jak to jest

01.12.05, 21:28
Mam pytanie do osób które od lat mieszkają w Niemczech
Jak Niemcy traktują Polaków, jak z nimi rozmawiają jak zachowują w pracy.
Nie mówię tu o pracy fizycnzej typu: budowlaniec, płytkarz, kierowca itp.
Jak to jest kiedy pracuje się np. w banku jako kasjer czy kierownik w jakiejś
firmie.
    • kokolores Re: jak to jest 01.12.05, 21:31
      Twoje pytanie nadaje sie raczej dla tego forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10001
      Pozdrawiam z Niemiec :o))
      Koko
    • bettina75 Re: jak to jest 01.12.05, 21:33
      Niemcy to tez ludzie:))
      Jest calkiem fajnie, wszyscy sa do Ciebie tak mili, jak Ty bedziesz dla nich mily:)
      • spioch-6 Re: jak to jest 01.12.05, 21:41
        Bo zastanwiam się tak naprawdę nad przyczyną dla której Niemcy niezgodzili się
        na możliwość zatrudniania obywateli nowych państw UE.
        • kokolores Re: jak to jest 01.12.05, 21:45
          Bo sie boja ,ze nie beda mieli pracy!!Poprostu Polacy pracuja za duzo mniej!!!
          W Niemczech tez jest bezrobocie.
          :o)
          Koko
          • spioch-6 Re: jak to jest 01.12.05, 21:49
            To ja powiem tak. Pracowałem w Irlandii za tą samą stawkę co Irlandczyk, Anglik,
            Szkotka i Amerykanka. Nie było problemów. Wszedłem na miejsce które było wolne.
            • Gość: ich ponieważ są to państwa otwarte... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 01.12.05, 23:08
              i cudzoziemiec nie powoduje otwarcia buzi!
    • Gość: ich im wyższy poziom to nie ma różnic! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 01.12.05, 23:06
      poziom = IQ
      • Gość: jecki zaczynam sie zastanawiac, czy aby IP: *.pools.arcor-ip.net 01.12.05, 23:08
        nie potrzebujesz korepetycji z gramatyki (polskiej)... :-)
        j.
        • Gość: ich możliwe! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 01.12.05, 23:09
          • spioch-6 Re: możliwe! 02.12.05, 10:20
            Wiem z moją gramatyką zawsze było coś nie do końca dobrze:)
            Chciałbym np. pracować w Niemczech jako optyk, bo taki mam zawód.
            Nie chcę zostawaćtam na zawsze czy 10 lat,tyko na kilka miesięcy abym mógł
            poznać terminologię miasto w którym bym mieszkał.
            I nie celach zarobkowych a raczej turystyczno-poznawczych.

            To raczej nie realne jest przy obecnym podejściu Niemców do sprawy.
            • bettina75 Re: możliwe! 02.12.05, 10:53
              Wydaje mi sie, ze w dzisiejszych Niemczech masz mala szanse na zdobycie pracy,
              bo jezyk jest super wazny. Ponadto przy tak wielkim bezrobociu wsrod Niemcow,
              nie mozesz sie dziwic, ze nikt Cie nie przyjmie do pracy, chyba, ze mialbys
              jakies znajomosci.
            • Gość: mamusia Re: możliwe! IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 02.12.05, 11:04
              mam kolege polaka, ktory zrobil w niemczech kariere, bo byl i jest w swoim
              zawodzie b.dobry.
              obecnie na wysokim stanowisku uczestniczy w decyzjach personalnych i byl ze mna
              szczery (moja przyjaciolka szukala pracy): jesli dostaje 250 podan (na dosc
              skromne stanowisko, taki teraz mamy rynek pracy) to po pierwsze odrzucaja
              cudzoziemcow i bezrobotnych.
              ja w pracy bylam traktowana zawsze wg osiagniec i zaangazowania. to raczej
              prywatnie (np. w tzw. Krabbelgruppe z moim synkiem) mam czesto wrazenie, ze
              traktuje sie mnie tak przesadnie milo, ze az z gory. czesto tez spotykam sie ze
              zdziwieniem, jesli rozmowa zejdzie na temat wyksztalcenia i kwalifikacji
              zawodowych i okazuje sie, ze nie jakis prostak przygruchal sobie biedna polke
              do prowadzenia gospodarstwa.
              moja mama ma male mieszkanie w krakowie, pomimo to zabieramy tam na swieta moja
              (skadinad przemila) tesciowa, bo inaczej mi nie uwierzy, ze krakow to
              dziedzictwo swiatowej kultury.
              jestem przewrazliwiona? chyba nie, jednak wygodnie mi sie tu zyje.
              • chopin_m Re: możliwe! 02.12.05, 14:08
                Gość portalu: mamusia napisał(a):


                > jestem przewrazliwiona?

                Chyba jednak tak.

                Nalezaloby moze zaczac od tego, ze jedna czwarta mieszkancow Niemiec to nie sa
                Niemcy etniczni (nie mylic z obcokrajowcami).

                Przy przyjmowaniu do pracy nikogo nie interesuje Twoje pochodzenie, lecz
                kwalifikacje i doswiadczenie. w zadnej ze znanych mi firm nie pyta sie
                kandydata o obywatelstwo.
                Podobnie zreszta jak przy kupnie ziemi, nieruchomosci lub firmy w zadnym
                momencie nie jest wazne czy jestes Niemcem.

                Obcokrajowcy (w tym rowniez Polacy) pracuja na roznych stanowiskach do
                najwyzszych wlacznie majac czesto wielu Niemcow za podwladnych.
                Wbrew polskiej propagandzie Niemcow nie interesuje Twoj paszport ani
                pochodzenie.

                Wiele nieporozumien powoduje fakt, ze wielu wyksztalconych Polakow podejmujac
                fizyczne prace sezonowe w Niemczech styka sie z ludzmi o daleko nizszym
                poziomie intelektualnym - stad powstaja pozniej w Polsce czesto niepochlebne
                opinie o tych kontaktach.
                Polacy obracajacy sie w swoich normalnych sferach takich problemow nie maja.

                Kolezanka jezdzac autem czasem jest otrabiona przez innych kierowcow. Twierdzi,
                ze to dlatego bo jest Polka. Nie widzi, ze po prostu jezdzi jak d..pa (auto
                oczywiscie na niemieckich numerach).
                • spioch-6 Re: możliwe! 02.12.05, 17:38
                  Skoro tak, to może jednak spróbuje swoich sił jako optyk-optometrysta (omc
                  inżynier). Jest to dość szczególnych fach więc może nia ma tylu chętnych, po za
                  tym Niemcy to kolebka nowoczesnej optyki już od XIX wieku (Jena,
                  Zeiss,Hellbracht itp)

                  Tylko ten niemiecki, jakoś sobie poradzę (poradziłem z angielskim to i z
                  niemieckim też).

                  A swoją romowę w Iralndii w sprawie pracy zacząłem od tego że szefowi powiedziałem:

                  -Wie pan, jeśli pan mam mnie zatrudnić zwalnijąc kogoś z pracy to ja jej
                  niechcę, nie chce zarabiać na czyimś nieszczęściu.

                  Może to dziwne ale prace dostałem od ręki.
                  • Gość: Kramer Re: niemożliwe! IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.05, 18:02
                    Nie badz naiwny, sadziles, ze Irlandczyk wyspowiada sie przed toba?
                    Wzial cie bo byles tanszy od miejscowych.

                    Wyjatkiem sa sytuacje, gdzie jest zdecydowany deficyt w konkretnej branzy.
                    • spioch-6 Re: niemożliwe! 02.12.05, 18:17
                      Kramer, dostawałem te same pieniądze co reszta pracowników co też mnie zdziwiło.
                      A wiem to na podstawie listy płac którą podpisywałem i widziałem jednocześnie
                      wysokość zarobków innych osób.

                      Czy Niemcom płacą więcej niż Polakom na tych samych stanowiskach?
                • Gość: mamusia Re: możliwe! IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 02.12.05, 19:07
                  pewnie, ze nie musza pytac o obywatelstwo, ono stoi jak wol w cv ;-))
                  i oczywiscie, ze kwalifikacje sa najwazniejsze. tylko zeby bedac polakiem/polka
                  dostac prace na stanowisku asystentki w dz. marketingu trzeba sie wykazac
                  praktyka zawodowa i obsluga SAP, gdy normalnie rzecz biorac jest to praca dla
                  swiezynki zaraz po studiach. swego czasu chcac przeniesc sie do siedziby
                  koncernu z polskiej filii zaczynalabym tam wlasnie jako asystentka, chociaz
                  bylam juz brand managerem. za to jak juz cie chca to wynagrodzenie jest sprawa
                  negocjacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja