Dodaj do ulubionych

On ma mnie w dupie

IP: *.chello.pl 24.08.04, 12:19
Jestem z moim chłopakiem od jakiegoś czasu. Na początku było słodko i w
ogóle...
Jednak teraz to wygląda tak - mogę siedziec całe dnie na gg, on z resztą też,
ale nie odezwie się do mnie zbyt często. Powód prosty - świat internetu
pochłania go zupełnie. Tak samo żarty z netowymi kumplami :/ Nasze spotkania
ostatnio ograniczają się do spotkań także ze znajomymi. A wtedy - nie
cmoknie, nie przytuli, żadko pogada ze mną. Potem ma do mnie wyrzuty, że
patrze na niego wzrokiem sieroty.
Często zwracałam mu uwage, że czuje się ignorowana i za mało okazuje mi
uczucia, ale za każdym razem wybuchała kłótnia, potem było znowu słodko i
znowu to samo :| Za każdym razem jak tak bhyło mówiłam sobie, że już
wystarczy czegoś takiego. Teraz zaczynam mieć to tak samo w dupie jak on.

Cierpie, bo on nie odczuwa potrzeby kontaktu ze mną. Co mam zrobić, by było
inaczej? Bo zależy mi na nim tak naprawde. Dla niego zerwałam znajomości z
kumplami punkami i hipami, bo ich nie znosił(banda ćpających wariatów). A z
nim nie mam o czym pogadać. Bo on tylko komputery i komputery. Po co się tak
poświęcam?

Ale jednak proszę o radę. Chciałabym, by wszystko między mną a nim było ok,
bo ja go kocham.
Obserwuj wątek
    • bussiness Re: On ma mnie w dupie 24.08.04, 12:22
      wspolczucia. Jesli facet nie odczuwa potrzeby kontaktu z Toba to niestety
      niewiele mozesz zrobic, a patrzenie an niego oczami sieroty raczej nie poprawi
      sytuacji. Jesli woli komp niz Ciebie to cos z nim nie tak. Pogadaj z nim
      powaznie a jak to nic nie da to znajdz kogos innego, kto bedzie wart uczucia.
      Poza tym co to za zwiazek w ktorym nie ma sie o czym rozmawiac? Wracaj do
      punkow i hipow.
      • Gość: nie samocha Re: On ma mnie w dupie IP: 213.76.174.* 24.08.04, 12:34
        bussiness ma rację!!!
    • Gość: Niewesoła Zdarzaja się tacy ONI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:54
      Wiesz co mnie w Twoim liscie otwartym najbardziej uderzyło? Że piszesz o moim
      życiu!!! Moja droga już się zakończyła. Nie zniosę więcej lekceważenia mnie,
      moich potrzeb, moich słów, nie bede się więcej upokażać prosząc o
      zainteresowanie, chwile uwagi, przytulenie... To nie ma sensu... Wiem jak
      to "boli" gdy ignoruje ktos kto powinien byc bliski. Cóż nadchodzi moment, że
      mówimy sobie dość. A jeśli faktycznie (jak ja) próbowałaś cos zmienić,
      walczyłaś o bycie szczęsliwą, az poległaś w obojetnosci to w końcu przyjdzie
      czas na rozstanie... Zanim wyruszysz w drogę sprawdz czy pakujesz rzeczy do
      właściwej walizki. Albo prościej- SPRAWDZ GRUNT ZANIM ZACZNIESZ BUDOWAC !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka