Dodaj do ulubionych

jaki słownik?

IP: 82.177.98.* 08.03.05, 19:46
Witam! Zastanawiam się nad kupnem słownika polso-niemieckiego i niemiecko-
polskiego.mam juz 2 z wiedzy powszechnej ale sa stare,mam tez dudena
zoltego,duzego,ale od czasu do czasu przydalyby sie takie o jakich pisalam
wyzej.Sa takie po 2 tomy pol-niem,i 2 niem-pol, ze stara pisownia,ale to nie
przeszkadza, wydane przez wiedze powszechna,zastanawiam sie,czy kupic. a moze
jakis na CD-rom.sama nie wiem, ?pomozcie!
Obserwuj wątek
    • analenad Re: jaki słownik? 09.03.05, 06:51
      jestem tym szczęsliwcem i posiadam z niemieckiego słownik czterotomowy, a wiec
      byc moze o tym mowisz, to jest tłumaczenie polsko-niemieckie (2 tomy) i
      niemiecko-polskie (2tomy) z wiedzy powszechnej, ten cały słownik został
      oczywiście wydany w roku 1974,ale jest on kilka krotnie odnawiany , ja go
      kupiłam we wrześniu 2004(a więć kilka miesiecy temu) ostatni suplement jest z
      2002, jest tu już nowa pisownia języka niemeickiego, są to najwieksze na rynku
      polskim słowniki języka niemieckiego i bardzo ci je polecam, oczywiscie cena
      tez nie jest niska,,, za wszystkie cztery tomy zapłacisz 500 zł. ja jestem
      jednak bardzo zadowolona i nie zaluje kupna, zaglądam do nich kazdego dnia...
      • ggigus suplement, suplementem, 09.03.05, 17:36
        ale ten czterotomowy Piprek-Ippoldt(chyba dobrze napisalam nazwiska) ma w
        czesci glownej sporo przestarzalosci i bledow, bo pochodzi z lat 60.
        Ale to kwestia gustu.
        Ja polecam malego Langenscheidta. Ma niezbyt duzo bledow i jest zaskakujaco
        pojemny. Ma tylko jedna wade - okladka sie rozwala bardzo szybko ,to jakis blad
        konstrukcjny.
        • Gość: M.P. Re: suplement, suplementem, IP: 81.219.249.* 09.03.05, 20:17
          Langenscheidt roi się od błędów, poza tym jest idiotycznie skonstruowany (nie
          wiadomo gdzie szukać hasła, jedne są ukryte w opisach drugich), słowem -
          przereklamowany shit, dałem za niego 70 zł i żałuję, leży na półce i butwieje, a
          korzystam ze słowników polskich (np. WP).
          Przykłady idiotyzmów z Langenscheidta (Słownik Maxi Niem-Pol/Pol-Niem) :

          1. Arzthelferin = felczerka (kompletna bzdura)

          2. hasło "Herzmuschel"= sercówka (ślimak podobny do małży) jest ukryte w opisie
          hasła "Herz-Lungen_Maschine"= sztuczne płuco-serce !
        • analenad Re: suplement, suplementem, 10.03.05, 06:43
          ja mysle ze bledy sa wszedzie, a slownik z WP ma ogromną ilosc hasel i
          osobiscie znam wielu germanistow ktorzy z niego korzystaja , ma mnostwo
          wyjasnien i objasnien, ja jak w niego zagladam ...to juz mnie nie
          ma..znikam,,,chowam sie w tym slowniku i czytam czasami haslo po hasle.. jest
          bardzo wyczerpujaco wszystko opisane, jest aktualizowany , nie jest z lat 60
          kto wam takie bzdury napisal.. ma nowa pisownie ,inaczej byloby glupie kupowac
          taki slownik... pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka