Dodaj do ulubionych

Jak oni zginęli????

28.06.08, 18:30
Zagubiony beduin maszerował przez pustynię. Na swojej drodze zauważył walizkę.
Potem plecak, potem jeszcze jeden plecak z bagażami. Dalej co kilkaset metrów
widział powyrzucane części garderoby. W końcu nagiego martwego człowieka. Po
kolejnych 350 metrach zobaczył następnego nagiego trupa ściskającego w palcach
spaloną zapałkę. Dwa i pół kilometra dalej zobaczył na ziemi balon z rozbitą
gondolą. Tuż obok leżał nagi trup ściskając w dłoni zapałkę - ta jednak nie
była odpalona. Jak oni zginęli?
Obserwuj wątek
    • bigda Dodam jeszcze.... 28.06.08, 18:32
      Dodam jeszcze, że pierwsza myśl, jaka przyszła do głowy beduinowi, byłą taka, że
      pewnie balon rozbił się niedawno, ponieważ na palniku ogrzewającym powietrze w
      balonie wciąż był płomień.
    • malinka_26 Re: Jak oni zginęli???? 29.06.08, 13:41
      rozwiązanie:
      Balon zaczął opadać, dlatego 3 pasażerowie zaczęli wyrzucać po
      kolei: bagaże, swoje ubrania, później jeden z pasażerów został
      wypchnięty albo wyskoczył, jednak balon nie przestawał kierować sie
      ku ziemi. Przyczyną był palnik który zgasł, dlatego kolejny trup
      trzymał spaloną zapałke, którą go zapalił, po czym wyskoczył. Dla
      ostatniego było już za późno, balon runął na ziemie uśmiercając
      ostatniego pasażera, który miał zamiar pomóc swemu przyjacielowi
      zapalić palnik.
      Według mnie początek jest dobry, mam zastrzeżenia co do późniejszych
      wydarzeń, troche już nie wiedziałam co pisać. Mam nadzieje że
      chociaż część tej odpowiedzi jest prawidłowa.
      PS Dość dobra zagadka, gdzie ją znalazłaś?
      • horpyna4 Re: Jak oni zginęli???? 29.06.08, 20:35
        A może palnik nie zgasł, a te zapałki służyły do losowania, który
        z dwóch pozostałych ma wyskoczyć? Pierwszego wypchnęło dwóch, bo się
        szybko porozumieli i jeden przeciwko nim nie miał szans.
        • republican Re: Jak oni zginęli???? 29.06.08, 20:54
          Palnik zgasl pierwszego dwoch wyrzucilo pozniej
          probowali zapalic palnik obydwaj pozostali w
          momencie kiedy drugi to robil trzeci dran go
          wypchnal
          • etom Re: Jak oni zginęli???? 01.07.08, 01:28
            republican napisał:

            w
            > momencie kiedy drugi to robil trzeci dran go
            > wypchnal

            a dlaczego potem nie zapalil zapalka palnika ?
            • republican Re: Jak oni zginęli???? 01.07.08, 19:00
              etom napisał:

              > republican napisał:
              >
              > w
              > > momencie kiedy drugi to robil trzeci dran go
              > > wypchnal
              >
              > a dlaczego potem nie zapalil zapalka palnika ?
              >

              zapalil ale bylo za pozno aby gorace powietrze
              podnioslo balon do gory
              • etom Re: Jak oni zginęli???? 01.07.08, 19:46
                republican napisał:

                > zapalil ale bylo za pozno aby gorace powietrze
                > podnioslo balon do gory

                zapalka byla nieuzyta
                • republican Re: Jak oni zginęli???? 01.07.08, 21:57
                  etom napisał:

                  > republican napisał:
                  >
                  > > zapalil ale bylo za pozno aby gorace powietrze
                  > > podnioslo balon do gory
                  >
                  > zapalka byla nieuzyta
                  >
                  Czlowieku, brakuje mi cierpliwosci
                  "Palnik zgasl pierwszego dwoch wyrzucilo pozniej
                  probowali zapalic palnik obydwaj pozostali w
                  momencie kiedy drugi to robil trzeci dran go
                  wypchnal"
                  • bzyku_bzyku Re: Jak oni zginęli???? 01.07.08, 23:44
                    Ale to sie, za przeproszeniem, kupy nie trzyma :-)
                    Zdaje sie, ze ciag wydarzen w zagadce powinien byc logiczny, juz nie mowiac ze
                    jedyny mozliwy przy danych warunkach.
                    Co to za logika, gdy wyrzuca sie goscia, kiedy probuje zapalic palnik, mogac w
                    ten sposob ocalic wszystkich ?
                    W ten sposob, niejako "od tylu" to mozna stworzyc 1000 pasujacych bajeczek,
                    tylko czy to mozna wtedy nazwac zagadka ?

                    ps
                    znam ta zagadke w troche innej wersji i zastanawiam sie, czy autor czasami
                    czegos nie pokrecil :_)

    • bigda Re: Jak oni zginęli???? 02.07.08, 12:22
      Przede wszystkim mam wielką prośbę do wszystkich i we wszystkich zagadkach: nie
      gardźcie przecinkami i kropkami - to bardzo ułatwia zrozumienie.
      Myślę, że z odpalaniem palnika to rzeczywiście kupy się nie trzyma. Palnik na
      samym końcu (już na ziemi) płonął. Wynika z tego, że to nie brak płomienia był
      powodem upadku. Myślę więc, że koncepcja horpyny jest najlepsza - balon spadał,
      wiec pozbywali się balastu (łącznie z własnymi ubraniami). Potem jednego
      wywalili, a następnie losowali. Ten, który wyciągnął spaloną zapałkę musiał
      skakać, drugi wyciągnął dobrą zapałkę, ale balon i tak spadł - widać dziura była
      za duża.
      • Gość: zrob_se_dobrze ale wtopa IP: *.c192.msk.pl 02.07.08, 15:34
        bigda napisała:

        > Palnik na samym końcu (już na ziemi) płonął. Wynika z tego, że to nie
        > brak płomienia był powodem upadku.

        nic nie bylo o plonacym na ziemi palniku :-((

        > Ten, który wyciągnął spaloną zapałkę musiał
        > skakać, drugi wyciągnął dobrą zapałkę....

        losuje sie raczej zapalkami o roznej dlugosci, ale mozna i tak
        to co napisale, swiadczy o tym, ze zje.....s znana zagadke i teraz probujesz sie
        migac
        • republican Mialas racje Bigda 02.07.08, 22:05
          Otoz byl plomien.
          A bylo to tak:
          1. Po awarii urzadzenia ktore zapala glowny
          palnik powietrze sie powoli ochladzalo i balon
          zaczal spadac
          en.wikipedia.org/wiki/Hot_air_balloon#Burner
          2. Panowie A, B i C zaczeli pozbywac sie bagazu
          ubran etc a w koncu pozbyli sie Pana C
          3. A i B probowali zapalic palnik pilotowy(Pilot
          light) zapalkami.
          4. Palnik sie zapalil ale balon dalej opadal bo
          na nagrzanie kilkuset metrow szesciennych
          powietrza trzeba kilu do kilkunastu minut.
          5, W momencie zapalania palnika Pan B stracil
          rownowage i wypadl albo zostal wypchniety przez
          Pana A
          6. Reszta jest milczeniem
          • Gość: zrob_se_dobrze bajkopisarz !!!!! IP: *.c192.msk.pl 03.07.08, 04:12
            republican napisał:

            > 5, W momencie zapalania palnika Pan B stracil
            > rownowage i wypadl albo zostal wypchniety przez
            > Pana A

            tiaaa
            a ze ubylo przez to sporo balastu i palnik sie juz dawno palil, to balon poszedl
            do gory i pan B bylby sie uratowal, ale siedzacy na nim sep przedziobal powloke
            i .....reszta jest milczeniem
            • republican Re: bajkopisarz !!!!! 03.07.08, 18:13
              Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):

              > republican napisał:
              >
              > > 5, W momencie zapalania palnika Pan B stracil
              > > rownowage i wypadl albo zostal wypchniety
              przez
              > > Pana A
              >
              > tiaaa
              > a ze ubylo przez to sporo balastu i palnik sie
              juz dawno palil, to balon poszed
              > l
              > do gory i pan B bylby sie uratowal, ale
              siedzacy na nim sep przedziobal powloke
              > i .....reszta jest milczeniem

              Masz klopoty z czytaniem?
              Ja pisze "w momencie" a ty piszesz "dawno sie
              palil".
              Waga Pana B nie mogla spowodowac ruchu do gory bo
              powietrze w balonie bylo za zimne, pamietaj ze
              wyrzycenie Pana C nie pomoglo.
              Czy to za trudne dla Ciebie?
              A to napewno bedzie za trudne, ale sprobuj
              en.wikipedia.org/wiki/Hot_air_balloon#Gener
              ating_lift
              • Gość: zrob_se_dobrze Re: bajkopisarz !!!!! IP: *.c192.msk.pl 04.07.08, 02:08
                a skad pewnosc o nieomylny, ze Beduin szedl po sladach (znajdowal je) zgodnie ze
                scenariuszem wydarzen ?
                a moze szedl "pod prad" wydarzen, moze kolejnosc byla odwrotna?
                najpierw balon opadl a co do reszty .....to tez moge - jak ty - napisac bajke
                (bo to zadne rozwiazanie zagadki)
                • horpyna4 Re: bajkopisarz !!!!! 04.07.08, 10:53
                  Balon mógł też zmieniać kierunek w trakcie lotu, możliwości jest
                  bardzo wiele. Ja wybrałam taką, jaka mi w pierwszej kolejności
                  przyszła do głowy, ale być może więcej danych zmieniłoby obraz
                  sytuacji. Na przykład - czy Beduin mógł stwierdzić kolejność zgonów?
                  • republican A naprawde to bylo tak.... 06.07.08, 18:12
                    Panowie A,B i C byli Komandosami wyslanymi przez
                    CIA aby zinfiltrowac oboz treningowy Al Queda.
                    Okazalo sie ze sami byli zinfiltrowani Pan A byl
                    Szwagrem nieslubnym Osama Bin Laden.
                    Wkrotce po wylocie z Bazy Quantico w Stanie
                    Virginia, USA zabil on Panow B i C.
                    Po przelocie Atlantyku i dotarciu do Terenow
                    pustynnych Afryki Panowie B i C zaczeli wydawac
                    raczej nieprzyjemny zapach.
                    Pan A byl umowiony z Beduinem ktory byl slubnym
                    Szwagrem nieslubnego Szwagra Bid Ladena w Oazie
                    Wadi Halfa.
                    Aby umozliwic slady dla Szwagra Szwagra wyrzucal
                    niepotrzebne artykuly a pozniej nie mogl zniesc
                    smrodu I wyrzucil Special Agents B i C.
                    Spalona zapalka znaczyla ze obydwaj nie zyja
                    Gdy A zobaczyl Oaze z powietrza postanowil dac
                    nurka do chldnej wody I w tym celu sie rozebral.
                    Niestety podmuch wiatru rozwali gondola o
                    wysoka Palme i`skrecil kark Szwagrowi (Pan A).
                    Niezapalona zapalka byla kodem rozpoznawczym dla
                    Szwagra Szwagra
                    • Gość: zrob_se_dobrze Re: A naprawde to bylo tak.... IP: *.c192.msk.pl 07.07.08, 04:18
                      republican napisał:

                      > A naprawde to bylo tak....

                      to juz twoja 2 prawda - znam jeszcze jedna "g.... prawda"
                      • republican Re: A naprawde to bylo tak.... 07.07.08, 17:04
                        Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):

                        > republican napisał:
                        >
                        > > A naprawde to bylo tak....
                        >
                        > to juz twoja 2 prawda - znam jeszcze
                        jedna "g.... prawda"
                        Zrob se dobrze, poniewaz zaczales to pozwol ze
                        przetlumacze Cie na
                        "F.ck yourself"
                        • Gość: zrob_se_dobrze Re: A naprawde to bylo tak.... IP: *.c192.msk.pl 08.07.08, 01:16
                          republican napisał:

                          > Zrob se dobrze, poniewaz zaczales to pozwol ze
                          > przetlumacze Cie na
                          > "F.ck yourself"

                          to oznaka niemocy :-(
                          tylko miernoty przywalaja sie do nicka
    • bigda Re: Jak oni zginęli???? 06.07.08, 20:01
      Hm, no to się zamieszania narobiło.

      1) Może to nie najważniejsze dla zagadki, ale jestem facetem.
      2) O płomieniu było w drugim poście odpisane.
      3) Czy zwykle losuje się krótsze a nie spalone??? Nie znam żadnych statystyk na
      ten temat. Zrobsedobrze, jesli znasz, podziel się.
      4) Myślę, że mogły to być albo kłopoty z palnikiem, albo dziura w powłoce -
      niekoniecznie musi być widoczna, a efekt chyba podobny.
      5) Zagadka nie musi mieć jednego tylko poprawnego rozwiązania. Tym właśnie różni
      się inteligencja konwergencyjna od dywergencyjnej, że pierwsza pozwala
      rozwiązywać zagadki o jedynym słusznym rozwiązaniu, druga o wielu różnych
      rozwiązaniach.
      6) Zróbsedobrze, myślę, że gdybyś więcej czytał, a mniej atakował innych dla
      samej zasady, miałbyś mniej wątpliwości.
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Jak oni zginęli???? IP: *.c192.msk.pl 07.07.08, 04:13
        bigda napisała:

        > 5) Zagadka nie musi mieć jednego tylko poprawnego rozwiązania.

        przewaznie musi, inaczej nie rozwiazuje sie zagadki a pisze scenariusze bajek w
        roznych wersjach - jak wyzej

        > Tym właśnie różni
        > się inteligencja konwergencyjna od dywergencyjnej, że pierwsza
        > pozwala rozwiązywać zagadki o jedynym słusznym rozwiązaniu, druga o
        > wielu różnych rozwiązaniach.

        to czy "pozwala" czy nie, nie ma wplywu na rodzaj zagadki
    • clooney_g Re: Jak oni zginęli???? 08.07.08, 13:48
      Wszystko jedno. Czesc ich pamieci !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka