18.03.09, 11:54
Witam kochani, to znowu ja, wiem wiem, zamieczam Was swoimi
pytaniami...

Tym razem chodzi mi o akcent. Czy jest mozliwe ze ktos, nigdy nie
bedzie mowil "z akcentem" w jezyku niemieckim? Mam kolezanke ktora
spedzila w Niemczech rok, pozniej znwou wyjechala na 3 miesiacu a w
ogole nie slychac u niej akcentu. Ja bylam w tym kraju jakies 5
miesiecy no i trszke pomoglo, jednak moj akcent pozostawia ejszcze
wiele do zyczenia. Czy mozliwe ejst "wyuczyc" sie akcentu
samodzielnie? Np sluchajac bardzo czesto niemieckiego radia,
niemieckich piosenek, ogladac filmy niemieckie...
Nie wiem, macie moze jakeis wskazowki? A moze powinnam sie pogodzic
z tym, ze moj akcent bedzie juz zawsze taki czysto polski?
Co o tym myslicie?
Pozdrawiam i dziekuje za wszelkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus Re: akcent 18.03.09, 12:11
      wszystko jesz mozliwe, ludzie maja rozny sluch, roznie sie ucza.
      Co do Twojej kolezanki - moze Ty ja zbyt dobrze oceniasz?
      mnie sie czesto zdarza, ze spotykam ludzi, ktorzy usiluja staranna wymowa zataic
      rozne kacenty - rosyjski czy poludniowonimiekci i nagle bach, jedno slowo, a tu
      osoba nagle je miekko wymawia (palatalizacja) albo ktos przeciaga na
      poludniowoniemiecki sposob o w slowie Mord (Muord tak mniej wiecej) i juz po
      zabawie.
      Juz wiadomo, z kim ma sie do czynienia.
      Albo mowi bez akcentu, a nagle przy nazwach geograficznych albo postaciach z
      greckiej mitologii ma obcy akcent i tez po sprawie.

      Akcentem sie nie przejmuj, im mniej o nim myslisz, tym szybciej sie go
      pozbedziesz (no, nie do konca:))
      • nadia1987 Re: akcent 18.03.09, 12:38
        co do tej kolezanki, chodzilo mi o to, iz mimo ze siedziala jakis
        czas w Niemczech w ogole nie slychac u niej akcentru niemieckiego!
        Powiedzialabym nawet iz mowi gorzej niz ludzie, ktorzy nigdy w zyciu
        nie byli w Niemczech....
        • znana.jako.ggigus zle zrozumialam 18.03.09, 15:05
          no to ma kiepski sluch, zdarza sie.
        • jecki.p a czemu to, 18.03.09, 18:17
          qrwa, ma byc slychac niemiecki akcent, kiedy mowi po polsku ???!!!
          :-)
          j.
          • nadia1987 Re: a czemu to, 18.03.09, 19:21
            Jecki oczywisie ze nie, nie popadajmy w paranoje:p :) Chodzi mi o
            to, ze nie ma akcentu(niemieckiego), gdy mowi po niemiecku. Nic a
            nic.
            • jecki.p to zupelnie inaczej niz u mnie: 18.03.09, 20:07
              kiedy mowie w Polsce po francusku - slychac niemiecki,
              w Niemczech po polsku - slychac estonski,
              w Estonii nie slychac zwykle nic, bo taidetud basikarind zapycham sie notorycznie...
              :-))
              j.
              • annajustyna Re: to zupelnie inaczej niz u mnie: 19.03.09, 08:52
                A jak mowisz po polsku, to slychac jaki?
                • jecki.p otworz patrzalki, dzidzia ! 19.03.09, 17:32
                  :-)
                  j.
                  • annajustyna Re: otworz patrzalki, dzidzia ! 20.03.09, 16:34
                    Akcent slyszy sie poprzez nadzad sluchu, nie wzrokiem.
                    • jecki.p jaaaanz sischerrrr 20.03.09, 18:43
                      hältst du solche Platitüden für rhetorische Brillanz...

                      j.
            • realdirect2 to dobrze, ze nie slychac akcentu, 18.03.09, 22:18
              znaczy sie mowi akzentfrei.
    • saksalainen Łell, äkschly... 22.03.09, 03:48
      Vera Birkenbihl (w ksiazce "Sprachen lernen leichtgemacht" - po polsku tez jest, ale nie pamietam tytułu), pisze ze najlepiej uczyc sie z radia, TV, kaset (czy płyt) jezykowych i od autochtonow - ale nie w grupie z rodakami. Uczac sie w grupie ze swoimi, gdzie wszyscy popełniaja podobne błedy, automatycznie powielasz te błedy.

      Jeden "trick" z tej ksiazki: Kupujesz nagranie, niekoniecznie kurs jezykowy, moze byc czytana powiesc, słuchowisko. Najlepiej jesli czytajacy jest tej samej płci co Ty, i wazne zeby głos Ci sie podobał.
      Jezeli masz powiesc, tym lepiej, kupujesz jeszcze w formie tekstowej (w przeciwnym razie musisz kawałek spisac z nagrania). Zreszta moze jedno i drugie znajdziesz gdzies w necie do sciagniecia, nie wiem nie probowałem.

      A metoda jest taka: Właczasz nagranie i jednoczesnie czytasz na głos tekst. I dopasowujesz melodie głosu, długosc głosek, modulacje dokładnie do nagrania. Nie chodzi o to zeby "przerobic" cała powiesc, na poczatek wystarczy kilka zdan.
      • tawananna Re: Łell, äkschly... 31.03.09, 23:41
        Można też powtarzać zdania po nagraniu (jeśli ktoś tak woli). Dobrze sprawdzają się zwłaszcza dialogi (można wziąć nagrania z jakiegoś średniozaawansowanego kusu językowego). Czasem pomaga nagranie się i odsłuchiwanie (najpierw jeszcze raz oryginał, potem własny głos) - przynajmniej część błędów można wysłyszeć, zwłaszcza jeśli jest się już z językiem osłuchanym.

        Warto skupić się w ten sposób na wymowie - bo samo osłuchanie się z językiem, choćby i bardzo intensywne, zwykle nie wystarcza, z wyjątkiem tych, którzy mają do wymowy talent.
        • saksalainen Nie można ;) 02.04.09, 01:06
          tawananna napisała:

          > Można też powtarzać zdania po nagraniu

          To tradycyjna metoda - ale nie daje nawet w ułamku takiego efektu jak mowienie razem z nagraniem.

          Kazdy jezyk ma własna długosc głosek i własna melodie. Mowiac razem z nagraniem, natychmiast słyszysz roznice i ja korygujesz - powtarzanie potem to juz nie to.
          • tawananna Re: Nie można ;) 03.04.09, 21:07
            > To tradycyjna metoda - ale nie daje nawet w ułamku takiego efektu
            > jak mowienie
            > razem z nagraniem.

            Myślę, że to kwestia indywidualna - próbowałam mówienia z nagraniem (przez pewien czas nawet z kursem w metodzie Birkenbihl - francuski) i jednak bardziej zadowolona byłam z efektów tradycyjnego powtarzania.

            > Kazdy jezyk ma własna długosc głosek i własna melodie. Mowiac razem z nagraniem
            > , natychmiast słyszysz roznice i ja korygujesz - powtarzanie potem to juz nie t
            > o.

            Do ćwiczenia tego na pewno mówienie z nagraniem jest świetne. Natomiast nie zawsze pomaga np. w odpowiedniej wymowie (jakościowej) danej głoski.

            Co kto lubi - grunt, żeby przynosiło efekty i żeby było ćwiczone systematycznie.
        • pisma111 Re: Łell, äkschly... 25.04.09, 15:02
          Mam córkę w wieku 10 lat, od piątego roku życia słucha i ogląda bajki po
          niemiecku, mówi bez akcentu. Niemcy dziwią się że nie uczyła sie nigdy
          niemieckiego. Znajoma Niemka z Deutsche Schule twierdzi że musi mieć szczególne
          zdolności. A ja twierdzę że emocje odgrywają ogromną rolę i uczysz się gdy
          jesteś "przesiąknięta" językiem, gdy oglądasz to co lubisz. U mnie słychać
          polski akcent, ale się tym niezbyt przejmuję, co nie znaczy że się nie staram,
          (w końcu jestem Polką) i chociaż w Niemczech bywałam dużo razy, nie były to
          pobyty dłuższe niż 1-2 tygodnie. Niemniej jednak staram się moim dzieciom
          stworzyć warunki do częstego kontaktu z językiem. Telewizja odgrywa w tym też
          potężną rolę.
    • skruszel Re: akcent 02.04.09, 03:42
      Mylisz wymowę z akcentem. Reguły niemieckiej akcentuacji są dość proste i łatwo
      się ich nauczyć. Gorzej z wymową, realizacją poszczególnych głosek,
      charakterystyczną melodią słów i zdań.
      Powyżej 15 roku życia praktycznie nie do opanowania (choć znam jedną osobę,
      którą zamieszkała w Niemczech w wieku 19 lat i wiem, że Niemcy słuchając tej
      osoby nie mają pojęcia, że rozmawiają z Polką.

      Pozdrawiam
      Andrzej

      ================

      www.deutsche-sprache.za.pl/niemiecki.php
      www.deutsche-sprache.za.pl/
      www.deutsche-sprache.prv.pl/niemiecki.php
      www.deutsche-sprache.prv.pl/
      www.eling.pl/
      • saksalainen Eeetam, da sie, to kwestia metody 02.04.09, 21:01
        skruszel napisał:

        > Gorzej z wymową, realizacją poszczególnych głosek,
        > charakterystyczną melodią słów i zdań.
        > Powyżej 15 roku życia praktycznie nie do opanowania

        Jak najbardziej do opanowania :)

        Kwestia metody. Uczac sie w grupie rodakow wymowy nie opanujemy nigdy (nawet jezeli mamy mniej niz 15 lat) - uczac sie wyłacznie od autochtonow i z nagran, mozna opanowac ja stosunkowo szybko.
        • tawananna Re: Eeetam, da sie, to kwestia metody 03.04.09, 21:12
          Zgadzam się - też uważam, że to jak bardziej do opanowania, przy użyciu odpowiedniej metody (i może pewnym minimum indywidualnych predyspozycji).

          Nauka w grupie rodaków daje najgorsze efekty, bo osłuchujemy się dokładnie z tymi błędami, które sami popełniamy - w związku z czym przestajemy je wręcz słyszeć.
        • skruszel E tam, sofistyka... 09.04.09, 23:55
          saksalainen napisał:

          > skruszel napisał:
          >
          > > Gorzej z wymową, realizacją poszczególnych głosek,
          > > charakterystyczną melodią słów i zdań.
          > > Powyżej 15 roku życia praktycznie nie do opanowania
          >
          > Jak najbardziej do opanowania :)
          >
          > Kwestia metody. Uczac sie w grupie rodakow wymowy nie opanujemy
          nigdy (nawet je
          > zeli mamy mniej niz 15 lat) - uczac sie wyłacznie od autochtonow i
          z nagran, mo
          > zna opanowac ja stosunkowo szybko.
          >
          >

          Kwestia metody? Ot tak, "se" rzucił "metoda" i radośnieje. ;-)
          Otóż przeczą temu właśnie metodyka (glottodydaktyka) wraz z
          psycholingwistyką. Nauki, dla których "metoda" to rdzeń, kość i sól
          rozważań i badań.

          www.trans-ling.pl/
    • kurdelebele sraty taty 25.04.09, 21:48
      a ty powaznie masz takie wybitne wyniki na studiach, ze masz czas zajmowac sie
      takimi chimerami jak idealna wymowa? to tylko pogratulowac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka