Gość: PunkRockStar
IP: *.chello.pl
24.08.04, 12:19
Jestem z moim chłopakiem od jakiegoś czasu. Na początku było słodko i w
ogóle...
Jednak teraz to wygląda tak - mogę siedziec całe dnie na gg, on z resztą też,
ale nie odezwie się do mnie zbyt często. Powód prosty - świat internetu
pochłania go zupełnie. Tak samo żarty z netowymi kumplami :/ Nasze spotkania
ostatnio ograniczają się do spotkań także ze znajomymi. A wtedy - nie
cmoknie, nie przytuli, żadko pogada ze mną. Potem ma do mnie wyrzuty, że
patrze na niego wzrokiem sieroty.
Często zwracałam mu uwage, że czuje się ignorowana i za mało okazuje mi
uczucia, ale za każdym razem wybuchała kłótnia, potem było znowu słodko i
znowu to samo :| Za każdym razem jak tak bhyło mówiłam sobie, że już
wystarczy czegoś takiego. Teraz zaczynam mieć to tak samo w dupie jak on.
Cierpie, bo on nie odczuwa potrzeby kontaktu ze mną. Co mam zrobić, by było
inaczej? Bo zależy mi na nim tak naprawde. Dla niego zerwałam znajomości z
kumplami punkami i hipami, bo ich nie znosił(banda ćpających wariatów). A z
nim nie mam o czym pogadać. Bo on tylko komputery i komputery. Po co się tak
poświęcam?
Ale jednak proszę o radę. Chciałabym, by wszystko między mną a nim było ok,
bo ja go kocham.