patrycja235
23.08.05, 20:23
Witam,
jakiś czas temu firma w której pracuję nawiązała kontakt z niemiecką firmą
spedycyjną. Dosyc regularnie korzystmy z ich usług.
Do tej pory współpraca układała się bardzo dobrze.
Aż do wczoraj. Na arenie pojawił się kolega Peter (czytaj Piotr), który od
kilku lat mieszka w Niemczech. Pomijam fakt, iż porozumiewac się z nim można
jedynie po niemiecku (co można zrozumiec - może takie zwyczaje panują u nich
w firmie), ale to że powiedział koleżance, że ma popracowac nad wymową
uważamy z lekką przesadę. Zrobił to bardzo złośliwie, KAŻDE zdanie
wypowiedziane przez Anię, było przez niego komentowane ( w stylu "żle
akcentujesz ten wyraz"). Dziewczyna naprawdę świetnie mówi po niemiecku,
piszę bezbłędnie, co wielokrotnie było podziwiane przez RODOWITYCH Niemców, a
tu jakiś Peter sorry Piotrus spod Olsztyna poprawia jej wymowę.
A wy jakie macie doświadczenia w kontaktach z "polskimi Niemcami" ?
Pozdrawiam
Pati