie wiecej niż 50km/h chyba że ulica wjedzie np
                                  estakadą .



                                  że ograniczenie do 50 na
                                  > drodze o takim charakterze jest kompletną i niczym nie uzasadnioną
                                  > bzdurą. W każdych normalnych warunkach dozwolona prędkość była by tu
                                  > podwyższona do 70km/godz.

                                  No jakby były normalne warunki to pewnie by była podwyższona a skoro warunki są
                                  nienormalne nie może być podwyższona .


                                  - tyle, że wtedy nie dało by się bić po
                                  > oczach prostaczków 1700 złapanych na gorącym uczynku "piratów",
                                  > maskując tym samym nieudolność oraz brak chęci rzeczywistego
                                  > rozwiązywania problemów. Jasne, przygłupie? Niejasne. Nie szkodzi.:P

                                  Debilu . A co ma za znaczenie ile tam było ? Uważasz że gdyby podwyższono
                                  dozwolona predkość do Twoich 70km/h to nie złowili by nikogo ? Na drodze o dwóch
                                  pasach w jednym kierunku każdy Polak pojedzie znacznie szybciej niż 70km/h więc
                                  o co Ci się rozchodzi ?
                                  • mobile5 Re: A o to kaman... 25.10.09, 09:59
                                    habudzik napisał:
                                    > Debilu . A co ma za znaczenie ile tam było ? Uważasz że gdyby podwyższono
                                    > dozwolona predkość do Twoich 70km/h to nie złowili by nikogo ? Na drodze o dwóc
                                    > h
                                    > pasach w jednym kierunku każdy Polak pojedzie znacznie szybciej niż 70km/h więc
                                    > o co Ci się rozchodzi ?

                                    Tylko o to że przy rozsądnych ograniczeniach nikt normalny nie miałby pretensji, a w ten sposób uczy się "poszanowania "prawa. Może o to chodzi.
                                    • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:12
                                      Normalna predkośćią w UE w terenie zwanym zabudowanym gdzie wszystko może się
                                      zdarzyć jest nie więcej niz 50km/h . Tak prędkość nie jest tam traktowana jako
                                      nierozsądna , prawo się szanuje a wybryki pojedynczych gangsterów są odbierane
                                      jak pierdzenie przy wytwornej kolacji .
                                      P.s. Chcesz pogadac na ten temat ? Proszę bardzo tylko nie wariuj , proszę Cię .
                                      • mobile5 Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:18
                                        habudzik napisał:
                                        > P.s. Chcesz pogadac na ten temat ?

                                        Co za wysublimowany dowcip.
                                        • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:36
                                          To nie dowcip , to śmiertelna powaga . A , że odpowiedź znałem to już inna sprawa.
                                          • mobile5 Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:42
                                            habudzik napisał:
                                            A , że odpowiedź znałem to już inna spra
                                            > wa.
                                            To już wszyscy wiemy, życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                                            • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:48
                                              mobile5 napisał:

                                              > habudzik napisał:
                                              > A , że odpowiedź znałem to już inna spra
                                              > > wa.
                                              > To już wszyscy wiemy, życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

                                              Tak , to prawda , wszyscy wiedzą że ze mna nie możesz pogadać .
                                  • kozak-na-koniu Re: A o to kaman... 25.10.09, 10:52
                                    habudzik napisał:

                                    > Mozna uzyć również teren bo ten teren jest po prostu zabudowany .
                                    Nie można uży
                                    > ć
                                    > cytując przepis a ja nie cytowałem .

                                    Coś Ci się bajdurzy. Jak zwykle.

                                    > Wszędzie gdzie teren jest zabudowany logika nakazuje by było tam
                                    jak najmniej
                                    > szybko poruszających się pojazdów . W Europie każdy OZ jest
                                    oznaczony i
                                    > dozwolona predkość na nim to nie wiecej niż 50km/h chyba że ulica
                                    wjedzie np
                                    > estakadą .

                                    Kłamiesz, debilku.

                                    > No jakby były normalne warunki to pewnie by była podwyższona a
                                    skoro warunki są
                                    > nienormalne nie może być podwyższona .

                                    Nie znasz miejsca, więc nie masz nic do powiedzenia na ten temat.
                                    Czyli - konfabulujesz i kłamiesz, debilku.

                                    > Debilu . A co ma za znaczenie ile tam było ? Uważasz że gdyby
                                    podwyższono
                                    > dozwolona predkość do Twoich 70km/h to nie złowili by nikogo ?

                                    Zapewne by złowili, ale rzeczywistychpiratów, a nie "jeleni" do
                                    skasowania.

                                    Na drodze o dwóc
                                    > h
                                    > pasach w jednym kierunku każdy Polak pojedzie znacznie szybciej
                                    niż 70km/h więc
                                    > o co Ci się rozchodzi ?

                                    O to, że znów kłamiesz, debilku.
                                    • habudzik Re: A o to kaman... 25.10.09, 11:15
                                      kozak-na-koniu napisał:

                                      > habudzik napisał:
                                      >
                                      > > Mozna uzyć również teren bo ten teren jest po prostu zabudowany .
                                      > Nie można uży
                                      > > ć
                                      > > cytując przepis a ja nie cytowałem .
                                      >
                                      > Coś Ci się bajdurzy. Jak zwykle.

                                      Jak zwykle to Ty nie wiesz co odpowiedzieć .


                                      > > Wszędzie gdzie teren jest zabudowany logika nakazuje by było tam
                                      > jak najmniej
                                      > > szybko poruszających się pojazdów . W Europie każdy OZ jest
                                      > oznaczony i
                                      > > dozwolona predkość na nim to nie wiecej niż 50km/h chyba że ulica
                                      > wjedzie np
                                      > > estakadą .
                                      >
                                      > Kłamiesz, debilku.

                                      Nie , nie kłamię . Logika nakazuje w miejscach w których są wieksze skupiska
                                      ludzi ograniczenie predkości co niniejszym w UE takie rzeczy się czyni .



                                      > > No jakby były normalne warunki to pewnie by była podwyższona a
                                      > skoro warunki są
                                      > > nienormalne nie może być podwyższona .
                                      >
                                      > Nie znasz miejsca, więc nie masz nic do powiedzenia na ten temat.
                                      > Czyli - konfabulujesz i kłamiesz, debilku.

                                      Nie znam miejsca za to Ty owszem i to Ty napisałeś że "w normalnych warunkach
                                      zmieniono by ..." . Sam zatem znając miejsce przyznałęś że gdyby warunki były
                                      normalne to... a ponieważ są nienormalne wrunki to ...


                                      > > Debilu . A co ma za znaczenie ile tam było ? Uważasz że gdyby
                                      > podwyższono
                                      > > dozwolona predkość do Twoich 70km/h to nie złowili by nikogo ?
                                      >
                                      > Zapewne by złowili, ale rzeczywistychpiratów, a nie "jeleni" do
                                      > skasowania.

                                      Jesli ktoś jedzie grubo ponad 70km/h w terenie uznanym za zabudowany to jest
                                      rzeczywistym piratem . Nawet jeśli limit podwyższono z 50km/h do 70km/h



                                      > Na drodze o dwóc
                                      > > h
                                      > > pasach w jednym kierunku każdy Polak pojedzie znacznie szybciej
                                      > niż 70km/h więc
                                      > > o co Ci się rozchodzi ?
                                      >
                                      > O to, że znów kłamiesz, debilku.

                                      Nie , nie kłamię . Policja sama przyznaje że ustawia radary over 20km niz limit
                                      bo nie dałaby rady przerobić zdjęć .
    • grzek Re: Ukryte FR 21.10.09, 12:27
      Policja jest zmuszona do takich chwytów, bo okazało się, jak mówiła rzeczniczka
      KM w Lublinie, że maszty się nie sprawdziły bo kierowcy zwalniają 100m przed a
      potem dodają gazu. Poza tym wydali sporo kasy na kilkanaście masztów do których
      strach włożyć i zostawić drogi sprzęt, ponieważ większość z nich jest
      notorycznie dewastowana.
      W Polsce nie ma szans żeby tak jak w Szwajcarii gdzieś egzystował w nocy
      niepilnowany fotoradar. Może 5 m nad ulicą miałby jakieś szanse.
      • emes-nju Re: Ukryte FR 21.10.09, 12:39
        grzek napisał:

        > Policja jest zmuszona do takich chwytów, bo okazało się, jak
        > mówiła rzeczniczka KM w Lublinie, że maszty się nie sprawdziły bo
        > kierowcy zwalniają 100m przed a potem dodają gazu.

        Zjawisko znane i doskonale, w wielu jezykach, opisane. Ale nasza waaaadza nie
        zapoznala sie z tymi opracowaniami zanim posadzila przy drogach maszty. Polska
        zawsze ma swoja "trzecia droge". I zawsze naklady na owa "trzecia droge" nijak
        sie nie maja do efektow...
        • grzek Re: Ukryte FR 21.10.09, 12:48
          Oczywiście zjawisko znane, ale władza musi uświadamiać i wszystkim w telewizji
          ogłosić że nic nie może. Wydali kasę na maszty ( przy okazji, jak to w Polsce,
          jeszcze ktoś ukręcił coś na boku ) i teraz jakoś trzeba generować wpływy. Tylko
          tak naprawdę, to oni mają wszystko i nas w doopie.
      • qqbek Re: Ukryte FR 21.10.09, 18:20
        grzek napisał:

        > Policja jest zmuszona do takich chwytów, bo okazało się, jak mówiła rzeczniczka
        > KM w Lublinie, że maszty się nie sprawdziły bo kierowcy zwalniają 100m przed a
        > potem dodają gazu.

        A wiesz gdzie postawili te maszty, czy mądrzysz się niepotrzebnie?
        Z kilkunastu postawionych masztów zasadna jest lokalizacja dwóch: na ulicy
        Nadbystrzyckiej, gdzie maszt był rzeczywiście jedynym rozsądnym rozwiązaniem, ze
        względu na dużą ilość wypadków z udziałem pieszych na przejściu przed Lubelskim
        Klubem Jeździeckim oraz na Krochmalnej, gdzie liczna klientela sklepów
        monopolowych (m.in. z ulicy Dzierżawnej, Gazowej, Kunickiego, 1-Maja i innych im
        podobnych luksusowych zakątków) oraz klientela "żłobka" przy ulicy Kawiej
        wpadała kilka razy na rok pod pędzące auta.
        Pozostałe radary postawiono ni w 5 ni w 10, na dwupasmowych drogach, na których
        obowiązuje "50" a od dawna powinno być "70". Argumentami za postawieniem tych
        radarów było... bezpieczeństwo pieszych (pędzę wyjaśnić - piesi mają kładki dla
        siebie na ulicach Smorawińskiego, Turystycznej, nie chce im się z nich
        korzystać, więc wpadają pod samochody w miejscach niedozwolonych, żwawo forsując
        płotki i inne przeszkody, byleby tylko ominąć kładki)
        Co się dziwić kierowcom, że mają takie fotoradary w du...żym poważaniu i cisną
        tuż za nimi gaz w podłogę?

        > Poza tym wydali sporo kasy na kilkanaście masztów do których
        > strach włożyć i zostawić drogi sprzęt, ponieważ większość z nich jest
        > notorycznie dewastowana.
        Nie notorycznie, tylko dwa razy. Zdewastowano skrzynki na ulicach Nowy Świat i
        Krochmalnej. W miejscach, w których człowiek "spoza dzielnicy" nie zostawia
        samochodu na pięć minut bez nadzoru, jeżeli ma choć trochę zdrowego rozsądku.
        Dobrze, że "tambylcy" manta policjantom przy okazji dewastacji nie spuścili... w
        tamtej okolicy nikogo i tak by to nie wzruszyło, nie takie rzeczy widzieli.


        > W Polsce nie ma szans żeby tak jak w Szwajcarii gdzieś egzystował w nocy
        > niepilnowany fotoradar. Może 5 m nad ulicą miałby jakieś szanse.

        W każdym kraju fotoradary są niszczone przez kierowców. W Polsce to jeszcze
        stosunkowo świeże zjawisko, w Niemczech przybiera zaś rozmiar plagi na przykład.
        Dwa zniszczone maszty stały w tak fajnej okolicy, że i tak dziwne, że stały
        dłużej niż tydzień.
    • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 09:42
      Cóż, widocznie komuś bardzo zależy na tym, by wychować nowe
      pokolenie kierowców (co za durne określenie! Czy każdy, kto usiądzie
      za kierownicą automatycznie staje się kierowcą? Podobnie - czy
      każdy, kto dziecku podaje lekarstwo na gorączkę albo witaminki od
      razu staje się lekarzem?), których na drodze nie obchodzi nic
      , poza dokładnym, tępym i bezmyślnym respektowaniem wszystkich
      ograniczeń prędkości. Oczywiście, zaraz odezwie się chór
      szczekaczy, którzy przypomną że oto znów jeden jechał 190km/godz tu,
      a drugi 200km/godz. tam i to w ich przekonaniu ma być
      wystarczającym "argumentem" na dalsze zagęszczanie automatycznych
      pułapek. Nieważne źle ustawione światła, nadużywanie świateł
      przeciwmgielnych, stan techniczny pojazdów, rozpędzanie pieszych na
      przejściach i w ogóle kompletne niezwracanie uwagi na wszystko co
      się dzieje na drodze oraz w jej okolicach, przejeżdżanie na
      czerwonym świetle, jazda "pod wpływem", coraz częściej nie
      posiadając prawa jazdy oraz tysiące innych spraw... Póki wszystko
      robi się "zgodnie z przepisami", wszystko jest OK i nikomu włos z
      głowy nie spadnie. Tak jest najłatwiej i najkorzystniej z punktu
      widzenia PR oraz stanu budżetu państwa...:(
      • tymon99 Re: Ukryte FR 24.10.09, 13:14
        nowoczesne systemy rejestracji wykroczeń rejestrują również wjazd na "późnym
        zielonym":
        www.safetycam.pl/redspeed.html
        • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 13:30
          Być może wykryją nawet nawalonych kierowców ale tylko wtedy, gdy
          jadą "niezgodnie z przepisami". W innych przypadkach może to zrobić
          tylko sprawny i rzetelny monitoring, a najlepiej lotne patrole na
          drogach - zainteresowane nie tylko karaniem za prędkość.
          • tymon99 Re: Ukryte FR 24.10.09, 15:22
            między innymi po to właśnie potrzebne są systemy automatycznej detekcji i
            rejestracji: aby aby skąpe siły policji przesunąć ze ścigania "za prędkość" do
            zadań, w których automaty na razie nie są w stanie ich wyręczyć.
            • kozak-na-koniu Re: Ukryte FR 24.10.09, 18:14
              Cóż, na takie argumenty pozostaje tylko znany cytat z "Konopielki"
              E. Redlińskiego: "...a kto mi pod pierzynę wejdzie - maszynka?"
              "O sancta simplicitas!":)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka