tiggerific
13.03.05, 00:15
Autor: Brzeczyszczykiewicz (gość)
Data: 2005-03-12 - 00:44
Es ist die stille Poesie solch intimer Augenblicke und das sphärische Klirren
geeister Champagnerkelche, die den gelinde gebräunten Jet-Set und die paar
Dutzend ebenholzfarbener Undinen samt ihrer lobsterroten nordamerikanischen
Begleitung fast vergessen lassen, wem sie Dank schulden für die splendide
Einladung ins Paradies.
Autor: Kakunia (gość)
Data: 2005-03-12 - 21:37
Hi Brzeczyszczykiewicz, cały dzień nie byłam przy PC, ale musiałeś (-aś) dość
głośno krzyknąć bo raptem zajrzałam tu... ;-)))
Poezja nie jest niestety moją mocną stroną, ale przetłumaczyłam tak, jak
mogłam. Może ktoś wyższej klasy to skoryguje ;-)
To jest cicha poezja takich intymnych chwil i sferycznych pobrzękiwań
kielichów z szampanem z kostkami lodu, która pozwala prawie zapomnieć o
delikatnie przyrumienionych istotach żyjących (?) i mnóstwie hebanowych
rusałek wraz z ich czerwoną jak homary północnoamerykańską asystą, komu winne
są one wdzięczność za wspaniałe zaproszenie do raju.
Pozdrawiam i przepraszam, jeśli coś sknociłam
Autor: Kakunia (gość)
Data: 2005-03-12 - 21:59
no tak, zmieniałam cos tam po drodze i...powinno być:
"hebanowych rusałkach..."
Sorki
Autor: Brzeczyszczykiewicz (gość)
Data: 2005-03-12 - 23:47
Hallo kakunia, ich wußte, Du bist die Beste. Vielen Dank und wünsche einen
schönen Sonntag.